Edyta Wrucha

Ekaterina i Julianna wystartują Lancerem w Rajdzie Barum

Ekaterina Stratieva w zbliżającym się rajdzie Barum Czech Rally Zlín przesiada się z małego Citroena do nowej rajdówki - Mitsubishi Lancer Evolution IX. Na odcinkach towarzyszyć jej będzie Julianna Nyirfas.

Mistrzyni ERC Ladies’ Trophy może wystartować nowym samochodem dzięki wsparciu czeskiego zespołu Antonína Tlusťáka:
{{ tn(9876) left }}- Pierwszy raz siedziałam w Lancerze na testach i do tego warunki były ciężkie, deszczowe z dużą ilością błota. Mam nadzieję, że później będzie już łatwiej. Samochód jest zupełnie inny, niż Citroen, więc będę potrzebować sporo praktyki, żeby go opanować. Wewnątrz nie czuje się prędkości, a granice nie do przekroczenia są bardzo blisko, bo wciąż mi się wydaje, że to Citroen. Muszę się również nauczyć utrzymywać go na wysokich obrotach. Ale bardzo się cieszę, że mogę być częścią tak wspaniałego zespołu – mówiła Ecaterina.

Pilotką Ecateriny od 5 rajdów jest Julianna Nyirfas z Węgier. Ta zawodniczka może pochwalić się sporym doświadczeniem na prawym fotelu, gdyż startuje regularnie od 2004 roku, a z Zoltanem Bessenyey zdobyła dwa tytuły europejskich mistrzów w klasie 2WD.

Kobieca załoga ukończyła jedną rundę ERC, a drugiej nie udało się ukończyć z powodów technicznych. Obecnie klasyfikacja ERC Ladies’ Trophy jest bardzo wyrównana:
1. Martina DANHELOVÀ (CZE) – 3 pkt
2. Ekaterina STRATIEVA (BGR) – 3 pkt
3. Inessa TUSHKANOVA (UKR) – 3 pkt

Ekaterina Stratieva została także ambasadorem bezpieczeństwa ruchu drogowego w rodzinnej Bułgarii i będzie jeździć po kraju z cyklem prelekcji o bezpieczeństwie za kierownicą.

Najnowsze

Edyta Wrucha

Niki Lauda: oglądanie MotoGP jest bardziej interesujące od Formuły 1

Taką tezę sformułował trzykrotny mistrz świata F1 Niki Lauda, który jest także prezesem - nie wykonawczym - prowadzącego w tabeli zespołu Mercedesa.

Austriak uważa, że wyścigi MotoGP są ciekawsze do oglądania niż F1, z powodu poziomu trudności. Opinia Laudy nie oznacza jednak, że porzuciłby on oglądanie Lewisa Hamiltona czy Nico Rosberga, zmierzających po kolejne zwycięstwa, na rzecz wyścigów motocyklowych. Wpisuje się natomiast w generalny trend opinii o Formule 1, mówiący że nie jest ona dość spektakularna.

„Wyścigi motocyklowe są bardzo interesujące, bo widać jak zawodnik walczy ze swoją maszyną. W F1 niestety jest odwrotnie – samochody są łatwe w prowadzeniu, nawet się nie ślizgają” – powiedział Austriak.

Lauda sięgał po swoje tytuły w latach 70. i 80., kiedy samochody były dużo trudniejsze do opanowania niż współczesne, korzystające z nowoczesnych rozwiązań i zaawansowanej elektroniki pojazdy. Choć władze Formuły 1 dążą do zwiększenia przyczepności mechanicznej i ograniczenia ilości danych, jakie kierowcy mogą otrzymywać, trudno oczekiwać, że ich praca stanie się dużo trudniejsza.

Tegoroczna rywalizacja w MotoGP z kolei pokazuje jak ekscytujące mogą być wyścigi, gdzie regulaminy techniczne nie ograniczają w takim stopniu roli inżynierów i projektantów, dzięki czemu możemy oglądać wspaniałą walkę między Jorge Lorenzo, Valentino Rossi i Marca Marqueza na konkurencyjnych motocyklach.

Najnowsze

Edyta Wrucha

Premiera filmu Katanka o Monice Jaworskiej – recenzja i galeria

15 sierpnia, w krakowskim kinie, odbyła się uroczysta premiera filmu dokumentalnego w reżyserii Mai Turek pt: "Katanka". Czy warto obejrzeć ten film? Jak było na premierze?

Zapowiedź i trailer filmu tutaj.

