Fiat 500C dla twórcy marki Diesel

Marka Diesel to przede wszystkim skórzane kurtki i nieśmiertelne dżinsy utrzymane w rockowej tonacji. I taka jest właśnie specjalna edycja Fiata 500C stworzona dla szefa marki odzieżowej.

Renzo Rosso otrzymał kilka dni temu specjalnie zaprojektowaną wersję Fiata 500C. Nad jego tuningiem czuwali specjaliści z Garage Italia pod czujnym okiem Lapo Elkanna. Samochód nazywa się 555RR, a jego wygląd wyzwala rockowego ducha.

Nadwozie pomalowano na czarno i przyozdobiono szerokim, matowym pasem przebiegającym przez jego środek. W przednim zderzaku i na felgach przebijają się kontrastujące, czerwone elementy. Przednie i tylne lampy przyozdobiono paciorkiem z kryształków Swarovskiego.

Wnętrze „pięćsetki” ze zwijanym dachem jest również utrzymane w podobnej tonacji. Pojawiły się tutaj materiały z odzieży sygnowanej logo marki Diesel. Fotele obszyto czarną skórą, a boczki dżinsem. Na zagłówkach pojawiły się wyhaftowane inicjały twórcy Diesla, Renzo Rosso. 

Garage Italia nie zdradziło, czy pod maską doszło do przeróbek. Nie wiemy też, jaki silnik pracuje w specjalnej wersji. W tej sytuacji idealny byłby tylko silnik… Diesla.

Najnowsze

Saab na dobre znika z rynku – koniec sagi

To już definitywny koniec pewnego rozdziału. Koncern NEVS przegrał walkę o prawo do wykorzystywania nazwy Saab, przez co marka znika raz na zawsze z rynku. Nie oznacza to jednak końca szwedzkiej technologii.

Saga związana z upadkiem marki Saab trwa już w dobre od kilku lat. Tuż po ogłoszeniu upadku przez szwedzkiego producenta, przejęciem firmy zainteresowało się szwedzko-chińskie konsorcjum National Electric Vehicle Sweden.

Jednak podczas próby przejęcia firma wpadła w poważne tarapaty i nie była w stanie wywiązać się z deklaracji. Założenia były bardzo ambitne. Do 2014 roku miał się pojawić nowy model produkcyjny. Tak się nie stało i na mocy umowy nowy właściciel stracił prawo do wykorzystywania nazwy i logotypu marki Saab.

Batalia sądowa trwała do dzisiaj. Chińczycy ogłosili, że rezygnują z dalszej walki o markę Saab. Firma zamierza produkować auta pod własną marką. Już w przyszłym roku ma się pojawić model napędzany elektrycznie, bazujący na technologii Saaba 9-3.

Firma zacznie swoje podboje w Chinach, ale w planach ma także Europę, gdzie zainteresowanie elektrycznymi samochodami jest coraz większe. Jakiś czas temu firma NEVS pochwaliła się, że zebrała pierwsze przedpremierowe zamówienia od firm flotowych. W sumie aż 250 tys. klientów wyraziło zainteresowanie zakupem takiego samochodu. Jak będzie w rzeczywistości? Okaże się to z pewnością za kilka miesięcy. Tymczasem warto już na dobre pogodzić się zniknięciem marki Saab z motoryzacyjnej mapy świata.

Najnowsze

Nowe Porsche Panamera – wyciekły oficjalne zdjęcia!

Jak zwykle na kilka dni przed oficjalnym odsłonięciem pojawiły się w sieci pierwsze zdjęcia Porsche Panamera. W końcu możemy zobaczyć długo oczekiwany model w pełnej okazałości.

Na detale techniczne przyjdzie chwila już za kilka dni, a tymczasem można napawać wzrok nową generacją tego modelu. Jak to zwykle u Porsche bywa, nie ma rewolucji – jest ewolucja. Samochód mocno przypomina poprzednika, ale poprawiono w nim wszystkie kluczowe detale. Bryła nadwozia nabrała jeszcze bardziej opływowych kształtów.

Nie sposób nie zauważyć w stylistyce przednich i tylnych lamp nawiązują do modelu 718. Pod opływową maską skrywa się jednostka V8 z podwójnym doładowaniem o pojemności czterech litrów. Oprócz tej wersji pojawią się jeszcze inne silniki sześcio- i ośmiocylindrowe, włączając w to hybrydę typu plug-in.

 

Najwięcej zmian zauważymy we wnętrzu. Pojawiły się nowe, cyfrowe zegary, ale utrzymano je w klasycznym układzie, a po środku zachowano analogowy obrotomierz. Ciekawostką jest wielki, dotykowy panel umieszczony pomiędzy tylnymi fotelami. Prawdopodobnie na kokpicie pojawiło się podobne rozwiązanie, ale jeszcze ni wyciekły dokładniejsze zdjęcia.

Oficjalna prezentacja nowego Porsche Panamera już za cztery dni. Wtedy możemy się spodziewać konkretniejszych informacji.

 

Najnowsze

Magda Wilk przed 5. i 6. rundą Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski

Już w ten weekend 45 kierowców powalczy o jak najwyższe miejsca na podium podczas 3. Wyścigu Górskiego Magura Małastowska, który stanowi 5. i 6. Rundę Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski 2016. W klasie A-2000 ponownie wystartuje Radomianka Magda Wilk w Renault Clio Sport.

W sobotę i niedzielę zawodnicy będą rywalizować na 3440 metrowej trasie z Małastowa do Gładyszowa.  Jednak już w piątek kierowców i ich samochody będzie można zobaczyć na Rynku w Gorlicach, gdzie będzie miał miejsce Odbiór Administracyjny i Badanie Kontrolne. Pierwsze podjazdy treningowe zaplanowano na sobotę i niedzielę na godzinę 9:00. Podjazdy wyścigowe rozpoczną się w sobotę o godzinie 14:30 i niedzielę o 13:00.

– Weekend zapowiada się bardzo ciekawie. Kolejny start i kolejne wyzwanie. Fakt, że trochę cały ten sezon będzie taki macany bo debiutując w tym roku na odcinkach Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski dopiero podczas zawodów będę miała możliwość poznania każdej trasy. Jestem jednak dobrej myśli. Póki co, podobnie jak w Załużu, staram się zapamiętać odcinek na podstawie filmów z youtube’a. Fakt, że nie oddają one tego jak wygląda to w rzeczywistości. Trasa jest bardzo fajna – krótsza ale i zdecydowanie trudniejsza dla mnie niż na dwóch pierwszych rundach. Wymaga dużo większej koncentracji. Do tego oglądając on board’y wydaje mi się, że można pełnym gazem przejść niektóre partie co w rzeczywistości może okazać się awykonalne. Zweryfikuję to dopiero podczas podjazdów treningowych. Z pewnością nie będzie też łatwo w suchych warunkach dogonić kolegów (chyba, że spadnie deszcz!), ponieważ dalej jadę „rajdową” oponą i  seryjną wyścigówką. Wprowadziłam jedynie drobne modyfikacje zawieszenia. Nie mniej jednak ostatnio zrobiłam dość sporo kilometrów na  torze w Miedzianej Górze co mam nadzieję, że zaprocentuje i pozwoli zniwelować dystans do kolegów. Obym tylko nie miała problemów z zapamiętaniem trasy i mogła koncentrować się wyłącznie na jeździe. Trzymajcie kciuki i do zobaczenia na Magurze! – zachęca Magda Wilk.

Na trasie towarzyszyć będą zawodniczce jej partnerzy i patroni: Automobilklub Polski w tym Koło Młodych Automobilklubu Polski, motocaina.pl oraz WrOOOOm TV.  Przygotowaniem i obsługą auta zajmuje się Kacper Wróblewski. 

Magda Wilk – kierowca rajdowy i wyścigowy a przede wszystkim kobieta, zakręcona na punkcie samochodów. W latach 2006-2009 startowała w Pucharze Kia Picanto – Wyścigowych Samochodowych Mistrzostwach Polski, kończąc sezon 2009 na 8. miejscu w klasyfikacji generalnej. Po czterech latach startów w Pucharze postanowiła zamienić europejskie tory na odcinki specjalne, debiutując w 2011 roku jako kierowca w jedynym w tym czasie kobiecym zespole w Rajdowym Pucharze Polski – Wilk & Żuk Rally Team. Wielokrotnie stawała również na podium w Rajdowym Pucharze Polski, startując jako pilotka w sezonach 2010 i 2011. Lata 2012-2014 to głównie starty na „prawym fotelu” w rajdach samochodów klasycznych m.in. w takich autach jak Alfa Romeo GTV, Opel Kadett GT/E czy  BMW E30 M3. W sezonie 2015 powróciła na odcinki specjalne w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Śląska w nowozbudowanym BMW E30 318 IS. W sezonie 2016 zawodniczka Automobilklubu Polski zamieniła tylnonapędowe BMW na Renault Clio Sport i z sukcesem zadebiutowała w Górskich Samochodowych Mistrzostwach Polski zdobywając trzecie miejsce w swoim pierwszym starcie (klasa A-2000).  Plany na przyszłość to kontynuacja startów w Górskich Samochodowych Mistrzostwach Polski.

Kalendarz Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski 2016

Data

Nazwa

Miejsce

13 – 15.05.2016

42. Bieszczadzki Wyścig Górski

Załuż

20 – 22.05.2016 

Moris Cup Jahodna

Jahodna

24 – 26.06.2016

3. Wyścig Górski Magura Małastowska

Małastów

8 – 10.07.2016

8. Wyścg Górski Limanowa Przełęcz pod Ostrą

Limanowa

29 – 31.07.2016

Banovce Jankov Vŕšok

Banovce

19 – 21.08.2016

19. Grand Prix Sopot

Gdynia – Sopot

23 – 25.09.2016

 13. Wyścig Górski Prządki

Korczyna

HARMONOGRAM 5. i 6. rundy GSMP:

24 czerwca – piątek – Gorlice-Rynek

12:18 – 18:00 Odbiór Administracyjny i Badanie Kontrolne

25 czerwca – sobota – Małastów

9:00 – podjazdy treningowe

14:30 – podjazdy wyścigowe

26 czerwca – niedziela – Małastów

9:00 – podjazdy treningowe

13:00 – podjazdy wyścigowe

Najnowsze

Goodc

Karolina Karolewicz – drobna zawodniczka o twardym charakterze!

Największą pasją Karoliny Karolewicz są quady, a największym marzeniem start w Dakarze. Konsekwentnie do niego dąży, choć nie jest łatwo.

 {{ tn(12212) left }}Jak w tym momencie swojego życia chciałabyś widzieć swoją przyszłość?

Swoją przyszłość na pewno wiążę z quadem. Za rok może wystartuję w rajdach długodystansowych Baja, co będzie kolejnym krokiem do startu w Dakarze, który jest marzeniem każdego zawodnika.

Skąd się wzięło zafascynowanie quadami? Od początku wiedziałaś, że chcesz robić właśnie to?

Od zawsze kręciły mnie motocykle i quady, a pasja przyszła sama – nikt ze znajomych ani rodziny się tym nie interesował. Kiedy rodzice w końcu kupili mi pierwszego, chińskiego quada do zabawy, mieli nadzieję, że szybko mi się znudzi. Jak widać nic bardziej mylnego, im dłużej jeździłam, tym bardziej to kochałam.

 Zaakceptowali to od razu? I pomysł, żeby startować w zawodach też?

Nie od razu, długo musiałam ich namawiać, szczególnie mamę na start w zawodach. Ale ja jestem bardzo uparta i wiedzieli, że nie odpuszczę.

Ta cecha charakteru przydaje Ci się też w zawodach i dążeniu do wyznaczonego celu? Łatwo to się nie poddajesz?

To jest jedna z najbardziej potrzebnych cech, bo osoba, która się łatwo poddaje nie ma czego tu szukać. Ten sport jest bardzo nieprzewidywalny, nigdy nie wiadomo kiedy komuś się coś zepsuje czy zaliczy wywrotkę, dlatego zawsze trzeba myśleć pozytywnie!

Kto Cię teraz wspiera w Twojej pasji?

Wspierają mnie przede wszystkim moi rodzice. Pod koniec ubiegłego roku wygrałam konkurs „It’s your life just take it”, organizowany przez Kruger&Matz i otrzymałam 20 tysięcy złotych na rozwój pasji, dzięki czemu w tym sezonie mogę dalej brać udział w zawodach. Należę również do Klubu Motorowego KM Szczecin oraz do Fundacji Młodzi Rajdowcy.

Rówieśnicy kibicowali Ci? Miałaś wśród nich zrozumienie czy przyjaciół/ek szukasz raczej w środowisku sportowym?

Właśnie skończyłam liceum o profilu policyjno-prawnym, jestem na etapie wybierania kierunku studiów. Szczerze mówiąc, wśród rówieśników praktycznie nikt nie interesował się tym co robię. Więcej znajomych mam właśnie w środowisku sportowym. Prowadzę też fanpage’a na facebooku (https://www.facebook.com/karolina.karolewicz.3), który cieszy się dużym zainteresowaniem. Wstawiam tam relacje oraz zdjęcia z treningów i zawodów. Wiadomości i komentarze, które dostaję, czasem dają naprawdę dużą motywację.

Z zewnątrz jazda quadem sprawia wrażenie, że siła fizyczna jest bardzo w niej potrzebna? Na ile jest wyczerpująca, jak ładujesz baterie i dbasz o swoją kondycję?

Siła fizyczna jak i dobra kondycja jest bardzo potrzebna, szczególnie w dyscyplinie, w której startuję, czyli cross country. Wyścig trwa 1.5 h i trzeba odpowiednio rozłożyć swoje siły. Kondycyjnie i siłowo staram się ćwiczyć przynajmniej 3 razy w tygodniu, często są to treningi na rowerze.

Specjalna dieta też jest potrzebna? A zimą także kontynuujesz plan treningowy, czy robisz sobie „wakacje”?

Ja nie stosuję żadnej diety, a zimą też trenuję, bo bez tego ciężko byłoby utrzymać dobrą kondycję.

Potrafisz wyjazdy na zawody i treningi połączyć z nauką? Było/będzie trudno?

Do tej pory radziłam sobie bardzo dobrze, mimo, że często opuszczałam lekcje – to udało mi się skończyć liceum z czerwonym paskiem na świadectwie. Dopiero teraz, kiedy idę na studia, tak naprawdę zaczynają się schody, przede wszystkim dlatego, że będę mieszkać 130 km od domu i quada, a ze względu na zawody będę musiała opuszczać też sporo wykładów.

Jak często trenujesz quadem?

Quadem trenuje jeden, dwa dni w tygodniu po kilka godzin. Często jest tak, że pomiędzy zawodami nie ma nawet czasu na takie treningi, bo sprzęt cały czas stoi u mechanika.

 Nie masz swojego quada treningowego? Czy jest to drogi sport?

Niestety nie mam swojego quada treningowego. Ciężko mi jest utrzymać jeden sprzęt, a co dopiero kupić i serwisować drugi. Jest to bardzo drogi sport, ja w tym roku jeżdżę dalej tylko dzięki wygranej w konkursie.

Co jeszcze przydałoby Ci się do dalszego rozwoju?

Do rozwoju przydałby mi się nowy quad w pełni przygotowany do zawodów, czyli przede wszystkim z tuningowym zawieszeniem oraz pieniądze na dalsze starty.

Czy jazda quadem to też taktyka czy tylko jazda przed siebie? Trzeba myśleć o optymalnym torze jazdy, tempie, sposobie pokonania przeszkody?

Oczywiście, taktyka jest bardzo ważna. Najważniejsze jest, żeby jechać równym tempem i rozłożyć swoje siły na cały wyścig. Trzeba mieć oczy dookoła głowy, nigdy nie wiadomo kiedy pojawi się jakiś większy kamień czy pień. Cross country charakteryzuje się tym, że nie jeździmy po płaskim, perfekcyjnie przygotowanym torze, ale po lasach, polach, bagnach. Większość trasy pokonujemy na stojąco, a w zakrętach składamy się na quadzie. Technika jazdy jest tu bardzo ważna.

Czy ten sport bywa niebezpieczny? Zdarzają się kontuzje, wywrotki? Tobie też?

Ten sport jest bardzo niebezpieczny. Kontuzji jest oczywiście mnóstwo, wywrotki na quadach zdarzają się rzadziej, niż na crossach, ale też nie są czymś nadzwyczajnym. Ja miałam kilka groźnie wyglądających wypadków, z czego najgorszy miał miejsce dość niedawno na torze, kiedy urwał mi się drążek kierowniczy przy zjeździe ze stromej góry. Uderzenie było na tyle mocne, że nie pamiętam ani momentu wypadku, ani tego co było po nim. Na szczęście nic poważnego się nie stało, oprócz sporych zniszczeń quada.

Jaka była do tej pory najtrudniejsza sytuacja, jaka spotkała Cię na zawodach?

Nie wiem jaka była najtrudniejsza, ale bardzo dołujący był mój cały poprzedni sezon. Startowałam w Pucharze Polski, ale praktycznie na każdych zawodach mój quad się psuł i traciłam wywalczone miejsca.

W tej trudnej sytuacji może była też chwila, która dała Ci najwięcej szczęścia?

Myślę, że było to pierwsze spotkanie ze zwycięzcą rajdu Dakar- Rafałem Sonikiem. Uścisk dłoni i rozmowa z takim zawodnikiem to spełnienie jednego z moich marzeń.

Próbowałaś też swoich sił na motocyklu? Myślisz o tym?

Niestety jestem dość niska i z większości motocykli nie sięgam nawet do ziemi, co jest dużym utrudnieniem. Mniejsze motocykle są za słabe, więc musiałabym pobawić się w przeróbki, a to dość kosztowne, więc na razie odkładam to w czasie. Na pewno kiedyś spróbuję swoich sił na dwóch kółkach.

Czy jako kobieta bywasz dyskryminowana w męskim sporcie? Środowisko Cię akceptuje, wspiera?

Rzadko się zdarza, żebym była dyskryminowana, większość mnie akceptuje i wspiera.

Jak byś poleciła ten sport innym kobietom? Jak zachęciła? Dlaczego warto?

Gdy jeździsz liczysz się tylko Ty i motocykl czy quad. Można się oderwać od rzeczywistości, poświęcić się pasji w pełni. Może nie jest łatwo rywalizować z samymi mężczyznami, ale za to satysfakcja, kiedy się ich pokona – jest ogromna!

Jak się dla Ciebie zaczął ten sezon?

Od początku sezonu startuję w Pucharze Polski Cross Country, odbyło się już 8 rund, po których w klasyfikacji generalnej zajmuję 2 miejsce w klasie Quad 2k Junior. Wystartowałam też w niemieckim Endurance Masters w Jänschwalde, gdzie przez awarię quada straciłam wywalczoną pozycję i ostatecznie zajęłam 3 miejsce w klasie Ladys. Pojawiłam się jeszcze na Broczyno Rally, gdzie zajęłam 1 pozycję w klasie Quad oraz zdobyłam tytuł najszybszego zawodnika rajdu. Treningowo wystartowałam również w Polskim Dakarze w Mielnie, na którym wyścig prowadził po plaży i piachu na wzór słynnych zawodów Le Touquet we Francji.

Gdzie Cię można jeszcze zobaczyć?

W tym sezonie planuję starty w pozostałych rundach Pucharu Polski Cross Country, w Lidzbarku Warmińskim i Romanówce oraz w jedynym w Polsce nocnym wyścigu quadów w Czaplinku. 

Najnowsze