Gosia Rdest powalczy na holenderskim torze Assen!
Gosia Rdest w najbliższy weekend powalczy o punkty na holenderskim torze Assen. Piąta runda W Series po raz pierwszy złoży się z dwóch startów – w niedzielę odbędzie się drugi, dodatkowy wyścig sprinterski.
Świetne tempo na treningach i w kwalifikacjach na Norisringu pokazało, że Gosia Rdest jest w stanie walczyć z czołówką W Series. Najbliższa okazja na dobry wynik już w ten weekend. Najlepsze zawodniczki świata będą rywalizować na torze w holenderskim Assen. – Moim celem zdecydowanie są punkty – zapowiada jedyna Polka w mistrzostwach. Transmisja z sobotniego wyścigu na Eleven Sports 3 od godz. 16:05.
Do końca pierwszych w historii mistrzostw W Series zostały już tylko dwie rundy. Forma i tempo Gosi Rdest rośnie, czego dowodem były wysokie miejsca na treningach i w kwalifikacjach poprzedniej rundy, rozgrywanej na Norisring. W samym wyścigu zabrakło szczęścia, ale czasy osiągane na niemieckim torze dają powody do optymizmu przed najbliższą rundą w Assen.
– Wraz z końcówką sezonu kalendarz W Series przyspiesza tempo i po krótkiej przerwie wracamy do ścigania się. Tym razem w holenderskim Assen, czyli swego rodzaju mekce dla motocyklistów. Nigdy wcześniej nie ścigałam się na tym obiekcie, poznawałam go tylko poprzez jazdy na symulatorze. W czwartek znów rozpoczniemy od symulatora i chcę ten czas wykorzystać w 100 procentach – mówi Gosia Rdest. – Po słodko-gorzkim występie na Norisringu i bardzo dobrym tempie jestem pełna optymizmu i liczę, że pokażę to dobre tempo również w Assen. Cel na ten weekend to zdecydowanie punkty, które pomogą mi wspiąć się w klasyfikacji generalnej – zapowiada.
Arena TT Circuit Assen ma bogatą historię, sięgającą 1925 roku. Obiekt miał wówczas aż 28,57 km, prowadził przez okoliczne wsie, a jego nawierzchnię stanowiła ceglana droga. Dziś tor liczy 4,555 m i składa się zarówno z szybkich odcinków, jak i wymagających technicznie sekcji z gwałtownymi zmianami kierunku jazdy. To prawdziwa legenda wyścigów motocyklowych, obecna w kalendarzu MotoGP od 1949 roku. Rozgrywane tu były również rundy Superleague Formula, Champ Car World Series, a w tym roku także DTM.
W Assen po raz pierwszy w historii W Series zobaczymy aż dwa starty. W niedzielę, która do tej pory była zarezerwowana na treningi na symulatorze i zajęcia fitness, odbędzie się dodatkowy wyścig sprinterski. Zawodniczki wystartują w nim w kolejności odwrotnej do miejsc zajętych w pierwszym wyścigu, co gwarantuje duże emocje. – Organizatorzy postanowili jeszcze bardziej efektywnie zaaranżować nasz czas i w niedzielę mamy ponadprogramowe zawody. Będzie to sprawdzenie pewnych rozwiązań, które być może zostaną uwzględnione w przyszłorocznych mistrzostwach W Series – tłumaczy Gosia Rdest.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: