FIM Trial des Nations 2010 – filmy i wyniki

Indywidualne Mistrzostwa Świata Kobiet oraz Drużynowe Mistrzostwa Świata Kobiet w Trialu już za nami. Zobacz na zdjęciach i filmach, jak odbyły się te unikatowe w Polsce zawody.

Allen Caroline – USA
fot. myslenice.pl
Sorlie Helene – Norwegia.
fot. myslenice.pl

 

O zawodach, trialu i udziale kobiet w tej dyscyplinie, pisałyśmy szerzej tutaj.

Celem zawodników jest bezbłędne przejechanie trasy. W trakcie jej pokonywania nie wolno podpierać się nogami, ani żadną inną częścią ciała. Za każde „przewinienie” sęziowie przyznają punkty karne. O wygranej decyduje jak najmniejsza ich ilość, a nastęnie całowity czas przejazdu.

Zobacz jak to wygląda.

 

Najnowsze

Drewniane motocykle dla dzieci

Uczą odpowiedniego balansu ciała na jednośladzie od najmłodszych lat. Często są replikami rasowych maszyn, które wygrywały w słynnych miejscach wyścigi motocyklowe, tak jak ostatnio prezentowana replika Ducati Mike'a Hailwooda - oto krótka historia zawodnika, którego namiastkę motocykla może mieć każdy...

Replika motocykla Mike Hailwooda.
fot. kiddimoto.com
Dziewczynki pewnie polubią różową maszynę…
fot. kiddimoto.com

Niedawno brytyjska firma Kiddimoto zaprezentowała drewnianą replikę wyścigowego motocykla Ducati, na którym Mike Hailwood, o wiele mówiącym przydomku „The Bike” – 9-krotny, motocyklowy Mistrz Świata w latach 1961-1967, wygrał Isle of Man TT (w 1978 roku); wcześniej zresztą zwyciężał te zmagania aż 12 razy…

fot. kiddimoto.com

Mike po swoich licznych laurach (łącznie w latach 1958-1967 wystartował w 152 rundach MŚ, w których odniósł 76 zwycięstw) znudził się wyścigami motocyklowymi i zaczął brać udział w sportach samochodowych. Jest jednym z nielicznych zawodników (obok Giacomo Agostiniego i Johna Surteesa) powszechnie uznawanych za najlepszych motocyklistów wyścigowych w historii. Niewielu z nich (podobnie jak Surtees i Jean-Pierre Beltoise) startowało – tak jak on – w Formule 1. W 1971 roku w barwach zespołu Johna Surteesa wystąpił w swoim pierwszym występie (po sześcioletniej przerwie) i zajął czwarte miejsce. Było to słynne Grand Prix Włoch, gdzie Peter Gethin ustanowił ówczesny rekord średniej prędkości wyścigu F1 – 242.616 km/h, a pierwszych pięciu kierowców na mecie dzieliło zaledwie 0.6 sekundy.

 

Hailwood równocześnie reprezentował barwy zespołu Surteesa w Formule 2, gdzie w 1972 zdobył tytuł Mistrza Europy, wygrywając pięć z 14 wyścigów. Kariera zawodnika została przerwana po poważnym wypadku w Grand Prix Niemiec na torze Nürburgring. Na przedostatnim okrążeniu Brytyjczyk uderzył w barierę w sekcji Pflanzgarten; złamał obie kostki i uszkodził kolano.

Po jedenastu latach przerwy – w wieku 38 lat – w 1978 roku, powrócił na Wyspę Man, gdzie wygrał główny wyścig Tourist Trophy. Rok później triumfował w klasie Senior, po czym oficjalnie zakończył karierę. Łącznie na swoim koncie zapisał 14 zwycięstw w TT, więcej w historii odniósł tylko Joey Dunlop.

 

fot. kiddimoto.com

Drewniana replika motocykla ze specjalnej „kolekcji bohaterów” kosztuje 119 funtów, czyli równowartość 566 złotych. Kupisz ją tu. Oczywiście można nabyć tańsze odmiany mini jednośladów – superbików, skuterów, chopperów już od 100 funtów, czyli ok. 470 złotych.

Za tę samą cenę można kupić także repliki motocykli takich zawodników jak: Joey Dunlop, James Toseland, Carl Fogarty, Nicky Hayden, Troy Corser, Kevin Schwantz, Eddie Lawson, Wayne Rainey, Neil Hodgson oraz Barry Sheene.

Najnowsze

Dzikie zwierzę na drodze – co robić?

Dwudziestokilowa sarna przy prędkości samochodu wynoszącej 100 km/h uderzy w pojazd z siłą przedmiotu o wadze blisko pół tony. Takie zderzenie może być śmiertelne w skutkach nie tylko dla samego zwierzęcia, ale także dla kierowcy.

Zwiększony ruch aut i rozbudowa infrastruktury na przestrzeni lat sprawia, że wiele dróg prowadzi przez tereny leśne i przecina szlaki wędrówek dziko żyjących zwierząt. Efektem jest zwiększone ryzyko zderzenia z dziką zwierzyną przebiegającą przez jezdnie. Do tego typu zdarzeń dochodzi najczęściej pomiędzy zmierzchem a świtem. 

fot. Motocaina

Przed dzikimi zwierzętami kierowców ostrzega specjalny znak, czyli żółty trójkąt z narysowanym
w środku jeleniem – lepiej zwolnić, by w obliczu zagrożenia mieć czas na odpowiednią reakcję. Zachowania zwierząt wybiegających na jezdnię nie da się przewidzieć – mogą one nagle zatrzymać się na środku drogi lub biec z pełnym impetem wprost na jadący samochód. Jadąc w nocy
i widząc dziką zwierzynę należy wyłączyć długie światła, które powodują, że przerażone zwierzę zastyga w bezruchu zamiast uciekać. Niektórzy naukowcy twierdzą, że zwierzęta, widząc światła samochodów, traktują je jako masywny obiekt i w naturalnym odruchu starają się go przeskoczyć, dlatego szczególnym zagrożeniem dla kierowcy może być wbicie się zwierzęcia w przednią szybę samochodu. 

Zwierzęta zazwyczaj przemieszczają się w stadzie i jeśli w zasięgu wzroku pojawi się np. jedna sarna czy dzik, można się także spodziewać kilku innych. Zagrożeniem podczas jazdy leśnymi lub polnymi terenami są też ptaki. Przy otwartych szybach samochodu mogą wlecieć do środka auta i przyczynić się do utraty kontroli nad pojazdem przez zaskoczonego i niespodziewającego się takiego zdarzenia kierowcę. 

– W obliczu zagrożenia najlepiej próbować ominąć zwierzę. Należy też być przygotowanym na wykonanie manewru nagłego hamowania, jednak tuż przed nieuniknionym zderzeniem ze zwierzęciem należy zwolnić pedał hamulca, co pozwoli nieco unieść obniżony hamowaniem przód samochodu i dzięki temu zmienić kąt uderzenia – ostrzegają trenerzy Szkoły Jazdy Renault.

Jeżeli do dojdzie do wypadku z udziałem dzikiej zwierzyny, pod żadnym pozorem nie należy jej dotykać ani przewozić. Kontakt ze zwierzęciem niesie ryzyko zakażenia m.in. wścieklizną. W takiej sytuacji należy zabezpieczyć miejsce wypadku i zawiadomić o nim policję. 

W ubiegłym roku odnotowano 302 wypadki, których przyczyną były obiekty i zwierzęta na drodze. Śmierć poniosło w nich 13 osób, a ponad 400 zostało rannych.* 

* Źródło: dane policji dotyczące wypadków drogowych w Polsce za rok 2009.

Najnowsze

Nowy pickup Mazdy BT-50

Na rysunkach koncepcyjnych wygląda wspaniale, choć wiadomo, że w wersji produkcyjnej nieco się zmieni. Kompaktoway pickup Mazdy BT-50 zadebiutuje już jutro w trakcie Międzynarodowego Salonu Samochodowego w Australii.

Ciekawe ile z intrygującego ceoneptu pozostawią księgowi Mazdy w wersji produkcyjnej auta.
fot. Mazda

To nie będzie typowy pickup, tzw. samochód dla rolnika”. Komunikowana jako „samochód dla osób prowadzących aktywny tryb życia”, ma wykraczać poza dotychczasowy wizerunek aut z otwartą przestrzenią pakunkową. Już na zdjęciach prezentuje się wyjątkowo energicznie, zwłaszcza drapieżny „dziób”, który tworzy atrapa chłodnicy i jakby rozmyte pędem wiatru reflektory. Co z tej stylizacji pozostanie? Okazę się już jutro w Australii.

 W 2007 r. Mazda, w ramach strategii „Zrównoważonego Zoom-Zoom”,  zobowiązała się do obniżenia zużycia paliwa o 30 procent do 2015 r. w porównaniu z rokiem 2008. Dlatego w Australii koncern zaprezentuje gamę nowych układów napędowych generacji SKY Concept.

Obecna sylwetka Mazdy BT-50.
fot. Mazda

Nowe rozwiązania technologiczne w BT-50: nowa generacja silnika wysokoprężnego i benzynowego z gamy SKY-D, nowa automatyczna skrzynia biegów SKY-Drive (Sky to nazwy koncepcyjne silników i skrzyń biegów, których premiera jest planowana na okres od 2011 r.)

 

 

 

 

 

 

 

 

Najnowsze

Lena ambasadorką Opla

Dziewiętnastoletnia zwycięzczyni Konkursu Piosenki Eurowizji 2010, Lena Meyer-Landrut, podczas koncertu na koniec Dnia Otwartego Opla w Rüsselsheim została ogłoszona nowym ambasadorem niemieckiej marki.

Lena Meyer-Landrut ambasadorką Opla.
fot. Opel
fot. Opel

Decydującym argumentem przemawiającym za wybraniem Leny na ambasadora marki Opel był jej wyjątkowy talent i pasja, jaką wnosi do swojej muzyki. Długofalowa współpraca z piosenkarką zakłada także wsparcie w drodze na Koncert Piosenki Eurowizji 2011. Lena wystąpi w roli ambasadora marki Opel w wielu inicjatywach związanych z produktami niemieckiego koncernu.

Koncertem Leny Opel rozpoczyna nową kampanię, która ma dodać nieco energii marce i dotrzeć do młodych ludzi dzięki portalom społecznościowym. Ważną częścią projektu będzie muzyka i rozrywka.

– Lena to młoda, energiczna kobieta, która dodaje emocji naszej marce. Stanowimy świetne połączenie: muzyka to najbardziej emocjonalny sposób komunikacji, język designu Opla jest najbardziej emocjonalnym na rynku, a niekonwencjonalny charakter Leny także do nas pasuje. Dzięki Lenie realizujemy hasło naszej marki: „Wir leben Autos” – powiedział Visser skandującemu tłumowi przed koncertem Leny. 

 

Najnowsze