Gosia Rdest gotowa na wyścig na torze Lausitz

Po miesięcznej przerwie zawodnicy rywalizujący w Volkswagen Castrol Cup spotkają się na  niemieckim torze Lausitz, gdzie zostanie rozegrana druga runda międzynarodowego serialu wyścigowego. Jedyna kobieta w stawce, Gosia Rdest, ostatnie tygodnie poświęciła na przygotowanie fizyczne, poznawała też tor na symulatorach iZone Drivers Performance w Silverstone.

Gosia Rdest: Na wyścig na Lausitz wyjeżdżam z pozytywnym nastawieniem. Miniony miesiąc przepracowałam solidnie i mam nadzieję, że efekty tej pracy będą widoczne na zawodach. W najbliższy weekend ma być słonecznie i gorąco, czyli tak jak lubię. Przez ostatnie tygodnie skupiałam się przede wszystkim na przygotowaniach fizycznych i treningach na symulatorach. Podczas codziennych treningów na siłowni ćwiczyłam w specjalnej masce ograniczającej dopływ tlenu, co symulowało warunki panujące w samochodzie podczas wyścigu w wysokiej temperaturze. Odwiedziłam też po raz kolejny iZone Drivers Performance na torze Silverstone, gdzie na symulatorze, pod okiem doświadczonych kierowców poznawałam tor Lausitz. Podczas tych symulacji kierowca jest poddawany przeciążeniem podobnym do tych panujących podczas wyścigu. Miałam już okazję ścigać się na torze Lausitz, dwa lata temu jeździłam tam formułą podczas zawodów BMW Talents Cup, jednak były one rozgrywane na dłuższej nitce.

Po pierwszej rundzie VWCC Gosia Rdest zajmuje 10 miejsce w klasyfikacji generalnej pucharu. Do rywalizacji zgłoszonych jest 22 zawodników z 8 krajów.

Małgorzata Rdest
fot. Volkswagen

Gosia Rdest: Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona poziomem rywalizacji w tegorocznym VWCC. Na Hungaroringu w pierwszej dziesiątce było bardzo kontaktowo. Pierwszy wyścig potwierdził moje przypuszczenia, że Jeffrey Kruger może sporo zamieszać w czołówce. Byłam też bardzo ciekawa jak wypadnie Jonas Genzilis. Wiedziałam, że to szybki zawodnik i rzeczywiście, świetnie się odnalazł. Polscy kierowcy też nie odpuszczają, jadą bardzo szybko i widać, że pod nieobecność Mateusza Lisowskiego, który w ubiegłym roku zdominował serial, chcą pokazać się z jak najlepszej strony. Przed nami na pewno nie jeden ciekawy wyścig!

Gosia Rdest urodziła się w 1993 roku w Żyrardowie. Swoją przygodę ze sporem motorowym rozpoczynała od kartingu. W sezonie 2011 wywalczyła tytuł Mistrza Polski w klasie KF2. Swoich sił próbowała też we włoskiej lidze kartingowej, gdzie wywalczyła m.in. pierwsze miejsce w 21 Trofeo d’Autunno w kategorii KF2 oraz trzecie miejsce w czwartej rundzie Mistrzostw Włoch, również w kategorii KF2. W sezonie 2012 Gosia rywalizowała w BRDC Formula 4 – brytyjskich mistrzostwach Formuły 4, gdzie była jedyną kobietą w stawce, a sezon ukończyła z nagrodą Who Zooms Award za największą ilość wyprzedzeń w sezonie. Na swoim koncie odnotowała aż siedemdziesiąt dwa udane ataki na rywali. Jako jedna z 12 kobiet została zaproszona przez VW Motorsport i Komisję Kobiet w Motosporcie FIA na eliminacjację Pucharu Scirocco R-Cup. Jej autorytetem jest Aryton Senna, a wielkim sportowym celem – zostać pierwszą Polką startującą w wyścigach Formuły 1.

Gosię Rdest w sezonie 2014 wspierają: Castrol Polska, firmy  EMKA S.A. i  EMKA TRANS oraz Chrono Online – dystrybutor zegarków Epos.

Volkswagen Castrol Cup to międzynarodowy cykl wyścigowy organizowany przez Volkswagen Racing Polska i Volkswagen Group Polska. Zawodnicy rywalizują w Volkswagenach Golfach GTI przygotowanych w identycznej specyfikacji. Najbliższa runda zostanie rozegrana na torze Lausitz położonym we wschodnich Niemczech niedaleko miejscowości Klettwitz. Zawody rozpoczną się w piątek, 23 maja od  dwóch 30-minutowych sesji treningowych. Na sobotę, na 8:30 zaplanowana jest półgodzinna sesja kwalifikacyjna, a na 14:50 pierwszy wyścig, podczas którego zawodnicy będą mieli za zadanie pokonać 15 okrążeń. Drugi wyścig odbędzie się w niedzielę, 25 maja o 14:30.

Najnowsze

Najmilszych ludzi spotkasz na motocyklach Honda

Przeciwstawiając się uproszczonemu i często fałszywemu obrazowi motocykla i motocyklisty, Honda w Polsce postanowiła coś z tym zrobić...

Motocykle i motocykliści to nieodłączny element drogowego krajobrazu, który wbrew stereotypom, ułatwia życie innym użytkownikom dróg. Chociażby dlatego, że dzięki jednośladom ulice są mniej zakorkowane, droga do pracy krótsza, a emisja gazów niższa. Nie wszyscy w Polsce patrzą na motocykle w ten sposób, wielu osobom kojarzą się oni jedynie z nieodpowiedzialnymi szaleńcami łamiącymi ograniczenia prędkości i pędzącymi na jednym kole. To efekt stereotypów, w których utrwalaniu często pomagają też najróżniejsze media.

Podobne problemy z wizerunkiem motocyklistów widoczne były w Ameryce, w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku, gdzie człowiek na motocyklu traktowany był jak wyrzutek społeczeństwa. Soichiro Honda (założyciel Honda Motor Co, Ltd) postawił sobie za cel zmianę tej sytuacji. Tak powstała słynna, bardzo udana kampania „you meet the nicest people on a Honda” (najmilszych ludzi spotkasz na Hondzie). Reklamy przedstawiały rodziców z dziećmi, młode pary i innych szanowanych członków społeczeństwa, w odniesieniu do „najmilszych ludzi”, korzystających z motocykli Hondy w najróżniejszych sytuacjach.

Honda VFR1200F
fot. Honda

Obecnie polski oddział japońskiej marki, postanowił powrócić do tego hasła i promuje je m.in. swoich reklamach, czy na stronie internetowej, dokładając wszelkich starań w walce z krzywdzącymi motocyklistów stereotypami. Honda w Polsce oferując bardzo szeroką gamę motocykli, obejmującą również skutery do 125 cm3, które niebawem będą również dostępne dla posiadaczy prawa jazdy kategorii B, pragnie nieść radość z jazdy motocyklem jak największej części naszego społeczeństwa.

Stateczni mężczyźni, często w sile wieku, odpowiedzialni ojcowie a nawet dziadkowie,  coraz częściej wolny czas pragną spędzać na dwóch kołach, przy akompaniamencie przyjemnie mruczącego silnika. Dla relaksu lub z chęci przeżycia niezapomnianej przygody, wsiadają na motocykle i po prostu ruszają przed siebie.

Zabiegani biznesmeni oszczędzają czas i unikają korków dzięki miejskim motocyklom bądź skuterom, których coraz więcej pojawia się na parkingach przed korporacyjnymi wieżowcami w centrach miast. Także uczniowie i studenci coraz częściej wybierają tanie w zakupie i obsłudze jednoślady jako swój pierwszy środek transportu.  Młodzi ludzie dają upust swoim kreatywnym pasjom wsiadając na maszyny sportowe i ruszając na tor, marzą o sportowej karierze na miarę mistrza Hondy, Marca Marqueza. Z jakiegoś powodu jednak mało osób o tym mówi i przestawia sytuację w taki właśnie sposób.

Bo choć w każdej grupie społecznej znaleźć można czarne owce, po krótkiej obserwacji okazuje się, że motocykle to wcale nie domena tych nieodpowiedzialnych. Na motocyklach jeżdżą dziś prawie wszyscy, a najmilszych z nich spotkasz właśnie na Hondzie.

Najnowsze

Harley Davidson 750 i Kapitan Ameryka razem na ekranie

Bohaterem filmu będzie Harley-Davidson 750 Street.  Nie po raz pierwszy "wespół zespół" z Kapitanem Ameryką…

Scarlett Johanson podpisuje motocykl Harley-Davidson Street 750

O filmie ”Kapitan Ameryka: Zimowy żołnierz” pisaliśmy już w kontekście Scarlett Johanson i prowadzonego przez nią w tej produkcji modelu Corvette Stingray tutaj.

Poprzednia część przygód naszego superbohatera (”Kapitan Ameryka: Pierwsze starcie”)  rozgrywała się w roku 1939. Już wtedy filmowy  Kapitan Ameryka miał do dyspozycji model  Harley-Davidson Cross Bones . W drugiej części (wciąż do zobaczenia w kinach), z racji przeniesienia się do bardziej współczesnych czasów – również motocykl uległ zmianie. Nie zmieniło się jedno – współpraca firm: Marvel Studios i Harley Davidson. Kapitan Ameryka pozostaje wierny marce HD.

Model, na który się przesiada to Harley-Davidson Street 750 (w Polsce we wrześniu).

Tak więc walka o sprawiedliwość i zwycięstwo dobra nad złem, będzie się odbywać w towarzystwie niezwykłej maszyny.

Dyrektor marketingu HD uważa, że Kapitan Ameryka jest doskonałym partnerem dla ich marki. Mają bowiem kilka cech wspólnych:  siłę,  umiłowanie wolności  i amerykański patriotyzm.

Jeżeli idzie o komiksowego Kapitana Amerykę, którego atrybutem jest strój w barwach USA, oraz tarcza z niezwykle wytrzymałego materiału o nazwie vibranium – to również on korzystał od początku swojej ”kariery” z motocykli  marki Harley Davidson.

Najnowszy obraz Marvel Studios wniesie więc w wasze życie nie tylko moc efektów specjalnych, ale także moc Harleya Davidsona. Rozrywki na seansie na pewno nie zabraknie. Zapraszamy do kin.

Z ciekawostek: fani, którzy uczestniczyli w jednym ze specjalnych hollywoodzkich eventów związanych z filmem i firmą HD mogli zobaczyć na żywo model 750-tki podpisany przez wszystkie gwiazdy wyżej wspomnianego filmu, który został chlubnie wykorzystany w celach charytatywnych.

 

Najnowsze

Zestawy naprawcze do opon motocyklowych – przegląd

Istnieje kilka sposobów na doraźne uszczelnienie opony, gdy w trasie zdarzy się nam złapać kapcia. Większość nie wymaga demontowania opony czy umiejętności technicznych, a pozwala na spokojne dojechanie do serwisu czy wulkanizacji.

– Zestawy dzielą się na takie, co służą do opon dętkowych i bezdętkowych. Pierwsze zawierają elementy potrzebne do łatania dętki, która jest montowana najczęściej w motocyklach ciężkich czy enduro. Natomiast dziurę w oponie bezdętkowej zaklejamy przy pomocy „sznurka”, kleju i szydełka.  Przy czym, zestaw jest o tyle lepszy, że nie zawiera preparatów klejo-pochodnych (które zaklejają również wentylek i nie pozwalają na ponowne dopompowanie) i nawet przy kolejnym kapciu, można przeprowadzić kolejną naprawę. To dobry zestaw także dla osób gustujących w jeździe off-road – opowiada nam Szymon Turfin, który dla Motocainy opisuje różnego rodzaju zestawy naprawcze do opon dostępne we wrocławskim sklepie strefagp.pl.

Fakty i mity o uszkodzeniach opon motocyklowychczytaj tu.

Najtańsze preparaty to tzw. dojazdówka w sprayu, czyli mieszanka klejów żywicznych i sprężonego powietrza. Po wykorzystaniu preparatu wg. instrukcji producenta, możemy spokojnie dojechać do serwisu opon. Jednak do tego typu rozwiązań powinniśmy mieć nóżkę centralną, by opona nie miała obciążeń.

Opony motocyklowe – wybór, eksploatacja, oznaczenia: kompendium wiedzy o oponach motocyklowych. Kliknij tu.

Na dalsze trasy i w miejsca, gdzie dostępność dętek czy opon jest mała – warto zainwestować w droższe zestawy z narzędziami, paroma nabojami i specjalnym zaworkiem, który pozwoli na dozowanie powietrza. Praktyczne zestawy wyprawowe to takie, które są skompresowane – zawierają mało miejsca, a jednocześnie posiadają wszechstronne narzędzia do obu typów opon.

Kompresor do opon motocyklowych

Są w sprzedaży również małe kompresorki, ładnie zapakowane, które możemy podpiąć do gniazda zapalniczki lub bezpośrednio do akumulatora. Mamy różne końcówki np. do opon, materacy, piłek – także zastosowanie ich jest wszechstronne.

Zestaw łatek do dętki

Przegląd produktów do naprawy opon w sklepie Strefa GP:

Zestaw łatek do dętki – 6 złotych

Czyli: wzmacniane z rozpływem łatki do naprawy dętek, środek wulkanizujący oraz metalowa tarka do czyszczenia uszkodzonego miejsca.

Zawartość:

– 2 łatki o średnicy 26.5 mm

– 2 łatki o średnicy 42.3 mm

– 2 łatki owalne 49.2 x 31.4 mm

– metalowa tarka

– klej

– plastikowe pudełko 5.8 x 8.3 cm

Zapasowe koło w spray’u K2 Tire Doctor 398 ml

Zapasowe koło w spray’u K2 Tire Doctor 398 ml – 24 złote

Preparat pompuje i uszczelnia przebite opony bez demontażu i używania narzędzi. Nie niszczy opony.

Sposób użycia:

 

1. Jadąc powoli ustawić oponę tak aby wentyl znajdował się dokładnie pionowo u góry.
2. Jeśli to możliwe usunąć przedmiot który spowodował przebicie. Nie stosować w przypadku bardzo dużych dziur, zniszczenia części opony lub gdy spadnie ona z obręczy.
3. Solidnie wkręcić końcówkę wężyka w wentyl opony.
4. Podnieść nasadkę u góry puszki, odwrócić puszkę do góry dnem i nacisnąć przycisk.  Opona zostanie uszczelniona i napompowana w ciągu 1 minuty. Opona powinna być pompowana do momentu, gdy obrzeż koła podniesie się z ziemi.
5. Odłączyć wężyk od zaworu opony.
6. Mimo, że opona może nie wydawać się całkowicie napompowana, od razu ruszyć, aby spowodować równomierne rozprzestrzenienie się uszczelniacza w oponie. Przejechać 5 km nie przekraczając 35 km/h, a następnie ponownie sprawdzić ciśnienie w oponie.
Zestaw naprawczy do opon Slime z kompresorem

Zestaw naprawczy do opon Slime z kompresorem – 100 złotych

Do reperacji opon bez konieczności odkręcania koła. Każdy zestaw zawiera wysokiej jakości uszczelniacz Slime oraz kompresor 12 V o różnej mocy. Maksymalna prędkość po aplikacji to 80 km/h, a środek pozostaje płynny, co może powodować nierównowagę lub drgania opony.

Sposób użycia:

1. Wykręć rdzeń zaworu używając czarnego, plastikowego klucza.

2. Podłącz przezroczysty wężyk między butelką a zaworem i wpuść zalecaną ilość uszczelniacza (1 koło = 1 uszczelniacz). Zaleca się noszenie okularów ochronnych na oczy podczas aplikacji uszczelniacza.

3. Wkręć rdzeń zaworu.

4. Napompuj koło do zalecanego ciśnienia. Po zakończeniu pompowania rusz pojazdem powoli, żeby rozprowadzić uszczelniacz w oponie. Po krótkim dystansie sprawdź ponownie koło.

Duży zestaw naprawczy do opon dętkowych i bezdętkowych

Duży zestaw naprawczy do opon dętkowych i bezdętkowych – 80 złotych

Zawartość:

– torba

– 3 naboje 16g ze skompresowanym CO2 do pompowania opony,

– aplikator do podłączenia naboi do zaworu opony

– łyżki do opon (2szt)

– świder do powiększania otworów

– przeciągacz do przeciągania sznura

– sznury wulkanizujący -5 szt

– łatki wulkanizujące

– klej

– nożyk

– tarka

– instrukcja w języku polskim

Duży zestaw naprawczy do opon dętkowych i bezdętkowych – zawartość
Mały zestaw naprawczy do opon bezdętkowych

Mały zestaw naprawczy do opon bezdętkowych – 40 złotych

Zawartość:

– 2 naboje ze skompresowanym CO2 do pompowania opony,

– adapter do wentyli

– świder do powiększania otworów

– przeciągacz do przeciągania sznura

– sznury wulkanizujący -5 szt

– instrukcja w języku polskim

WM Motor Mini Air – 70 złotych

Mały, przenośny kompresor w wygodnym futerale. Posiada czytelny manometr, przycisk startowy, latarkę i 2 komplety kabli (do akumulatora i gniazda zapalniczki).

Najnowsze

Honda Fun & Safety Toruń 2014 – relacja

Czy w Polsce można nauczyć się dobrze jeździć motocyklem? Czy za kierownicą jednośladu podczas jazdy na torze można czuć się pewnie i  bezpiecznie? Czy z jazdy można czerpać prawdziwą przyjemność, niezmąconą zachowaniami kierowców samochodów i kiepskim stanem naszej drogowej infrastruktury? Owszem!

Wciąż niestety jest tak niewiele miejsc przygotowanych do doskonalenia techniki jazdy. Szansę doszkalania dają nam tor Poznań, niedawno oddany tor Jastrząb w Radomiu, czy kilka mniejszych torów kartingowych (Radom, Lublin). Poza opcją prywatnej wizyty na takich obiektach, możliwość uczestniczenia w zorganizowanych szkoleniach dla posiadaczy motocykli daje Honda.

Japońska marka wychodzi naprzeciw oczekiwaniom kierowców jednośladów i kolejny rok z rzędu organizuje cykl imprez na torze pod hasłem Fun & Safety. Zachęca nas hasłami: „przyjedź i naucz się jeździć razem z nami. Pomożemy Ci poczuć się pewnie i bezpiecznie na Twoim motocyklu”.

Honda Fun & Safety
fot. Honda

W dniach 17 i 18 maja na torze kartingowym w Toruniu odbyła się pierwsza w tym roku impreza z cyklu Honda Fun & Safety.

Miniony weekend zapowiadał się deszczowo, to jednak nie wystraszyło uczestników dobrze znanej już imprezy Honda Fun & Safety. Pomimo niekorzystnych prognoz pogody frekwencja dopisała, a wraz z nią dopisały humory.

Pierwszy dzień szkolenia rozpoczął się na suchym torze. Późniejsze przejściowe opady deszczu nie zepsuły nastroju, a raczej umożliwiły przećwiczenie umiejętności w różnorodnych warunkach. Właśnie takich, jakie zdarzyć się mogą podczas motocyklowych wypraw. W niedzielę natomiast było słonecznie i ciepło.

Uczestnicy, których nie wystraszyły prognozy i sobotnie opady, nie pożałowali. Mogli doskonale bawić się na swoich motocyklach, popracować nad techniką jazdy i skorzystać z indywidualnych porad wykwalifikowanych instruktorów – Tomka Kulika i Radka Pakulskiego. Każdy dzień imprezy zaczynał się tak samo – od instruktażu, krótkiego szkolenia teoretycznego i zapoznania z torem. W ciągu dnia, każda osoba mogła odbyć kilka 15-minutowych sesji treningowych po torze, po zakończeniu których instruktorzy robili podsumowanie i omawiali ewentualne błędy, korzystając ze zdjęć wykonanych podczas sesji.

Kolejna edycja, również w Toruniu, już za niespełna dwa tygodnie, w dniach 31 maja – 1 czerwca. Zapisy trwają, a zainteresowanie jest ogromne. Tym razem, aby umożliwić wzięcie udziału w szkoleniu jak największej liczbie osób, w pierwszej kolejności potwierdzenia wyślemy tym, którzy jeszcze nie uczestniczyli w Honda Fun & Safety.

Honda Fun & Safety to cykl imprez przeznaczonych jedynie dla posiadaczy motocykli Honda zakupionych w autoryzowanej sieci sprzedaży. To doskonała okazja, aby w bezpiecznych warunkach popracować nad umiejętnościami i techniką jazdy, skorzystać z indywidualnych porad doświadczonych instruktorów, a także dobrze się pobawić. Uczestnicy są podzieleni na 3 grupy odpowiednio do poziomu swoich umiejętności. Również początkujący motocykliści otoczeni zostają szczególną opieką.

Honda Fun & Safety
fot. Honda

Udział w imprezach jest bezpłatny, ale możliwy jedynie na podstawie wcześniej potwierdzonego zgłoszenia. Trwają już zapisy na kolejną edycję, która odbędzie się w dniach 31 maja – 1 czerwca br.  także na torze w Toruniu. Organizator zastrzega, że w celu  zapewnienia dobrej zabawy i maksimum bezpieczeństwa, ilość miejsc jest ograniczona. Uczestnicy są zobowiązani do jazdy w stroju motocyklowym zawierającym niezbędne ochraniacze. Dotyczy to kasku, rękawic, kombinezonu lub kurtki ze spodniami oraz
butów.

W seznie 2013 Hondzie udało się zorganizować aż 4 edycje fun&safety. Świetna organizacja sprawiła, że poprzeczka została wysoko zawieszona, a właściciele motocykli Honda przyzwyczaili się do dobrego standardu tej imprezy.

Honda Fun & Safety w Toruniu
fot. Agata Rybicka

Najnowsze