Formuła 1 w Księstwie Monaco

Grand Prix Monaco to wyjątkowe wydarzenie w kalendarzu Formuły 1. Budowany co roku przez sześć tygodni na ulicach Księstwa tor, jest jednym z najbardziej wymagających.


 

Circuit de Monaco
23 Boulevard Albert 1er
BP 364
98000 Monaco

 

 

 

Circuit de Monaco
rys. autorka

Czwartek, 21 maja 2009
Trening 1 10:00 – 11:30
Trening 2 14:00 – 15:00

Sobota, 23 maja 2009
Trening 11:00 – 12:00
Kwalifikacje 14:00

Niedziela, 24 maja 2009
Wyścig 14:00

 

Długość toru: 3, 367 km
Liczba okrążeń: 78
Dystans wyścigu: 260, 520 km
Liczba zakrętów: 19 – 12 prawych i 7 lewych
Najdłuższa prosta:  510 m
Pierwsze Grand Prix: 19
Pełne otwarcie przepustnicy: 45%
Największa prędkość: 286 km/h
Ilość zmian biegów/okrążenie: 54

Garść informacji o Księstwie
Monako jest miejscem, gdzie barwna i fascynująca historia przepełniona opowieściami o barbarzyńcach i królach, przeplata się z opowieściami dotyczącymi nieopisanego bogactwa głów Państw i gwiazd filmowych.

 

Pałac Książęcy
fot. autorka

Księstwo Monako położone jest u stóp Południowych Alp, na wybrzeżu Morza Śródziemnego, zajmując wąski pas Lazurowego Wybrzeża. Zalążek tego mikroskopijnego państewka zbudowali prawdopodobnie Fenicjanie przynosząc regionowi bogactwo i dobrobyt; pierwszymi mieszkańcami tego skrawka ziemi byli Liguryjczycy. Sama nazwa pochodzi zapewne od antycznego określenia „Heracles  Monoïkos”, czyli „Herkules samotny”. Potwierdzeniem tej hipotezy jest fakt, że imieniem herosa mitologii rzymskiej nazywany jest do dziś główny port Księstwa.  

Najeżdżany jednak i łupiony przez barbarzyńców teren zaczął ponownie zaludniać się dopiero w X wieku, kiedy przeszedł pod panowanie Genui.  Warto wspomnieć, że Księstwo uważane przez wielu za raj podatkowy uchodziło za takie już w XIII wieku. Genueńczyk Fulco des Casello otrzymał od Henryka VI suwerenność terenów wokół Skały Monako i aby przyciągnąć nowych mieszkańców oferował im za darmo ziemię i zwolnienie z podatków.

W 1997 roku Księstwo Monako obchodziło 700-lecie panowania rodziny Grimaldi. Ich historia związana jest z tym miejscem od 1297 roku, kiedy to Francois Grimaldi przebrany za franciszkańskiego mnicha, udając że przybywa z polecenia papieża zajął zbudowany przez rodzinę zamek. Księstwo na przestrzeni wieków przechodziło spod protektoratu francuskiego pod hiszpański i opiekę Królestwa Sardynii. Zaanektowane przez Francję w XIX wieku zostało zwrócone rodzinie Grimaldi wraz z jej prawami po abdykacji Napoleona. Pełną niepodległość odzyskało jednak dopiero oddając Francji część swojego terytorium.

 

Kasyno w Monte Carlo
fot. autorka

Najbardziej znana część Księstwa – Monte Carlo powstała za sprawą Księcia Karola III, który w 1863 roku założył Societe des Bains de Mer. Zdał on sobie sprawę, że z oddaniem Francji części bardzo bogatych ziem, Księstwu potrzebny jest dodatkowy dochód. Zaczęto budować hotele, teatr i jedno z najsłynniejszych na świecie kasyn. Pomysł na zwabienie turystów, a tym samym pieniędzy do Monte Carlo powiódł się znakomicie.

Najnowsza historia Monaco to panowanie Księcia Rainiera III i jego ślub z amerykańską aktorką Grace Kelly. Po śmierci Rainiera III rządy przejął
obecnie panujący Książę Albert II.

Teren Monako zajmuje około 2 km2 zamieszkuje tutaj dziś 30 000 osób, z czego zdecydowana większość to Francuzi; wśród mieszkańców można doliczyć się jednak ponad stu narodowości. Autochtoniczną ludnością są Monegaskowie. Dzięki idealnemu położeniu geograficznemu Monaco charakteryzuje się łagodnymi zimami i słoneczną, ciepłą porą letnią. Z dokonanych na przestrzeni ostatnich 60-ciu lat badań wynika, że średnia temperatura wynosi tu 16o C, deszcz pada mniej niż 60 dni w roku, a słońce operuje średnio 7 godzin dziennie. Monaco, dzięki śródziemnomorskiemu klimatowi jest więc bardzo miłym miejscem przez cały rok. Dodatkowo, alpejskie ośrodki narciarskie znajdują się tylko o godzinę drogi stąd.

Pierwsze Grand Prix Monaco odbyło się już w 1929 roku i wygrał je William Grover w samochodzie Bugatti 35B, który przemierzał ulice Księstwa ze średnią prędkością niewiele ponad 80 km/h.
W tym roku na ulicach Monaco odbędzie się 67 wyścig Formuły 1.

 

Circuit de Monaco
fot. Toyota

Ten elitarny spektakl królowej sportów motorowych odbywa się na torze przygotowywanym na ulicach Monte Carlo i dystryktu La Condamine, dokładnie zlokalizowanym wokół portu. Tor jest bardzo wąski, śliski, wyboisty, gdzie rozwija się stosunkowo niewielkie prędkości i jak twierdzą kierowcy, absolutnie nie wybacza najmniejszych błędów. Mimo swojej anachronicznej jak na Formułę 1 charakterystyki, wyścig o Grand Prix Monaco jest tym, który każdy z zawodników chciałby wygrać.
Samochody osiągają tutaj maksymalnie do 290 km/h, ale średnia prędkość stanowi mniej niż połowę tej wartości.

Zadaniem inżynierów w przygotowaniu bolidu do Grand Prix Monaco jest uzyskanie bardzo dużej siły docisku i odpowiednich do mniejszych prędkości ustawień samochodu. Wbrew potocznym opiniom ma to duże znaczenie szczególnie przy dohamowaniach i przyspieszeniach, a nie pokonywanych ze stosunkowo niewielkimi prędkościami zakrętach, gdzie ważniejsza jest przyczepność mechaniczna. Aby zwiększyć docisk bolidu do podłoża zespoły stosują bardziej miękkie ustawienia zawieszenia niż normalnie. Dodatkowo, aby samochody mogły lepiej radzić sobie z nierównościami toru, stosowane są stabilizatory poprzeczne zawieszenia.

Bridgestone dostarczy na GP Monaco miękkie i super miękkie opony, zapewniające lepszą przyczepność. Ich zużycie nie powinno być zbyt duże w umiarkowanej o tej porze roku temperaturze powietrza. Poważnym obciążeniom na tym krętym i wąskim torze poddawane są hamulce. Najsilniejsze hamowanie następuje na szykanie zakrętów 10 i 11, gdzie bolidy muszą zmniejszyć prędkość po przejechaniu prostej prowadzącej przez tunel do około 70 km/h. 

Wyjątkowo istotne jest także chłodzenie silnika.  Mimo, że pracuje on przy w pełni otwartej przepustnicy tylko około 45% czasu, to brak długich prostych na Circuit de Monaco i niska średnia prędkość powoduje ograniczone chłodzenie. Zagwarantowanie sobie jak najwyższej pozycji startowej odgrywa pierwszorzędną rolę, ponieważ manewr wyprzedzania stanowi tutaj bardzo duży problem.

Najnowsze

Nanna pojedzie w Niemczech

Dziś w Nordhasted odbędzie się międzynarodowy indywidualny turniej na żużlu. W spotkaniu weźmie udział Nanna Jorgensen, która będzie jedyną dziewczyną startującą w tych rozgrywkach.

 
fot. Kinga Wachowska

Turniej został podzielony na dwie grupy – A i B. W tej pierwszej, uznawanej za najmocniejszą wystartuje szesnastu zawodników. To właśnie w niej rywalizować będzie Nanna. Grupa B (słabsza) to wyścigi pomiędzy dziesiątką żużlowców.  Turniej zaplanowano na godzinę 14.00.

 

 

 

 

 

Lista startowa

Grupa A:
1. Marcel Limberger (Niemcy)
2. Dennis Wienke (Niemcy)
3. Henry van der Steen (Holandia)
4. Robert Mikołajczak (Polska)
5. Claes Nedermark (Dania)
6. Arne Ledwig (Niemcy)
7. Ronny Weber (Niemcy)
8. Marco Gaschka (Niemcy)
9. Benjamin Borgers (Holandia)
10. Danny Maassen (Niemcy)
11. Ronny Weis (Niemcy)
12. Nanna Jorgensen (Dania)
13. Thomas Sorensen (Dania)
14. Rene Schafer (Niemcy)
15. Marcel Helfer (Niemcy)
16. Chris H. Jacobsen (Dania)

Lista startowa
Grupa B:
1. Dennis Helfer (Niemcy)
2. Nils Hesse (Niemcy)
3. Malte Zyweck (Niemcy)
4. Dennis Moller (Niemcy)
5. Bernd Dinklage (Niemcy)
6. Marcel Sebastian (Niemcy)
7. Keijo Bunning (Niemcy)
8. Nicolai Andersen (Dania)
9. Sascha Stumpe (Niemcy)
10. Henkie Koonstra (Holandia)

Najnowsze

Grażyna Wolszczak w Citroenie C3 Picasso

Grażyna Wolszczak, jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiego ekranu, od lat miłośniczka marki spod znaku szewronu, została ambasadorką Citroëna C3 Picasso.

Pani Grażyna, dotychczas właścicielka Citroëna C4 zdecydowała się na najnowszy model z rodziny Picasso ze względu na jego przestronność, zwinność, ale przede wszystkim na wyjątkowy charakter tego samochodu.

Grażyna Wolszczak przy swoim C3 Picasso
fot. Citroen

Aktorka wybrała dla siebie wersję Exclusive z benzynowym silnikiem 1.6VTi. Egzemplarz ten jest wyposażony m.in. w My Way – zintegrowany system nawigacyjny z kolorowym, 7-calowym ekranem, wbudowanym zestawem Bluetooth oraz syntezatorem głosu w siedmiu językach.

Dodatkowo Pani Grażyna zdecydowała się na opcję Black Pack, na którą składają się obręcze kół ze stopów lekkich 17”diamentowane z wnętrzem lakierowanym na czarno oraz lakierowanym na czarno wykończeniem zderzaków, przeszklony dach oraz relingi.

– Marka Citroën jest mi szczególnie bliska, a C3 Picasso stanowi odzwierciedlenie mojego stylu życia. Jako osoba aktywna potrzebuję zwinnego i dynamicznego samochodu, który jednocześnie zapewnia optymalną przestrzeń przewozową – powiedziała Grażyna Wolszczak podczas uroczystego wydania samochodu w siedzibie Citroën Polska.

Najnowsze

Iveco SuperAV 8×8

Iveco SuperAV jest nowym transporterem, który pojawił się na firmamencie rynku pojazdów wojskowych. Demonstrator pojazdu został przedstawiony w zagadkowych okolicznościach podczas targów IDET 2009.

 

SuperAV dosyć szybko został zamaskowany siatką. Tylko po co?
Fot. E. Milcar

Dosyć zagadkowo wypadła prezentacja transportera opancerzonego Iveco SuperAV, przede wszystkim ze względu na miejsce, którym były Czechy, kraj świeżo po zakupie Pandura II. Inny powód to trudności z uzyskaniem informacji od przedstawicieli koncernu. Prezentowano wersję pływającą demonstratora transportera piechoty. Pojazd ma następujące wymiary 7,92×2,22×2,78 (dł.xszer.xwys) jego masa całkowita wynosi 25 t, przy czym do pływania ma być ograniczona do 23 t. W zakresie głównych gabarytów, chociaż od strony wizualnej także, nowe Iveco bardzo przypomina naszego Rosomaka. Ładowność pojazdu ma wynosić 10 t, a objętość użytkowa wnętrza do zagospodarowania na osprzęt specjalistyczny wynosi 14 m3. Załogę stanowi 13 osób. Warto wspomnieć o głównych parametrach trakcyjnych, otóż prędkość maksymalna ma przekraczać 105 km/h, pojazd ma pokonywać rowy o szerokości 2 m oraz brodzić przy głębokości 1,5 m, powyżej tej wartości niezbędne będzie przeprowadzenie czynności przygotowujących do pływania. Układ napędowy stanowi silnik Iveco Cursor 13 regulowany na moc 560 KM, osiągający maksymalny moment napędowy 2200 Nm. Co jest pewną ciekawostką silnik ma być wielopaliwowy. Zastosowano automatyczną 7. biegową przekładnię ZF 7HP902. W układzie zawieszenie odnajdziemy niezależne kolumny hydropneumatyczne. Najbardziej prawdopodobne przeznaczenie nowego transportera to rynek brazylijski, gdzie do 2011 roku koncern Fiat ma dostarczyć 16 wozów 6×6 oraz 4 w konfiguracji 8×8 (wersje rozpoznawcza oraz wsparcia ogniowego).

Najnowsze

MUNGO dla wojsk aeromobilnych

Dla wojsk aeromobilnych bardzo ważne jest szybkie przemieszczenie się z miejsca lądowania - zrzutu. Pomocne wówczas okazują się pojazdy, które mogą być transportowane tak jak cała jednostka transportem lotniczym, najlepiej śmigłowcem. Jednym z pojazdów o takim przeznaczeniu jest MUNGO.

MUNGO w ramach ISAFu
Fot. KMW

MUNGO zbudowano w niemieckiej firmie zbrojeniowej Krauss-Maffei Wegmann. Zdziwienie może budzić fakt, że bazową platformą do jego budowy był znany u nas Multicar, produkowany wcześniej w dawnym NRD. Pewnie dlatego w środku pojazdu jest tak ciasno. To wydawało by się dziwne połączenie samochodu znanego raczej z zabezpieczenia czynności porządkowych na ulicach dało ciekawe rezultaty. Jednym z atutów MUNGO, jest łatwość transportowania drogą lotniczą. Podstawowym środkiem transportu jest śmigłowiec CH 53, który może przewieźć jeden pojazd oraz dziesięciu żołnierzy. Aby tego dokonać dach pojazdu musi zostać obniżony, poprzez zdjęcie górnej części i opuszczenie jej na zawiasach. Pełen czas załadunku pojazdu do śmigłowca wynosi 5 minut. Trzy Mungo wchodzą natomiast do C 130.

Oprócz wspomnianej wersji desantowej, pojazd może być dodatkowo opancerzony. Jego opancerzenie zapewnia ochronę prze pociskami kalibru 7,62mmx51, odłamkami granatów oraz minami przeciwpiechotnymi. Do elementów ochrony samochodu należy zaliczyć koła z wkładkami umożliwiającymi jazdę z przebitą oponą. Uzbrojenie pojazdu oprócz etatowej żołnierskiej broni stanowi karabin maszynowy kalibru 12,7 mm.

Oprócz wspomnianego desantu, można nim transportować do dwóch ton ładunku o objętości równoważnej dwóm europaletom. Jak widać nadwozie Multicara zostało poważnie odmienione pod kątem nowych zadań. Równie daleko idące zmiany znajdziemy w podwoziu i układzie przeniesienia mocy. Ich zakres był konieczny, bowiem chciano otrzymać jako rezultat prowadzonych prac, pojazd charakteryzujący się wysoką mobilnością, który będzie mógł sprawnie wspomagać siły powietrzno-desantowe. Po prostu po wylądowaniu w ciągu pięciu minut należy przystąpić do wykonywania czynności.

Pojazd posiada stały napęd 4×4. Mosty napędowe wyposażono w blokady mechanizmów różnicowych, które mają za zadanie pomóc w wydobyciu się z terenowych pułapek. W stosunku do swojego protoplasty zmieniono zawieszenie na niezależne. Nowy 105 konny silnik to turbodiesel o czterech cylindrach. Z pojemności 2799cm3 rozwija on maksymalny moment napędowy równy 250 Nm. Silnik współpracuje  z 5 biegową skrzynią biegów, rozbudowaną o dodatkowe przełożenie terenowe.. Proporcjonalne wymiary zewnętrzne w tym stosunkowo duży kąt zejścia i wejścia w połączeniu z nowoczesnym układem napędowym zaowocowały prędkością maksymalną wynoszącą 110 km/h oraz możliwością szybkiego pokonywania bezdroży. Jednak parametrem, który budzi szacunek jest zdolność do pokonywania 100% wzniesień i bardzo mały wynoszący 4,9 m. promień skrętu.

Charakterystyka taktyczno-techniczna:

  • Załoga 2+8
  • Moc silnika – 105KM
  • Prędkość maksymalna – 110 km/h
  • Masa całkowita – 5300 kg;
  • Ładowność – 2000kg lub 10 żołnierzy z ekwipunkiem;
  • Długość – 4240mm
  • Szerokość – 1850 mm
  • Wysokość -2250mm (po złożeniu dachu 1850mm)
  • Promień skrętu 4,9m.
  • Zdolność pokonywania wzniesień – 100%;
  • Pochylenie boczne – 35%;
  • Kąt wejścia 35°;
  • Kąt zejścia – 38°;
  • Zasięg – 500km 

Najnowsze