Fiat zamieszany w aferę paliwową?
Afera spalinowa zatacza coraz szersze kręgi. Niemieckie stowarzyszenie oskarżyło niedawno Renault, GM i Mercedesa o praktyki podobne do Volkswagena. Do grona podejrzanych dołącza teraz Fiat
Kilka dni temu odbyła sie w Berlinie konferencja zorganizowana przez Stowarzyszenie Wspierania Ochrony Środowiska (DUH). Jego przedstawiciele poinformowali podczas spotkania, że wykryto przekroczenia emisji szkodliwych tlenków azotu w modelu 500X z silnikiem Diesla.
Dodano także, że wcześniej takie przekroczenia zanotowano w Oplu Zafirze, Renault Espace i Mercedesie Klasy C. Alex Friedrich z DUH dodał także, że nasuwa to podejrzenia, że w tych samochodach są montowane dodatkowe urządzenia pozwalające zaliczyć obowiązkowe testy.
Koncern FCA ogłosił niedawno, że nie ma nic wspólnego z oszustwami i manipulacją testami, a samochody włosko-amerykańskiego koncernu spełniają wszystkie normy. Odpowiednie śledztwo wykaże, kto miał rację.
Lobbyści z niemieckiej organizacji oskarżają także organizacje odpowiedzialne za środowisko o współwinę w tym procederze. Wszystko przez nierealne normy, które są do spełnienia wyłącznie w warunkach laboratoryjnych. Do tej pory jedynie Volkswagen został przyłapany i przyznał się do oszustwa. Afera „Dieselgate” rozkręciła się we wrześniu ubiegłego roku. Niemieckiemu koncernowi grozi kara nawet w wysokości 18 mld dolarów.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: