Elektryczny Golf dla malucha

Jeżeli Twoje dziecko jest zainteresowane samochodami od najmłodszych lat, to mamy idealny prezent pod choinkę. Oto Volkswagen Golf GTI Cabrio napędzany elektrycznie.

Jeden z niemieckich sklepów zajmujących się sprzedażą zabawek, ulokowany w Berlinie wystawił na sprzedaż elektryczne Golfy przygotowane dla najmłodszych adeptów jazdy samochodem.

Pojazd z otwartym dachem jest napędzany dwoma silnikami elektrycznymi umieszczonymi nad tylną osią. Skrzynia biegów ma jedno przełożenie do jazdy do przodu oraz bieg wsteczny. Auto jest wyposażone w głośnik, który imituje dźwięk pracy silnika, a poza tym na pokładzie znalazł się kierunkowskaz, system audio z wejściem aux, USB i czytnikiem kart SD. 

Elektryczny kabriolet ma regulację limitu prędkości. Auto nie rozpędzi się szybciej niż do prekości 5 km/h, a więc jest to teoretycznie bezpieczna zabawka. Pod warunkiem, że rodzic znajduje się w pobliżu. W razie potrzeby samochodzik można zatrzymać zdalnie przy pomocy pilota.

Do świąt pozostało już zaledwie kilkanaście dni. To najwyższa pora, żeby pomyśleć o prezentach. Elektryczny Volkswagen Golf GTI to ciekawa propozycja, ale nie należy do najtańszych. Za samochód trzeba zapłacić 550 dolarów.

Najnowsze

Renault Kwid dziełem sztuki

Powiedzmy sobie szczerze – Renault Kwid nie jest najpiękniejszym samochodem na świecie. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, żeby stało się cennym dziełem sztuki.

Nie tylko koncern BMW pracuje nad samochodami, które są jednocześnie instalacjami artystycznymi. Nowy crossover francuskiego producenta trafił na warsztat Sena Shombita, Francuza z indyjskim rodowodem. Artysta postanowił przygotować kurację upiększającą na jednym z egzemplarzy.

Artysta określa swój projekt słowem-kluczem „Gesturyzm”. 64-letni twórca określa samochód „jako formę dialogu pomiędzy malarstwem a designem, sztuką i technologią oraz artystą i Renault”.

Po raz pierwszy Renault pozwala artyście wyrażać swój przekaz w tak nieskrępowany sposób. Artystyczna wizja Renault Kwit miała premierę w listopadzie w Kala Ghoda w Bombaju. Do 27 grudnia będzie można je oglądać Barbizon Espace Culturel Marc Jacquet, 60 km na południe od Paryża.

Najnowsze

Kilkadziesiąt egzemplarzy BMW trafi prosto na złom

Szkody transportowe przy transporcie nowych pojazdów z fabryki do salonu to regularny, a czasem nawet dość częsty przypadek. Czasami do tego w bardzo spektakularny sposób, tak jak w tym przypadku.

Kilka dni temu w amerykańskim stanie Wisconsin, a konkretnie w miejscowości Jenkinsville doszło do wykolejenia składu towarowego. Pociąg przewoził fabrycznie nowe samochody marki BMW. Pociąg należący do firmy Norfolk Southern zmierzał do portu w Charleston, gdzie pojazdy przygotowane na eksport miały zostać przeładowane na statki.

Niestety transport nie dojechał do miejsca docelowego. Nikomu, oprócz 120 egzemplarzy nowiutkich, nic się nie stało. Kilkanaście godzin po zdarzeniu na miejscu pojawili się przedstawiciele koncernu, których zadaniem jest oszacowanie szkód. 

Jednak wszystko wskazuje na to, że większość uszkodzonych samochodów trafi na złom. Zobaczcie, jak wyglądał proces przeładowywania uszkodzonych egzemplarzy.

https://www.youtube.com/watch?v=9OKJyzOLMbA

Najnowsze

Ford Fiesta WRC – maluch na sterydach

Ekipa M-Sport odsłoniła karty. Już niebawem rusza kolejny sezon rajdowy, gdzie zadebiutuje zupełnie nowa Fiesta WRC przygotowana pod najnowszą specyfikację na 2017 rok.

W zeszłym tygodniu Hyundai zaprezentował model i20 WRC na torze Monza, a teraz przyszedł czas na kolejnego pretendenta do tytułu mistrzowskiego. 

Firma M-Sport odpowiada od kilku lat za fabryczne rajdówki Forda. Tym razem specjaliści przygotowali praktycznie nowy samochód. Fiesta WRC przygotowana na 2017 rok to auto zaprojektowane w 95 procentach od zera.

Malcolm Wilson, szef zespołu, ujawnił że samochód przejechał już ponad 6 tys. testowych kilometrów. Podczas intensywnych testów inżynierowie zadbali o to, żeby samochód był idealnie zestrojony do różnych warunków.

Cele postawione przed zespołem są bardzo ambitne – powrót na najwyższy stopień podium. Szef firmy dodał, że środki na ten cel nie były szczędzone. 

Kilka godzin temu ekipa M-Sport ujawniła, kto usiądzie za sterami nowego samochodu rajdowego. W kuluarach mówiło się od jakiegoś czasu, że będzie to Sebastien Ogier. Francuz od momentu rezygnacji Volkswagena ze startów w WRC był w zasadzie bezrobotny.

Do pierwszego rajdu Monte Carlo nie zostało już wiele czasu, ale francuski kierowca testował już nową Fiestę na odcinkach w Walii. Pod koniec tygodnia odbędą się kolejne jazdy próbne w Szwecji. Pilotem Francuza pozostanie Julien Ingrassia, partnerem w zespole Ott Tanak. 

Malcolm Wilson liczy, że dzięki Ogierowi, Ford wygra w końcu któryś z rajdów. Po raz ostatni udało się to cztery lata temu.

Najnowsze

James May odejdzie z The Grand Tour?

Jeden z trzech najbardziej rozpoznawanych dziennikarzy motoryzacyjnych na świecie zapowiedział, że już wkrótce nie będzie w stanie pracować nad realizacją najdroższego programu motoryzacyjnego na świecie. Jaki jest powód?

James May, znany również jako „Kapitan Snuja” przyznał w jednym z ostatnich wywiadów, że już za kilka lat będzie zbyt stary na prowadzenie programu The Grand Tour. W wywiadzie dla brytyjskiego radia powiedział, że czas zaakceptować fakt, że zarówno on jak i Jeremy Clarkson są już w słusznym wieku. Jedynym wyjątkiem w tej ekipie jest Richard Hammond, który ma 46 lat i jest bardzo sprawny. 

James May dodał, że w ciągu pięciu lat przestanie marnować czas na robienie programu, kończąc słowami „trzeba wiedzieć, kiedy się wycofać i szczerze mówiąc myślałem, że to już teraz”. Eks-prezenter Top Gear w ostatnim czasie poświęcał sporo czasu na myśli i obawy związane z wiekiem, zastanawiając się, ile zostało mu życia. Najpierw wskazał 30 lat, a następnie stwierdził, że tylko 10 lat. Jako dowód na to dodał, że jeszcze niedawno zespół miał więcej energii. 

James May zauważył, że sporo dzieli go od Clarksona i nie chce, żeby tamten przebywał nieopodal jego domu, skrzynki z narzędziami czy pianina. Dodał też, że Jeremy Clarkson lubuje się w drogich restauracjach i celebryckim życiu – co w ogóle nie interesuje Maya. 

Fani programu nie muszą się martwić, bowiem aktualny kontrakt dotyczący The Grand Tour obowiązuje przez trzy lata. Znane trio będzie musiało wyprodukować przez ten czas 36 epizodów. Tuż przed wigilią, 23 grudnia, zostanie wyemitowany specjalny odcinek „epickiej podróży”.

Najnowsze