Ewa Pikosz stawia sobie wysoko poprzeczkę - wystartuje w Hard Enduro Series Germany!

Ewa Pikosz stawia sobie wysoko poprzeczkę - wystartuje w Hard Enduro Series Germany!

27 stycznia 2020
Ewa Pikosz w ubiegłym sezonie powróciła do Super Enduro. Prowadzi kampanie promujące udział kobiet w tej bardzo wymagającej dyscyplinie sportu motorowego, a ostatnio spełniła swoje marzenie o starcie w Pucharze Europy Super Enduro w Tauron Arenie. Teraz my zapytałyśmy ją o plany na zbliżający się sezon 2020.
Jak minął Ci sezon 2019?
W sezonie 2019 wróciłam do moich ulubionych zawodów, czyli Super Enduro. Otrzymałam wsparcie od Polskiego Związku Motorowego oraz Kobiet Motorsporcie, dzięki któremu wszystkie kobiety startujące w Pucharze Polski Super Enduro były zwolnione z wpisowego. Na każdych zawodach również organizowałam miejsce pod namiotem, gdzie udzielałam wszelkich informacji dziewczynom, które chciałyby wystartować w tych zawodach. Cieszę się, że tym małym akcentem kobiety zaznaczyły swój udział w super enduro i być może klasa przetrwa w nadchodzącym sezonie. Cały sezon prowadziłam kampanie promującą kobiety w tej ciężkiej i wymagającej dyscyplinie. Mam nadzieję, iż projekt uda się kontynuować w tym roku jednakże do dnia dzisiejszego nie mam żadnych decyzji ze strony PZM. W minionym sezonie spełniłam również swoje marzenie, a mianowicie wystartowałam w Pucharze Europy Super Enduro w Tauron Arenie 7 grudnia. Zawody były bardzo wymagające i dały mi porządną lekcję. Mimo wzmożonych treningów przygotowujących do zawodów, uważam, że zabrakło pewnych umiejętności, aby przejechać tor bez problemów. Po zawodach jednak wiem nad czym muszę pracować, aby w przyszłości osiągnąć lepszy wynik. Największą jednak satysfakcję przyniósł mi wynik osiągnięty podczas zawodów Charlotta Extreme Enduro w Ustce. W sobotę podczas wyścigu na specjalnie zbudowanym torze super enduro uczestniczyłam tylko pokazowo. Wiedziałam, że wynik nie ma wpływu na niedzielny wyścig, na którym zależało mi najbardziej. Trwał on trzy godziny i odbywał się na kilkunastokilometrowej trasie cross country z elementami super enduro. Przeszkody znajdowały się zarówno na odcinkach toru, jak również na trasie. W grupie 118 zawodników Hobby zajęłam 47 miejsce. Przejechałam 8 okrążeń (najlepszy zawodnik 10 okrążeń). Byłam wyczerpana, ale ogromnie zadowolona. Na mecie pojawiły się łzy szczęścia. Szkoda, że w tym roku zawody nie będą organizowane, ale Marcin Spirowski szykuje już kolejne wyzwanie na wrzesień, w którym z pewnością wystartuję!
 
Jakie są Twoje plany na sezon 2020?
Moim celem na ten sezon jest Hard Enduro Series Germany. Jest to cykl zawodów rozgrywanych w Niemczech przy granicy z Polską. Zdecydowałam się na udział w tych zawodach, aby podnieść sobie poprzeczkę. Czuć presję i motywację do przygotowań. Trenuję obecnie u siebie w Centrum Racing Team 2 razy w tygodniu oraz w weekend na różnych torach. Pierwsze zawody już 28 marca, a uczestniczyć będą w nich również moi znajomi., tak więc będziemy mieli super team wyjazdowy. Dodatkowo, jeżeli projekt kobiet w Super Enduro będzie kontynuowany to chciałabym wystartować w całym cyklu Pucharu Polski. Niestety w tym roku nie dysponuję zbyt dużym budżetem, który mogę przeznaczyć na zawody. Czekam zatem na decyzję PZM i zobaczymy. Ze względu na powrót RedBull 111 MegaWatt do kalendarza polskich zawodów, jeżeli czas pozwoli jest on również na moim celowniku.
 
 
Czyli może okazać się, że nie zobaczymy Cię w tym sezonie na polskich torach?
Czas pokaże. Mam nadzieję, że PZM będzie kontynuował projekt. Uważam, iż należy promować udział kobiet w sporcie, a tym bardziej w tak wymagającej dyscyplinie jak super enduro. Kobiety zawsze są ozdobą zawodów, a ich wyścigi chętnie są oglądane przez publiczność. Tak naprawdę czas pokaże, jak będzie wyglądał mój kalendarz. Mam jednak nadzieję, że usłyszymy się jeszcze nie raz!
 

    Komentarze

    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!