Elektryczne Ducati dla dzieci
Już niebawem do salonów trafi specjalna linia motocykli Ducati napędzanych elektrycznie. Jednak nie będą to maszyny przeznaczone dla dorosłych. Na tych jednośladach swoje pierwsze kroki będą mogli stawiać młodociani motocykliści.
Marka Ducati to nie tylko zabawki dla dorosłych. Włoska marka ma w swojej ofercie motocykle dla dzieci, które powstały przy współpracy znanego producenta zabawek i akcesoriów – Peg-Perego. Jednak tak naprawdę nie są to zwykłe zabawki. Podstawowym modelem w ofercie tej firmy jest Mini Ducati 6V, czyli trójkołowiec dla najmniej zaawansowanych, napędzany silnikiem elektrycznym, który pozwala rozwinąć prędkość 2,7 km/h. Cena tej maszyny to jedyne 79,90 euro.
Dla najmłodszych fanów MotoGP przygotowano Desmosedici Rider 6V. Motocykl jest w barwach maszyny wyścigowej, którą na co dzień dosiada Andrea Dovizioso. Od prawdziwego modelu różni się rozmiarami, ale także brakiem spojlerów. Elektryczny motocykl rozpędza się do 3,9 km/h i kosztuje 149 euro.
Najpoważniejsza maszyna w tej gamie to Hypermotard oraz GP 12V napędzane na oba koła przy pomocy dwóch silników o łącznej mocy 165W. Motocykle potrafią się rozpędzić do 7,6 km/h, a ich cena w salonie to 349 euro.
Zobaczcie, jak wygląda jeden z tych modeli w akcji:
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: