Ford E-Transit, czyli nadszedł czas na elektryczne dostawczaki. Zasięg do 350 km!

Ford własnie przedstawił swojego elektrycznego dostawczaka E-Transit. Wg producenta to inteligentnie skonfigurowany samochód do ciężkiej pracy, który podniesie efektywność firm, dzięki w pełni elektrycznemu układowi napędowemu, oprogramowaniu, usługom i dodatkowym opcjom, jak system Pro Power Onboard. Zobaczcie go na zdjęciach!

E-Transit, który zacznie pojawiać się u europejskich klientów na początku 2022 roku, jest częścią programu elektryfikacji, w który firma Ford zainwestuje w skali globalnej ponad 11,5 miliarda dolarów do 2022 roku.

Dzięki pojemności użytkowej akumulatora wynoszącej 67 kWh, E-Transit oferuje zasięg jazdy do 350 km (szacowany w łączonym cyklu WLTP 1 ). To wystarczająco duży zasięg wg Forda, aby sprostać codziennym potrzebom, wsparty sporą dodatkową pojemnością akumulatora, by uwzględnić zmiany w obciążeniu pojazdu i w warunkach pogodowych.

Ford E-Transit, czyli nadszedł czas na elektryczne dostawczaki. Zasięg do 350 km!

Tryby jazdy E-Transita są dostosowane do jego elektrycznego układu napędowego. Zgodnie z danymi firmy Ford, specjalny tryb Eco może zapewnić do 8-10 procent obniżenia zużycia energii, jeśli E-Transit porusza się bez ładunku, przy utrzymaniu bardzo dobrych przyspieszeń lub prędkości rozwijanych na autostradach. Tryb Eco ogranicza prędkość maksymalną, reguluje przyspieszenie i optymalizuje działanie klimatyzacji, aby pomóc w uzyskaniu maksymalnego dostępnego zasięgu jazdy.

E-Transit oferuje zarówno możliwość ładowania prądem zmiennym, jak i prądem stałym. Ładowarka pokładowa E-Transita o mocy 11,3 kW jest w stanie dostarczyć 100% energii w czasie do 8,2 godziny. Korzystając z szybkiej ładowarki prądu stałego mocy do 115 kW, akumulator E-Transita można doładować od 15 do 80 procent w około 34 minuty.

Ford E-Transit, czyli nadszedł czas na elektryczne dostawczaki. Zasięg do 350 km!

E-Transit może być wyposażony w opcjonalny system Pro Power Onboard, który umożliwi europejskim klientom przekształcenie pojazdu w mobilne źródło prądu, dostarczające do 2,3 kW mocy zasilającej narzędzia i inny sprzęt na miejscu pracy, czy w czasie podróży. Jest to pierwsze takie rozwiązanie w branży lekkich pojazdów użytkowych w Europie.

Ford E-Transit, czyli nadszedł czas na elektryczne dostawczaki. Zasięg do 350 km!

E-Transit w wersji europejskiej osiąga ładowność do 1 616 kg dla furgonu i do 1 967 kg dla podwozi z kabiną. 8 Silnik elektryczny ma moc maksymalną 198 kW (269 KM) i maksymalny moment obrotowy 430 Nm.

Najnowsze

Pobito nowy rekord Guinnessa — w pchaniu samochodu na czas na dystansie jednej mili!

Rekord ten ustanowił Jussi Kallioniemi, który uznał ten wyczyn nie za zwykłą próbę siły, ale za niesamowitą łamigłówkę. Ile zajęło mu przepchanie samochodu osobowego ważącego 2100 kg na dystansie jednej mili?

Rekord został pobity w sobotę 24 października 2020 r. na torze testowym Nokian Tyres w Nokii. Do wyczynu Kallioniemi użył własnego samochodu — Saaba z 2006 roku pieszczotliwie zwanego „Röhkö”. W fotelu kierowcy zasiadł menedżer ds. obsługi technicznej klientów Nokian Tyres Matti Morri.

13 minut i 26 sekund. Tyle właśnie zajęło Jussiemu Kallioniemi z miasta Nokia przepchanie samochodu osobowego ważącego 2100 kg na dystansie jednej mili (czyli dokładnie 1609,34 m) w celu pobicia rekordu świata. Poprzedni rekord został tym samym poprawiony o niemal dwie minuty. Guinness oficjalnie potwierdził światowy rekord w kategorii „Pchanie samochodu na czas na dystansie jednej mili”.

Podczas pchania samochodu ważne jest pokonywanie oporu toczenia, dlatego im niższy opór toczenia opon, tym lżej będzie się poruszać samochód. Opór toczenia oznacza energię pochłanianą przez deformację opony podczas kontaktu z nawierzchnią drogi. Jest to też ważna kwestia dla zwykłych kierowców.

Pomysł pchania samochodu narodził się przez przypadek. Jussi Kallioniemi cierpiał na bóle pleców i rozpoczął rehabilitację polegającą na pchaniu ciężkiej skrzyni na siłowni. Po pewnym czasie zaczął się zastanawiać, co jeszcze mógłby robić, i w witrynie internetowej Guinnessa znalazł pomysł na pchanie samochodu. Kallioniemi twierdzi, że nie interesuje go zbytnio to, czy ukończy wyścig pierwszy, czy ostatni.

Interesuje go za to rozwiązywanie problemów i szersza perspektywa. Efektem projektu jest nawet wynalazek oczekujący na patent. Wraz z kolegą Kallioniemi opracował pilot, którym mógł zdalnie kręcić kierownicą podczas treningów, bez pomocy kierowcy.

Fakty: Jussi Kallioniemi

  • 47 lat, mieszka w Nokii z rodziną
  • rekordzista świata w kategorii „Pchanie samochodu na czas na dystansie jednej mili”
  • poprzednio rekordzista w kategorii „Najszybszy maraton z obciążeniem 60 funtów (27,2 kg)”: 4 h 34 min 24 s
  • zwiększył siłę mięśni i wytrzymałość szczególnie w 2019 r.
  • ćwicząc pchanie samochodu w roku 2020, przebył dystans 600 km
  • wynalazł pilot do zdalnego sterowania podczas treningu, który oczekuje na patent

Fakty: Samochód „Röhkö” użyty do pobicia rekordu

  • Saab 97-X 5.3i Arc
  • silnik: 5,3 l V8, 304 hp
  • masa 2170 kg
  • przebieg ponad 211,000 km (131,000 mil)
  • spala biogaz
  • podczas uruchamiania sympatycznie postękuje („röhkäisy” po fińsku)

Najnowsze

Całe miasto w strefie tempo 30? To już się dzieje w Europie!

Coraz więcej europejskich samorządów obejmuje ograniczeniem prędkości do 30 km/h teren całego miasta. Niedawno stało się tak w Bilbao, od 2021 r. taki limit będzie obowiązywał na większości ulic Brukseli, podobne rozwiązanie planowane jest też w Paryżu. A kiedy w Polsce?

Strefy tempo 30 znajdziemy w największych miastach w Polsce, m.in. w Gdańsku, Łodzi, Katowicach, Krakowie, Poznaniu, Warszawie czy Wrocławiu. Prędkość pojazdów jest w tych obszarach ograniczona do 30 km/h, a do przestrzegania limitu kierowców ma skłaniać również odpowiednie ukształtowanie infrastruktury drogowej. W Europie wiele miast idzie jednak o krok dalej i ograniczenie prędkości do 30 km/h wprowadzane jest na terenie całego miasta.

Czytaj więcej: Ograniczenie do 30 km/h w europejskich miastach powoli staje się faktem – czy dotrze do Polski?

Od września br. takie przepisy obowiązują w hiszpańskim Bilbao – pierwszym tak dużym mieście na świecie, które zdecydowało się na ten krok. W 2021 r. limitem prędkości do 30 km/h będzie objęta również cała Bruksela (za wyjątkiem miejsc, gdzie znaki wskazują inaczej). W Paryżu trwają właśnie konsultacje z mieszkańcami w sprawie wprowadzenia podobnego rozwiązania, a władze podkreślają, że już teraz strefy tempo 30 obejmują ok. 60% terytorium miasta.

Ograniczenia prędkości na wiele sposobów przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa. Przy jeździe z niższą prędkością droga hamowania jest krótsza, pole widzenia kierowcy szersze, mamy też więcej czasu na reakcję w razie zagrożenia. Warto jednak zaznaczyć, że w Polsce wciąż powszechny jest problem ignorowania obowiązujących limitów prędkości, dlatego samo ustawienie odpowiednich znaków często nie wystarcza. Potrzebna jest również edukacja kierowców, infrastruktura spowalniająca ruch oraz egzekwowanie przestrzegania przepisów – mówi Krzysztof Peła, ekspert Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Ograniczenie prędkości do 30 km/h ma znaczenie zwłaszcza dla bezpieczeństwa niechronionych uczestników ruchu drogowego. Pieszy potrącony przez samochód jadący z prędkością 30 km/h ma statystycznie 90% szans na przeżycie wypadku. Jeżeli prędkość pojazdu wynosi już 50 km/h (obowiązujący standardowo limit w terenie zabudowanym), szanse te zmniejszają się do ok. 50%.

Skuteczność wprowadzenia ograniczeń do 30 km/h można zauważyć na przykładzie Helsinek. Zdecydowana większość centrum miasta znajduje się obecnie w strefie tempo 30, a wolniejszej jeździe sprzyja także infrastruktura, m.in. progi zwalniające, wyniesione przejścia dla pieszych czy ronda. W ubiegłym roku w stolicy Finlandii nie zginął żaden pieszy ani rowerzysta.

Najnowsze

Porsche 911 Turbo S i odrzutowiec Embraer – co mają ze sobą wspólnego?

Obie marki mają wspólny cel - oferują swoim klientom ekskluzywne produkty, które można spersonalizować i udoskonalić tak, aby spełnić praktycznie każde życzenie nabywcy. Czy to znaczy, że jeśli kupimy odrzutowiec to będziemy mogli mieć podobnie stylizowany samochód? Tak!

Pod koniec 2020 roku firmy Dr. Ing. h.c. F. Porsche AG oraz Embraer Group wprowadzą na rynek ekskluzywny duet o „partnerskim” wzornictwie. To efekt współpracy obu marek premium – klienci, którzy zakupią jeden z dziesięciu biznesowych odrzutowców limitowanej edycji Embraer Phenom 300E, mogą nabyć również wizualnie dopasowane, spersonalizowane Porsche 911 Turbo S.

Porsche 911 Turbo S i odrzutowiec Embraer - co mają ze sobą wspólnego?

Specjalna, limitowana do dziesięciu egzemplarzy edycja jest w szczególności skierowana do nabywców, którzy przywiązują dużą wagę do innowacji, nowoczesnych rozwiązań technicznych oraz niestandardowej personalizacji.

Wspólna koncepcja designu sportowego samochodu i odrzutowca bazuje przede wszystkim na dwukolorowym malowaniu, które łączy metalizowany odcień Platinum Silver Metallic (połysk) z matowym Jet Grey Metallic (satynowy połysk) oraz ozdobnymi paskami w kolorach Brilliant Chrome i Speed Blue. Lakierowane wykończenie powstaje w ramach złożonego ręcznego procesu.

Porsche 911 Turbo S i odrzutowiec Embraer - co mają ze sobą wspólnego?

Do świata lotnictwa nawiązuje też wiele detali w wyglądzie 911 Turbo S: na spodniej stronie tylnego skrzydła i po bokach kluczyka do samochodu znajduje się indywidualny numer rejestracyjny odpowiedniego odrzutowca. Na listwach progowych pojawiły się podświetlone na czerwono napisy „No step” (które na skrzydłach samolotu wyznaczają obszar poruszania się techników – przyp. tłum.). Z kolei na tarczy stopera Sport Chrono nadrukowano sztuczny horyzont.

Najnowsze

Samochód jak powerbank? To możliwe!

Już niedługo kierowcy pojazdów elektrycznych, będą mogli wykorzystać energię, która jest magazynowana w baterii samochodu, nie tylko na potrzeby samej jazdy. ABB we współpracy z francuską firmą DREEV z grupy EDF rozwija nową stację do ładowania w technologii Vehicle-to-Grid.

Firma ABB, która jest partnerem strategicznym kampanii elektromobilni.pl, nawiązała ważną dla rozwoju i popularyzacji rynku elektromobilności współpracę z francuskim DREEV. W ramach kontraktu szwajcarski gigant dostarczy swoje najnowsze stacje dwukierunkowego ładowania o mocy 11kW, opracowane w technologii Vehicle-to-Grid (V2G). Swój wkład w przygotowanie rozwiązania mają Polacy – Korporacyjne Centrum Technologiczne ABB w Krakowie współpracuje w dostarczeniu oprogramowania niezbędnego dla aplikacji V2G.

W jaki sposób działa ta technologia i co dzięki temu może zyskać użytkownik, opowiada Katarzyna Sobótka, dyrektor ds. rozwoju rynku elektromobilności w ABB w Polsce:

Dotychczas samochód podbierał energię jednokierunkowo do baterii, za pośrednictwem stacji ładującej z sieci elektrycznej. Dzięki nowemu rozwiązaniu dwukierunkowego ładowania bateria w aucie pełni rolę mobilnego magazynu energii – opisuje Katarzyna Sobótka. – Pozwoli to np. właścicielom flot na generowanie oszczędności dzięki możliwości zwrotu nadwyżki energii do sieci elektroenergetycznej. Skorzysta na tym środowisko, ale i portfel użytkownika.

Dzięki integracji rozwiązań ABB z oprogramowaniem DREEV, kierowcy pojazdów elektrycznych będą mogli przesłać nadwyżkę mocy z powrotem do sieci. Oprócz niezależności i bezpieczeństwa, jakie gwarantuje taki „powerbank na kółkach”, właściciele pojazdów elektrycznych będą mogli wygenerować nawet do 20 Euro oszczędności miesięcznie na każdego posiadanego elektryka. Wygospodarowana nadwyżka powoduje, że zastosowanie rozwiązania V2G rzeczywiście zmniejsza całkowity koszt eksploatacji pojazdu z silnikiem elektrycznym. To istotny krok w stronę popularyzacji tego środka transportu na terenie Europy.

Frank Muehlon, szef globalnej działalności ABB zajmującej się rozwiązaniami dla infrastruktury mobilnej, powiedział: – ABB jest światowym liderem na rynku rozwiązań do szybkiego ładowania. Cieszymy się, że możemy wesprzeć DREEV w aktywnym tworzeniu sprawniejszej sieci dzięki technologii V2G. Nasza współpraca z DREEV jest obecnie jedną z najważniejszych tego typu inicjatyw na światowym rynku.

Lekka i kompaktowa stacja ładowania o mocy 11 kW zapewnia szybkie i elastyczne ładowanie. Jest w pełni kompatybilna z obecnymi i projektowanymi pojazdami elektrycznymi. Jednocześnie spełnia najbardziej rygorystyczne wymagania dotyczące standardów sieci elektroenergetycznej.

Najnowsze