Elektryczne pojazdy mają ograniczyć strefę ubóstwa w Afryce

13 czerwca 2020
2
1
Hamba to elektryczny trójkołowiec, który ma szanse stać się podstawą mobilności w ubogich regionach Afryki. To krok do poprawy jakości życia wielu kobiet i skuteczności służby zdrowia.

Kobiety z terenów wiejskich w Afryce, nie tylko wykonują 60 % prac rolnych, ale także zarządzają gospodarstwem domowym. To się wiąże z pieszym pokonywaniem dużych odległości, aby np. zdobyć wodę, paliwo lub dotrzeć do rzeki, żeby pozmywać naczynia lub zrobić pranie. Często też pomagają w handlu, przenosząc towary głowie do innych miejscowości, gdzie mogą je sprzedać i zrobić zakupy.

„Mobilność w Afryce” to kampania w Zimbabwe, która ma upowszechnić elektryczne trójkołowce, motocykle i rowery w środowisku wiejskim, a także udostępnić niskooprocentowane i długoterminowe formy zapłaty za nie. Ma to na celu poprawienie lokalnych relacji handlowych między regionami, a przez to walkę z ubóstwem. A także ułatwienie dostępu do opieki medycznej oraz umożliwienie kobietom przemieszczania się np. do oddalonego miejsca pracy.

Pojazdy elektryczne mogą zapewnić kobietom w Afryce transport, który pozwoli im zaoszczędzić czas, lepiej sprzedać swoje towary, zabrać dzieci do szkoły i lekarza, przywieźć wodę itp., bez konieczności posiadania prawa jazdy. A to wszystko przekłada się na poprawienie bytu i sytuacji finansowej wielu rodzin.

Najstarsza kobieta w programie pilotażowym, która prowadzi Hamba ma 68 lat i używa swojego pojazdu do podróżowania i sprzedaży chleba. Wiele kobiet przyznaje, że to cud, że mogą prowadzić jakikolwiek pojazd.

Trójkołowiec elektryczny Hamba umożliwia pracownikom służby zdrowia dojazd do pacjentów i daje możliwość ich przetransportowania, a także pomaga w utrzymywaniu niezbędnych zapasów lekarstw na wsiach, w sytuacji ogólnokrajowego kryzysu spowodowanego epidemią COVID-19. W programie pilotażowym zaobserwowano znaczny spadek ilości porodów domowych, zwiększenie transportów do szpitala oraz ilości szczepień u dzieci.

Hamba są montowane w stolicy Harare w Zimbabwe, z części wyprodukowanych w Chinach. Zasilane są baterią litowo-jonową, którą ładuje energia słoneczna. Ich cena to 1500 USD, dlatego popularniejszy jest wynajem za 15 USD miesięcznie. Pojazd umożliwia transport do 5-ciu osób, a na naładowanej baterii pokona ok. 100 kilometrów.

fot.Mobility for Africa

Komentarze

Ta Joś s tudy
06 lipca 2020 16:36
Z Panio Edyto Wrucho jo by do ofryki pojechoł hejj!!!!! Hulali by my!!!!! I tu i to, i wody popili a hejjj hoo ino tej!!!!