Europejski Samochód Roku 2017 – który model wygra?
Międzynarodowe jury składające się z dziennikarzy motoryzacyjnych wybrało finałową siódemkę spośród czterdziestu modeli zgłoszonych do plebiscytu „European Car of the Year 2017”. Który samochód zdobędzie główną nagrodę?
Jak co roku w okolicach grudnia, jury składające się z 58 dziennikarzy motoryzacyjnych reprezentujących 27 krajów wybiera siedem samochodów, spośród których już na wiosnę przyszłego roku zostanie wyłoniony zwycięzca. Poznamy go w przeddzień targów motoryzacyjnych w Genewie.
Samochody, które dostają się do konkursu muszą być dostępne w danym roku na co najmniej pięciu rynkach, a ich szacowana sprzedaż roczna przekroczy 5 tys. egzemplarzy. W tym gronie nie mogą się znaleźć supersamochody.
Każdy juror dysponuje pulą 25 punktów, która jest rozdzielana pomiędzy 10 modeli. Jeden samochód może otrzymać maksymalnie 10 punktów. Na tej podstawie powstaje ranking, z którego wyłania się siedem samochodów, które przez najbliższe miesiące będą wnikliwie sprawdzane przez dziennikarzy.
Piątka aut z finałowego grona to produkcja europejska, a tylko dwa samochody zostały wyprodukowane przez Japończyków. Z kolei trzy samochody w zestawieniu to przedstawiciele segmentu premium.
Oto modele, które powalczą o tytuł European Car of the Year 2017:
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
Zostaw komentarz: