Ford na rzecz walki z rakiem piersi
Ford Motor Company jest od 16 lat partnerem fundacji Susan G. Komen for Cure i przeznaczył już ponad 105 milionów dolarów na rzecz walki z rakiem piersi. Warto kupić koszulkę, apaszkę, czy drobiazgi wspierające akcję.
| Jeden z emblematów |
![]() |
|
fot. Ford
|
W pierwszych dniach lutego do Ford Warriors in Pink i jej kolejnej akcji podnoszenia świadomości na temat raka piersi przyłączyła się grupa aktorów grających w nowym filmie Valentine’s Day (trailer poniżej) m.in. Patrick Dempsey, Anne Hathaway, Jessica Alba, Jamie Foxx.
Warto odwiedzić ich stronę – stronę dla Wojowników – gdzie nie tylko znajduje się wiele cennych informacji, ale także każda z nas może okazać swoje zaangażowanie dla sprawy.
Kobiety znajdą na stronie kolekcję sygnowanych pięknymi, specjalnymi emblematami koszulek, szalików i drobiazgów. Używając ich, nie tylko pokażemy nasze poparcie dla akcji Forda, ale cały dochód z ich zakupu przekazany zostanie na ręce Fundacji Susan G. Komen for Cure, która powstała prawie trzydzieści lat temu, po śmierci jej siostry.
| T-shirt z nadrukiem akcji |
![]() |
|
fot. Ford
|
Ruch typu non-profit, jest dzisiaj największą globalną siecią działaczy i kobiet, które przeżyły walkę z rakiem piersi; pracują chartyatywnie, aby ratować życie, pomagać i wzmacniać innych, aby zapewniać dobrej jakości opiekę i motywować do prac naukowych nad rakiem piersi.
Na tej samej stronie można wyrazić swoje poparcie dla akcji, wpisując dedykację na specjalnej, wirtualnej kołderce, która otulać ma swoim ciepłem wszystkich, szczególnie potrzebujących go w walce z chorobą.
Łącząc siły z fundacją, Ford, chce dotrzeć do osób w różnym wieku z informacją na temat istoty wczesnego wykrywania nowotworu.
Tuż przed Walentynkami, wtedy kiedy tyle mówi się o miłości, warto podjąć próbę dawania nadziei tym, którzy walczą z tą okrutną chorobą. Dla nas wszystkich, dla tych, którzy tę walkę toczą, już wygrali i dla tych, którym się nie udało.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element


Zostaw komentarz: