Edyta Wrucha
Redaktor

Emil i Liliana Schmid - od 31 lat w podróży!

07 kwietnia 2015
Emil i Liliana Schmid ze Szwajcarii spędzili w podróży 31 lat, ustanowili rekord Guinnessa, zwiedzili 181 krajów i nadal mkną przed siebie niebieską Toyotą Land Cruiser, która stała się ich domem.

Emil był informatykiem, a Liliana sekretarką. Ich podróż rozpoczęła się 18 października 1984 roku w Szwajcarii i miała trwać jedynie dwa lata, ale życie w drodze tak im się spodobało, że postanowili już do domu nie wracać: 

- Jestem szczęśliwa, że Emil namówił mnie na tą podróż. Pokonaliśmy już 714 tys. kilometrów, a nasz samochód starzeje się razem z nami – mówi Liliana.

Na początku żyli z własnych oszczędności, potem wytwarzali i sprzedawali naszyjniki, aż do czasu uzyskania prawa do emerytury. Sypiają w samochodzie, czasem w tanim hotelu i starają się zmieścić w 1350 euro miesięcznych wydatków. Planują po drodze leczenie w krajach, gdzie służba zdrowia jest tania.

Świadomie para nie zmienia samochodu na nowy, bo może byłby taki bardziej komfortowy i przestrzennny, ale przerażają ich nowe problemy, także z nadmiarem elektroniki. W starej Toyocie nic nie jest ich w stanie zaskoczyć i wszystko Emil sam potrafi naprawić. Taka sytuacja daje im poczucie bezpieczeństwa. W samochodzie jest prowizoryczne łóżko, pojemniki z wodą, narzędzia, oczyszczalnia wody, stół krzesła, szybkowar i moskitiera.

Para ma kontakt z rodziną i ze znajomymi przez internet, prowadzi też stronę internetową w dwóch językach: angielskim i niemieckim www.worldrecordtour.com:

- Wiele się zmieniło przez te 30 lat podróżowania. Mamy zdjęcia cyfrowe i z bankomatu wszędzie można wyjąć pieniądze, jest lepsza komunikacja telefoniczna. Ale są i minusy – zdjęć jest teraz tyle, że pojawia się problem, co z nimi robić? Ciężko potem wybrać te najlepsze i załadować na stronę – śmieje się Emil.

Innym problemem jest odebranie pism wysyłanych pocztą, jak np. dokument uznający ich rekord Guinessa na najdłuższą podróż w historii. Zwykle poczta dociera do nich po 3 miesiącach, do ustalonego konsulatu gdzieś po drodze.

Ich ulubione miejsca na ziemi to Papua- Nowa Gwinea, Chile, Oman i wyspa Moorea, gdzie chcieliby kiedyś zamieszkać. Zwiedzają i duże metropolie, i odludzia, gdzie ich auto dobrze sobie radzi. Para żartuje, że gdyby miała opowiadać o wszystkich niezwykłych przygodach w drodze - to padłby chyba nowy rekord Guinnessa na najdłuższą rozmowę!

Co daje takie podróżowanie? Liliana mówi, że w podróży nauczyła się być szczęśliwa, bardziej docenia wszystko, co ma, potrafi podejmować ryzyko, stała się bardziej tolerancyjna, niezależna i pewna siebie, ma zasoby optymizmu, nauczyła się improwizować i dostosowywać do nowych sytuacji, oraz docenia „Matkę Naturę”, jej piękno i dary.

Liliana i Emil obecnie mają po 74 i 73 lata. Nie chcą wracać do rodzimego kraju, ich meble są w opłaconej przechowalni, a póki starczy sił i zdrowia - nadal planują podróżować. Teraz ponownie zmierzają do Afryki, do miejsc w których ich jeszcze nie było!

    Komentarze

    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!