Elektryczny Mercedes jest jak czołg. Potrafi zawracać w miejscu!
Mercedes EQG, czyli elektryczny odpowiednik kultowej „ Gelendy”, będzie potrafił obracać się w miejscu. Nie wierzysz? Zobacz sam!
Koncepcyjny Mercedes EQG jest zapowiedzią tego, do czego będzie zdolny Mercedes-Benz Klasy G z napędem akumulatorowo-elektrycznym. I choć to tylko koncept, to trzeba przyznać, że sprawia wrażenie gotowego do produkcji. Do złudzenia przypomina kultową terenówkę, a o elektrycznym charakterze samochodu przypominają jedynie nowoczesne detale, takie jak podświetlana atrapa chłodnicy czy pasy LED na bokach nadwozia.
Elektryczna „Gelenda” ma wyróżniać się innowacyjnym napędem, wykorzystującym cztery indywidualnie sterowane silniki elektryczne. Dzięki temu auto ma zaskakiwać właściwościami jezdnymi, zarówno na drodze asfaltowej jak i w terenie.
Mercedes opublikował krótki film, prezentujący możliwości elektrycznej terenówki. Widać na nim, jak Mercedes EQG wykonuje imponujący manewr – „tunk turn”, czyli charakterystycznym dla pojazdów gąsienicowych obrót o 180-stopni.
Jak to możliwe? Nietypowe rozwiązanie w elektrycznej Klasie G działa na podobnej zasadzie jak naprzemiennie pracujące gąsienice. Silniki elektryczne obracają koła po jednej stronie pojazdu w przeciwnym kierunku niż koła po drugiej stronie. Co ciekawe, Mercedes twierdzi, że manewr ten zadziała także na asfalcie.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: