Golf VI otrzymał World Car of the Year 2009
Volkswagen Golf VI został ogłoszony World Car of the Year 2009. Przedstawiamy drogę jaką przeszedł, by móc stanąć teraz na podium. Oto historia kobiety, która jeździła wszystkimi jego generacjami.
![]() |
|
fot. VW
|
Volkswagen Golf VI został uhonorowany tytułem World Car Of The Year 2009, co zostało uroczyście ogłoszone podczas dzisiejszej porannej konferencji na Międzynarodowej Wystawie w Nowym Jorku. Jury składające się z 59 dziennikarzy z 25 krajów uznało go za najlepiej zasługujący na to prestiżowe w świecie nagród motoryzacyjnych wyróżnienie. Obecnie niemiecki koncern sprzedał w sumie 26 milionów Golfów wszystkich generacji w 120 państwach świata. Obecna wersja zadebiutowała zeszłej jesieni na salonie w Paryżu
Dla porządku podajemy, że najlepszym sportowym samochodem tego roku okrzyknięto Nissana GT-R, a tytuł najbardziej ekologicznego pojazdu wyręczony został producentowi napędzanej wodorem Hondy FCX Clarity. W kategorii World Car Design of the Year statuetkę otrzymał produkowany w Polsce Fiat 500, pozostawiając Citroena C5 i Jaguara XF „w tyle”.
Pierwszy tytuł Światowego Samochodu Roku w koncernie Volkswagena powędrował do… Audi A6 (2005 r.). W 2006 r. wygrało BMW serii 3, a rok później Lexus LS460.
Zapoznaj się z historią Golfa – od I do obecnej, VI generacji – widzianą oczami kobiety. Kliknij tutaj.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element

Zostaw komentarz: