Paula Lazarek

Ford Puma ST vs. Puma RC – zobaczcie samochodowy pojedynek Dawida z Goliatem!

W emocjonującym filmie opublikowanym przez Forda, Puma ST – pierwszy SUV przygotowany dla Europejczyków przez Ford Performance – staje w świetle reflektorów do pełnego dramaturgii pojedynku z małą, ale potężną wersją… samej siebie.

Puma ST vs. Puma RC to emocjonujący wyścig z czasem, w którym prowadzony przez gwiazdę motorsportu Louise Cook kompaktowy SUV Puma ST o mocy 200 KM zmierzy się ze zdalnie sterowaną repliką RC w skali 1/10, prowadzoną przez Lee Martina, profesjonalnego kierowcę zdalnie sterowanych modeli klasy RC.

Pojedynek, kręcony na kultowym torze wyścigowym Brands Hatch w Wielkiej Brytanii, okazał się prawdziwym testem zwrotności Pumy ST. Pełnowymiarowa Puma ST, korzystająca z zaawansowanych podzespołów sportowych, poprawiających jej zdolności pokonywania zakrętów, może okrążyć 1,9-kilometrowy tor Brands Hatch Indy Circuit w czasie około 60 sekund.

Tymczasem mała Puma ST RC w skali 1/10 musi pokonać trzy okrążenia 220-metrowego toru kartingowego Brands Hatch, który jest dokładną repliką pełnowymiarowego toru Indy Circuit, imitującą w mniejszej skali jego sześć trudnych zakrętów. Oczekiwany czas okrążenia wynosił dla zminiaturyzowanej Pumy ST około 20 sekund, zawody wymagały więc pełnej sprawności zarówno samochodów, jak i kierowców, co doprowadziło do emocjonującego finału.

Przeciwnicy

Puma ST – innowacyjny SUV Forda, prezentujący słynną dynamikę, dopracowaną przez zespół Ford Performance, jest napędzany 1,5-litrowym silnikiem benzynowym EcoBoost o mocy 200 PS i przyspiesza od 0-100 km/h w 6,7 sekundy.

Sportowe rozwiązania techniczne, takie jak wyjątkowy w tym segmencie mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu (LSD) i opatentowane przez firmę Ford sprężyny zawieszenia ze zmiennym kierunkiem działania oraz unikalne parametry zawieszenia i układu kierowniczego, zapewniają wyjątkowe reakcje na zakrętach. Wśród zmiennych trybów jazdy dostępny jest tryb torowy, który dostosowuje właściwości dynamiki pojazdu, by uzyskać jak najlepsze czasy okrążeń i najczystsze wrażenia z jazdy.

Aby zapewnić Pumie ST jak największe szanse na zwycięstwo, za kierownicą zasiadła brytyjska zawodniczka rajdowa Louise Cook, która jest zdobywczynią Pucharu FIA w klasie produkcyjnych samochodów z napędem na jedną oś, a także tytułu mistrzyni w klasyfikacji kobiet brytyjskich mistrzostw rajdowych.

Jedyny w swoim rodzaju, zbudowany na zamówienie model w skali 1:10, opracowany specjalnie na potrzeby wyścigu przez brytyjską firmę Designworks, to Puma ST RC, oparta na platformie ARC R12FF. Model wykorzystuje silnik elektryczny o mocy 402 W i osiąga prędkość 80 km/h.

Model Puma ST RC jest precyzyjnie wykonaną repliką pełnowymiarowego pojazdu, ma także – jak pierwowzór – napęd na przednie koła. Do wykonania lekkiej karoserii posłużył wytrzymały polistyren (HIPS), a formę odwzorowano dzięki cyfrowym danym inżynieryjnym, zeskanowanym z prawdziwego samochodu i komputerowo sterowanej frezarce.

Szczegóły, w tym miniatury kół, lusterek bocznych i wycieraczek zostały wydrukowane w najdrobniejszych szczegółach na drukarce 3D. Nawet nadwozie polakierowano akrylowym lakierem  Mean Green na bazie wody, identycznym jak stosowany w seryjnym modelu SUV.

Lee Martin jest profesjonalnym kierowcą zdalnie sterowanych modeli RC, który ma na swoim koncie sześć tytułów mistrza Europy i 13 tytułów mistrza Wielkiej Brytanii.

Najnowsze

Paula Lazarek

Europejski Dzień Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego – nie zapomnij o oponach!

Na zewnątrz jest coraz cieplej, jednak pogoda nadal może nas zaskoczyć, dlatego wielu kierowców zastanawia się, czy nadszedł już odpowiedni moment na zmianę opon na letnie. A może warto jeszcze poczekać i wykorzystać zimowe opony?

W Europejski Dzień Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego przypominamy, że wymiana opon wpływa nie tylko na komfort jazdy, ale przede wszystkim na bezpieczeństwo wszystkich podróżujących. 

Trudno jest określić konkretną datę wymiany opon, tu największe znaczenie ma pogoda. Najlepiej jest założyć letnie opony, gdy średnia dobowa temperatura utrzymuje się powyżej 7 stopni. Bardzo ważne jest również, by dokonać zmiany przed wystąpieniem wysokich temperatur. W produkcji opon zimowych stosuje się miękkie mieszanki gumy, które zapewniają lepsze prowadzenie przy niskiej temperaturze. W trakcie upałów opona zimowa zaczyna się nienaturalnie odkształcać, generuje większy hałas, powoduje większe zużycie paliwa i jest bardziej podatna na uszkodzenia. Jednak przede wszystkim powoduje znaczne pogorszenie przyczepności, co możemy szczególnie odczuwać na zakrętach. To wszystko wpływa na fakt, że jazda na zimowych oponach w lecie jest nie tylko mniej efektywna, może być również bardzo niebezpieczna. – podkreśla Ernest Pujszo, dyrektor handlowy w Oponeo.pl S.A.

W ostatnich latach można zauważyć ciekawe zjawisko przesunięcia sezonu wymiany opon. Jak wskazują dane sprzedażowe serwisu Oponeo.pl, coraz dłużej czekamy ze zmianą „zimówek”. 

Kierowcy coraz częściej decydują się na wymianę opon w maju i czerwcu. Porównując dane sprzedażowe serwisu Oponeo.pl z ostatnich kilku lat widzimy, że w tych miesiącach zainteresowanie zakupem nowego ogumienia jest znacznie większe. W latach 2017-2020 sprzedaż opon letnich w maju wzrosła o 75%, a w czerwcu aż 83%. Spowodowane jest to m.in. faktem, że to właśnie w tym czasie częściej występują temperatury powyżej 7 stopni, a kierowcy mniej obawiają się przymrozków. W miesiącach wcześniejszych widać odwrotną tendencję – na przestrzeni ostatnich lat zauważalne są spadki zainteresowania oponami w marcu i kwietniu.  

– Przesunięcie sezonu wymiany opon dotyczy całego roku, ponieważ także w okresie jesienno-zimowym nastąpiły zauważalne zmiany. Kierowcy częściej decydują się na zmianę opon na zimowe dopiero w grudniu, co przekłada się na zwiększony ruch na rynku opon – wyniki sprzedaży zimowego ogumienia w grudniu 2020 były o 69% wyższe od tych sprzed 4 lat – wskazuje Ernest Pujszo i dodaje – Ważne jest, żebyśmy niezależnie od pogody pamiętali, że to właśnie opony utrzymują cały samochód na drodze. Dopasowane ogumienie, sezonowa wymiana oraz odpowiednie konserwacja i przechowywanie zapewniają bezpieczne i komfortowe podróżowanie. 

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Sowa przejechała kilkaset kilometrów uwięziona w atrapie chłodnicy!

Na szczęście samochodowa przygoda skończyła się dla sowy tylko utratą kilku piór.

Mężczyzna przeprowadzający się ze stanu Alabama na Florydę, przejechał setki kilometrów z sową, która utknęła w atrapie chłodnicy jego pick-upa!

Mężczyzna wyznał, że  jadąc widział przed sobą samochód, który skręcił na autostradę międzystanową, by ominąć wielką sową. Jakimś cudem jemu się to nie udało, ale przez całą drogę do nowego domu nie był tego świadomy. Dopiero, gdy dotarł na miejsce odkrył, że ma pasażera na gapę.

Zdenerwowany i wystraszony mężczyzna zadzwonił po odpowiednie służby, które pomogły mu uwolnić zwierzę. Na szczęście dla sowy okazało się, że ptak wyrządził więcej szkód samochodowi niż sobie.

Najnowsze

Paula Lazarek

Wodorowy samochód z „elką” na dachu? W Niemczech to już możliwe

W Saarbrücken pojawiła się możliwość zrobienia kursu na prawo jazdy za kierownicą Toyoty Mirai.

Niemieccy kandydaci na kierowców mogą już ćwiczyć jazdę za kierownicą bezemisyjnej limuzyny Toyoty. W Saarbrücken przy zachodniej granicy Niemiec szkoła jazdy VooVoo Drive wprowadziła do swojego parku samochodów szkoleniowych Mirai 2. generacji.

Limuzyna Toyoty ma 5 m długości, luksusowe wnętrze i nie zostawia za sobą żadnych spalin. We współpracy z Toyotą samochód został przystosowany do potrzeb nauki jazdy – otrzymał dodatkowy pedał hamulca i lusterko po stronie pasażera oraz odpowiednie oznakowania. Jest to pierwszy tego rodzaju samochód w Niemczech.

 „Jeśli chcemy poprawić jakość życia w naszych miastach i chronić klimat, a jednocześnie utrzymać swobodę poruszania się, potrzebujemy nowych pomysłów na mobilność. W tych kwestiach wodór może odegrać ogromną rolę” – powiedziała Anke Rehlinger, minister ekonomii w kraju związkowym Saara.

„Pierwsza szkoła jazdy z wodorowym samochodem we flocie aut szkoleniowych to krok ku bezemisyjnej przyszłości. Szkoły jazdy mają duży wpływ na wyobrażenia świeżych kierowców o motoryzacji. Dzięki takim szkoleniom kierowcy mogą rozwiać swoje ewentualne wątpliwości związane z nowymi technologiami napędu. Bardzo mnie cieszy, że VooVoo Drive zdecydowało się na ten krok”.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Rozwój dróg szybkiego ruchu w Polsce. Ile kilometrów mają do dyspozycji kierowcy?

Z roku na rok przybywa w Polsce pojazdów, a tym samym ruch na drogach rośnie. Stałym problemem jest też poruszanie się po drogach przeciążonych pojazdów ciężarowych, co skutkuje niszczeniem przez nie istniejącej infrastruktury. Siłą rzeczy nawierzchnie dróg zużywają się i wymagają naprawy.

Budowa nowych dróg to przedsięwzięcie, które wymaga czasu. Dlatego kolejne kilometry nowych dróg przybywają z roku na rok. Od 2004 roku liczba dróg szybkiego ruchu w naszym kraju zwiększyła się o niemal 3 750 kilometrów, w tym 2426,5 kilometrów dróg ekspresowych i ponad 1322 kilometrów autostrad.

Obecnie kierowcy mają do dyspozycji sieć dróg szybkiego ruchu o długości 4 295,4 kilometrów, na co składa się 1712 kilometrów autostrad i 2583,4 kilometrów dróg ekspresowych.

W 2020 roku oddano do ruchu 137,7 kilometrów nowych dróg i podpisano 35 umów o łącznej długości 450 kilometrów i wartości łącznej ponad 18 miliardów złotych, a także ogłoszono przetarg dla 48 odcinków (z PBDK i PB100) o łącznej długości 600,2 kilometrów i wartości szacunkowej ponad 21 miliardów złotych.  

W 2021 roku planuje się oddanie do ruchu co najmniej 385,5 kilometrów nowych dróg: 

  • 39,6 kilometrów autostrad
  • 308,2 kilometrów dróg ekspresowych 
  • 37,7 kilometrów dróg klasy GP (obwodnic) 

Zakłada się także ogłoszenie przetargów na: 

  • ok. 350 kilometrów dróg ekspresowych i obwodnic o szacowanej wartości ok. 17,6 miliarda złotych
  • zadania na istniejącej sieci dróg o łącznej długości ok. 335 kilometrów i szacowanej wartości ok. 2,5 miliarda złotych

Z roku na rok przybywa w Polsce pojazdów, a tym samym ruch na drogach rośnie. Stałym problemem jest też poruszanie się po drogach przeciążonych pojazdów ciężarowych, co skutkuje niszczeniem przez nie istniejącej infrastruktury. Siłą rzeczy nawierzchnie dróg zużywają się i wymagają naprawy.

Tylko w 2020 roku na realizację remontów dróg GDDKiA przeznaczyła kwotę 252,8 miliona złotych. W 2021 roku, na remonty dróg krajowych i obiektów mostowych planuje przeznaczyć kwotę ponad 500 milionów złotych.  

Źródło informacji: GDDKiA, opracowanie własne

Najnowsze