Fotorelacja z IV Zlotu Miłośników Mitsubishi w Mrągowie

W ostatni weekend odbył się IV zlot właścicieli samochodów marki Mitsubishi, który zgromadził w Mrągowie aż 400 fascynatów pojazdów spod znaku Trzech Diamentów. Połączone pasją odkrywania świata i słynnym, trójdiamentowym znakiem 122 załogi Mitsubishi całymi rodzinami rywalizowały na malowniczych mazurskich trasach, znanych z eliminacji Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Świata WRC.

Tegoroczny zlot, którego bazą była położona u brzegów jeziora Czos miejscowość Mrągowo, idealnie obrazował strategię marki Mitsubishi Motors i hasło przewodnie „Drive Your Ambition”, które odwołuje się między innymi do ambicji odkrywania świata. Wyjątkową atmosferę zlotu, którą tworzą uczestnicy i ich niesamowity entuzjazm, można było odczuć już w piątek, kiedy na okolicznych drogach widać było jedynie modele Mitsubishi – ASX, Outlander, L200, Pajero i Eclipse Cross, oraz takie okazy, jak Lancer Evolution, czy Space Gear.

Wieczorem gości uroczyście powitali prezes polskiego oddziału Mitsubishi Motors pan Yasuyuki Oyama, dwukrotny zwycięzca rajdu Dakar Hiroshi Masuoka oraz znana aktorka i ambasadorka marki Anna Cieślak. Po uroczystości, tradycyjnie prowadzonej z werwą przez popularną dziennikarkę motoryzacyjną Joannę Zientarską, zawodnicy, w trzech grupach, udali się na odprawę przed sobotnimi zmaganiami.

Zlotowi wędrowcy mogli wybrać jedną z trzech tras dopasowanych ich preferencji i możliwości samochodu. Jak przystało na markę znaną ze świetnych samochodów 4×4, najwięcej osób wybrało trasę terenowo – turystyczną i terenową. Na pierwszej z nich modele Outlander, Eclipse Cross i ASX pokonywały szutrowe, mazurskie szlaki, które zasłynęły na cały świat, dzięki rozgrywanym tu Rajdowym Samochodowym Mistrzostwom Świata WRC.

Na drugiej – przygotowane do off-roadu auta pokonywały trudne przeszkody w terenie. Trasa turystyczna dostarczyła kierowcom Mitsubishi najwięcej wrażeń widokowych i obfitowała w zagadki.

Na każdej z tych trzech tras zespoły Mitsubishi miały okazję podziwiać piękne, mazurskie jeziora i wzgórza a także zwiedzać najciekawsze miejsca tego regionu takie, jak Pałac w Łężanach, Muzeum Sprzętu Wojskowego, Farma Jeleniowatych, Muzeum Mazurskie, Zamek Krzyżacki Bezławki czy słynny Wilczy Szaniec. Zadania na trasie pomogły uczestnikom rozwinąć najważniejsze umiejętności podróżnika i uczyły radzenia sobie w trudnych warunkach.

Organizatorzy zadbali także o atrakcje związane z doskonaleniem umiejętności jazdy i podniesieniem bezpieczeństwa na drogach: na najmłodszych kierowców czekało Miasteczko Ruchu Drogowego z samochodzikami na pedały, rodziny brały udział w konkurencji motocross – grze sprawnościowej z przerzucaniem opony, liczeniem spalania w aucie i przeciąganiem samochodu liną. Dorośli zawodnicy mieli do pokonania krótką próbę sprawnościową i wykonywali zadania.

Wielką atrakcją dla uczestników zlotu była również jazda w fotelu pilota z rajdowym mistrzem i dwukrotnym zwycięzcą rajdu Dakar – Hiroshi Masuoka. Podczas krótkiej, rajdowej przejażdżki Hiroshi Masuoka za kierownicą SUV-a coupe Mitsubishi Eclipse Cross pokazywał jak działa najnowsza wersja znanego z Lancera Evolution, słynnego systemu kontroli napędu 4 kół S-AWC.

Najnowsze

Finał Rajdu Terenowego Geotermia Lądek Zdrój

Pierwsza runda Dacia Duster Elf Cup 2019, a zarazem II runda Mistrzostw i Pucharu Polski Samochodów Terenowych zakończyła się uroczystym wręczeniem pucharów na rynku w Lądku Zdroju. Trasy rajdu okazały się bardzo wymagające, a z każdym kolejnym odcinkiem specjalnym rywalizację opuszczały kolejne załogi.

W RMSPT do mety dojechało 18 z 29 załóg, a w RPPST z 22 startujących pojazdów ukończyło 12. Na trasie było grząsko i ślisko, a opady deszczu w ciągu dnia dodatkowo pogorszyły przyczepność. Wiele załóg kończyło rywalizację uszkadzając pojazdy na drzewie czy w przydrożnym rowie.

W Dacia Duster Elf Cup 2019 zawodnicy także mieli wiele przygód i z sześciu startujących ekip na mecie sklasyfikowano cztery. Trzy zwycięskie załogi Dacia Duster Elf Cup 2019 zajęły również czołowe pozycje w Rajdowym Pucharze Polski Samochodów Terenowych w grupie S2 (aut z bardzo ograniczonymi modyfikacjami).

Zwycięzcami Rajdu Terenowego Geotermia Lądek-Zdrój zostali: Tadeusz Rzeżuchowski i Wojciech Jermakow. Na drugą pozycję wskoczyli Michał Cebula i Ernest Górecki, Magdalena Zając i Tomasz Mroczek zostali ukarani 8-minutową karą i spadli na trzecie miejsce podium. Stawkę DDEC zamknęli Pascal Brodnicki i Daniel Siatkowski. Dwie załogi pożegnały się z rywalizacją w bardzo niefortunny sposób, bo tuż przed metą rajdu. Najpierw prowadzący w klasyfikacji Piotr Perzanowski i Rafał Pinkowski zaliczyli dachowanie, a później awaria po przebiciu opony wykluczyła Macieja Grabowskiego i Adama Biniędę.

To były dwa ciężkie dni, a szczególnie sobota. Odcinki bardzo wymagające, sporo błota i pułapek, bardzo ślisko. Mało kilometrów, ale dużo różnych sensacji po drodze. Najważniejsze, że dojechaliśmy do mety – w ten sposób rajd podsumował Tadeusz Rzeżuchowski.

To był świetny rajd. Dziękuję bardzo za zaproszenie do tego fantastycznego pucharu. Wielki szacunek dla tego samochodu i mojego pilota – Daniela Siatkowskiego. Na pewno się jeszcze zobaczymy, bo planuję starty w Dacia Duster Elf Cup do końca sezonu. – mówił Pascal Brodnicki.

W sobotę zaplanowano dwukrotne pokonanie prób: „Długopole” (37,6 km) oraz „Niemojów” (13,03 km), ale jeden przejazd dłuższego został odwołany ze względu na zablokowaną drogę.

Wyniki po OS 6 DDEC:

1. Tadeusz Rzeżuchowski/Wojciech Jermakow (2:13:23)

2. Michał Cebula/Ernest Górecki (2:18:02)

3. Magdalena Zając/Tomasz Mroczek (2:25:07)

4. Pascal Brodnicki/Daniel Siatkowski (6:18:13)

Najnowsze

Wyprzedzanie na autostradzie po trawie

Tak bezmyślnego i niebezpiecznego wyprzedzania dawno nie widzieliśmy. Wy pewnie też nie.

Oto co się wydarzyło – kierowca z kamerą wyprzedził samochód jadący prawym pasem i pozostał na lewym, zamierzając wyprzedzić też kolejne pojazdy, do których się zbliżał. Szybszy okazał się kierujący Audi, który wyprzedził auto z kamerą po pasie zieleni z lewej strony. Zjechanie na trawę przy tak dużej prędkości mogło skończyć się naprawdę źle.

Zachowanie kierowcy Audi jest naganne, ale zwróćmy uwagę jak inaczej można było rozwiązać taką sytuację. Kierujący autem z kamerą miał na tyle duży dystans do kolejnych pojazdów, że widząc siedzące mu na zderzaku auto, mógł (i raczej powinien) zjechać na chwilę na prawą stronę, bez zakłócenia swojego tempa jazdy. Z kolei osoba prowadząca Audi mogła wyprzedzić auto z kamerą prawą stroną, co byłoby o wiele bezpieczniejsze, a przede wszystkim zgodne z przepisami (jeśli macie co do tego wątpliwości polecamy ten artykuł).

Najnowsze

BMW E-Scooter – hulajnoga klasy premium?

Od września bieżącego roku w salonach BMW będzie można kupić elektryczną hulajnogę z logo bawarskiej marki.

BMW zapowiedziało wprowadzenie elektrycznej hulajnogi do swojej oferty lifestylowych produktów. Pojazd powstały we współpracy z firmą Micro przedstawiany jest jako idealny wybór dla właściciela BMW, który nie chce wjeżdżać do ścisłego centrum swoim samochodem, tylko dotrzeć do celu na hulajnodze.

E-Scooter zapewnia zasięg na jednym ładowaniu na poziomie 12 km. Hulajnoga może rozpędzić się do 20 km/h, co nie jest rekordem wśród tego typu pojazdów. Jej dużą zaletą jest możliwość łatwego złożenia i zabrania ze sobą w czym pomaga niska waga wynosząca 9 kg. Ładowanie baterii do pełna trwa 2 godziny.  BMW podkreśla też, że E-Scooter ma dwa niezależne hamulce oraz światła z przodu i z tyłu. Hulajnoga dostępna będzie w czarnym matowym kolorze, a jej cena to 799 euro.

Obecnie w salonach BMW dostępny jest już City Scooter, czyli zwykła hulajnoga, wyceniona na 959 zł. Bawarczycy mają też propozycję dla najmłodszych – Kids Scooter. Przeznaczony jest dla dzieci w wieku od trzech lat. Maluchy siedzą na pojemniku, w którym mogą schować na przykład swoje zabawki. Kiedy podrosną pojemnik ten można zdemontować i podnieść kierownicę, przekształcając pojazd w hulajnogę. Cena to 120 euro.

Najnowsze

Potrącenie dziecka na przejściu dla pieszych

Dla niektórych osób to nagranie może wydawać się dość drastyczne. Ale warto je zobaczyć, aby lepiej zrozumieć jak dochodzi do tego typu wypadków.

Coraz częściej zdarza się, że kierowcy zatrzymują się przed przejściami dla pieszych, żeby umożliwić pieszym przejście na drugą stronę ulicy. Kierowca nie ma obowiązku zatrzymania się przed pasami, jeśli ktoś dopiero zamierza na nie wejść, ale musi zahamować, kiedy inny kierujący już się zatrzymał. To prowadzi czasami do niebezpiecznych sytuacji, kiedy zdarzenie ma miejsce na drodze dwupasmowej.

W nagranej sytuacji zabrakło tej wiedzy. A może była to kwestia niedostatecznej obserwacji drogi? Kierowca auta na lewym pasie skręcając zatrzymał się, przepuszczając dziecko na hulajnodze. Kierujący na prawym pasie nie zauważył tego dostatecznie szybko i doszło do potrącenia.

Zwróćcie uwagę, że pierwszy z kierowców dopiero wjeżdżał na główną ulicę, ale po wykonaniu skrętu postanowił się zatrzymać. To mogło zaskoczyć drugiego z kierujących, ponieważ mógł on przypuszczać, że swobodnie może poruszać się swoim pasem i w swoim tempie. Sytuacja na drodze w jednej sekundzie uległa jednak zmianie i widząc zatrzymujące się auto, też powinien był się zatrzymać. Dlatego tak ważne jest zachowywanie szczególnej ostrożności w obrębie skrzyżowań i przejść dla pieszych. Zawsze musimy być gotowi do zahamowania, na przykład przed zbliżającymi się pasami. Natomiast piesi, a także rowerzyści, powinni zawsze stosować zasadę ograniczonego zaufania i wkraczać na jezdnię dopiero w sytuacji, kiedy są w stu procentach pewni, że wszyscy kierowcy ich widzą i umożliwiają przejście.

Film dostępny tu.

Najnowsze