Ferrari z kłopotami i pasją!

Pech Felipe Massy i problemy Fernando Alonso narobiły sporo zamieszania w kwalifikacjach przed GP Singapuru. To jednak nie zawodnik Red Bull - jak wielu oczekiwało - ustawi swój bolid na pole position.

Fernando Alonso w walce o pole position
fot. Ferrari

Sesja kwalifikacyjna przed GP Singapuru rozpoczęła się od kłopotów Ferrari. Bolid Felipe Massy już po kilku pierwszych minutach zatrzymał się na torze. Jak wstępnie wyjaśnia Ferrari były to kłopoty z elektroniką. Chwilę później, podczas Q2, kłopoty zaczął zgłaszać Fernando Alonso. Jego Inżynier zalecił mu jak najszybszy zjazd do garażu celem dokonania zmian w ustawieniach silnika. Udało mu się jeszcze wyjechać na tor i uzyskać drugi czas. Po ogromnie stresujących dla włoskiego zespołu chwilach, Hiszpan nie pozostawił jednak wątpliwości, kto naprawdę złapał wiatr w skrzydła – i mimo wysiłków Sebastiana Vettela, nie jest to Red Bull! Do jutrzejszego wyścigu z pole position (drugi raz po rząd) wystartuje Fernando Alonso. Tak więc, kierowcy Ferrari będą otwierać i zamykać  startującą stawkę. Pierwsza piątka przed jutrzejszym wyścigiem to zresztą sami pretendenci do tytułu mistrza świata. Martwi nieco ostatnia z nich pozycja startowa Marka Webbera. Lider klasyfikacji ma tylko 5 punktow więcej niż depczący mu po piętach Lewis Hamilton, który ruszy jutro z 2. pola startowego. Sympatyczny Australijczyk jest więc w najtrudniejszej sytuacji i będzie musiał się mocno napracować, aby nie oddać prowadzenia w klasyfikacji.

Hazardową zagrywką popisał się zespół Renault. W Q3 Robert Kubica wyjechał tylko na jedno jedyne okrążenie pomiarowe na niewiele ponad 3 minuty przed zakończeniem sesji. Polakowi udało się najpierw uzyskać 6. czas, ale w ostatnich sekundach wyprzedzili go Sebastian Vettel (czego można było się spodziewać)  i Nico Rosberg (niestety, ponownie szybszy jest bezpośredni rywal Polaka w klastfikacji). Rosberg był zresztą – jak zwykle już – szybszy także od swojego kolegi zespołowego Michaela Schumachera. Robert Kubica wystartuje więc jutro pomiędzy zawodnikami Mercedes GP. Vitalyi Petrov, niestety przeliczył się ze swoimi możliwościami w zakręcie numer 5 i uszkodził tylne zawieszenie samochodu, co wykluczyło go z dalszej walki w Q2.

Tradycyjnie już w Q1 najsłabsze były nowe zespoły – HRT, Virgin i Lotus.

Z powodu trudności toru, panującej dość wysokiej temperatury, a co więcej ponad 80 procentowej wilgotności powietrza, GP Singapuru będzie z pewnością trudnym wyścigiem, wymagającym od kierowców niesłychanych umiejętności i wytrzymałości fizycznej.

Wyniki kwalifikacji przed GP Singapuru:

Poz.

Nr

Kierowca

Zespół

Q1

Q2

Q3

1

8

Fernando Alonso

Ferrari

1’46.541

1’45.809

1’45.390

2

5

Sebastian Vettel

Red Bull-Renault

1’46.960

1’45.561

1’45.457

3

2

Lewis Hamilton

McLaren-Mercedes

1’48.296

1’46.042

1’45.571

4

1

Jenson Button

McLaren-Mercedes

1’48.032

1’46.490

1’45.944

5

6

Mark Webber

Red Bull-Renault

1’47.088

1’45.908

1’45.977

6

9

Rubens Barrichello

Williams-Cosworth

1’48.183

1’47.019

1’46.236

7

4

Nico Rosberg

Mercedes

1’48.554

1’46.783

1’46.443

8

11

Robert Kubica

Renault

1’47.657

1’46.949

1’46.593

9

3

Michael Schumacher

Mercedes

1’48.425

1’47.160

1’46.702

10

23

Kamui Kobayashi

Sauber-Ferrari

1’48.908

1’47.599

1’47.884

11

17

Jaime Alguersuari

Toro Rosso-Ferrari

1’48.127

1’47.666

12

12

Vitaly Petrov

Renault

1’48.906

1’48.165

13

16

Sebastien Buemi

Toro Rosso-Ferrari

1’49.063

1’48.502

14

22

Nick Heidfeld

Sauber-Ferrari

1’48.696

1’48.557

15

14

Adrian Sutil

Force India-Mercedes

1’48.496

1’48.899

16

15

Vitantonio Liuzzi

Force India-Mercedes

1’48.988

1’48.961

17

10

Nico Hülkenberg

Williams-Cosworth

1’47.984

1’47.674

18

24

Timo Glock

Virgin-Cosworth

1’50.721

19

19

Heikki Kovalainen

Lotus-Cosworth

1’50.915

20

25

Lucas di Grassi

Virgin-Cosworth

1’51.107

21

18

Jarno Trulli

Lotus-Cosworth

1’51.641

22

20

Christian Klien

HRT-Cosworth

1’52.946

23

21

Bruno Senna

HRT-Cosworth

1’54.174

24

7

Felipe Massa

Ferrari

 

Najnowsze

I znowu kapeć – relacja Magdy Wilk z Rajdu Wisły + on board

Tym razem z kilkutygodniowym wyprzedzeniem dostałam propozycję pilotowania Tomka Sawickiego jadącego Peugeotem 206 RC w 56 Istebiańskim Rajdzie Wisły. Nie ułatwiło mi to decyzji, bo zewsząd słyszałam głosy, że to jeden z najtrudniejszych rajdów w sezonie...

fot. Jacek Mazur

Po ostatnich wojażach na prawym fotelu w rajdzie krakowskim (relację Magdy z tego rajdu przeczytasz tutaj), oczekiwania zarówno Tomka Sawickiego, jak i moje co do wysokiej lokaty w zawodach, były oczywiście spore. Niestety już parę kilometrów po starcie pierwszego odcinka zostały one rozwiane przez feralnego kapcia… To już po raz drugi, a właściwie to po raz trzeci w tym sezonie przebita opona krzyżuje plany Tomka.

Ale od początku. Rajd rozpoczął się standardowo, od czwartku, odbiorem dokumentów w Biurze Rajdu. Niestety z powodów zawodowych dotarliśmy późno w nocy, w związku z czym wszystko odebraliśmy w piątkowy poranek. Baza rajdu, biuro, start, meta jak i cały serwis były w jednym miejscu, na przejściu granicznym Zwardoń-Myto, co znacznie ułatwiało nam załatwianie wszystkich spraw.

W piątek zgodnie z harmonogramem mieliśmy zapoznanie do 3 odcinków specjalnych: Lipowa, Zagroń, Olecki, przy czym pierwszy OS w kolejnych pętlach był praktycznie o połowę skrócony. Po przejechaniu trasy zaczęłam się obawiać odnośnie dyktowania na krętych, szybkich partiach, gdyż w porównaniu z Krakowskim, Wisła jest bardziej wymagającym rajdem. Lekko mnie to przeraziło, jednak już po pierwszych kilometrach w sobotę okazało się, że daję radę. Nadal moje dyktowanie nie było idealne, zdarza się opóźnianie, czy też przyspieszanie, ale wynik mówi sam za siebie. 

fot. Jacek Mazur

Wracając do startu, największe obawy mieliśmy z Tomkiem przed pierwszym oesem, bo z przyczyn niezależnych od nas, tylko raz udało nam się go przejechać podczas zapoznania. W związku z tym było parę znaków zapytania w poszczególnych partiach, które mogły nas pozbawić szansy na wysoką lokatę. I tak 3 kilometry po starcie złapaliśmy kapcia na podbiciu. Decyzja kierowcy była taka, żeby jechać dalej i zmieniać oponę już na mecie. Przez kilka kilometrów auto się jeszcze w miarę prowadziło, jednak później Tomek praktycznie walczył o utrzymanie go na drodze… Nadal opłaciło się to bardziej, niż zmiana koła na odcinku.

Straciliśmy ponad 2 minuty do czołówki już na samym początku (podczas karkonoskiego Tomek również złapał kapcia – zmiana na odcinku kosztowała go ponad 4 minuty). Dało nam to jednak 48 miejsce na 53 zawodników, którzy ukończyli ten odcinek. Postanowiliśmy, że w związku z tak dużą stratą i ciężkimi warunkami (deszcz, miejscami mgła), nie jesteśmy w stanie walczyć o topowe miejsca. Podeszliśmy więc bardziej racjonalnie do naszej jazdy. Nadal jednak widziałam w oczach kierowcy tę iskierkę nadziei, że jeszcze nie wszystko stracone. Poza tym to był dopiero pierwszy odcinek, na którym większość uczestników i tak wypadła poza drogę.

fot. Jacek Mazur

Stawiając na czystą jazdę, bez zbędnych wizyt poza trasą, mieliśmy jeszcze szansę na powrót przynajmniej do pierwszej dziesiątki. Z takim nastawieniem z odcinka na odcinek odrabialiśmy straty. Po pierwszej pętli uplasowaliśmy się na 20 pozycji. Nie obyło się jednak bez przygód i „ratowań”. Na OES 3 mieliśmy wizytę w gospodarstwie na polanie, zastanawiając się, czy w ogóle nie zakończy się to u gospodarzy w ogródku – na szczęście udało nam się wrócić na drogę. Druga pętla była zdecydowanie szybsza. OES 5 Zagroń został jednak przerwany przez groźnie wyglądający wypadek załogi Janik/Stanis – na szczęście nikomu z załogi nic się nie stało. Trzecia pętla dała mi jednak najwięcej wrażeń – znając czasy i awansując z odcinka na odcinek podjęliśmy próbę walki przynajmniej o wysokie miejsce w klasie. I udało się! Ale miejscami było „grubo”… a nawet bardzo „grubo” – dało mi to tyle pozytywnej energii i emocji, że na samo wspomnienie  przechodzą mnie ciarki. 

Odnośnie czasów: OES 7 i 8 przejechaliśmy uzyskują drugi rezultat, zaś ostatni – zresztą mój ulubiony – wygraliśmy. W przypadku pozostałych kończyliśmy w pierwszej dziesiątce, co dało nam ostatecznie 6 pozycję w generalce i 3 w klasie!

Takiego biegu wydarzeń się nie spodziewaliśmy… Awans o 42 pozycje w tak ciężkich warunkach (deszcz, błoto, mgła) dodał nam skrzydeł!

Najnowsze

Sobotni wieczór w Singapurze pod dyktando Vettela

Alonso czy Webber? Ferrari czy Red Bull? Kwalifikacje na torze Marina Bay będą miały kapitalne znaczenie dla wyniku wyścigu, a częściowo wilgotny tor bardzo utrudnia zawodnikom życie.

Sebastian Vettel
fot. Red Bull

Częściowo suchy, częściowo wilgotny tor, 23 zakręty, numer 10 bardzo trudny z wysokimi krawężnikami, stosunkowo krótka prosta startowa. Tak jak przewidywaliśmy, ze względu na dużą wilgotnośc powietrza, szczególnie fragmenty nowej nawierzchni nie mają szans wyschnąć. To wszystko powoduje, że tor w Singapurze jest naprawdę bardzo wymagający. Trzecią sesję treningową niektórzy kierowcy rozpoczęli więc na oponach przejściowych, inni na twardej mieszance slick. Nawet Lewis Hamilton, który wygrał tutaj wyścig w 2009 roku miał trudności z prowadzeniem bolidu. Na skutek minimalnych błędów tor opuszczali tacy zawodnicy jak Mark Webber czy Michael Schumacher.

W ostatnich minutach treningu kierowcy wyjechali na supermiękkich oponach, czyli takim ogumieniu jakie używane będzie w kwalfikacjach. Ostatnie szybkie okrążenia niestety zrujnował innym zawodnikom Bruno Senna, który źle ocenił wejście w zakręt numer 18, nie miał wystarczająco miejsca, aby obrócić bolid i zatrzymał się poza linią toru. Najlepszy czas utrzymał Sebastian Vettel, który był szybszy od Fernando Alonso o  0,622 sekundy!

Robert Kubica, który wczoraj na skutek awarii wykonał w 2. treningu mniej okrążeń niż inni, wyjechał dziś na tor równo z rozpoczęciem sesji. W miarę upływu czasu poprawiał swoje wyniki i zakończył 3. sesję na 8. pozycji z czasem o 1,492 sekundy słabszym od wyniku Vettela.

Poz.

Nr

Kierowca

Zespół

Czas

Strata

Liczba
okrążeń

1

5

Sebastian Vettel

Red Bull-Renault

1’48.028

15

2

8

Fernando Alonso

Ferrari

1’48.650

0.622

16

3

2

Lewis Hamilton

McLaren-Mercedes

1’49.000

0.972

12

4

7

Felipe Massa

Ferrari

1’49.023

0.995

18

5

4

Nico Rosberg

Mercedes

1’49.056

1.028

17

6

6

Mark Webber

Red Bull-Renault

1’49.212

1.184

13

7

10

Nico Hülkenberg

Williams-Cosworth

1’49.304

1.276

17

8

11

Robert Kubica

Renault

1’49.520

1.492

16

9

14

Adrian Sutil

Force India-Mercedes

1’49.916

1.888

15

10

16

Sebastien Buemi

Toro Rosso-Ferrari

1’49.949

1.921

16

11

12

Vitaly Petrov

Renault

1’50.040

2.012

15

12

9

Rubens Barrichello

Williams-Cosworth

1’50.053

2.025

16

13

1

Jenson Button

McLaren-Mercedes

1’50.060

2.032

12

14

17

Jaime Alguersuari

Toro Rosso-Ferrari

1’50.067

2.039

16

15

3

Michael Schumacher

Mercedes

1’50.067

2.039

14

16

15

Vitantonio Liuzzi

Force India-Mercedes

1’50.868

2.840

16

17

22

Nick Heidfeld

Sauber-Ferrari

1’51.016

2.988

15

18

23

Kamui Kobayashi

Sauber-Ferrari

1’51.027

2.999

17

19

24

Timo Glock

Virgin-Cosworth

1’52.340

4.312

14

20

19

Heikki Kovalainen

Lotus-Cosworth

1’53.146

5.118

15

21

25

Lucas di Grassi

Virgin-Cosworth

1’53.297

5.269

15

22

18

Jarno Trulli

Lotus-Cosworth

1’53.681

5.653

17

23

20

Christian Klien

HRT-Cosworth

1’54.826

6.798

16

24

21

Bruno Senna

HRT-Cosworth

1’55.367

7.339

16

Najnowsze

Red Bull na czele

Podczas wczorajszej konferencji prasowej Mark Webber powiedział, że byłoby dobrze sprawdzić jaka będzie widoczność w przypadku padającego deszczu w późnych godzinach wieczornych, przy sztucznym oświetleniu na torze w Singapurze. Pierwszy trening odbywał się na mokrej nawierzchni - prawie, jak na życzenie lidera klasyfikacji...

Mark Webber
fot. Banaszkiewicz

Niezależnie od niezbyt korzystnych warunków atmosferycznych w pierwszych dwóch treningach to właśnie kierowcy Red Bull okazali się najszybsi. Walczący o tytuł mistrzowski Mark Webber w ostatnich minutach pierwszej sesji pozbawił prowadzenia, nie kogo innego jak Michaela Schumachera. Tak, siedmiokrotnemu mistrzowi świata udało się dzisiaj podczas pierwszego treningu wypaść zdecydowanie lepiej niż zwykle. Trzeba przyznać, że było to jak świeży powiew – coś nowego się dzieje! Niestety, w drugiej  sesji Schumi powrócił „na z góry upatrzoną pozycję”, czyli na miejsce 10. Sebastian Vettel mimo, że uzyskał 4. czas w pierszej sesji, był autorem najszybszych czasów w poszczególnych sektorach. Na ciągle wilgotnym w niektórych miejscach ulicznym torze, Niemiec zdominował rywali w drugim treningu. Jego kolega z zespołu był o 0,627 sekundy wolniejszy.

Adrian Sutil w rozmowie z Gary Andersonem
fot. Force India

Po raz kolejny bardzo dobrze sprawował się w pierwszej sesji weekendu wyścigowego Adrian Sutil. Kierowca Force India niewiele ustępował najszybszemu Webberowi. Druga sesja nie była już tak udana. Sutil zakończył ją przed regulaminowym czasem, ponieważ uszkodził zawieszenie bolidu na krawężnikach szykany Singapore Sling. Już od pierwszego wyścigu w Singapurze kierowcy narzekali na wysokość krawężników. Podobno zostały one zmienione, ale jak twierdzi Lewis Hamilton, teraz jest jeszcze gorzej! Samochody zbliżają się do tej szykany z prędkością 270 km/h. Podbicie jakie dziś zdarzyło się Sutilowi (przód jego samochodu frunął przez chwilę w powietrzu) może zakończyć się naprawdę bardzo poważnym wypadkiem.  

Marina Bay Circuit
fot. Ferrari

Oczywiście, wyniki uzyskane w pierwszym treningu były uzależnione od faktu, że kierowcy wyjechali na mokry tor. Z tego też powodu nie mieli zbyt dużo czasu, aby sprawdzić jak sprawują się przygotowane na ten wyścig przez Bridgestone opony z supermiękkiej i średniej mieszanki. Pomimo, że deszcz przestał padać ponad godzinę przed rozpoczęciem pierwszego treningu, to dopiero na mniej więcj 15 minut przed jego zakończeniem tor nadawał się do tego, aby zawodnicy mogli zacząć jeździć na slickach. Zresztą, z powodu braku słońca i wysokiej wilgotności powietrza (76%) tor nie był także naprawdę suchy podczas drugiego treningu.

Po fantastycznym występie Ferrari na Monza, dzisiaj kierowcy tego teamu skoncentrowani byli rano na wstępnych ustawieniach swoich samochodów. Praca ewidentnie przyniosła efekty w trakcie drugiego treningu. Fernando Alonso, mimo że zakończył udział w tej sesji przedwcześnie, wyjeżdżając z toru na zakręcie 18 i zatrzymując tam bolid, uzyskał 4. czas. Pokazuje to ewidentnie jak blisko Red Bulla może być naprawdę Ferrari. Felipe Massa także zdecydowanie poprawił swój czas w stosunku do porannego wyniku i zaliczył 7. wynik.

Robert Kubica podczas sesji treningowej
fot. Renault

Robert Kubica po treningach powiedział, że był to dla jego teamu trudniejszy niż zwykle piątek. W drugiej sesji, kiedy tor nadawał się do sprawdzania opon i ustawień wystąpiły problemy z hydrauliką. Mechanicy potrzebowali czasu, aby się tym zająć i trudno jest stwierdzić jak sprawuje się R30 w porównaniu do innych samochodów. Polak przejechał tylko 15 okrążeń. Warunki na torze zmieniały się zresztą w ciągu całego dnia, a fragmenty nowej nawierzchni schną dłużej niż inne, co może oczywiście być dość niebezpieczne, szczególnie jeśli przed kwalifikacjami lub samym GP spadnie deszcz.

Na torze Marina Bay pojawili się dziś „nowi” kierowcy. Oprócz Nicka Heidfelda, który zastąpił w zespole Sauber Pedro de la Rosę, zmiany dokonał także team HRT, gdzie zamiast Sakona Yamamoto (podobno majacego kłopoty zdrowotne) będzie jeździł podczas tego weekendu Christian Klien. Rano w Lotusie zamiast Jarno Trulliego jeździł Fairuz Fauzy, a w zespole Virgin Jerome D’Ambrosio zastępował Lucasa Di Grassi.

Wyniki sesji treningowych można sprawdzić na następnej stronie ->

 
1. Sesja treningowa

Poz.

Nr

Kierowca

Zespół

Czas

Strata

Liczba

okrążeń

1

6

Mark Webber

Red Bull-Renault

1’54.589

10

2

3

Michael Schumacher

Mercedes GP

1’54.708

0.119

24

3

14

Adrian Sutil

Force India-Mercedes

1’54.827

0.238

15

4

5

Sebastian Vettel

Red Bull-Renault

1’55.137

0.548

12

5

17

Jaime Alguersuari

Toro Rosso-Ferrari

1’55.160

0.571

20

6

1

Jenson Button

McLaren-Mercedes

1’55.333

0.744

12

7

15

Vitantonio Liuzzi

Force India-Mercedes

1’55.510

0.921

15

8

16

Sebastien Buemi

Toro Rosso-Ferrari

1’55.523

0.934

15

9

11

Robert Kubica

Renault

1’55.672

1.083

11

10

12

Vitaly Petrov

Renault

1’55.914

1.325

20

11

8

Fernando Alonso

Ferrari

1’56.090

1.501

12

12

23

Kamui Kobayashi

Sauber-Ferrari

1’56.339

1.750

22

13

22

Nick Heidfeld

Sauber-Ferrari

1’56.458

1.869

18

14

4

Nico Rosberg

Mercedes

1’56.598

2.009

8

15

19

Heikki Kovalainen

Lotus-Cosworth

1’56.603

2.014

12

16

9

Rubens Barrichello

Williams-Cosworth

1’56.615

2.026

17

17

10

Nico Hülkenberg

Williams-Cosworth

1’56.840

2.251

14

18

2

Lewis Hamilton

McLaren-Mercedes

1’56.884

2.295

9

19

7

Felipe Massa

Ferrari

1’57.760

3.171

22

20

24

Timo Glock

Virgin-Cosworth

1’59.034

4.445

19

21

25

Jerome d’Ambrosio

Virgin-Cosworth

1’59.275

4.686

16

22

21

Bruno Senna

HRT-Cosworth

1’59.783

5.194

23

23

20

Christian Klien

HRT-Cosworth

2’03.424

8.835

17

24

18

Fairuz Fauzy

Lotus-Cosworth

2’05.694

11.105

11

 

2. Sesja treningowa 

Poz.

Nr

Kierowca

Samochód

Czas

Strata

Liczba
okrążeń

1

5

Sebastian Vettel

Red Bull-Renault

1’46.660

29

2

6

Mark Webber

Red Bull-Renault

1’47.287

0.627

27

3

1

Jenson Button

McLaren-Mercedes

1’47.690

1.030

28

4

8

Fernando Alonso

Ferrari

1’47.718

1.058

20

5

2

Lewis Hamilton

McLaren-Mercedes

1’47.818

1.158

28

6

9

Rubens Barrichello

Williams-Cosworth

1’48.302

1.642

31

7

7

Felipe Massa

Ferrari

1’48.341

1.681

28

8

4

Nico Rosberg

Mercedes

1’48.679

2.019

26

9

11

Robert Kubica

Renault

1’48.855

2.195

15

10

3

Michael Schumacher

Mercedes

1’48.889

2.229

31

11

10

Nico Hülkenberg

Williams-Cosworth

1’49.153

2.493

32

12

23

Kamui Kobayashi

Sauber-Ferrari

1’49.438

2.778

30

13

22

Nick Heidfeld

Sauber-Ferrari

1’49.558

2.898

26

14

12

Vitaly Petrov

Renault

1’49.608

2.948

30

15

15

Vitantonio Liuzzi

Force India-Mercedes

1’49.896

3.236

28

16

14

Adrian Sutil

Force India-Mercedes

1’49.984

3.324

11

17

17

Jaime Alguersuari

Toro Rosso-Ferrari

1’50.191

3.531

31

18

16

Sebastien Buemi

Toro Rosso-Ferrari

1’50.896

4.236

35

19

19

Heikki Kovalainen

Lotus-Cosworth

1’51.878

5.218

30

20

24

Timo Glock

Virgin-Cosworth

1’52.150

5.490

22

21

25

Lucas di Grassi

Virgin-Cosworth

1’53.431

6.771

25

22

18

Jarno Trulli

Lotus-Cosworth

1’53.526

6.866

27

23

21

Bruno Senna

HRT-Cosworth

1’54.725

8.065

27

24

20

Christian Klien

HRT-Cosworth

1’55.542

8.882

25

 

Najnowsze

Ewa Wójtowicz walczy o wyścigowy tytuł!

Ostatnie rundy Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski rozegrane zostaną na trasie z Załuża do Tyrawy Wołoskiej w dniach 25 i 26 września 2010. Jedyna kobieta startująca w XIII i XIV rundzie GSMP to Ewa Wójtowicz w Citroenie C2. W weekend rozstrzygnie się, czy Ewa utrzyma drugą pozycję w rocznej klasyfikacji klasy A-1600.

Ewa Wójtowicz – kobiecy rodzynek w górskich wyścigach samochodowych.
fot. Artur Bysiek
fot. Artur Bysiek

Jak co roku zawody na bieszczadzkim odcinku drogi o długości 4660 metrów będą rundami europejskiego czempionatu – Pucharu Europy FIA-CEZ Trophy. Do udziału w zawodach zgłosiło się aż 79 zawodników z Polski, oraz 13 kierowców ze Słowacji.

Jedyna kobieta startująca w XIII i XIV rundzie GSMP to Ewa Wójtowicz w Citroenie C2. Podczas wyścigowego weekendu rozstrzygnie się, czy Ewa utrzyma drugą pozycję w rocznej klasyfikacji klasy A-1600.
– Wyścig w Załużu jest bardzo istotny dla mnie, ponieważ nastąpi rozstrzygnięcie wyników w walce o vice mistrzostwo Polski. Zamierzam jechać tempem, które pozwoli mi utrzymać przewagę nad rywalami. Mamy nadzieje ze tym razem obejdzie się bez przykrych niespodzianek, auto przygotowane jest „tip top”. Moja forma także jest bardzo dobra, ostatnie testy przeprowadzone z Palonka Rally Sport pokazały ze naprawdę mogę pojechać bardzo dobrze na najbliższych zawodach. Oczywiście nic nie zdziałam bez wsparcia przyjaciół, sponsorów, chłopaków z PRS oraz kibiców, którzy bardzo dzielnie dopingują mnie na każdej rundzie GSMP. Zapraszam wszystkich w najbliższy weekend do Załuża, które będzie gościć iemal 100 zawodników w bardzo szybkich samochodach. Do zobaczenia już wkrótce – mówi zawodniczka.

Zapraszamy na portal www.wyscigigorskie.pl, gdzie podczas zawodów wszyscy kibice będą mogli śledzić relację online oraz na trasy 36 Międzynarodowego Bieszczadzkiego Wyścigu Górskiego, aby kibicować Ewie.

Najnowsze