Filmowy test Nissana Juke – weź udział w konkursie!

Obejrzyj uważnie film z Nissanem Juke w roli głównej i odpowiedz na dwa pytania, które dotyczą tego samochodu, a wygrasz zakupy za 250 złotych w Nissan Store!

Nissan Juke
fot. Katarzyna Frendl

W konkursie mogą wziąć udział jedynie kobiety. 

Dwie pierwsze osoby, które poprawnie odpowiedzą na pytania:

1. Jaką moc silnika ma testowany przez Motocaina.pl Nissan Juke?

a) 152 KM b) 117 KM c) 190 KM

2. Z jakiego modelu Nissana zaczerpnięto pomysł z wyświetlaniem przeciążeń:

a) Note b) Pathfinder c) GTR

Odpowiedzi wraz z imieniem i nazwiskiem wyślij na adres redakcja@motocaina.pl

Podpowiedzi można znaleźć oglądając film.

Najnowsze

Wspólna trasa Katie Melua i Opel Vauxhall Ampera

Znana na całym świecie zwolenniczka ochrony środowiska i działalności charytatywnej, Katie Melua umocniła szereg międzynarodowych gwiazd muzyki, które wspierają markę Vauxhall. Artystka rozpoczęła międzynarodowe tournée, w którym towarzyszyć jej  będzie nowy, ekologiczny Opel Vauxhall Ampera.

Stylowy i ekonomiczny Vauxhall Ampera
fot. Vauxhall

Vauxhall Ampera będzie pierwszym autem napędzanym przez silnik elektryczny w całej rozpiętości prędkości. Powstał na tej samej płycie podłogowej co Chevrolet Volt. Przez pierwsze 40 – 80 km, pojazd korzysta z energii elektrycznej magazynowanej w 16-kWh akumulatorze litowo-jonowym. Zasilany energią elektryczną dostarczaną z akumulatora, Ampera nie emituje z układu wydechowego żadnych spalin. Jeśli zajdzie potrzeba dłuższej podróży, wówczas istnieje możliwość przełączenia na benzynowy silnik zwiększający zasięg pojazdu do ponad 500 kilometrów przy pełnym zbiorniku paliwa. Ampera może spokojnie służyć całej rodzinie w codziennej bezproblemowej jeździe. Czas ładowania do pełna akumulatora, z gniazda 230 V to około 3 godziny. Ampera będzie dostępna w sprzedaży od 2012 roku. W Wielkiej Brytanii koszt auta to 28,995 futnów, przy założeniu, że nabywca skorzysta z rządowego programu i otrzyma dofinansowanie do zakupu auta przyjaznego środowisku w wysokości 5000 funtów.

Miłośniczka ekologii Katie Meula.
fot. Vauxhall

Nazwa trasy Katie Melua pochodzi od jej najnowszego albumu „The House”. Będzie przebiegać przez przez 51 europejskich miast. Z okazji rozpoczęcia trasy, Opel Vauxhall przygotował niespodziankę dla fanów artystki. Od środy, 9 marca od 9 rano (GMT) do piątku 11 marca do 9 rano każdy będzie mógł za darmo pobrać najnowszy hit Katie „Walk Lightly on the World”. Plik MP3 można pobrać na www.vauxhall.co.uk i www.facebook.com / vauxhallampera .

Najnowsze

Stereotypowe opracowanie – jakie auta podobają się kobietom?

Gdyby kierować się opracowaniem przygotowanym przez duży serwis ogłoszeniowy okazałoby się, że kobiety "szukają maszyny o kobiecych kształtach, która dobrze się prezentuje dzięki nowoczesnemu i niebanalnemu designowi". Przytaczamy tekst, który potęguje typowe podejście do kobiet - kierowców.

Dojrzała kobieta w Mini? Raczej w Jagurze XF.
fot. Mini

Poniższa treść jest materiałem prasowym przygotowanym przez „ekspertów” serwisu otoMoto. Pozostawiamy ten artykuł bez komentarza… ale ciekawe jesteśmy Waszego zdania na ten temat. Piszcie w komentarzach.

W jakich samochodach możemy zobaczyć kobiety najczęściej? 

Polki stanowią stale rosnącą grupę użytkowników dróg w naszym kraju. Nic zatem dziwnego, że producenci samochodów coraz częściej biorą pod uwagę preferencje żeńskiej części populacji kierowców. Na co kobiety zwracają uwagę przy wyborze auta i które modele uważają za najbardziej atrakcyjne?

Obecnie przedstawicielki płci żeńskiej stanowią ponad jedną trzecią polskich kierowców. Ilość kobiet i mężczyzn młodego pokolenia na drodze powoli wyrównuje się – według raportu Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, dziewczyny w wieku 18-24 stanowiły w grudniu 2009 roku 42 proc. osób posiadających prawo jazdy. Co więcej – jak wynika z badań, ilość kobiet na polskich drogach rośnie szybciej niż ilość mężczyzn, niezależnie od grupy wiekowej.

Producenci samochodów doceniają potencjał, jaki tkwi w tej nowej i szybko rosnącej grupie klientów. Na rynku pojawia się coraz więcej modeli tworzonych z myślą o gustach i potrzebach płci pięknej – mówi Marcin Świć, dyrektor serwisów motoryzacyjnych Grupy Allegro. – Dla kobiet estetyka wciąż ma większe znaczenie niż w przypadku mężczyzn, jednak wygląd przestaje być głównym czynnikiem decyzyjnym. Wybór zależy ściśle od funkcji, jaką auto ma pełnić. Dlatego coraz bardziej liczy się funkcjonalność wnętrza i komfort jazdy. Wiedza na temat samochodów wśród kobiet będzie rosła i już wkrótce ich decyzje podyktowane będą w większym stopniu jakością kojarzoną z marką oraz ekonomią jazdy czy mocą silnika.  

Panie traktują samochód jako narzędzie ułatwiające codzienne życie, dlatego to, jaki rodzaj czterokołowca wybiorą, świadczy w dużym stopniu o roli, jaką maszyna pełni na co dzień. Inny model wybierze studentka, inny businesswomen a inny zdeklarowana mama dwójki małych urwisów. Eksperci serwisu otoMoto.pl sprawdzają, jakie modele oferuje rynek dla każdej z tych grup oraz ile kosztują wymarzone cztery kółka dla kobiet na rynku wtórnym.

Małe, zwinne i ładne

Małe, zwinne i ładne – np. w Chevrolecie Sparku wymalowany w kobiece wzrory możemy się czuć idealnie.
fot. Chevrolet

Młode kobiety, które pracują lub uczą się w dużych miastach, planujące zakup swojego pierwszego wymarzonego auta, będą szukać maszyny o kobiecych kształtach, która dobrze się prezentuje dzięki nowoczesnemu i niebanalnemu designowi. Ważne są też małe gabaryty, żeby sprawnie poruszać się po ulicach miejskiej dżungli oraz łatwo parkować. Wybór w tej kategorii samochodów jest dość spory, ale nasze główne typy to Mini Cooper oraz absolutny hit ostatnich lat – okrzyknięty najpiękniejszym i najbardziej seksownym samochodem na świecie – Fiat 500. 5-6-letniego Mini w serwisie otoMoto.pl znaleźć można już za około 25 tys. zł. Za 20 tysięcy natomiast możemy stać się posiadaczkami 3-latka Fiata z silnikiem diesla.

Kobiety pokochają ponadto najnowszą propozycję Renault – Twingo Miss Sixty. To co go wyróżnia to z pewnością elegancka sylwetka, oryginalne wzornictwo i ekskluzywne wyposażenie, a także wnętrze zaprojektowane z myślą o potrzebach kobiet. Na otoMoto.pl znaleźliśmy nowy model w cenie 37,2 tys. zł.

Dużo tańszą propozycją będzie kobiecy Ford KA. Model, od wprowadzenia na rynek w połowie lat 90. zachwycał swoją oryginalną, bardzo pogodną – często określaną jako „zawadiacka” – stylistyką. Rocznik 2004 dostępny jest już za około 9-10 tys. zł. Nissan Micra to kolejne auto idealne do jazdy miejskiej. Oprócz ciekawego designu, jego zaletą jest duża, jak na tak mały samochód, dynamika jazdy oraz mała awaryjność. W serwisie otoMoto.pl znaleźliśmy 6-latka za 12,5 tys. zł, ale rocznik 2002 można znaleźć już za 9 tys. zł. Doskonale znana i lubiana w gronie kobiet-kierowców jest również Toyota Yaris. To zwrotne i dynamiczne auto z wyjątkowo oszczędnym silnikiem, dzięki czemu sprawdza się również podczas dalszych wypadów poza miasto.  Ceny 9-letnich modeli z silnikiem benzynowym 1.0 zaczynają się od 10 tys. zł. Ten sam rocznik diesla to koszt minimum 13-14 tys. zł.   

Elegancki szyk

Polskie kobiety sukcesu widzą siebie coraz częściej w drogich limuzynach lub luksusowych sportowych autach o niesamowitych osiągach. Prym w tej kategorii wiedzie elegancki Jaguar XF o drapieżnej sylwetce dzikiego kota, wybrany przez dziennikarki z całego świata Kobiecym Samochodem Roku 2010. Z analizy ofert serwisu otoMoto.pl wynika, że za tej klasy wóz zapłacimy minimum 128 tys. zł. Jeszcze droższy okazuje się Audi TTS, zwycięzca w kategorii samochodów sportowych. To auto idealne dla miłośniczek dynamicznej jazdy – jego serce bije z mocą 272 koni mechanicznych, co daje niezłe przyspieszenie przy niskim jak na tego typu samochód spalaniu. Wersja kabrio z 2009 roku na internetowej giełdzie motoryzacyjnej dostępna jest za około 151 tys. zł.

Praktyka przede wszystkim

Tylko kobiety sukcesu jeżdzą autami z charakterem. Reszta ocenia auto pod kątem praktycznym. Oczywiście damski kolor jest najważniejszy 😉
fot. Ford

Mamy stawiają na duże i solidne wozy rodzinne typu combi, VAN albo SUV, którymi zawiozą dzieci do szkoły, przywiozą duże zakupy i wyjadą całą rodziną na wakacje. Dlatego zwracają uwagę przede wszystkim na praktyczne aspekty posiadania danego modelu. W poszukiwaniu idealnego wozu, zwrócą uwagę na takie elementy jak komfort jazdy, przestronność, wielofunkcyjność oraz troska o bezpieczeństwo. Te cechy posiada z pewnością Peugeot 3008, wybrany w plebiscycie motoryzacyjnym „Twojego Stylu” kobiecym samochodem roku 2009 w kategorii aut rodzinnych. Koszt zakupu nowego modelu za pośrednictwem serwisu otoMoto.pl to 65 tys. zł. 2-letniego francuza nabyć można już za 48,5 tys. zł.

Nieco większym obciążeniem dla budżetu domowego będzie Hyundai IX35. Jednak wygoda i przestronność wnętrza oraz bagażnik o pojemności 465 litrów, czyni model równie ciekawym rozwiązaniem dla rodziny 2+2. Opływowa linia czyni z tego nieco wyrośniętego samochodu całkiem przyjemne w wyglądzie auto a stylistyka wnętrza sprawia, że każda kobieta będzie się dobrze w nim czuła. Ceny tegorocznego modelu z silnikiem benzynowym w wersji Classic, oferowanego na sprzedaż w serwisie otoMoto.pl, zaczynają się od 71 tys. zł. Roczny diesel z automatyczną skrzynią biegów, napędem na cztery koła, wyposażony dodatkowo m.in. w tempomat, stabilizator toru jazdy oraz czujnik parkowania to już koszt około 100 tys. zł.   

Źródło: otoMoto

Najnowsze

Kobiecy test Nissan Juke

Oto nasz pierwszy z samochodowych videotestów - tym razem oceniamy Nissana Juke.

Najnowsze

Kobiety podsumowują start w Rajdzie Lotos

7 Rajd Lotos Baltic Cup zainaugurował zmagania na rajdowych trasach w Polsce i to jednocześnie w cyklu RSMP i RPP. Na kaszubskich trasach podziwiać mogliśmy także kobiety w roli pilotek. Joanna, Pamela, Jagna i Małgorzata sprostały wyzwaniu i zameldowały się na mecie Rajdu Lotos.

Po międzysezonowej przerwie zawodnicy i kibice spotkali się na pierwszym od trzech lat rajdzie zimowym!

Joanna Madej, która pilotowała Mariusza Steca w Mitsubishi Lancerze Evo IX jest bardzo zadowolona ze wspólnego występu:

Joanna Madej
fot. z archiwum zawodniczki

– Rajd był fantastyczny! Z Mariuszem ponownie odnalazłam fun z jazdy. Warunki cudowne, prolog rewelacyjny – słowem – brawo dla organizatorów! Jazda na kolcach, w zimowych warunkach jest nieporównywalna z niczym, a do tego wyjątkowe kaszubskie trasy. Uważam, iż był to jeden z najtrudniejszych rajdów – tym bardziej cieszy nasz wynik! Poza tym Mariusz miał dwa laty przerwy i potrzebuje chwili aby tolerować drugą osobę w aucie (śmiech). Oczywiście nie obyło się bez drobnych przygód, ale to specyfika rajdów… Podsumowując – bomba z niezłym koszykiem punktów – wspomina.

Załoga zajmowała 4 miejsce w klasyfikacji generalnej i 3 w klasie – pierwszego dnia rajdu, a w klasyfikacji końcowej uplasowała się na 6 miejscu w generalce i 4 w klasie N4. Joannę i Mariusza mieliśmy też okazję podziwiać 5 marca w Wieliczce, podczas Memoriału Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza, gdzie wyprzedzili o pół sekundy Macieja Steinhofa i Bartłomieja Bobę i znaleźli się na pierwszym miejscu.

Na pozycji 10 klasyfikacji generalnej pierwszego i drugiego dnia rajdu Lotos uplasowała się kolejna pilotka – Pamela Pawlińska. Pilotowała ona Jarosława Pawlińskiego w Subaru Imprezie.

W klasie HR12 wystartowała Jagna Stankiewicz, która dyktowała Łukaszowi Ryznarowi w Oplu Kadecie. Załoga wygrała klasyfikację w klasie oraz plasowała się na 21 i 20 miejscu klasyfikacji generalnej pierwszego, i drugiego dnia rajdu. W lepszym wyniku przeszkodziła 2-minutowa kara ZSS.

Jagna wspomina rajd jako trudny ale satysfakcjonujący:

Jagna Stankiewicz
fot. Ryszard Orzechowski

– Rajd Lotos zaskoczył nas – w końcu zasypało Kaszuby śniegiem, na który wszyscy czekali. Rajd był bardzo trudny dla wszystkich: dla kierowcy, pilota, samochodu i mechaników. Osiągnięcie mety to już duży sukces! Mieliśmy trochę problemów na zapoznaniu, skutkiem czego nie opisaliśmy dokładnie dwóch odcinków rozgrywanych drugiego dnia. Ja byłam pełna obaw, Łukasz jednak mnie uspokajał… W efekcie myślę, że wszystko zagrało jak powinno! Łukasz pięknie jechał, szybko i pewnie – jestem pod wrażeniem. Autko nie sprawiało nam żadnych problemów, nie licząc jednego kapcia (ale ewidentnie z naszej winy). Generalnie super zabawa, piękne OS-y, meta osiągnięta – czyli dokładnie to, o co w tym wszystkim chodzi!

Tylko jeden dzień rywalizowały załogi Rajdowego Pucharu Polski, a wśród nich dwie pilotki. Niestety w rajdzie nie wystartowała Izabela Pankrac:

Izabela Pankrac
fot. z archiwum zawodniczki

– Mimo całonocnej pracy mechaników nie udało się ożywić silnika w naszym Peugeocie 205. Jeszcze w piątek rano pojechaliśmy na zapoznanie i po powrocie do warsztatu okazało się, że samochód – ani myśli odpalić. Wielka szkoda, bo nie ma wielu okazji do rajdowej jazdy w takich warunkach. Zresztą, po ilości załóg które nie ukończyły zawodów (12 w RPP przyp. red.), było widać jak ciężki i trudny był tegoroczny Lotos. Ja tymczasem rozpoczynam szukanie kierowcy na sezon 2011 – taka mała autoreklama, może komuś wpadnie w oko! – żartuje pilotka, która ze swoim debiutem w RPP musi jeszcze poczekać. Trzymamy kciuki, by już nie długo!

Na 4 odcinku specjalnym z rywalizacji zrezygnowała się załoga Opla Astra: Andrzej i Aleksandra Krawczyk. Więc tylko jedna kobieta ukończyła rajd w cyklu RPP, a była to Małgorzata Opałka, pilotująca swojego męża Marcina. Załoga BMW 318 IS uplasowała się na 5 miejscu w klasyfikacji generalnej i 1 w klasie E30.

-Mój pierwszy Rajd Lotos zawsze będzie mi się kojarzyć bardzo dobrze, choćby ze względu na uzyskany wynik! Warunki pogodowe nie były łatwe – w drodze do Sopotu (w czwartek) zaczął sypać śnieg, i już na zapoznaniu z trasą musieliśmy zmagać się z lodem przysypanym białym puchem. Ponieważ nie wszystkie drogi były widoczne, nie obyło się bez przygód w postaci zgubienia trasy razem z kilkoma innymi załogami.  Rajd jechało nam się dobrze, choć byłoby szybciej i bezpieczniej gdyby organizator zezwolił na używanie opon z długimi kolcami – podsumowuje pilotka.

Małgosia momentami musiała trochę pokrzyczeć:

– Mimo wszystkich trudności mieliśmy okazję się wyszaleć i trochę poskakać na hopach. Niestety jedno z „przyziemień” spowodowało urwanie wydechu i dwa ostatnie OS-y musiałam dyktować trasę krzycząc – nie często zdarza się taka okazja, żeby powrzeszczeć do męża na Jego życzenie – żartuje zawodniczka.

A i były groźne momenty:

– Przeżyliśmy chwilę grozy przed metą ostatniego OS-u, kiedy po wypadnięciu z trasy zawisnęliśmy na skarpie łapiąc kapcia i demolując zawieszenie. Na szczęście dzięki pomocy kibiców wróciliśmy na trasę i dotarliśmy na metę. „Bunia” (nasza rajdówka) wytrzymała wszystkie próby i obecnie przechodzi małe naprawy, aby w pełni sił stanąć na kolejnym starcie. To był rajd, na którym zdobyłam dużo nowych doświadczeń, ale także docierałam się z Marcinem jako załoga rajdowa. Jestem naładowana dużą dawką energii i szczerze mówiąc już nie mogę się doczekać startu w Rajdzie Świdnickim, moim pierwszym rajdzie asfaltowym – podsumowuje pilotka.

Zimowy start sezonu już za nami. A kolejna okazja, by dopingować nasze pilotki pojawi się dopiero na początku kwietnia, gdzie zapewne już przy wiosennej aurze, rozegra się Rajd Świdnicki Krauze.

Najnowsze