Gdzie jest mój samochód?

Pewnie każda z nas kilka razy w życiu zadała sobie to pytanie poszukując swojego auta w odmętach supermarketowego parkingu. Takim sytaucjom przeciwdziała lokalizator samochodu.

fot. gadzetomania.pl

Kobiece torebki są duże, a marynarki w nadchodzącym sezonie pełne kieszeni, dlatego też mały breloczek żadnej z nas nie powinien specjalnie przeszkadzać. Zwłaszcza, że wydaje się być bardzo funkcjonalny.

Navin miniHomer GPS, bo o nim mowa, po naciśnięciu jednego z przycisków zapamiętuje miejsce naszego aktualnego pobytu i zezwala na nadanie mu specjalnej kategorii np. samochód, dom itp. Dzięki niemu, po wyjściu ze sklepu i naciśnięciu jednego guzika doskonale wiemy już dokąd mamy zmierzać, a wyświetlane na małym ekraniu wskazówki pomogą nam określić nie tylko miejsce postoju auta, ale i odległość od niego.

Poszukiwania w deszczu również nie są straszne urządzeniu, gdyż sprzęt Navin jest wodoodporny. Pozwala na zapamiętanie 5 lokalizacji i utrzymuje je w swojej pamięci nawet po rozładowaniu baterii.

Niestety miniHomer wejdzie na rynek dopiero w listopadzie, a jego cena nie jest jeszcze znana.

Mamy nadzieję, że kwota nas nie odstraszy i już nigdy więcej nie będziemy musiały odbywać upakarzających rozmów z panem ochroniarzem na parkingu w stylu: „czy nie widział pan może…?”

Źródło: gadzetomiana.pl

Najnowsze

Vettel nie do pokonania

Po zamieszaniu jakie powstało po kwalifikacjach FIA ogłosiła definitywną listę startową do Grand Prix Japonii dopiero w niedzielę rano .

Sebastian Vettel zwyciężył po raz czwarty
fot. Red Bull

To wszystko, co działo się w trakcie sesji kwalifikacyjnej ewidentnie sprawiło sporo kłopotów przedstawicielom FIA. Sędziowie nie dali sobie rady z ustaleniem listy startowej w sobotę i ogłosili ją dopiero przed niedzielnym wyścigiem. Kary nakładane z różnych powodów na zawodników musiały zostać przypisane zgodnie z kolejnością popełnianych przez kierowców wykroczeń. Obowiązującą listę można zobaczyć tutaj. Na całym bałaganie najbardziej skorzystał Rubens Barrichello, który miał startować z pozycji 9. a w końcu ruszał
z 6.
Mistrzowską klasę pokazał Sebastian Vettel. I choć sam nie lubi, żeby nazywać go „Baby Schumacher”, to trzeba przyznać, że trudno pozbyć się takiego skojarzenia. Po raz kolejny Niemiec pokazał, że z każdym wyścigiem jest coraz bardziej dojrzałym kierowcą. Startujący dzisiaj z pole position Vettel nie oddał prowadzenia przez cały wyścig. Jeśli tylko nie ma problemów z samochodem umie wykorzystać każdą okazję, żeby uzyskać jak najlepszy wynik. Dzisiaj zdominował Suzukę. Mark Webber, który zmuszony był ominąć wczorajszą sesję kwalifikacyjną i startował z alei serwisowej. Jego udział w wyścigu potrakowano chyba treningowo. Na drugim okrążeniu Australijczyk był już ponowne w pit laneJego bolid wymagał następnie umocowania części zewnętrznej wokół kokpitu. W sumie kierowca Red Bull odwiedzał swoich mechaników 5-krotnie. Co dość niezwykłe, pomimo że Webber ukończył Grand Prix Japonii na ostatnim miejscu, to był autorem najlepszego czasu jednego okrążenia (1:32,569 na okrążeniu 50).

Czasami wydaje się, że splot wydarzeń mógłby naprawdę badziej sprzyjać Robertowi Kubicy. Właśnie tak było na Suzuce. W drugiej części wyścigu Polak jechał bardzo dobrym tempem, wyglądało na to, że będzie w stanie pokusić się o zdobycie punktowanej pozycji. Na 32 okrążeniu jedynie Lewis Hamilton jechał szybciej niż Kubica. Co więcej, tempo jadącego przed kierowcą BMW – Sauber Jensona Buttona a następnie także Kimiego Raikkonena było zdecydowanie gorsze. Polak nie miał jednak szans na wyprzedzenie. 

Na 8 okrążeń przed metą z toru w zakręcie 130R wypadł Jaime Alguersari. Stawka oczywiście musiała podążać przez 4 następne okrążenia za samochodem bezpieczeństwa. Po restarcie kolejność zawodników nie zmieniła się.

Kierowcy Brawn GP mający największe szanse na zdobycie tytułu mistrzowskiego w tym roku uplasowali się na 7. i 8. miejscu. Oznacza to, że walka o mistrzostwo rozegra się w ostatnich dwóch wyścigach sezonu.

W wyścigu nie wystartował Timo Glock. Lekarze zdecydowali, że powinien pozostać na obserwacji w szpitalu. Mający go zastąpić Kamui Kobayashi, zgodnie z przepisami musiałby uczestniczyć w sobotnich treningach lub kwalifikacjach, aby móc wystartować. Toyotę reprezentował dziś tylko Jarno Trulli, który, mimo że zajął drugą pozycję w wyścigu, nie wyglądał na najszczęśliwszego. Być może wynika to z niepewnej sytuacji co do występów Włocha w F1.

Poz.

Nr

Kierowca

Zespół

Liczba
okrążeń

Czas

Poz.
startowa

Punkty

1

15

Sebastian Vettel

Red Bull

53

1:28:20.443

1

10

2

9

Jarno Trulli

Toyota

53

+4.8 sek

2

8

3

1

Lewis Hamilton

McLaren-Mercedes

53

+6.4 sek

3

6

4

4

Kimi Räikkönen

Ferrari

53

+7.9 sek

5

5

5

16

Nico Rosberg

Williams

53

+8.7 sek

7

4

6

6

Nick Heidfeld

BMW Sauber

53

+9.5 sek

4

3

7

23

Rubens Barrichello

Brawn GP

53

+10.6 sek

6

2

8

22

Jenson Button

Brawn GP

53

+11.4 sek

10

1

9

5

Robert Kubica

BMW Sauber

53

+11.7 sek

9

10

7

Fernando Alonso

Renault

53

+13.0 sek

16

11

2

Heikki Kovalainen

McLaren-Mercedes

53

+13.7 sek

11

12

3

Giancarlo Fisichella

Ferrari

53

+14.5 sek

14

13

20

Adrian Sutil

Force India

53

+14.9 sek

8

14

21

Vitantonio Liuzzi

Force India

53

+15.7 sek

18

15

17

Kazuki Nakajima

Williams

53

+17.9 sek

15

16

8

Romain Grosjean

Renault

52

+1 okrąż.

17

17

14

Mark Webber

Red Bull

51

+2 okrąż.

19

Wyc.

11

Jaime Alguersuari

Toro Rosso

43

wypadek

12

Wyc.

12

Sebastien Buemi

Toro Rosso

11

+42 okrąż.

13

Najnowsze

Fiat 500 – wycieczka do Brazylii

Samochody masowo eksportowane z Japonii nikogo już nie dziwią na ulicach oddalonych o tysiące kilometrów miast. Czy polskie „500-tki" rodem z Tych będą tak samo normalnym widokiem w gorącej Brazylii?

Wraz z początkiem października, do salonów Fiata w Brazylii trafią śliczne, quasi „Mady In Italy” choć naprawdę „Made In Poland” Fiaty 500. Samochody miały już swoją prezentację w Rio de Janeiro.

fot. Motocaina

W Brazylii samochody będą sprzedawane w wersjach z silnikiem 1,4 16V o mocy 100KM i 5 biegową skrzynią automatyczną Dualogic lub 6 biegową mechaniczną. Zespół napędowy auta oraz jego zawieszenie zostały dostosowane go wymogów lokalnego rynku, a więc standardów paliwowych mówiących o zawartości etanolu w benzynie (w Brazylii wynosi on 22%) oraz brazylijskich dróg, na których amortyzatory aż proszą o większą elastyczność sprężyn. Samochód będzie wyposażony standardowo w 7 poduszek powietrznych oraz liczne systemu m.in. ABS z EBD, ESP, ASR, HBA oraz Hill Holder. Pozwala mu to spełniać najwyższe wymogi bezpieczeństwa i otrzymać 5 gwiazdek w testach Euro NCAP.

Fiaty 500 poruszają się już w Ameryce Południowej na drogach m.in. Argentyny, Chile, Kostaryki, Gwatemali, Meksyku, Peru oraz Paragwaju. Równoległe z Brazylią, rusza również sprzedaż aut w Kolumbii, Panamie i na Barbadosie. Planowane jest również zaprezentowanie samochodu na Jamajce.

Czy międzynarodowy sukces Fiata – dotychczas ponad 390 000 złożonych zamówień i 40 przyznanych nagród, zostanie powtórzony w Ameryce Południowej?

Najnowsze

Dramatyczne kwalifikacje przed GP Japonii

Tak często przerywanych kwalifikacji nie było już dawno. Piątek przed GP Japonii może był deszczowy i utrudnił zespołom przygotowania do wyścigu, ale sobotnie przed- i popołudnie na Suzuka, mimo słonecznej pogody było naprawdę nieprzyjemne.

Mark Webber wypada z zakrętu Degner
fot. Red Bull

W przeciwieństwie do wczorajszych treningów,
które odbywały się w ulewnym deszczu dzisiaj nawierzchnia była zupełnie sucha. Niestety, zaczęło się już w trakcie trzeciego treningu, podczas którego problemy z utrzymaniem się na torze miało kilku kierowców. Wypadek miał Mark Webber, który wypadł z toru w zakręcie numer 8 (Degner) i uderzył w bariery. Całe szczęście obyło się bez urazów, ale jego samochód nie został naprawiony do czasu rozpoczęcia sesji kwalifikacyjnej i Australijczyk nie mógł w niej wystartować.

Q1 przebiegała jeszcze zgodnie z ustaleniami, mimo że kłopoty miał początkowo Sebastien Buemi, któremu także nie udało się przejechać bezproblemowo zakrętu Degner. Kierowca Toro Rosso uniknął uderzenia w barierę wyjechał ponownie na tor.  Do drugiej sesji nie zakwalifikowali się Giancarlo Fisichella, Kazuki Nakajima, Romain Grosjean i Vitantonio Liuzzi. Najszybszy był Jarno Trulli.

Krótko po rozpoczęciu Q2 kierowca Toro Rosso Jaime Alguersari wypadł z toru na tym samym zakręcie co Mark Webber i Sebastien Buemi.  Na torze pojawiła się czerwona flaga. Sesja została wstrzymana na 8 minut. 4 minuty po jej wznowieniu  prosto w bariery z opon na zakręcie przed prostą startową uderzył Timo Glock. Ten wypadek wyglądał jeszcze groźniej. Po raz drugi pojawiła się czerwona flaga. Kierowca Toyoty nie opuszczał kokpitu o własnych siłach. Po kilku minutach został przetransportowany do szpitala. Oficjalny komunikat donosi, że nie odniósł on poważnych obrażeń.
W tym czasie inni kierowcy oczekiwali na możliwość dokończenia kwalifikacji na jak najlepszych pozycjach w samej końcówce Q2.  Sebastian Buemi starał się z pewnością także o jak najlepszy czas i w zakręcie Spoon (13 – 14) uderzył w barierę. Udało mu się dojechać do alei serwisowej ale oderwane części samochodu Toro Rosso pozostały jednak na torze.  Przez obszar zagrożenia musieli przejechać na swoich ostatnich szybkich okrążeniach kierowcy, którzy oczekiwali na wznowienie sesji.
Do Q3 nie zakwalifikowali się Nico Rosberg, Fernando Alonso, Robert Kubica, Jaime Alguersari i Timo Glock.

Jarno Trulli, Sebastian Vettel, Lewis Hamilton
fot. Red Bull

Wydawałoby się to niemożliwe, ale już po niecałych 3 minutach Q3 Heikki Kovalainen zjechał na pobocze zakrętu Degner i uderzył w barierę z opon. Po raz następny na torze Suzuka pojawiła się czerwona flaga. Po wznowieniu sesji najlepszy czas uzyskał Sebastian Vettel. Tylko o 0,06 sekundy wolniejszy był Jarno Trulli,  a następnie Lewis Hamilton o 0,23 sekundy.

Pięciu zawodników miało dzisiaj wypadki, w tym czterech z nich w zakręcie Degner. Wydaje się, że FIA powinna przyjrzeć się tej sytuacji.

Poz.

Nr

Kierowca

Zespół

Q1

Q2

Q3

Liczba 
okrążeń

1

15

Sebastian Vettel

Red Bull

1:30.883

1:30.341

1:32.160

14

2

9

Jarno Trulli

Toyota

1:31.063

1:30.737

1:32.220

20

3

1

Lewis Hamilton

McLaren-Mercedes

1:30.917

1:30.627

1:32.395

21

4

20

Adrian Sutil

Force India

1:31.386

1:31.222

1:32.466

20

5

23

Rubens Barrichello

Brawn

1:31.272

1:31.055

1:32.660

18

6

6

Nick Heidfeld

BMW Sauber

1:31.501

1:31.260

1:32.945

19

7

22

Jenson Button

Brawn

1:31.041

1:30.880

1:32.962

18

8

4

Kimi Räikkönen

Ferrari

1:31.228

1:31.052

1:32.980

23

9

2

Heikki Kovalainen

McLaren-Mercedes

1:31.499

1:31.223

Nie odnotowano

21

10

12

Sebastien Buemi

Toro Rosso

1:31.196

1:31.103

Nie odnotowano

12

11

16

Nico Rosberg

Williams

1:31.286

1:31.482

17

12

7

Fernando Alonso

Renault

1:31.401

1:31.638

14

13

5

Robert Kubica

BMW Sauber

1:31.417

1:32.341

15

14

10

Timo Glock

Toyota

1:31.550

Nie odnotowano

13

15

11

Jaime Alguersuari

Toro Rosso

1:31.571

Nie odnotowano

14

16

3

Giancarlo Fisichella

Ferrari

1:31.704

11

17

17

Kazuki Nakajima

Williams

1:31.718

8

18

8

Romain Grosjean

Renault

1:32.073

8

19

21

Vitantonio Liuzzi

Force India

1:32.087

9

20

14

Mark Webber

Red Bull

Nie startował

0

Po ogłoszeniu wagi bolidów okazało się również, że sędziowie ukarali 9 z 20 kierowców. Na skutek  niezachowania ostrożności w czasie, kiedy nad torem wywieszona była żółta flaga karę otrzymali: Sutil, Barrichello, Button i Alonso. Za stworzenie zagrożenia na torze ukarany został Sebastien Buemi. Wymiana skrzyni biegów w samochodach Vitantonio Liuzziego oraz Heikki Kovalainena spowodowała także, przesunięcie zawodnikówo 5 miejsc. Konieczność wymiany nadwozia skutkuje obowiązkiem startu z alei serwisowej dla Timo Glocka (lub Kamui Kobayashi) oraz Marka Webbera.
Kilku kierowców, w tym także Robert Kubica skorzystali na decyzji sedziów, zyskując nawet kilka pozycji startowych. Najpoważniejsi pretendenci do tytulu Mistrza Świata w tym sezonie – Jenson Button i Rubens Barrichello będą mieć trudne zadanie, aby uzyskać dobre wyniki. W znakomitej sytuacji jest natomiast Sebastian Vettel starujący z pole position. Czy wygra ten wyścig?
 
Lista startowa wraz ze spodziewanym zjazdem na dotankowanie wygląda więc następująco:

Poz.

Kwalifikacje

 Kierowca

Waga

Paliwo(kg)

Dotankowanie
 (okrążenie)

1

1

Sebastian Vettel

658.5

53.5

18

2

2

Jarno Trulli

655.5

50.5

17

3

3

Lewis Hamilton

656

51

17

4

6

Nick Heidfeld

660

55

18

5

8

Kimi Raikkonen

661

56

19

6

11

Nico Rosberg

684.5

79.5

27

7

13

Robert Kubica

686

81

28

8

4

Adrian Sutil

650

45

15

9

5

Rubens Barrichelllo

660.5

55.5

19

10

15

Jaime Alguersuari

682.5

77.5

27

11

7

Jenson Button

658.5

53.5

18

12

16

Giancarlo Fisichella

661.5

56.5

19

13

9

Heikki Kovalainen

675

70

24

14

10

Sebastien Buemi

665.4

60.4

20

15

17

Kazuki Nakajima

695.7

90.7

31

16

18

Romain Grosjean

691.8

86.8

30

17

12

Fernando Alonso

689.5

84.5

29

18

19

Vitantonio Liuzzi

682.5

77.5

27

19

14

Timo Glock

20

20

Mark Webber

 

 

Najnowsze

Walka o Roberta

Na piątkową konferencję prasową przed Grand Prix Japonii zaproszono szefów zespołów Renault, Red Bull i Toyota. Pytania dotyczyly oczywiście także przyszłości Polaka w F1.

W jakim kombinezonie i pod czyim kierownictwem będzie pracował Robert w przyszłym roku?
fot. BMW

Wśród rozlicznych pytań dotyczących obecności niektórych teamów w F1 w sezonie 2010, wielkich zmian w Renault i przejścia Fernando Alonso do Ferrari  dziennikarze chcieli się dowiedzieć w jakim zespole w przyszłym roku będzie jeździł Robert Kubica. Do rozmów na ten temat przyznają się Bob Bell – szef ING Renault oraz John Howett z Toyoty. Oczywiście, podczas konferencji nie udzielili oni wiążącej odpowiedzi. Zespół Toyoty dając wolną rękę swoim obecnym kierowcom – Jarno Trulliemu i Timo Glockowi, chciałby widzieć w swoich bolidach Roberta Kubicę lub Kimi Raikkonena. Renault po odejściu Alonso także ma wolne miejsce w swoim zespole. Naturalnie, bardzo wiele zależy od możliwości finansowych teamu. Jak przyznał Howett, „tańszy” kierowca umożliwi wykorzystanie środków na inne cele. Bob Bell pełniący obowiązki szefa Renault po odejściu Flavio Briatore stwierdził, że zarówno jego team jak i Toyota z pewnością są przekonane o swoich szansach na zdobycie polskiego kierowcy. Decyzja co do tego w jakich barwach występować będzie Robert w sezonie 2010 spodziewana jest w przyszłym tygodniu.

Najnowsze