Film „Katanka”, jak łatwo się domyślić, opowiada o polskiej zawodniczce wyścigów motocyklowych Monice Jaworskiej. O głównej bohaterce przeciętny fan wyścigów wie jednak niewiele – czytał zwykle o jej niedosłyszeniu w kontekście świetnych rezultatów w sporcie motocyklowym, zarówno w kraju, jak i we Włoszech, może obiło mu się o uszy, że prowadziła szkołę motocyklową, czy startowała w gymkhanie. To już sporo. Jednak nie wszystko. Ponieważ Monika jest pewnego rodzaju fenomenem, kimś wyjątkowym w skali kraju, a może i świata (inna znana zawodniczka niesłysząca, która osiąga sukcesy w innej dyscyplinie, w motocrossie, to Amerykanka – Ashey Fiolek), to wypada o niej wiedzieć więcej i chwalić się taką osobowością w skali globu. Samo porównanie możliwości, sławy, zainteresowania sponsorów Ashley i Moniki, świadczy o polskiej porażce. Cieszy więc każdy przejaw zainteresowania Moniką.

Pomysł na stworzenie filmu dokumentalnego o Katance zrodził się w głowie Mai Turek – to reżyserka młodego pokolenia, której jeszcze chce się kręcić nie tylko filmy reklamowe, na których się zarabia, ale także te związane z jakąś misją i pasją. Materiał został zrealizowany w technice cyfrowej, w domu zawodniczki, w Książu Wielkim, w Krakowie, na torze w Poznaniu oraz na włoskim torze Imola. Wsparcia udzielił Polski Związek Motorowy, a zwłaszcza Zespół ds. Kobiet, na czele którego stoi Aleksandra Knyszewska – dobry duch kobiecego sportu motorowego. Także Pirelli sponsorowało ekipę filmową, a patronem medialnym była m.in. Motocaina.pl.

Film jest dość krótki, choć treściwy. Widzimy Monikę w jej podkrakowskich włościach, w rozmowie z mamą, dziadkiem, przyjaciółką Mery. Przyglądamy się jak pomaga w rodzinnym interesie (jest asystentką w aptece), uprawia przeróżne sporty (biega z psem, jeździ na rowerze, czy gra w squasha) oraz jak pracuje w garażu przy swoim motocyklu. Towarzyszymy jej podczas kontroli słuchu – dowiadujemy się, że nie chce używać języka migowego, opiera się zakładaniu aparatu słuchowego, czy implantu. Wyłania nam się obraz kobiety z jednej strony ciepłej, rodzinnej, uśmiechniętej, a z drugiej zdecydowanej, czy wręcz stanowczej, twardo stawiającej granice wejścia w jej świat, podejmującej samodzielne decyzje. To drugie oblicze pojawia się również wtedy, gdy ze zwykłej dziewczyny Monika przeradza się w Katankę – zawodniczkę. Na torze widać, jak w skupieniu przygotowuje się do treningów czy startu. Z twarzy znika uśmiech, zastępowany przez koncentrację – pojawia się widoczne „bojowe” nastawienie do rywalizacji. Gdy w jednym z kadrów zawodniczkę widzimy w kasku tuż przed startem, w jej oczach czai się agresor, który ma jedno konkretne zadanie: wyprzedzić jak najwięcej rywali i osiągnąć możliwie najlepsze miejsce.

Tu docieramy do pewnej kwintesencji filmu. Monika lubi się ścigać z mężczyznami. Uważa ich za godnych swoich umiejętności konkurentów na torze. Mimo swoich startów we włoskich wyścigach motocyklowych w klasie kobiet, gdzie zdobyła wicemistrzostwo, ewidentnie wyłania nam się środowisko, w którym Katanka czuje się jak ryba w wodzie – twarde reguły gry, męski rewir, tor i motocykle. To jej świat, do którego dopuszcza niewielu. Ktoś musi chcieć ją zrozumieć – ideałem jest osoba, która jest dla niej pewnego rodzaju autorytetem. Na torze w Poznaniu wypowiada się o niej jeden z najlepszych zawodników polskich wyścigów motocyklowych – Adam Badziak, który towarzyszył Monice na początku jej przygody z profesjonalnymi wyścigami. Doradzał, pomagał, rozumiał. Do dziś wypowiada się o niej w samych superlatywach.

Czy jest zatem jakiś leitmotiv filmu? Wydaje się być nim niedosłyszenie Moniki i w tym kontekście autorka dokumentu przedstawia osiągnięcia sportowe zawodniczki. Czy słusznie? Czy to właśnie przez ten pryzmat należy patrzeć na tę uzdolnioną osobę? Ocenią widzowie.

Film koniecznie trzeba zobaczyć – to unikatowa produkcja w naszym kraju, traktująca o nieprzeciętej osobie. Reżyserka planuje wysłać dokument na festiwale filmowe, nie wyklucza sprzedaży do telewizji. Mamy nadzieję, że niezwykłą historię o Monice pozna nie tylko wąska grupa koneserów sportu motorowego, czy wielbicieli ciekawych filmów dokumentalnych, ale zainteresują się publikacją tego materiału również media publiczne, czego zarówno Mai Turek, jak i samej bohaterce filmu życzymy.

Już w przyszłym tygodniu na Motocaina.pl będzie można wygrać film „Katanka” na DVD!

Wypowiedzi Kasi Frendl (Motocaina.pl) i Kasi Kędzior (zawodniczka polskich wyścigów motocyklowych, kaskader) w Dzień Dobry TVN na temat Moniki zobaczycie tu.

Najnowsze

Używasz antyradaru? Grozi Ci za to mandat!

Po ostatnim zaostrzeniu przepisów dotyczących ruchu drogowego Polacy nie tylko zwolnili, ale także zainteresowali się rozwiązaniami, które mają ostrzegać przed kontrolami.

Zbyt szybka jazda od kilku miesięcy jest zagrożona nie tylko wysokim mandatem, ale także możliwością zatrzymania prawa jazdy. Choć sam przepis jest określany przez ekspertów od prawa jako niekonstytucyjny, policja nadal bije rekordy w zatrzymywaniu plastikowego blankietu. Od połowy lipca zatrzymano już blisko 5 tys. dokumentów. 

W międzyczasie w sieci pojawiło się sporo reklam i ogłoszeń zachęcających do zakupu antyradarów. Najtańsze modele można już nabyć za 200 złotych. Te bardziej zaawansowane mogą kosztować nawet kilka tysięcy złotych. 

Jednak bez względu na ich skuteczność należy wiedzieć, że używanie takiego urządzenia jest nielegalne. Grozi za to mandat w wysokości 500 złotych oraz trzy punkty karne. 

Kolejna sprawa to korzystanie z takiego urządzenia poza granicami naszego kraju. Wszystko zależy od lokalnych przepisów, ale w większości przypadków grozi za to kara wielokrotnie wyższa niż w Polsce, a nawet można trafić za kratki. Najwyższe kary czekają w Hiszpanii (6000 euro), w Austrii (4000 euro), w Grecji (2000 euro), Francji (1500 euro) oraz Belgii (do 1000 euro). W krajach takich jak Szwecja, Norwegia, Austria czy Litwa takie urządzenie może zostać zatrzymane, a nawet w niektórych wypadkach zniszczone.

Najnowsze

Zuzanna Ścibior trenuje z Rafałem Sonikiem!

Quadcrossowy sezon 2015 nabiera tempa. W tym tygodniu (18-19 sierpnia) świetna zawodniczka Zuzanna Ścibior trenowała ze zwycięzcą Dakaru Rafałem Sonikiem.

Trening odbył się na jednym z najbardziej piaszczystych polskich torów motocrossowych – w Lidzbarku Warmińskim.

– Piaszczyste tereny to dla mnie wyzwanie. Wymagają od zawodników wręcz idealnej kondycji, a jednocześnie odpowiedniego przygotowania techniki jazdy. Każdy kolejny motocrossowy trening powoduje, że zdobywam doświadczenie, technikę jazdy, zwiększam prędkość. Natomiast trening z Rafałem nie tylko zwiększył moją wiedzę na temat jazdy w motocrossie, ale także w rajdach dłuższych takich jak cross country czy nawet enduro. Rafał Sonik to najbardziej doświadczony polski zawodnik rajdów długodystansowych. Nauka u samego mistrza to nie tylko przyjemność ale przede wszystkim możliwość zdobycia szerokiego zakresu wiedzy, umiejętności i skorzystania z jego bogatych doświadczeń – mówi Zuzanna Ścibior.

Najbliższe zawody motocrossowe, w których zobaczymy naszą zawodniczkę, odbędą się 5 września w Gdańsku. Będzie to IV runda polskiego quadcrossu.

Serdecznie zapraszamy do kibicowania Zuzi i dołączenia do jej profilu na Facebooku!

Najnowsze