Ford Focus Speedster - takie rzeczy tylko w Rosji. Genialny projekt czy kicz?

26 maja 2020
Rosjanie słyną z niecodziennych pomysłów na przeróbki samochodów. I oto rosyjski tuner, Ford Market, postanowił wziąć na warsztat najnowszego Focusa i przerobić go na... wersję speedster.

Firmę Ford Market nie rozpoznamy po modyfikacjach luksusowych limuzyn czy opasłych, zachodnich SUV-ów. W swoim warsztacie tworzy za to niecodzienne projekty samochodów marki Ford. Do tej pory świat obiegły zdjęcia m.in. takich wynalazków jak trzyosiowy, masywny Ford Raptor czy Ford Fusion na gąsienicach.

Bazą do stworzenia żółtego speedstera był nowy Ford Focus w wersji hatchback. Projektanci zrezygnowali z kilku ważnych elementów nadwozia - zdjęli z niego m.in. całą karoserię. Teraz najbardziej znany hatchback Forda - po tuningu - nie ma ani dachu ani... drzwi. Na pytanie "jak się wsiada do tego samochodu" tunerzy odpowiadają - wystarczy wskoczyć i już!

Na pierwszy rzut oka możemy zauważyć, że rosyjski projekt nosi znamiona typowego roadstera - bardzo długa maska, wąska kabina pasażerska i opływowy, "lejący" tył. Pod względem technologicznym auto prezentuje się profesjonalnie i z pewnością zadbano tu o detale. Na bokach na nowo zaprojektowanej karoserii prezentują się wypukłości i spojlery, znane z nowego Forda Focusa ST-Line. Ford Market zrezygnował z tylnej kanapy - w zamian auto otrzymało dwa charakterystyczne garby. Podobne znajdziemy w McLarenie Elva, czy Ferrari Monza SP2.

Skoro do wnętrza mamy wskakiwać to dobrze, że i tam nie zabrakło dbałości o szczegóły. Wygląda na to, że można tam wygodnie rozsiąść się na kubełkowych fotelach w kolorze czarnym, ozdobionych żółtymi pasami.

Niestety, Ford Market nie podaje żadnych informacji dotyczących napędu. Jedynie co, wiemy to, że model po modyfikacji ma zawieszenie pneumatyczne i możliwość regulacji prześwitu. Ciekawostką jest fakt, że Ford Focus Speedster został zaprezentowany już ponad rok temu na Międzynarodowym Salonie Samochodowym w Petersburgu, ale dopiero teraz doczekał się medialnego szumu. Efekt koronawirusa i tego, że ludzie szukają niecodziennych aut?

Co sądzicie o tej tuningowej wariacji? Podoba się wam, czy raczej moglibyście włożyć ten projekt do worka z napisem "faszyn from raszyn"?

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!