Ferrari 488 Spider, 308 GTS czyli… samochody Thomasa Magnuma!
Słynny detektyw Thomas Magnum powraca w nowej wersji serialu Magnum: Detektyw z Hawajów, który będzie miał premierę na kanale FOX. Wraz z nim na mały ekran wracają super szybkie, sportowe auta Ferrari!
Magnum: Detektyw z Hawajów to prawdziwa gratka dla każdego fana kina akcji! Jest tu wszystko czego można oczekiwać od tego typu produkcji – piękne i gorące Hawaje, błękitny ocean, strzelaniny, pościgi, wybuchy, kaskaderskie akcje oraz supersamochody. Na dodatek za kamerą pierwszego odcinka stanął Justin Lin, który odpowiedzialny jest za kilka części Szybkich i wściekłych, więc emocje na najwyższym poziomie gwarantowane.
Żadne Ferrari nie ucierpiało na planie serialu. Wszystkie samochody, które zostały zniszczone były tylko specjalnie skonstruowanymi atrapami. Pod spodem były jakieś stare modele zużytych aut, a karoseria wyglądała jak Ferrari. Producenci nie wypłaciliby się gdyby mieli zniszczyć trzy auta tylko w pierwszym odcinku.
Uwielbiam samochody, a te którymi jeździliśmy na planie są po prostu niesamowite do prowadzenia. Oczywiście nie mogliśmy sprawdzić pełni ich mocy, bo przede wszystkim byliśmy proszeni o ostrożność. Tyle koni pod maską, tak piękne widoki… uwierzcie, że chciało się wcisnąć pedał gazu do końca i sprawdzić ich możliwości. Może będzie jeszcze do tego okazja.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: