Fiat Panda Trussardi – czy „luksusowa Panda” podbije serca mieszczuchów?

Panda to model, który „ubiera się'" w Trussardi. Dla tej serii specjalnej wybrano nadwozie wersji Cross, zaprojektowanej z myślą o mieszczuchach, jak i osobach, chętnych terenowych wrażeń. Przekonacie się do tego modnego modelu w kolorze matowego brązu Caffe?

Panda Trussardi to model łączący modny terenowy wygląd i przystępność typową dla 4×2, przydatną, aby uciec od miejskiej rutyny. Innymi słowy, Panda jest coraz bardziej uniwersalna, a jej elastyczny charakter pozwala stawiać czoła nowym celom i wyzwaniom.

Od off-roadu po maksymalną łączność ze światem. tak jak miało to już miejsce w przeszłości w przypadku wersji Waze, najbardziej „social” Pandy w historii czy Pandy Connected by Wind, wyposażonej w router Wi-Fi. Panda Trussardi jest wyposażona w silnik benzynowy silnik o mocy 69 KM i pojemności 1,2 litra.

Nadwozie pojawia się kolorze Caffè, dostępnym albo w wersji matowej (po raz pierwszy w historii Pandy) albo metalizowanej. Paleta kolorów obejmuje także Biały Gelato, Czarny Cinema i Szary Colosseo. Po raz pierwszy logo partnera Trussardi, symbol Greyhounda jest widoczny w trzecim oknie bocznym, na elemencie centralnym felg aluminiowych i na bocznych listwach drzwi.

Nie brakuje też innych ekskluzywnych, stylowych detali, jak czarne relingi dachowe, obudowy lusterek wstecznych, 15-calowe felgi aluminiowe i osłony zderzaka, które charakteryzują nadwozie Cross.

Wewnątrz, napis Trussardi zdobi ekskluzywne dywaniki podłogowe i pasy bezpieczeństwa. Nowością są również wstawki na drzwiach oraz  brązowy melanż tapicerki foteli nawiązujący do logo Trussardi. Boki siedzenia z elementami czarnej skóry Techno są ozdobione brązowymi przeszyciami. Deska rozdzielcza również wykończona jest w kolorze Caffè. Po raz pierwszy w historii Pandy, logo Trussardi widnieje na kierownicy.

Najnowsze

Unia kontratakuje. Ile na pakiecie mobilności straci Polska?

Unia Europejska wraca do pracy nad nowym prawem dla sektora międzynarodowego transportu drogowego. Jeśli pakiet mobilności zostanie przyjęty, to koszty prowadzenia działalności przewozowej w Niemczech mogą wzrosnąć nawet o 250 mln euro rocznie! Ile straci na tym polski przedsiębiorca?

Jak wynika z najnowszych danych Eurostat, Polska odpowiedzialna jest za przewożenie rocznie około 266,7 milionów ton towarów w ramach systemu transportu po drogach Europy. Dalej jest Holandia, 132,5 milionów ton, oraz Niemcy 122,6 milionów ton. Skoro obsługujemy 22,6 proc. rynku międzynarodowych przewozów drogowych i około 40 proc. wszystkich kabotaży to, kto będzie jeździł zamiast kierowców ciężarówek na polskich numerach rejestracyjnych? 

Według raportu TLP Pakiet mobilności I. Wpływ na europejski system transportu drogowego, ponad 80 proc. z szacunkowej liczby 600 tysięcy pojazdów ciężarowych, które regularnie przekraczają granice państw Wspólnoty, obsługiwanych jest przez małe i średnie przedsiębiorstwa. Zatrudniają one większość z 740 tysięcy kierowców międzynarodowych, których codzienna praca to fundament gospodarek krajów UE. Brak wykwalifikowanych pracowników to obecnie, obok pakietu mobilności,  największa bolączka branży. Profesor Peter Klaus, autor opracowania, wyliczył, że zapotrzebowanie na kierowców wśród krajów, w których jest największy ruch samochodów ciężarowych, czyli Niemcy, Francja, kraje Beneluksu, Włochy, Szwajcaria i Austria, osiąga poziom 520 tysięcy miejsc pracy. Około 310 tysięcy truckerów potrzebnych jest do obsługi operacji transportu transgranicznego. 

Kolejny przymus to konieczność powrotu do „bazy” w ściśle określonym czasie. To jeden z głównych elementów pakietu mobilności, którego przewoźnicy obawiają się najbardziej. Dlaczego? Bo zagraża płynności finansowej firm, które wyspecjalizowały się w dalekich przewozach transgranicznych, spowoduje utratę wielu kontraktów, a także wzrost kosztów prowadzenia działalności. Małe firmy zlokalizowane na peryferiach Europy po prostu upadną lub wielkim kosztem przeniosą swoje siedziby do krajów na Zachodzie i w środkowej części kontynentu. Cross trade realizowany wschodnioeuropejskimi przewoźnikami w krajach wysokorozwiniętych, jak Francja czy Niemcy przynosi największe dochody. Zatem powrót, wynikający ze nieprzemyślanego prawa, wymusi na właścicielach firm ściągnięcie samochodu często bez załadunku po trzech lub czterech tygodniach w trasie. Oprócz wzrostu CO2 na drogach, przyczyni się to do spadku rentowności małych i średnich przedsiębiorstw, a także może spowodować zatory na drogach, opóźnienia na granicach, problem z niedoborem kierowców. To same straty, a jednak nikt w Parlamencie Europejskim nie zadbał o to, by odpowiednio zbadać skutki takich zmian i zapytać, co sądzą osoby, które na co dzień przewożą towary, dzięki którym gospodarki krajów Starej Unii tak dobrze prosperują – komentuje ekspert OCRK. Wszelkie działania, które pozwolą na nowo rozpocząć dyskusję na temat zasadności niektórych zapisów w nowym prawie drogowym, proponowanym przez unijnego legislatora, są potrzebne. Wydaje się bowiem, że mieszkańcy państw założycielskich Wspólnoty nie zdają sobie sprawy, że konsekwencje pakietu mobilności bezpośrednio odczują również prowadzone przez nich firmy. 

Najnowsze

Wystarczy aplikacja na telefon i możesz wypożyczyć rower, hulajnogę, czy samochód na minuty

Na ulicach pojawiają się skutery, samochody i hulajnogi z rzucającymi się w oczy logotypami marek oferujących pojazdy na minuty. Wszystkie te rozwiązania łączy jedno – by z nich skorzystać, wystarczy aplikacja na telefon.

Z czasem, wobec bogactwa różnych możliwości, powstał inny dylemat, mianowicie: czym się poruszać? W większych polskich miastach wybór jest ogromny: samochód benzynowy, hybrydowy lub elektryczny, skuter na paliwo lub na prąd, hulajnoga elektryczna, rower oraz oczywiście komunikacja miejska. Czym dojedziesz najszybciej? Czym najwygodniej? Który z rodzajów transportu będzie najbardziej przyjazny dla środowiska? Który najbardziej się opłaca? Jeśli kiedykolwiek zadaliście sobie któreś z tych pytań, poniżej wybrane zostały najciekawsze oferty w Warszawie oraz innych polskich miastach. 

CarSharing
Carsharing to bezobsługowy wynajem samochodu na minuty, który w zawrotnym tempie rozwija się w wielu polskich miastach.  Zazwyczaj opłaty obejmują długość trasy i czas użytkowania auta. 

Panek CarSharing 
Firma Panek oddała do dyspozycji kierowców jedną z największych flot samochodów hybrydowych w Polsce. Za pomocą specjalnej aplikacji w telefonie można wynająć na minuty jednego z 1000 Yarisów Hybrid lub jeden z 300 egzemplarzy Corolli i Toyoty C-HR. Opłata za kilometr jazdy w Toyocie Yaris Hybrid został wyceniony na 80 groszy, za każdą rozpoczętą minutę 50 groszy, a za minutę postoju 20 groszy. Pierwsze trzy minuty są bezpłatne, aby można było sprawdzić samochód i ewentualnie zgłosić szkody oraz przygotować się do podróży. W ofercie znajduje się ponadto usługa STOP-OVER, czyli tak zwana przerwa w jeździe – jej koszt to 20 groszy za minutę. W momencie jej aktywacji samochód pozostawiony na parkingu jest zarezerwowany i niewidoczny w aplikacji dla innych użytkowników. 

Po zakończeniu jazdy system wysyła informacje o kosztach. Koniec jazdy polega na zaparkowaniu samochodu w granicach strefy. Samochód musi stanąć na legalnym i ogólnodostępnym miejscu parkingowym. W strefie płatnego parkowania SPPN nie ponosimy żadnych wydatków (opłatę za parkowanie bierze na siebie firma Panek). 

Traficar

W przypadku tej usługi koszt przejechania jednego kilometra również wynosi 80 groszy, a opłata za minutę 50 groszy. System zapewnia 2 lub 5 minut (w zależności od pory roku) na przygotowanie się do jazdy. W cenniku znalazła się również opłata za postój – wynosi ona 10 groszy i w tym czasie samochód stoi zarezerwowany. Maksymalna dzienna opłata za czas jazdy i postoju wynosi 75 zł. Obecnie usługa dostępna jest w centrum Warszawy, a także w Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu, Trójmieście i Katowicach. Po aktywowaniu konta użytkownik za pomocą mapy odnajduje najbliższy samochód i rezerwuje go. Następnie powinien w ciągu 15 minut dotrzeć do auta i zeskanować umieszczony na nim kod QR. Samochód można zwrócić w dowolnym miejscu w strefie. Również i w tym przypadku opłaty za parkowanie w miejskiej strefie płatnego parkowania są wliczone w stawki korzystania z usługi.

4Mobility
Najtańszym pojazdem w ofercie 4Mobilty jest Hyundai i30, ale wybór modeli obejmuje również takie samochody jak BMW serii 1 i 3 oraz Audi Q3. Cena za minutę przejazdu spalinowym Hyundaiem i30 wynosi 50 groszy za minutę, 80 groszy za każdy przejechany kilometr oraz 12 groszy za minutę postoju. Samochód odbiera się w bazie 4Mobility, zwrot musi nastąpić również w bazie lub w ramach określonej strefy.

Innogy GO
W ofercie Innogy GO są obecnie dwa modele samochodów – BMW i3 oraz mocniejsza odmiana elektrycznego BMW, czyli model i3S. Ceny samochodów uzależnione są od modelu – standardowy i3 został wyceniony na 1,19 zł za minutę, a cena użyczenia dobowego to 239 zł. Szybsza odmiana auta oznacza koszt 1,49 zł za minutę oraz 299 zł za dobę. W obu przypadkach Innogy GO nie nalicza dodatkowej opłaty za przejechane kilometry. Z uwagi na to, że są to auta elektryczne, korzystając z nich można jeździć buspasami oraz parkować za darmo w Strefie Płatnego Parkowania w Warszawie. Usługa Innogy GO obecnie jest dostępna tylko w stolicy. 

Skutery
W ofercie związanej z wynajmem pojazdów na minuty znalazły się również skutery. Najpopularniejsze w usługach wynajmu na minuty są skutery elektryczne, aczkolwiek jedna firma oferuje także możliwość najmu jednośladów spalinowych. 

BLINKEE
W przypadku blinkee cena wynajmu elektrycznego skutera wynosi 69 groszy za minutę (studenci 59 gr/min). Przewidziana opłata za postój to 9 groszy za minutę. Po zakończeniu usługi jednoślad można zaparkować w dowolnym miejscu na terenie Warszawy, Wrocławia, Białegostoku, Kielc, Krakowa, Trójmiasta, Lublina, Łodzi, Rzeszowa, Bydgoszczy, Serocka, Katowic, Skawina, Wieliczki, Tarnowa, Myślenic.

Hop.City
Hop City ma najtańszą ofertę najmu skutera elektrycznego i wynosi ona 49 groszy za minutę. Opłata początkowa to 2 zł, natomiast nie są naliczane dodatkowe opłaty za kilometry. Obecnie w ofercie są dwa rodzaje skuterów, rozróżniane kolorami (czerwone są starsze, zaś białe – nowsze). Dodatkowo Hop City w swoich pojazdach oprócz jednorazowego czepka, powinno zapewnić maseczki przeciwsmogowe. Skutery Hop City spotkamy w Warszawie, Łodzi, Częstochowie, Trójmieście, Szczecinie, Wrocławiu i Gliwicach. 

Hulajnogi 
Elektryczne hulajnogi na minuty to hit ostatnich kilku lat, który zmienił krajobraz na miejskich chodnikach. Liczba miast, w których mieszkańcy i turyści mają do dyspozycji te innowacyjne pojazdy, rośnie lawinowo. Wciąż przybywają także nowi operatorzy. Rozpędzające się nawet do niecałych 30 km/h pojazdy dają dużo przyjemności, ułatwiają poruszanie się po centrach miast, ale równocześnie stwarzają nowe zagrożenia na chodnikach i drogach. Sprawa tego nowego, dynamicznie rozwijającego się zjawiska wymaga pilnej zmiany przepisów, na co jednak na razie się nie zanosi. 

BLINKEE
Tak, to znów ta sama firma. W ramach jednej aplikacji można wynająć zarówno skutery, jak i elektryczne hulajnogi. Opłata startowa w przypadku hulajnogi to koszt 2,5 zł, a za minutę zapłacimy tylko 10 groszy mniej niż w przypadku skutera, czyli 0,49 zł, a jeśli chcemy daną hulajnogę wykorzystać nawet po wyjściu ze sklepu, minuta użyczenia podczas postoju będzie kosztować 9 groszy. Usługa dostępna jest w Warszawie, Krakowie, Trójmieście, Rzeszowie, Bydgoszczy i Poznaniu.

LIME
Lime dostępny jest w Warszawie, Poznaniu i Wrocławiu. Cena za rozpoczęcie przejazdu wynosi 2 złote, a koszt za każdą minutę jazdy to 50 groszy. Oferuje też ponad 1500 hulajnóg w samej Warszawie. Lime jest jedną z pierwszych firm, które weszły na rynek z możliwością użyczania elektrycznych hulajnóg w miastach.

Veturilo – Warszawski Rower Miejski
Rowery Veturilo to bardzo częsty widok na ulicach stolicy. W mieście znajduje się wiele stacji, z których możemy odebrać jeden z rowerów za pomocą aplikacji na telefonie lub systemu obsługującego stację na miejscu. Najbliższy punkt Veturilo można znaleźć za pośrednictwem aplikacji oraz na stronie z mapą rowerów www.veturilo.waw.pl/mapa-stacji/. 

Najnowsze

Gosia Rdest powalczy o tytuł. Wielki finał WSMP na Torze Poznań!

Blisko 100 zgłoszeń, w tym ponad 20 do wyścigu długodystansowego, gwiazdy znane z europejskich serii z Gosią Rdest na czele i zacięta walka w pucharach markowych. Przed nami finałowy weekend Wyścigowych Samochodowych Mistrzostw Polski na Torze Poznań.

“Wiele osób pamięta jeszcze czasy, gdy aut na starcie było tyle, że końcówka stawki była na zakręcie. Ciężko pracujemy nad tym, żeby wyścigi na torze Poznań były jak najbardziej atrakcyjne dla kibiców i zawodników. Mamy pomysły na to, jak jeszcze ulepszyć wyścig Endurance, a tak liczne zgłoszenia do ostatniej rundy pokazują, że idziemy w dobrym kierunku” – mówi Bartosz Bieliński, prezes Automobilklubu Wielkopolskiego. 

Na sezon 2019 rywalizacja została wydłużona do dwóch godzin, wprowadzono obowiązkową zmianę kierowców. A to sprawiło, że oprócz czystego wyścigowego tempa, liczyła się też strategia oraz praca mechaników w pitlane. A kibice dostali widowisko, którego rezultat trudno wytypować.

Do finałowego wyścigu Endurance zgłosiło się aż 21 aut, z czego siedem to załogi w Mini. To rekord tego sezonu. Kierowcy ścigający się między sobą na co dzień w OMM Super S Cup, poza torem świetnie się dogadują i na koniec sezonu dobrali się w pary, by sprawdzić się w rywalizacji długodystansowej. Na podobnych ruch zdecydowali się też kierowcy z 318IS Cup PL, którzy zebrali trzy duety, oraz najlepsza trójka z Toyota Racing Cup. 

W wyścigu długodystansowym nie zabraknie też mocnych aut. Zobaczymy m.in. dwa Porsche 911 GT3, a w jednym z nich Roberta Lukasa, który w ostatnich latach ścigał się na największych torach świata m.in. w ramach Porsche Supercup czy Porsche Carrera Cup Deutschland. 

Rdest goni tytuł

W rywalizacji sprinterskiej nie zabraknie emocji, bo sprawa tytułów mistrzowskich będzie się ważyć do samego końca. Wśród najszybszych aut Maciej Kępka (Porsche 911 GT3) ma jeszcze matematyczne szanse na to, by dogonić Mariusza Miękosia i zdobyć tytuł mistrzowski. W wyścigach zobaczymy w sumie trzy 911-tki i jednego Porsche Caymana GT4. Do Poznania ze swoim Seatem Leonem wybiera się też Gosia Rdest, która z Krzysztofem Zagórskim (VW Golf) walczy o tytuł w klasie D4 3500.

“Po zakończeniu sezonu W Series nie zwalniam tempa. Ostatnich kilka dni jest naprawdę szalonych, ale to lubię. Był start w ADAC GT Masters na Nurburgringu, za chwilę testy w Hiszpanii, a tuż po nich wracam na WSMP na tor Poznań. Jestem w dobrej formie i chcę być naprawdę szybka. Wciąż mam szanse na tytuł i będę o niego walczyć” – mówi Rdest.

Sprawa tytułów nie jest też przesądzona w OMM Super S Cup oraz 318IS Cup PL. Z kolei w Toyota Racing Cup mistrzostwo ma zapewnione już Mateusz Bartkowiak, ale cała piątka jego rywali ma wciąż szanse na to, by debiutancki sezon nowego pucharu zakończyć na podium.

Najnowsze

Licznik elektromobilności pokazuje, że samochodów elektrycznych jest więcej o 90% niż w ubiegłym roku

W okresie od stycznia do sierpnia 2019 r. w Polsce zarejestrowano łącznie 2 416 samochodów całkowicie elektrycznych oraz hybryd typu plug-in, czyli o 89% więcej niż w tym samym okresie roku ubiegłego.

Pod koniec sierpnia 2019 r. w Polsce zarejestrowane były 6 672 elektryczne samochody osobowe, z których dwie trzecie stanowiły pojazdy w pełni elektryczne (BEV, ang. battery electric vehicles) – 4 178, a pozostałą część hybrydy typu plug-in (PHEV, ang. plug-in hybrid electric vehicles) – 2 494. Podział rynku między BEV a PHEV w Polsce niezmiennie wynosi 63% do 37%. Park elektrycznych pojazdów ciężarowych i dostawczych w analizowanym okresie zwiększył się do 388 szt., a liczba autobusów elektrycznych wzrosła do 206 szt. 

Konsekwentnie rośnie liczba rejestracji elektrycznych motorowerów i motocykli, które na koniec sierpnia osiągnęły liczbę 5 731 szt. Wraz ze wzrostem liczby pojazdów, rozwija się również ogólnodostępna infrastruktura ładowania. Na koniec sierpnia br. w Polsce funkcjonowało 888 stacji ładowania pojazdów elektrycznych (1 611 punktów). 30% stanowiły szybkie stacje ładowania prądem stałym (DC), a 70% wolne ładowarki prądu przemiennego (AC) o mocy mniejszej lub równej 22 kW. 

Najnowsze