Ford Focus – stylowy i nowoczesny samochód do jazdy po mieście i rodzinnych podróży

Fordy znajdują się w czołówce najchętniej kupowanych w Polsce samochodów zarówno do celów rodzinnych, jak i służbowych. Cenimy je za niezawodność, niskie koszty eksploatacji, bezawaryjność i nowoczesny wygląd. Nowy model Ford Focus to połączenie zaawansowanej technologii z funkcjonalnością i niebanalnym designem.

Ford Focus – podstawowe zalety
Wśród zalet najnowszej wersji Forda Focus’a wymienia się łatwość prowadzenia pojazdu i przestronne, estetycznie wykończone wnętrze. Model doskonale sprawdzi się jako samochód służbowy, ale też jako rodzinne auto. Zaawansowane technologicznie systemy bezpieczeństwa sprawiają, że jazda staje się jeszcze przyjemniejsza i bezpieczniejsza niż dotychczas. Ford Focus wyposażony jest w nowoczesne i pewne rozwiązania pomagające np. uniknąć kolizji przy małych prędkościach (do 50 km/h) lub zmniejszyć jej skutki.

Bezpieczeństwo na 5 gwiazdek
Ford Focus to samochód stworzony dla tych, którzy cenią sobie niezawodność i całkowite bezpieczeństwo. Pojazd wyposażono we wszystkie możliwe systemy zapobiegające skutkom wypadków i kolizji. Znajdują się w nim standardowe poduszki powietrzne dla kierowcy i pasażera, kurtyny boczne chroniące ciało przed uszkodzeniami podczas uderzeń bocznych oraz specjalną poduszkę zabezpieczającą kolana kierowcy. W samochodzie znajduje się system Active City Stop pomagający uniknąć kolizji przy małych prędkościach. Monotonna i męcząca jazda w korku staje się bezpieczniejsza, a samochód chroni nas przed przypadkowymi zderzeniami z innymi pojazdami. Kiedy my nie zdążymy zareagować, nasz nowy Focus automatycznie wciśnie hamulec, gdy samochód przed nami nagle zahamuje.

Najnowszy model Focus’a wyposażono w elektroniczny system stabilizacji toru jazdy (ESC) oraz inteligentny system bezpieczeństwa (IPS). ESC stale sprawdza, jak pojazd porusza się po drodze i jeśli wykryje nieprawidłowości w torze jazdy, automatycznie je koryguje. System współpracuje z zaawansowanym ABS, dzięki czemu nawet w trudnych warunkach i przy gwałtownym hamowaniu samochód pewnie się prowadzi.

Auto ostrzega przed spadkiem ciśnienia w oponach, dzięki czemu można w porę usunąć usterkę i cieszyć się bezpieczną jazdą. Komunikat o problemach z ciśnieniem wyświetla się na desce rozdzielczej.

Żeby pasażerowie mogli podróżować jeszcze bezpieczniej, w nowym Fordzie zainstalowano system ostrzegania o niezapiętych pasach. Jeśli któraś z jadących osób nie zapnie się, będzie o tym przypominał sygnał dźwiękowy i wizualny. Samochód „wyczuwa” też, kiedy kierowca staje się zmęczony i może tracić koncentrację. Na komunikatorze wyświetla się wtedy informacja o konieczności przerwy na odpoczynek.

Żeby samochód gwarantował pewną jazdę w każdych warunkach, w tym przy podjeżdżaniu pod górkę i na oblodzone wzniesienia, zastosowano w nim system HSA. Pojazd bez problemu wjeżdża pod górę i nie cofa się na pochyłych powierzchniach.

Przyczyną wielu niebezpiecznych wypadków jest tzw. martwy punkt. Patrzymy w boczne lusterko i śmiało zjeżdżamy na równoległy pas. W tej samej chwili słyszymy ostre hamowanie, a nasz samochód zostaje uderzony przez inny pojazd. Ford Focus wyposażony jest w specjalnie zaprojektowane lusterka z diodami, dzięki którym samochód ostrzega nas przed pojazdami, które znalazły się w martwym punkcie. System pomoże nam bezpiecznie poruszać się po drogach i wyjeżdżać z miejsc parkingowych.

Ford Focus – czysta przyjemność prowadzenia
Ford zadbał o to, żeby najnowszy Focus był przyjemny w prowadzeniu i zapewniał użytkownikowi najwyższy stopień bezpieczeństwa. W samochodzie zainstalowano system automatycznego parkowania, który pomaga przy manewrach parkingowych, ograniczając tym samym ryzyko uszkodzenia pojazdu. Funkcja Active Park Assist wspomagająca parkowanie równoległe przyda się szczególnie mniej doświadczonym kierowcom. Działanie najnowszej technologii Forda można obejrzeć w materiale filmowym:

Wystarczy podążać za wskazówkami wyświetlanymi przez komputer pokładowy i kontrolować pedał gazu i hamulca, żeby sprawnie wjechać w miejsce parkingowe.

Dla jeszcze większej przyjemności jazdy Ford Focus został wyposażony w adaptacyjny tempomat. Kiedy wybieramy się w dłuższą trasę lub chcemy, żeby samochód samodzielnie kontrolował prędkość, ustawiamy określoną wartość (w przedziale między 25 a 180 km/h) i puszczamy pedał gazu. Pojazd będzie utrzymywał wybraną przez nas prędkość. Kiedy wykryje, że samochód jadący przed nami zwolnił lub zahamował, nasz Focus odpowiednio dostosuje prędkość jazdy i zachowa bezpieczną odległość. Powróci do ustawionej prędkości, kiedy droga będzie znowu pusta.

Idealna widoczność nawet podczas trudnych warunków pogodowych
W najnowszym modelu Forda zamontowano reflektory, które dostosowują się do warunków panujących na drodze i odpowiednio doświetlają przestrzeń przed samochodem. Kąt padania światła zależy od prędkości, z jaką się poruszamy, skrętu kierownicy, odległości od innych pojazdów, a także warunków pogodowych (jeśli działają wycieraczki, samochód dobiera inne ustawienia). Nowoczesne reflektory działają również w taki sposób, żeby nie oślepiać innych kierowców. Kiedy w nocy mijamy się z pojazdem jadącym z naprzeciwka, nasze auto automatycznie przełącza się ze świateł długich na światła mijania

Ford Focus zapewnia doskonałą widoczność i pozwala nam widzieć więcej, a tym samym bezpieczniej poruszać się po drogach. Samochód wyposażono w system rozpoznawania znaków drogowych, który sczytuje wszystkie ustawione przy drodze ograniczenia i informacje. Symbole znaków pojawiają się na desce rozdzielczej i nie sposób ich przeoczyć tak jak na drodze.

Pomysłowe i praktyczne rozwiązania zwiększające komfort jazdy
Wbudowany system nawigacji nie jest już żadną nowością w obecnie produkowanych samochodach, jednak Ford Focus może pochwalić się najbardziej zaawansowaną wersją systemu SYNC, który łączy się z telefonem i którym możemy sterować za pomocą poleceń głosowych.

Komfortowym rozwiązaniem zastosowanym przez Forda jest również bezkluczykowy system uruchamiania pojazdu. Pozwala to na otwieranie samochodu nawet wtedy, kiedy mamy zajęte ręce i nie możemy wyciągnąć kluczyka z kieszeni czy torebki. Dodatkowo możemy zaprogramować kluczyk i stałe parametry naszego samochodu, takie jak maksymalna prędkość czy sygnał niezapiętych pasów.

Ford Focus idealnie sprawdza się nawet podczas trudnych warunków pogodowych. Dzięki podgrzewanej przedniej szybie zimą nie musimy usuwać z niej szronu i uruchamiać pojazdu kilka minut przed podróżą. Elementy grzewcze w przedniej szybie wykonają za nas całą pracę. Podczas deszczowej pogody samochód automatycznie włączy wycieraczki i dostosuje szybkość ich działania do intensywności opadów.

Ford Focus – wydajność i osiągi
Od nowoczesnych samochodów wymagamy nie tylko praktycznych rozwiązań zwiększających bezpieczeństwo i komfort jazdy. Zależy nam również na tym, żeby pojazd charakteryzował się niezawodnością i ekonomicznością. Ford Focus łączy w sobie te wszystkie cechy, zapewniając niską emisję spalin, a przy tym bardzo dobre osiągi.

Najnowszy Ford Focus wyposażony jest w nowoczesną serię silników EcoBoost, które oszczędzają paliwo, a jednocześnie emitują do środowiska mniejsze ilości zanieczyszczeń. Silniki gwarantują doskonałe osiągi nawet przy mniejszym zużyciu paliwa. Żeby jeździć ekonomiczniej, na desce rozdzielczej wyświetla się informacja o konieczności zmiany biegów. Specjalny system analizuje również styl naszej jazdy i udziela wskazówek, jak poprawić prowadzenie, żeby jeździć jeszcze ekonomiczniej. Średnie zużycie paliwa przy silniku benzynowym 1.0 EcoBoost na 100 km wynosi 6,1 l. W przypadku silnika diesel 1.5 EcoBlue zużycie to wynosi 5,7 l. Auto posiada wbudowany system Start-Stop, dzięki któremu spala jeszcze mniejsze ilości benzyny lub ropy. Kiedy zatrzymujemy się na światłach lub stoimy w korku, samochód automatycznie gasi silnik, podtrzymując jednak zasilanie dla wszystkich podzespołów. Wystarczy, że naciśniemy pedał sprzęgła, żeby ponownie uruchomić pojazd.

Ford Focus dostępny jest w wersji manualnej oraz z 8-stopniową automatyczną skrzynią biegów z obrotowym przełącznikiem. Przy kierownicy umieszczono też łopatki, którymi można zmieniać biegi, np. wtedy, kiedy szybko potrzebujemy wyższej mocy.

Samochód od Forda dobrze trzyma się drogi i łatwo go kontrolować, a na zakrętach wykazuje dużą stabilność. Dzięki specjalnemu systemowi moment obrotowy silnika rozkładany jest pomiędzy przednie koła. System dostosowuje ich pracę do nawierzchni i warunków panujących na drodze.

Ford Focus jak auto rodzinne
Ze wszystkimi swoimi udogodnieniami, przestronnym wnętrzem i zaawansowanymi systemami bezpieczeństwa, Forda Focus’a poleca się jako samochód rodzinny. Bagażnik bez problemu pomieści walizki 4 dorosłych osób wybierających się na weekendowy wypad. Wysoki komfort jazdy sprawia, że Focus idealnie nadaje się na dłuższe podróże.

Najnowszy Ford Focus to auto niebanalne z wieloma innowacyjnymi rozwiązaniami, które zachwycą każdego kierowcę.

Źródła:
https://www.ford.pl/osobowe/focus/cechy-i-funkcje/osiagi-i-zuzycie-paliwa#
https://www.ford.pl/osobowe/focus/cechy-i-funkcje/prowadzenie
https://www.ford.pl/osobowe/focus/cechy-i-funkcje/bezpieczenstwo
https://www.carwow.co.uk/ford/focus
https://www.autocentrum.pl/spalanie/ford/focus/iv/

Najnowsze

Edyta Klim

Anna Piechucka – mistrzyni motocyklowych wyścigów na ćwierć mili

Anna Piechucka z powodzeniem startuje i wygrywa w wyścigach “King Of Poland Drag Race Cup”. Jak to wszystko się zaczęło i czym zaowocowało - przeczytacie w naszej rozmowie z zawodniczką.

fot. Tomasz Walencik

Jak się zaczęła Twoja przygoda z motocyklami?

To w sumie dość ciekawe, bo wcale nie było tak, że od zawsze marzyłam o tym, aby jeździć motocyklem. Moja przygoda z motoryzacją zaczęła się od samochodów, gdy skończyłam 18 lat i w sumie nie nosiła żadnych znamion sportu. Ot tak, prowadzenie auta po prostu, sprawiało mi przyjemność. Aż pewnego pięknego poranka, obudziłam się z myślą, że zrobię prawo jazdy na motocykl. Wiem, jak banalnie to brzmi, ale naprawdę tak było (śmiech). Moja mama, jak była młoda, zrobiła prawo jazdy kategorii A i pomyślałam sobie: “Mama ma, a ja nie mam?”. Zapisałam się na kurs i tak to się zaczęło. Co ciekawe, to właśnie na kursie miało miejsce moje pierwsze doświadczenie z motocyklami – nigdy wcześniej nie byłam na nich nawet tzw. “plecakiem”. W sumie nie wiedziałam, czy mi się to spodoba, ale już po pierwszych jazdach wiedziałam, że to coś dla mnie!

I do tego stopnia, że trafiłaś na wyścigi drag race?

Przez prawie 5 lat jeździłam w większości sama, bo motocykl był moim głównym środkiem transportu na trasie: dom – praca/uczelnia – dom i tak, aż do 2016 roku. Wtedy właśnie poznałam mojego obecnego mechanika i serdecznego kolegę – Przemka Badowskiego, utytułowanego zawodnika drag race z wieloletnim stażem. Podczas rutynowego serwisu mojego Hornet’a, zaproponował mi żartem udział w wyścigach na ćwierć mili. Mówił, że namawia ludzi do startów i fajnie by było, jakby jakaś dziewczyna też wzięła udział. Zdawałam sobie sprawę, że na mojej Hondzie nie mam żadnych szans w jednej klasie z motocyklami typu Yamaha R6, czy Suzuki GSX-R 600 (ze względu na różnicę w mocy i oczywiście zerowe doświadczenie w wyścigach), ale w ramach sprawdzenia się, mimo wszystko postanowiłam wystartować. Okazało się, że adrenalina, jaka się pojawia podczas startów to jest coś, co mnie mocno przyciąga. Ponadto usłyszałam też, że jak na pierwszy start, moje wyniki były całkiem dobre, co dało mi motywację do ponownego pojawienia się na zawodach i dalej już poszło samo… Zaczęłam regularnie startować w drag race.

Od początku dobrze Ci szło, czy było coś, co sprawiało Ci trudności?

Podczas pierwszego sezonu startowałam na Hondzie Hornet 2007 (pseudonim “Hornecik”) i nie robiłam w nim żadnych modyfikacji, ponieważ nie było dla niego przyszłości w tym sporcie. Pierwszy sezon to był czas, który przeznaczyłam na zbieranie doświadczeń. Musiałam nauczyć się, jak radzić sobie z emocjami i ogromnym stresem, który towarzyszył mi na początku. Pamiętam, jak pierwsze kilka startów poprzedzone było, prawie bezsenną nocą. Ponadto musiałam się obyć z samą procedurą startu, bo zdarzały się zawody, na których popełniałam pełno falstartów. Trenowałam też samą technikę ruszania, ponieważ prawda jest taka, że na starcie można najwięcej ugrać. Jeśli stają obok siebie dwie podobne maszyny, to start jest w takiej sytuacji decydujący.

Kolejny motocykl był już mocniejszy?

Zebrane doświadczenia pozwoliły mi poczuć się pewniej i podjęłam decyzję o zmianie maszyny na taką, która nie będzie na przegranej pozycji, już na starcie (śmiech). Wybór padł na Suzuki GSX-R 750, tyle że nasz polski rynek zalany jest motocyklami z szemraną przeszłością. Dlatego po swoją maszynę pojechałam osobiście, aż do Niemiec i w taki właśnie sposób stałam się szczęśliwą posiadaczką GSX-R’a o pseudonimie “Cola”. Swoją ksywkę zawdzięcza pięknemu, brązowemu malowaniu, które w słońcu mieni się pięknie – zupełnie jak popularny napój.

Ten model był przez Ciebie modyfikowany?

Kluczową modyfikacją, jaką wykonałam, była instalacja quickshiftera (urządzenia pozwalającego na zmianę biegów, bez potrzeby użycia sprzęgła i zamykania gazu). Połączenie motocykla ze zdrowym silnikiem, drobnymi ulepszeniami i lekkim jeźdźcem (jakim jestem) pozwoliło mi zacząć stawać na 1. miejscu podium. Oczywiście do swoich sukcesów podchodzę z dużą pokorą i wiem, że jeszcze dużo nauki przede mną.

Czujesz oddech rywali na plecach?

W Polsce są chyba 3-4, niezależne od siebie, cykle wyścigów. Ja akurat startuję w “King Of Poland”, gdzie w zeszłym sezonie wzięłam udział w 4-rech z 5-ciu zorganizowanych rund i wszystkie zakończyłam na pierwszym miejscu podium. Rok wcześniej również zdobyłam mistrzostwo w klasie Moto Street Plus. Nie oznacza to jednak, że nie ma lepszych ode mnie – są zawodnicy, którzy startują w innych cyklach i wiem, że mam tam, co najmniej jednego, bardzo poważnego rywala. Może kiedyś uda nam się zmierzyć, ale zanim to nastąpi będę musiała ostro potrenować.

Powiedz na czym, tak w skrócie, polegają takie zawody i jak wyłaniany jest zwycięzca?

Zawodnicy ustawiają się na linii startowej, co oznacza, że przednie koło musi się znajdować w odpowiedniej pozycji, względem fotokomórki startowej. Ważne są tutaj wręcz milimetry, dlatego w tym procesie pomagają nam światełka na tzw. “choince” (sygnalizatorze startowym). Kiedy już para zawodników stoi na pozycjach – rozpoczyna się procedura startowa. W zależności od organizatora wyścigów “choinki” odrobinę się od siebie różnią, ale zasada jest jedna – należy ruszyć najszybciej po tym, jak na sygnalizatorze zapali się zielone światło. Czas, jaki upływa od momentu zapalenia się zielonego światła do momentu przekroczenia (opuszczenia) przez koło motocykla linii fotokomórki startowej nazywamy RT (z ang. reaction time), czyli czasem reakcji. Im krótszy czas reakcji, tym lepiej. Czas samego przejazdu od momentu ruszenia do przekroczenia linii mety to tzw. ET (z ang. Elapsed time). W eliminacjach brane są pod uwagę jedynie czasy przejazdu odcinka (ET), co znaczy, że nie ma konieczności ruszania, tuż po zapaleniu zielonego światła. Liczy się to, jak szybko pokonamy dystans ćwierć mili.

Dalej kwalifikują się osoby z najlepszymi czasami przejazdów, a dopiero w finałach mają miejsce właściwe wyścigi. Wtedy wymagane już jest maksymalne skupienie, ponieważ o wygranej decyduje to, kto pierwszy przekroczy linię mety, tj. suma czasów reakcji oraz czasu przejazdu (RT + ET). To znaczy, że nie można pozwolić sobie na zaspanie na starcie, bo straci się jedyną szansę na wygraną.

Jakie czynniki sprawiają, że można się stać lepszym od konkurentów w tym sporcie?

Może zabrzmi to śmiesznie, ale moją największą przewagą nad konkurentami jest moja masa własna – ważę około 50 kg, przez co mój motocykl wiezie do mety jakieś 20-30 kg mniej, niż motocykle konkurentów, a to ma spory wpływ na wyniki wyścigu. Czasem oczywiście to przekleństwo, bo paradoksalnie łatwiej mi stracić przyczepność. Miewałam już małe “przygody”, gdzie zamiast wystartować zgodnie z procedurą, driftowałam tuż za linią startu. I nie powiem, żebym chciała to powtarzać, ponieważ mało brakowało, a postawiłabym motocykl bokiem, a potem to już wszyscy wiemy, co by mnie czekało – wielki, soczysty high side! (śmiech) Z innych czynników, to zdecydowanie przydaje się opanowanie sprzęgła i gazu w odpowiednich proporcjach – bez tego właściwie, ani rusz. Zatem trening, trening i jeszcze raz trening. W ten sposób można poznać swój sprzęt najlepiej, a nie oszukujmy się, codzienne ruszanie spod świateł nie ma nic wspólnego ze startem, podczas wyścigu drag race.

A więcej procentowo zależy od motocyklisty czy przygotowania motocykla?

Wydaje mi się, że ważniejszy jest jednak jeździec – jego umiejętności i opanowanie. Jeśli posadzimy kogoś wprawionego na słabszym motocyklu, to nadal jest duża szansa, że objedzie on przeciwnika na mocniejszej maszynie. Sama wielokrotnie robiłam lepsze czasy, niż niedoświadczeni motocykliści na litrach.

Jeśli natomiast patrzymy już na poziom profesjonalny, gdzie umiejętności zawodników są na zbliżonym poziomie, to wtedy decydujący może się okazać sprzęt i dokonane w nim modyfikacje. Przykładem tego jest klasa “DRAG”, gdzie funkcjonuje wręcz wyścig zbrojeń (śmiech). Maszyny są po bardzo poważnych modyfikacjach, takich jak montaż turbo czy podtlenku azotu. Standardem są też przedłużane wahacze.

Widzisz się kiedyś w takiej klasie?

Na dzień dzisiejszy jeszcze nie, ale kto wie co przyniesie przyszłość. Jak to mawiają “nigdy nie mów nigdy”.

Jaki będzie kolejny sezon Twoich startów?

Szykuje się ciekawy sezon, bo pojawiło się w zeszłym roku trochę nowych twarzy i zapowiada się, że walka będzie jeszcze bardziej zacięta. Niewykluczone też, że w tym sezonie pojawią się jakieś interesujące formy współpracy pomiędzy zawodnikami, ale jeszcze za wcześnie, aby zdradzać szczegóły.

Czy polskie wyścigi dragów są popularne? Czy są gdzieś relacjonowane?

Wśród zawodników – tak, są popularne. Bardzo dużo kierowców motocykli i samochodów stawia się na zawody, i to cieszy. Niestety ciężko jest zorganizować taką imprezę gdzieś w mieście, gdzie publiczność miałaby łatwy i bezproblemowy dojazd. Pamiętam czasy, kiedy w Warszawie odbywały się takie imprezy np. na lotnisku na Bemowie i przyciągały tłumy ludzi (w tym mnie), ale niestety to było dawno temu… Dużo od tego czasu się zmieniło i z tego co wiem, małe są szanse, aby zorganizować taką imprezę w stolicy. A szkoda, bo to na pewno przyczyniłoby się do wzrostu popularności tego sportu.

Dlatego często ścigamy się na lotniskach, w małych miejscowościach, albo wręcz „po środku niczego”. To sprawia, że trudno jest stworzyć wokół tego sportu grono kibiców, którzy będą śledzić na bieżąco wyniki i odwiedzać obiekty, na których się ścigamy. Jeśli chodzi o relacje na żywo to wiem, że zdarzały się jakieś transmisje na facebooku albo youtube, ale nie jest to reguła. Warto natomiast śledzić fanpage poszczególnych cykli/organizacji, bo to chyba w dzisiejszych czasach najlepsze źródło informacji w tym temacie.

Twoją pasją jest też taniec na szarfach?

Tak, od 4 lat trenuję taniec na szarfach w Aerial Dance Studio w Warszawie. To obok fitnessu, który bardzo lubię, moja główna aktywność fizyczna. To pozwala mi utrzymać dobrą formę, bo przez większość czasu traktowałam taniec w powietrzu po prostu jako sport, pozwalający pracować nad kondycją całego ciała. Jednak od końca zeszłego roku postanowiłam rozwinąć się również pod kątem artystycznym i wzięłam pierwszy raz udział w turnieju tańca na szarfach, zaliczając przy tym nawet drobny sukces – 4. miejsce w klasie na poziomie zaawansowanym. Planuję się dalej rozwijać w tym temacie.

A motocyklem nadal jeździsz do pracy?

Oczywiście i myślę, że to się jeszcze długo nie zmieni.

Najnowsze

Zupełnie nowy Mercedes-AMG CLA 35 4MATIC

Nowy CLA 35 4MATIC to najnowszy „wejściowy” model do świata Mercedes-AMG. Czterodrzwiowe coupé dzieli technikę z A 35, ale ma jeszcze bardziej drapieżny wygląd.

2-litrowy silnik R4 turbo generuje moc 306 KM i wysoki moment obrotowy (400 Nm), który trafia do kół obu osi za pośrednictwem 7-biegowej przekładni dwusprzęgłowej. Zapewnia to sportowe osiągi – przyspieszenie od 0-100 km/h w 4,9 s i prędkość maksymalną 250 km/h (elektronicznie ograniczona).

Zwracający uwagę design jest jednym z głównych atutów CLA Coupé. Właśnie dlatego projektanci AMG zachowali jego podstawową formę, z szerokimi nadkolami i smukłą, sportową „talią”. Dla kontrastu, nowa osłona chłodnicy z podwójną listwą i przedni zderzak AMG z prowadnicami powietrza to już typowe znaki rozpoznawcze CLA 35 4MATIC. Z boku uwagę zwracają 18-calowe obręcze kół z lekkich stopów (opcjonalnie: 19-calowe) i mocno zaakcentowane panele progowe. Z tyłu dominują zderzak z nową nakładką w kształcie dyfuzora, subtelny spojler pokrywy bagażnika oraz dwie okrągłe końcówki układu wydechowego. Dwuczęściowe, smukłe tylne światła i tablica rejestracyjna umieszczona na zderzaku sprawiają, że tylny pas CLA wygląda na wyjątkowo szeroki.

Fotele modelu pokrywa tapicerka z syntetycznej skóry Artico i mikrofibry Dinamica w kolorze czarnym, wzbogacona o kontrastowe, czerwone przeszycia. Czerwone są także pasy bezpieczeństwa (na życzenie dostępna jest również konfiguracja czarno-szara).

Opcjonalny asystent wnętrza MBUX pozwala bezdotykowo obsługiwać wybrane funkcje z zakresu multimediów oraz komfortu. Rozpoznaje on określone ruchy rąk kierowcy i pasażera z przodu.

Dodatkowe zabiegi usztywniające przednią partię nadwozia zapewniają „bazę” dla uzyskania precyzyjnych reakcji na zmianę kierunku jazdy. Sztywność skrętną i odporność na zginanie zwiększa tu panel usztywniający w postaci aluminiowej płyty przykręcanej pod silnikiem. Aby dodatkowo ograniczyć podatność na skręcanie i poprawić sztywność, w przedniej części podwozia zastosowano dwie rozpórki.

Seryjnie montowany w CLA 35 aktywny napęd na cztery koła AMG Performance 4MATIC płynnie rozdziela moment obrotowy między osiami, Jego zakres sięga od konfiguracji całkowicie przednionapędowej do 50:50. Za transfer momentu obrotowego do tylnych kół odpowiada elektromechanicznie sterowane sprzęgło wielotarczowe.

Wydajny układ hamulcowy obejmuje nowe czterotłoczkowe stałe zaciski typu monoblok oraz 350-milimetrowe tarcze na przedniej osi, a na tylnej jednotłoczkowe zaciski przesuwne oraz tarcze o średnicy 330 mm. Aby lepiej odprowadzać ciepło i zapobiegać spadkom skuteczności przy wielokrotnych hamowaniach, tarcze są wewnętrznie wentylowane i perforowane.

Nowy Mercedes-AMG CLA 35 4MATIC zadebiutował podczas salonu samochodowego w Nowym Jorku. Sprzedaż modelu rozpocznie się 29 kwietnia, a jego wprowadzenie na rynek w Europie Zachodniej nastąpi w sierpniu 2019 r.

Najnowsze

Ruszają zapisy do najbardziej kobiecego rajdu off-road w Polsce

22 czerwca najbardziej kobiecy rajd off-road: Women’s Challenge 4x4 ponownie odbędzie się w Wiśle. Miejscowość zwana Perłą Beskidów, już po raz trzeci gościć będzie zawodniczki, które na drodze do mety w swoich pojazdach zmierzą się z wymagającym terenem i własnymi słabościami. Zapisy ruszają już dziś. Jeśli chcecie podjąć off-road'owe wyzwanie musicie się spieszyć – ilość miejsc jest mocno ograniczona!

Jak mogliśmy przekonać się podczas poprzednich edycji, formuła rajdu opiera się na krótkich, technicznych odcinkach specjalnych, przejeżdżanych na czas. Pozwolą one na sprawdzenie umiejętności i hartu ducha uczestniczek, które wezmą udział w rywalizacji. 

Ideą pomysłodawczyni oraz organizatorki rajdu – Dagmary Kowalczyk jest to, aby Women’s Challenge 4×4 nie tylko dawało pole do popisu doświadczonym zawodniczkom, ale także pozwalało i zachęcało do rozpoczęcia przygody z off-road’em debiutantki. Dlatego też do wyboru panie będą miały trzy klasy i co za tym idzie – trasy o różnym stopniu trudności. Klasa Extreme przeznaczona jest dla doświadczonych teamów, a klasa Adventure dla początkujących. W trzeciej klasie: Gość drugim pilotem może być mężczyzna, którego zadaniem jest pomoc damskiej załodze na odcinku specjalnym. Osobno klasyfikowane będą pojazdy typu UTV. 

W poprzednich latach na starcie, który ponownie odbędzie się w centrum Wisły na placu B. Hoffa, stawały między innymi: lekarki, projektantki mody, dziennikarki, celebrytki, trenerki personalne i znane, off-road’owe zawodniczki, a paniom nieodzownie kibicowali: Burmistrz Wisły Tomasz Bujok oraz trzykrotny Rajdowy Mistrz Europy Kajetan Kajetanowicz. Gorący doping szykuje się i w tym roku, bo na off-road’owym torze „Pod Piramidą” w Wiśle, gdzie zaplanowano odcinki specjalne, zobaczymy kilkadziesiąt zawodniczek!

W przeddzień terenowych zmagań, 21 czerwca, organizatorzy zapraszają również na plac B. Hoffa, gdzie odbędzie się rodzinna impreza Family Off-road Day. Zapowiada się sporo atrakcji rodzinnych i motoryzacyjnych, w tym prezentacja startujących w rajdzie ekip i terenowych pojazdów na prąd. Szczegóły podamy wkrótce.

Zapisy do Women’s Challenge 4×4 trwają od dziś do wyczerpania miejsc. Zgłosić można się przez formularz na stronie: http://womenschallenge.pl/zapisy/  
Więcej informacji: www.womenschallenge.pl  
Facebook: https://www.facebook.com/pg/womenschallenge4x4 
 
Rajd Women’s Challenge 4×4 wspierają: Miasto Wisła, farby KABE, DRAGON WINCH, Can-Am, Furelle, Pod Piramidą. Partnerzy: Jura Park Bałtów, Bałtowskie Bezdroża. 
Autor zdjęć: Marcin Kaliszka 

{{ gallery(2391) }}

Najnowsze

Trzech szeryfów drogowych na krótkim odcinku

Samozwańczych szeryfów nie brakuje na naszych drogach. Czasami jest ich całkiem spore zagęszczenie.

Autor nagrania chciał skorzystać z lewego pasa, ale usiłował zablokować go szeryf drogowy. Zostawił jednak na tyle miejsca, że auto z kamerą mogło go wyprzedzić. Na to zareagował drugi szeryf, prowadzący tira, ale i jego udało się objechać.

Szybki powrót na lewy pas i próba wykorzystania lewego pasa do samego końca ujawniła trzeciego szeryfa. Niezłe zagęszczenie nieznających przepisów kierowców, którzy lubią utrudniać innym życie.

Najnowsze