Gordon Ramsay chwali się „pająkiem”

Jeden z najpopularniejszych szefów kuchni ma wielką słabość do supersamochodów. Kilka dni temu Gordon Ramsay pochwalił się nowym nabytkiem. Zobaczcie, jak wygląda jego nowa maszyna, nazywana pieszczotliwie „pająkiem”.

Kiedy Gordon Ramsay pojawił się w ostatnim sezonie Top Gear, nie omieszkał pochwalić się propozycją zakupu specjalnej wersji LaFerrari Aperta, nazywanej również wersją Spider. Stąd wspomniany „pająk”. Co ciekawe, Ramsay pochwalił się tym faktem zanim miała miejsce oficjalna prezentacja modelu.

Kilka dni temu specjalista od najbardziej wytrawnych potraw odebrał jeden z najszybszych i najdroższych samochodów na świecie. Ferrari LaFerrari Aperta to limitowana wersja supersamochodu ze ściąganym dachem. Celebryta od razu pochwalił się tym faktem na Instagramie, gdzie opublikował filmik.

 

Ferrari wyprodukowało zaledwie 199 egzemplarzy wersji Aperta. Nie każdy mógł zostać nabywcą tego samochodu, ponieważ włoski producent w pierwszej kolejności składał ofertę najważniejszym klientom. Mało kto odmawiał, dlatego auto wyprzedało się przed premierą. 

Ten biały potwór, którego możemy zobaczyć na zdjęciach ma pod maską silnik V12 o pojemności 6,3 litra wspomagany przez jednostkę elektryczną. Zestaw hybrydowy dysponuje mocą 950 KM i rozpędza auto do setki w czasie poniżej trzech sekund. Prędkość maksymalna to 350 km/h. Cena? Od 2,1 mln dolarów. Włoska maszyna należąca do Ramsaya będzie najczęściej widywana w Londynie. Auto o osobliwych numerach rejestracyjnych F150 GR zostało przyłapane przez kilku lokalnych spotterów.

 

Najnowsze

Nowe BMW Serii 5 G30 – polskie ceny

Wiemy jak wygląda, a teraz czas poznać ceny na naszym rynku. Nowe BMW Serii 5 G30 trafi do polskich salonów dopiero w lutym przyszłego roku.

Polski importer wycenił nowe BMW Serii 5 na kwotę 209 300 zł w podstawowej wersji. Model 520d ma pod maską jednostkę wysokoprężną o pojemności dwóch litrów. Silnik rozwija moc 190 KM, a do tego dysponuje maksymalnym momentem obrotowym rzędu 400 Nm. Najtańsza wersja jest napędzana na tylną oś poprzez sześciostopniową przekładnię ręczną. Osiągi najsłabszego modelu są na bardzo przyzwoitym poziomie. Auto rozpędza się od 0 do 100 km/h w 7,7 s, a prędkość maksymalna to 238 km/h.

Najtańsza wersja benzynowa to 530i. Auto kosztuje od 227 800 zł, a pod maską skrywa silnik o mocy 252 KM i 350 Nm maksymalnego momentu obrotowego. W tym wydaniu samochód jest dostępny tylko z ośmiobiegowym automatem. Standardowy benzyniak ma napęd na tył i rozpędza się od 0 do 100 k/h w 6,2 sekundy. Prędkość maksymalna tej wersji to 250 km/h.

Mocniejsza wersja benzynowa 540i (340 KM, 450 Nm) z ośmiobiegowym automatem i napędem na tył kosztuje od 287 800 zł. Auto przyspiesza do setki w 5,1 sekundy, a prędkość maksymalna to 250 km/h.

Lista wyposażenia standardowego zawiera takie pozycje jak m.in. 17-calowe felgi ze stopów lekkich, pełne oświetlenie LED, przednie i tylne czujniki parkowania, nawigacja satelitarna. Wersje z napędem xDrive są oferowane w standardzie z ośmiobiegowym automatem.

BMW Serii 5 jest oferowane na polskim rynku z pakietem Service Inclusive obejmującym pakiet bezpłatnych przeglądów i serwisów przez okres pięciu lat.

 

Najnowsze

Porsche wybaczyło Szarapowej aferę dopingową

Kilka miesięcy temu sportowy świat komentował dyskwalifikację Marii Szarapowej za stosowanie dopingu, czego konsekwencją było zawieszenie współpracy z Porsche. Wszystko wskazuje na to, że niemiecki producent wybaczył już znanej tenisistce.

Mogło się wydawać, że całe zamieszanie związane z aferą dopingową u Marii Szarapowej na zawsze przekreśli ją w oczach sponsorów. Okazuje się, że kryzys poszedł już w niepamięć.

Znana tenisistka została przyłapana na dopingu. Przyznała się do zażywania przez 10 lat leku o nazwie Meldonium. Przez cały czas był on legalny, ale w styczniu tego roku wpisano go na listę substancji zakazanych. 

Ambasadorka Porsche tłumaczyła kilka miesięcy temu, że brała ten lek z powodu deficytu magnezu w organizmie, ale eksperci twierdzili, że lek może w znacznym stopniu poprawiać jej wydolność.

Międzynarodowa Federacja Tenisą (ITF) zawiesiła początkowo Szarapową do stycznia 2018 roku, ale Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu w Lozannie skrócił czas dyskwalifikacji do kwietnia przyszłego roku. 

Stąd decyzja niemieckiego producenta o powrocie do współpracy ze znaną tenisistką. Rosyjska tenisistka pojawiła się na targach w Los Angeles obok nowej Panamery Executive i wyścigowego modelu 911, pozując do zdjęć fotoreporterom.

 

Najnowsze

Mercedes przeprawia się przez Wyspy Brytyjskie

Niemiecki producent postanowił udowodnić wszystkim, że SUV-y spod znaku gwiazdy wyposażone w napęd 4MATIC nie służą jedynie do jazdy po bulwarach. Dwanaście samochodów przejechało Wyspy wzdłuż i wszerz nie korzystając z dróg publicznych.

Mercedes wystawił konwój składający się z dwunastu samochodów, którym większość stanowiły „Gelendy”. Oprócz nich znalazły się tam dodatkowo mniej usposobione terenowo modele jak GLE czy GLS.

Zadanie było proste – przejechać Wielką Brytanię bez korzystania z publicznych dróg. Tuzin niemieckich SUV-ów wyruszył w trasę zaczynając w Szkocji na trasę o długości prawie 100 kilometrów. Wszystkie samochody były w seryjnej specyfikacji, odziane w drogowe opony.

 

Ideą organizatora było pokazanie możliwości terenowych tych trzech różnych modeli. Na początku grupy ustawił się Mercedes Klasy G, który jest produkowany praktycznie nieprzerwanie od 1979 roku w niemal niezmienionej formie, przeprowadzając co kilka lat delikatny lifting. Co ciekawe, Mercedes produkuje tylko 15 egzemplarzy „Gelendy” każdego dnia. Montaż odbywa się w austriackiej fabryce w Graz.

W ekipie pojawił się jeszcze Mercedes GLE, który jest następcą modelu ML oraz największy SUV w gamie, czyli GLS. Zobaczcie, jak samochody poradziły sobie na szlaku.

Najnowsze

Norton V4 RR – tylko 250 egzemplarzy, wszystkie sprzedane

O tej maszynie pisałyśmy już kilka miesięcy temu. Norton V4 RR to wyjątkowy motocykl, który rozszedł się jeszcze przed uruchomieniem produkcji. Szanse na kupienie go są marne, ale warto bliżej poznać ten model.

Wprawne oko zauważy, że nowy motocykl Nortona jest podobny do maszyny, która brała udział w tegorocznym wyścigu TT. Trochę w tym prawdy, ale wyścigowy Norton był zasilany silnikiem od Aprilli i dopiero wersja produkcyjna oprócz jednostki posiada jeszcze szereg rozwiązań elektronicznych wspomagających jazdę. 

Brytyjski producent wdrożył w modelu V44 RR takie rozwiązania jak kontrola trakcji, kontrola uniesienia przedniego koła, kontrola startu, tempomat, sześcioosiową jednostkę pomiarową IMU, a także dwustronny quick-shifter i datalogger. Ponadto mamy tu jeszcze 7-calowy wyświetlacz i kamerę wstecznego widoku. Całkiem nieźle, ale czas poznać serce tego motocykla. 

Maszyna jest zasilana silnikiem wyprodukowanym przez Nortona. Jednostka czterocylindrowa w układzie widlastym ma pojemność 1200 cm3. Producent zapewnia, że maksymalna moc wynosi 200 KM. Zaprojektowano ja pod kątem niezawodności i trwałości, więc raczej nie należy jej traktować jako motocykla wyczynowego.

Norton powstał na aluminiowej ramie z możliwością regulacji osi jednoramiennego wahacza. Zawieszenie dostarczyła firma Ohlins, hamulce Brembo, a całość waży zaledwie 178 kg. Owiewki wykonano z karbonu.

Producent zamierza wyprodukować zaledwie 250 sztuk modelu V4 RR. Natomiast 200 powstanie w droższej specyfikacji SS. Cena standardowego modelu to 28 tys. funtów. Za droższą wersję trzeba będzie zapłacić 44 tys. funtów. Zła wiadomość jest taka, że lista chętnych jest już od dawna jest pełna.

 

 

Najnowsze