Dżinsy Alfy Romeo – Mi To się podoba!
Kobiece dżinsy w górnej części pokryte czarną skórą, jako inspiracja siedzeniami w Alfie Mi To? Dlaczego by nie? Do tego znak projektantek rodem z Gucci Group na jednej i połowa loga włoskiej marki na drugiej kieszeni podkreślają wyjątkowy sznyt "samochodowych" spodni.
![]() |
|
fot. www.mitojeans.co.uk
|
Skoro ubrania mogą projektować piosenkarki, aktorki czy modelki, Lamborghini projektuje szpilki (poczytaj o nich tu), a Maserati wypuszcza limitowaną serię torebek (ich opis znajdziesz tu), wszystko jest możliwe. Nawet spodnie sygnowane znakiem włoskiej ikony motoryzacji – Alfa Romeo.
Kolekcja jeansów, zainspirowana modelem włoskiej marki – MiTo zaskakuje czerwonymi szwami, logiem Alfy na tylnej kieszeni, czarnym skórzanym wykończeniem paska i cieszy troską o ekologię – aż 85% każdej pary spodni może zostać przetworzonych.
Projekt dżinsów wykonały dwie młode brytyjskie projektantki: Kattis Bjork oraz Sophie McElligott. Dochód z ich sprzedaży zasili konto organizacji wspierających leczenie dzieci z chorobami genetycznymi.
Dżinsy są ręcznie szyte, kosztują ok. 350 zł i można je kupić w butikach Donna Ida w Wielikiej Brytanii lub za pośrednictwem strony www.mitojeans.co.uk
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!

Zostaw komentarz: