Dziewięciometrowy Stig w Warszawie!

Niektórzy mówią, że śpi do góry nogami jak nietoperz, a jego zęby świecą w ciemności. Jeszcze inni twierdzą, że codziennie śledzi portal motocaina.pl. My wiemy jedno, to Stig, Big Stig.

BigStig powstał w południowej Anglii w Dunsfold. Stamtąd też rozpoczyna swoją podróż (tym razem nie za kółkiem) do Polski. Po drodze zobaczyć go będzie można w takich miastach jak Amsterdam, Berlin czy Poznań (tu Stig zrobi sobie godzinną przerwę, specjalnie dla fanów). Warto więc w tych miejscach mieć oko wyczulone na ponadgabarytowe transporty, choć przeoczyć go raczej będzie trudno. Taki widok to nie lada gratka. Do Warszawy dotrze w czwartek 29 stycznia, a o godz. 18:00 ma stanąć na Placu Defilad.

Nikt nigdy nie wątpił w to, że Stig to twardy gość. Wykonany jest z włókna szklanego, a prace nad nim – czyli projekt, wykonanie i malowanie – zajęły ponad dwa miesiące, w sumie trójce rzeźbiarzy.

Polacy mają zamiłowanie do ogromnych rzeźb. W przeciwieństwie do Stiga, mają one jednak z reguły rozłożone ręce…

Skąd ta wcześniej niezapowiedziana wizyta mistrza wszystkiego? Pomysł na gigantycznego mobilnego idola wielu fanów motoryzacji jest chwytem promocyjnym stacji BBC przy okazji wprowadzenia nowego programu telewizyjnego. BigStig zabawi u nas do 30 stycznia i jedzie dalej.

Czyżby w sześćdziesiątą rocznicę otwarcia Pałac Kultury i Nauki znalazł wreszcie poważnego konkurenta?

Najnowsze

Test Ford Fiesta ST – must have! Galeria i film

Bez problemu mogę wymienić 182 powody, dla których warto mieć to auto. Aczkolwiek jeden powód mogłabym po prostu powielić 182 razy - „radość z jazdy”! Oto wrażenia z prowadzenia Forda Fiesty ST.

Mimo że Fiesta VII generacji istnieje na rynku już od 2008 roku, to dopiero w marcu 2013 roku Ford postanowił wprowadzić na rynek prawdziwie sportową odmianę, oznakowaną symbolem ST. Najbardziej charakterystyczny jej element to skonfigurowany z 6-biegową skrzynią manualną silnik o pojemności 1,6 litra EcoBoost z turbodoładowaniem, który generuje moc 182 KM, moment obrotowy 240 Nm, zapewnia autu przyspieszenie od 0 do 100 km/h w czasie 6,9 sekundy i pozwala na rozwinięcie maksymalnej prędkości 220 km/h. Ale ten cymes zostawiam sobie na koniec.

Czegoś tu brak?
Kolor nadwozia ST w naszej wersji testowej to Panther Black – na pewno zwraca uwagę nie tylko rasową barwą karoserii podkreśloną czerwonymi elementami (zaciski hamulcowe, emblemat ST), ale równie usportowioną sylwetką. Gdzieniegdzie pojawiły się „wyścigowe” detale: przednia osłona chłodnicy ze wzorem plastra miodu, masywny tylny dyfuzor, aluminiowe nakładki na pedały, aluminiowa dźwignia zmiany biegów, dedykowana kierownica ST oraz – po raz pierwszy w historii – fotele Recaro w standardzie. Z drugiej strony Fiesta ST wygląda jednak dość niepozornie – jak na swoje możliwości. 3-drzwiowe nadwozie nie skłania raczej do zakupu tego samochodu jako rodzinnego auta, chociaż do szybkiej „podwózki” dzieciaków do szkoły na pewno się nada. Małe gabaryty i niewielka masa pojazdu sprzyjają odczuciom, które w skrócie można nazwać radością z jazdy, zatem jeśli chce się mieć auto, które nie wygląda na wyścigowe, a jednocześnie mieć wiedzę o jego możliwościach, to ST będzie idealnym nabytkiem. W końcu nie każdy lubi się obnosić z nadętymi do granic nadkolami, wielkimi spojlerami, czy alu-dodatkami. W sportowej Fieście wrażenie robią natomiast duże, lakierowane koła, z 5-ramiennym wzorem. W końcu aluminowe 17-stki z czerwonymi zaciskami pod niewielkim autem potrafią przykuć wzrok nawet tych, którzy autami na codzień się nie zachwycają. Z przodu delikatnego pazura dodaje autu przedni grill z „wszędobylskim” logo ST, jak i wspomniany, całkiem spory tylny spojler, który pokazuje niedowiarkom, że ST sporo może. Podwójna końcówka wydechu i zderzak z imitacją dyfuzora dopełniają całości.

Volkswagen prezentuje pierwsze rysunki nowego mini-kampera. Kiedy premiera?

Wnętrze – takie spokojne
Jeżdżąc Fiestą ST i chcąc opisać coś innego, niż wrażenia z prowadzenia tego samochodu, trzeba się mocno pilnować, żeby skupić uwagę na przykład na wnętrzu. Słowa pochwały i uznania należą się na pewno sportowym fotelom Recaro, z bardzo dobrym bocznym trzymaniem, co zapewnia koncentrację kierowcy na jeździe a nie wypadaniu z siedziska na zakrętach. Fotele z jednej strony sprzyjają sportowej radości z jazdy, ale z drugiej nie uprzykszają poruszania się autem na codzień i na dłuższych trasach. Mała, gruba i mięsista skórzana kierownica z logo ST jest bardzo poręczna i dobrze układa się w dłoniach.

Ramki na tablice rejestracyjne - biżuteria samochodu nie tylko dla kobiet

Co zwraca uwagę jednak w pierwszej kolejności? Oczywiście zegary. Niestety nie zrobiły na mnie zbyt dużego wrażenia – właściwie wyglądają jak w każdej Fieście – za to są proste i dość przejrzyste. Panel środkowy w wersji, którą testowałyśmy, również nie odbiega od „wolniejszych” odmian tego modelu. Trzeba spędzić chwilę w samochodzie, aby móc ogarnąć wszystkie funkcje deski rozdzielczej, bo mnogość przycisków i przełączników potrafi lekko skonsternować. Po kilku nieudanych próbach połączenia telefonu przez bluetooth postanowiłam odpuścić. Zmiana pewnych ustawień w samochodzie również zbyt długo trwała, więc postanowiłam się skupić się na jeździe – szczególnie, że 182 konie potrafiły zasłonić nawet największą skazę tego samochodu.

Z ciekawostek, ST wyposażono również w system inteligentnego kluczyka MyKey, czyli technologię umożliwiającą kontrolę nad młodymi kierowcami. Poza tym na pokładzie znalazł się aktywowany głosem samochodowy system komunikacji SYNC z funkcją Emergency Assistance, która w razie wypadku automatycznie łączy podróżnych z operatorami lokalnych służb ratunkowych.

Ramki na tablice rejestracyjne - biżuteria samochodu nie tylko dla kobiet

Jadą konie po betonie
Nadeszła pora na najprzyjemniejszą część testu – jakie są w ST właściwości jezdne? Ford Team RS, czyli europejski oddział grupy Global Performance Vehicle wchodzącej w skład struktur Ford Motor Company, dopracował tu układ napędowy, zawieszenie oraz układ kierowniczy i hamulcowy (tarczowe hamulce z tyłu), aby uzyskać optymalną dynamikę podczas jazdy. Auto prowadzi się pewnie i bardzo przewidywalnie za sprawą zmodyfikowanej wersji układu TVC poprawiającego stabilność na zakrętach oraz pracującego w trzech trybach układu elektronicznej kontroli stabilności (ESC).

Muszę przyznać, że ten mały hothatch od pierwszych metrów totalnie mnie zauroczył! Wiem, że nie jest to 300-konny potwór i jak to mówią: „to tylko Fiesta”… Ale zaraz po ruszeniu z miejsca wiesz, że to świetny samochód, który nawet największemu maruderowi przysporzy sporo frajdy. Dlaczego? Bo przede wszystkim czuć, że pod maską drzemią 182 konie mechaniczne i to czuć praktycznie przy każdej zmianie biegów. Nawet przy małych obrotach silnika na wyższym biegu, już po lekkim wciśnięciu pedału gazu, auto przyspiesza jak oszalałe. A jak dociśniemy go naprawdę agresywnie, to jeszcze na dwójce da się usłyszeć radujący serce pisk opon. To wszystko zasługa rewelacyjnej, 6-biegowej skrzyni z krótkimi przełożeniami, która pozwala na ostrą jazdę. Choć ekonomiczne też można… Tylko po co? Szkoda nie wykorzystać tego, co jest pod pokrywą silnika. Bo Ford Fiesta ST podąża śladem takich ikon modelu jak wersje XR2, XR2i, RS1800, RS Turbo oraz pierwsza generacja ST. Pojazd wyposażono w turbodoładowaną, benzynową jednostkę napędową EcoBoost z niezależnym układem zmiennych faz rozrządu Ti-VCT, która daje lepsze parametry niż w Fordzie Focus ST170 (tego z 2002 roku)! Grzechem byłby tego nie wykorzystać!

Czasami jednak  trzeba się zatrzymać i tu kluczową rolę odgrywaja hamulce. Mimo że wyglądają na małe, to jednak bardzo dobrze potrafią zatrzymać Fiestę w miejscu i ciężko je przegrzać. Warto jednak zaznaczyć w tym miejscu, że hamulec w wielu przypadkach jest tu zbędny! ST, z uwagi na dość sztywny układ zawieszenia, wszelkiego rodzaju zakręty, winkle czy też szybkie łuki przejeżdża tak idealnie, że pewne partie można jechać nawet na pełnym gazie, a auto trzyma się drogi jak przyklejone! Z drugiej strony tak sztywny „zawias” na pewno nie jest komfortowy przy codziennej jeździe i czasami niektórych może drażnić. Mnie nie.

Ford Fiesta ST – jaka jest?
Fiesta na znajomych, którzy nie są związani z motoryzacją nie zrobiła na początku zbyt dużego wrażenia. Gdy zasiadali obok mnie na prawym fotelu, zaraz po wciśnięciu pedału gazu, widać było oczy szeroko otwarte ze zdziwienia, że to auto potrafi wbić w fotel. Cena za wersję podstawową to 74 600 złotych, za wybitnie dobrze wyposażoną testową –  ponad 83 tysięcy złotych. Czy warto? Dla mnie nawet „golas” mógłby stać w garażu – wszystkie dodatkowe akcesoria nie zastąpią mi świetnego silnika, zawieszenia i foteli, które są oferowane przez producenta w standardzie. To po prostu idealny hot hatch dla kobiet z pazurem – mały zadzior.

Na TAK

  • wygodne kubełkowe fotele RECARO
  • twardo zestrojone zawieszenie, pozwalające na pokonywanie zakrętów z większą prędkością
  • świetny, turbodoładowany silnik
  • podświetlone na czerwono logo ST na progach
  • możliwość wyłączenia wszystkich systemów wspomagających kierowcę, w tym kontrolę trakcji

Na NIE

  • twarde zawieszenie – na co dzień może się jednak okazać zbyt uciążliwe
  • nie łatwy w nawigacji panel środkowy
  • mało głośny i wyrazisty wydech

Dane techniczne Ford Fiesta ST 1,6 182 KM EcoBoost:
Silnik – benzynowy, turbodoładowany, rzędowy, 4 cylindry
Pojemność – 1596 cm3
Moc – 182 KM przy 5700 obr/min
Moment obrotowy – 240 Nm przy 1600 – 5000 obr/min
Napęd – na przednią oś
Zawieszenie – przód niezależne kolumny MacPhersona / tył belka skrętna
Masa – 1163 kg
Pojemność bagażnika – 276 litrów
Długość/szerokość/wysokość – 3975/1709/1456 mm

Najnowsze

Potrójne zwycięstwo Volkswagena w Rajdzie Monte Carlo

Volkswagen rozpoczął sezon 2015 Rajdowych Mistrzostw Świata FIA (WRC) historycznym sukcesem w Rajdzie Monte Carlo. Sébastien Ogier/Julien Ingrassia (F/F), Jari-Matti Latvala/Miikka Anttila (FIN/FIN) i Andreas Mikkelsen/Ola Fløene (N/N) w Polo R WRC odnieśli potrójne zwycięstwo w rajdzie posiadającym najdłuższą tradycję na świecie. Volkswagen został w ten sposób piątą marką w historii, której udał się taki sukces w Monte Carlo.

Rajd Monte Carlo 2015 to debiut nowego Polo R WRC, który szybko zmienił się w wielki sukces. Ogier/Ingrassia i Latvala/Anttila zasiedli w drugiej generacji World Rally Car z Wolfsburga, natomiast Mikkelsen/Fløene do Rajdu Portugalii będą jeździć poprzednią, również odnoszącą sukcesy wersją. Premiera 318-konnego auta wypadła znakomicie: z miejscami pierwszym i drugim w rajdzie, nowe Polo R WRC poprawiło rezultat rajdowego Polo z lat 2013 i 2014.

Historyczny sukces: Volkswagen w jednym rzędzie z wielkimi rajdowymi legendami
Zwycięstwo w Rajdzie Monte Carlo 2015 to dwudziesty trzeci wygrany rajd Volkswagena z Polo R WRC od pierwszego startu w 2013 roku oraz jedenasty rajd, w którym co najmniej dwie załogi z Wolfsburga były najlepsze. Sébastien Ogier i Julien Ingrassia stanęli dzisiaj po raz 25-ty na najwyższym stopniu podium, a drugi raz z rzędu w Rajdzie Monte Carlo. Tym samym Ogier wyrównał rezultat rajdowej legendy Colina McRae. Miejsca pierwsze, drugie i trzecie w Monte Carlo 2015 są zarazem dopiero szóstym potrójnym zwycięstwem w historii tego rajdu. Volkswagen jest piątą marką od 1973 roku, która zapisała swój „triple” w księdze historii Rajdu Monte Carlo i tym samym dołączyła do takich marek, jak Renault Alpine, Lancia, Audi i Citroën.

Typowe Monte Carlo – poker przy wyborze opon i zmienne warunki
Suchy asfalt z doskonałą – jak na warunki Monte Carlo – przyczepnością, gładki jak lustro lód, śnieg i błoto pośniegowe – to wszystko czekało na zespoły WRC w Rajdzie Monte Carlo 2015. Warunki zmieniały się nieustannie, z kilometra na kilometr. Można sobie doskonale wyobrazić, jak trudny był odpowiedni dobór opon. Trzeba było wybrać 30 z 82 opon Michelin – ośmiu twardych, 16 miękkich i 24 super miękkich oraz dziesięciu opon zimowych i 24 opon z kolcami.

Seb kontra Seb – emocjonujący, lecz zbyt krótki pojedynek
W dwóch pierwszych dniach Rajdu Monte Carlo pojedynek Seb kontra Seb trzymał kibiców w napięciu. Sébastien Ogier w Polo R WRC i Sébastien Loeb w Citroënie zacięcie walczyli o prowadzenie. W połowie rajdu Ogier miał osiem sekund przewagi, gdy wracający do Rajdowych MŚ Loeb spadł na daleką pozycję. I tak ten prestiżowy pojedynek zakończył się zbyt wcześnie. Już nie dziewięciokrotny mistrz świata był teraz głównym przeciwnikiem Sébastiena Ogiera, lecz jego koledzy z zespołu Jari-Matti Latvala i Andreas Mikkelsen.

Osobiste rekordy – wymarzony start w Rajdowych MŚ Latvali i Mikkelsenena
Dla Jari-Matti Latvali/Miikka Anttlli drugie miejsce, a dla Andreasa Mikkelsena/Ola Fløene – trzecie miejsce, to ich najlepsze lokaty w Rajdzie Monte Carlo. A tym samym poprawa w porównaniu z ubiegłym rokiem. Wtedy Latvala/Anttila ukończyli rajd z piątym czasem, a Mikkelsen ze swoim ówczesnym pilotem Mikko Markkula (FIN) zajęli siódme miejsce, jednocześnie było to ich pierwsze minięcie linii mety w Monte Carlo. Latvala/Anttila przedarli się na siódmym odcinku specjalnym na drugą pozycję i utrzymali ją do mety, Mikkelsen/Fløene na tym samym odcinku wywalczyli trzecie miejsce.

500 odcinków specjalnych – doskonały bilans
Power Stage kończący Rajd Monte Carlo był pięćsetnym odcinkiem specjalnym Polo R WRC w Rajdowych Mistrzostwach Świata od momentu startu w Monte Carlo w 2013 roku. Od tego czasu World Rally Car z Wolfsburga awansował na samochód rajdowy WRC, który może się pochwalić najwyższym odsetkiem zwycięstw w historii. Nie tylko 85,2 procent wygranych rajdów trafiło do Wolfsburga, lecz także 347 z 500 możliwych najlepszych czasów na odcinkach specjalnych.

Kropka nad „i”: dodatkowy punkt z Power Stage dla Jari-Matti Latvali
Prawie perfekcyjnie Rajd Monte Carlo skończył się dla Jari-Matti Latvali i Miikka Anttili. Na kończącym rajd Power Stage, za który przyznawane są dodatkowe punkty dla trzech najlepszych zespołów, fiński duet Volkswagena miał trzeci czas, zdobywając jeden punkt.

Wypowiedzi, 4. dzień Rajdu Monte Carlo

Sébastien Ogier, Volkswagen Polo R WRC #1
„Fantastyczny początek nowego sezonu! Jestem niezmiernie szczęśliwy. Wygrana w Rajdzie Monte Carlo dla każdego kierowcy jest czymś wyjątkowym, a dla mnie szczególnie, bo jestem tutaj właściwie u siebie w domu. Przyjaciele, rodzina i kibice dali mi wiele wsparcia i wiary w siebie. Atmosfera była po prostu magiczna. Cieszę się, że mogłem wszystkim trochę się odwdzięczyć. 83. Monte Carlo to jeden z najtrudniejszych rajdów jakie pamiętam, jeżeli chodzi o warunki. Wybór opon był trudny przede wszystkim na początku. Do tego ta zacięta walka z Sebastienem Loebem, który w czwartek rzeczywiście wykręcił znakomite czasy. Bardzo dziękuję naszemu zespołowi i moim „lodowym szpiegom”. Naturalnie cieszy mnie także wspaniały wynik ogólny z punktu widzenia Volkswagena. Jeżeli mam stać na najwyższym podium, to najchętniej w towarzystwie Jari-Matti i Andreasa”.

Jari-Matti Latvala, Volkswagen Polo R WRC #2
”Lepszego rozpoczęcia sezonu nie moglibyśmy sobie wymarzyć. Od samego początku naszym celem było znaleźć się w pierwszej trójce. I udało nam się to z nawiązką. Jestem przeszczęśliwy. Kamień spadł mi z serca, bo moje dotychczasowe starty w Rajdzie Monte Carlo nie kończyły się wielkimi sukcesami. Warunki nie były łatwe i musiałem iść na kompromis, jeżeli chodzi o prędkość, aby nie popełnić żadnego błędu. Gdy dość wcześnie zyskaliśmy dobrą przewagę, nie chodziło mi już o najlepsze czasy, lecz oto, aby dowieźć moją pozycję do mety. Potrójne zwycięstwo to naturalnie najlepsza nagroda dla całego zespołu, który włożył w stworzenie nowego Polo wiele pracy i pasji”.

Andreas Mikkelsen, Volkswagen Polo R WRC #9
„Dla całego zespołu było to znakomite rozpoczęcie nowego sezonu. Potrójne zwycięstwo w Monte Carlo nie zdarza się codziennie. Jestem dumny, że miałem swój wkład w ten sukces. I jestem również niezmiernie szczęśliwy, że ten sezon zaczął się tak dobrze dla mnie samego. Przed startem byłbym w pełni zadowolony z dowolnego miejsca w pierwszej piątce. Trzecia lokata przewyższyła moje oczekiwania. To podium będziemy dziś hucznie świętować, to pewne. Warunki w tym Monte Carlo były ekstremalnie trudne i to był pierwszy raz, gdy startowałem tutaj w śniegu, lodzie i na śliskim asfalcie. Od początku postawiłem głównie na to, aby dojechać do mety – i to się opłaciło. Dużo się nauczyłem i na koniec jeszcze spotkała mnie taka nagroda w postaci trzeciego miejsca. Co tu dużo mówić, to był wymarzony start!”

Jost Capito, Dyrektor Volkswagen Motorsport
„Wspaniały rezultat dla Volkswagena, ale przede wszystkim dla naszych kierowców. Nie ma trudniejszego rajdu niż Monte Carlo. Tutaj czynnik ludzki odgrywa większą rolę, niż przy wszystkich innych rajdach. Jestem bardzo dumny z tego, że Sébastien Ogier, Jari-Matti Latvala i Andreas Mikkelsen dotarli do mety jako pierwsza, druga i trzecia załoga. Nie brakowało silnych konkurentów, podobnie jak trudnych warunków, w których trzeba przez cały czas zachować chłodną głowę. Tak samo jak z kierowców i pilotów, jestem dumny z całego zespołu, który codziennie perfekcyjnie przygotowywał Polo R WRC do odcinków specjalnych i po raz kolejny udowodnił, że potrafi doskonale pracować”.

Co się jeszcze wydarzyło…
… drugi prawdziwy „występ na własnym podwórku” w Rajdzie Monte Carlo. Po przeniesieniu parku serwisowego z Gap (Francja) do Monako, najbliżej miał do niego Andreas Mikkelsen. Serwis Volkswagena w Monako mieścił się przy Quai Antoine 1, zaraz przy basenie portowym, a tam właśnie mieszka Andreas Mikkelsen, który podczas serwisów miał do domu niecałe pięćdziesiąt kroków. Jednak podczas rajdu Mikkelsen, jak reszta zespołu, mieszkał w hotelu, a swoje mieszkanie oddał do dyspozycji rodzinie i znajomym. Swój pierwszy występ na „własnym podwórku” miał drugiego dnia także Sébastien Ogier, bowiem trasa rajdu prowadziła przez miejscowość Forest Saint Julien, w której się urodził, niedaleko domu jego rodziców.

Rajdowe mistrzostwa Świata FIA (WRC), Rajd Monte Carlo – zestawienie wyników

Czwartek, 22 stycznia 2015

#1 Ogier

#2 Latvala

#9 Mikkelsen

OS 01

Entrevaux–Rouaine I

21,31 km

P03 (+30,9 s)

 P08 (+43,0 s)

P13 (+53,9 s)

OS 02

Norante–Digne-les-Bains

19,68 km

P01

P02 (+ 10,7 s)

 P05 (+23,6 s)

Klasyfikacja ogólna

40,99 km

P02 (+13,3 s)

P03 (+36,1 s)

 P07 (+59,9 s)

 

 

 

 

Piątek, 23 stycznia 2015

#1 Ogier

#2 Latvala

#9 Mikkelsen

OS 03

 La Salle–Corps I

15,84 km

P02 (+15,0 s)

P12 (+42,7 s)

P04 (+22,8 s)

OS 04

Aspres–lès-Corps-Chauffayer I

25,81 km

P02 (+3,0 s)

P03 (+5,3 s)

P10 (+30,0 s)

OS 05

 Les Costes–St Julien I

25,40 km

P02 (+0,8 s)

P03 (+15,7 s)

P06 (+27,8 s)

OS 06

La Salle–Corps II

15,84 km

P03 (+3,6 s)

P02 (+3,5 s)

P06 (+10,3 s)

OS 07

Aspres–lès-Corps-Chauffayer II

25,81 km

P02 (+1,3 s)

P07 (+18,9 s)

P08 (+19,3 s)

OS 08

Les Costes–St Julien II

25,40 km

P01

P04 (+20,2 s)

P05 (+21,7 s)

Klasyfikacja ogólna

134,10 km

P01

P02 (+ 1.45,4 min)

P03 (+ 2.34,8 min)

 

 

 

 

Sobota, 24 stycznia 2015

#1 Ogier

#2 Latvala

#9 Mikkelsen

OS 09

Prunières–Embrun I

(19,93 km)

 

odwołany

 

OS 10

Lardier et Valença–Faye

51,70 km

P09 (+1.49,5 min)

P06 (+1.09,0 min)

P04 (+1.04,1 min)

OS 11

Prunières–Embrun II

19,93 km

P05 (+7,4 s)

P03 (+5,3 s)

P07 (+9,1 s)

OS 12

Sisteron–Thoard

36,85 km

P08 (+38,4 s)

P04 (+18,4 s)

P07 (+37,1 s)

Klasyfikacja ogólna

108,48 km

P01

P02 (+42,8 s)

P03 (+1.49,8 min)

 

 

 

 

Niedziela, 25 stycznia 2015

#1 Ogier

#2 Latvala

#9 Mikkelsen

OS 13

Col St Jean–St Laurent I

10,16 km

P05 (+4,0 s)

P09 (+8,6 s)

P07 (+6,9 s)

OS 14

Forêt de La Petite PierreII

31,66 km

P05 (+22,1 s)

P07 (+33,5 s)

P08 (+40,0 s)

OS 15P

 Col St Jean–St Laurent II

10,16 km

P04 (+2,7 s)

P03 (+1,9 s)

P05 (+4,4 s)

Klasyfikacja ogólna  

51,98 km

 P01

P02 (+58,0 s)

P03 (+2.12,3 min)

Rajdowe Mistrzostwa Świata FIA (WRC), Rajd Monte Carlo – wyniki końcowe

01. Sébastien Ogier/Julien Ingrassia (F/F), Volkswagen           3:36.40,2 godz.

02. Jari-Matti Latvala/Miikka Anttila (FIN/FIN), Volkswagen    + 58,0 s

03. Andreas Mikkelsen/Ola Fløene (N/N), Volkswagen            + 2.12,3 min

04. Mads Řstberg/Jonas Andersson (N/S), Citroën                  + 2.43,6 min

05. Thierry Neuville/Nicolas Gilsoul (B/B), Hyundai                  + 3.12,1 min

06. Dani Sordo/Marc Martí (E/E), Hyundai                               + 3.12,9 min

07. Elfyn Evans/Daniel Barritt (GB/GB), Ford                           + 5.23,7 min

08. Sébastien Loeb/Daniel Elena (F/MC), Citroën                    + 8.34,7 min

09. Martin Prokop/Jan Tománek (CZ/CZ), Ford                       + 9.54,8 min

10. Kris Meeke/Paul Nagle (GB/IRL), Citroën                           + 10.55,6 min

Rajdowe Mistrzostwa Świata FIA (WRC), Rajd Monte Carlo – wyniki Power Stage

01. Kris Meeke/Paul Nagle (GB/IRL), Citroën                           6.30,5 min

02. Sébastien Loeb/Daniel Elena (F/MC), Citroën                    + 0,2 s

03. Jari-Matti Latvala/Miikka Anttila (FIN/FIN), Volkswagen    + 1,9 s

Rajdowe Mistrzostwa Świata FIA (WRC), punktacja*

Kategoria kierowców

01. Sébastien Ogier, 25 punktów;

02. Jari-Matti Latvala, 19;

03. Andreas Mikkelsen, 15;

04. Mads Østberg, 12;

05. Thierry Neuville, 10;

06. Dani Sordo, 8;

07. Sébastien Loeb, 6;

08. Elfyn Evans, 6;

09. Kris Meeke, 4;

10. Martin Prokop, 2

Kategoria producentów

01. Volkswagen Motorsport; 43 punkty;

02. Hyundai Motorsport, 27;

03. Citroën Total Abu Dhabi WRT, 12;

04. M-Sport, 12;

05. Jipocar Czech National Team, 6;

06. FWRT, 1

* wymaga zatwierdzenia przez FIA

Najnowsze

Renault Kadjar – nowy crossover chce zawojować social media

Renault kontynuuje ofensywę na rynku crossoverów i wprowadza model Kadjar - swój pierwszy crossover w segmencie C. Nowy model będzie można zobaczyć jeszcze przed jego oficjalną prezentacją dzięki kampanii prowadzonej w mediach społecznościowych.

Nazwa KADJAR powstała z połączenia KAD i JAR. KAD pochodzi bezpośrednio od terminu „quad” – samochodu z napędem na cztery koła, do jazdy poza drogami utwardzonymi, natomiast JAR odwołuje się zarazem do pojęć „agile” (zwinny, zwrotny) i „jaillir” (pojawić się błyskawicznie). Brzmienie i pisownia nazwy KADJAR mają egzotyczne zabarwienie i stanowią zaproszenie do przygody i odkrywania nowych horyzontów. KADJAR w naturalny sposób wpisuje się w świat crossoverów marki Renault, obok modeli Captur i Koleos.

#KADJAR to też kampania promująca świat Renault KADJAR w sieciach społecznościowych. Od 26 stycznia 2015 roku marka Renault będzie aktywnie działać w sieciach społecznościowych, proponując internautom odkrycie świata modelu KADJAR. Codziennie będą pojawiały się nowe, oryginalne zdjęcia i filmy wideo w oczekiwaniu na oficjalną prezentację Renault KADJAR w dniu 2 lutego 2015 roku.

Najnowsze

Trzy zawodniczki w Audi TT Cup – Gosia Rdest jedyną Polką!

Gosia Rdest w sezonie 2015 przystąpi do rywalizacji w dwóch seriach wyścigowych. 22-letnia zawodniczka ponownie będzie się ścigać w pełnym cyklu Volkswagen Golf Cup. Dodatkowo, została wyselekcjonowana spośród 185 kierowców do prestiżowego grona 18 zawodników, którzy będą mieli szansę rywalizować w Audi TT Cup - nowej serii wyścigowej, która od tego roku będzie towarzyszyć wyścigom DTM.

Nadchodzący sezon będzie dla Gosi Rdest niezwykle intensywny – zawodniczka ma przed sobą łącznie 12 weekendów wyścigowych. Sześć z nich odbędzie się w ramach Audi TT Cup – nowego serialu organizowanego przez koncern z Ingolstadt, który będzie towarzyszył wyścigom DTM na niemieckich i austriackich obiektach wyścigowych. Za kierownicą pucharowych Audi TT każdorazowo będzie rywalizowało 24 kierowców – 18 stałych zawodników oraz zaproszeni przez organizatora goście: dziennikarze, VIP-owie, zawodnicy innych dyscyplin motorsportowych. W gronie 18 stałych kierowców znaleźli się reprezentanci: Niemiec, Austrii, Danii, Belgii, Norwegii, Polski, Francji, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Turcji, Szwajcarii, Chin i Stanów Zjednoczonych i Hongkongu, w tym trzy zawodniczki.  Z polską flagą w Audi TT Cup pojadą dwaj zawodnicy – Gosia Rdest i Janek Kisiel. Każdy weekend wyścigowy oznacza dla kierowców 140 minut na torze, na które składają się: wolne treningi, 30-minutowe kwalifikacje i dwa dwudziestominutowe wyścigi. Pucharowe Audi TT jest wyposażone w przedni napęd i 2-litrowy 4-cylindrowy silnik TFSI o mocy 310 KM przy przeszło 400 niutonometrach momentu obrotowego. Moc samochodu można zwiększyć o kolejne 30 KM poprzez użycie systemu „push-to-pass”. Samochód ma masę jedynie 1125 kilogramów.

Poza Gosią wystarują jeszcze dwie inne zawodniczki: Szwedka Mikaela Åhlin-Kottulinsky oraz Francuska Lucile Cypriano.

Gosia Rdest: Audi TT Cup to wspaniały puchar z dobrą oprawą medialną. Ogromnym plusem serii są starty wraz z DTM, co jeszcze bardziej podnosi jej prestiż. Selekcja kierowców przebiegała w kilku etapach i była rozpatrywana przez specjalną komisję, ocenie podlegało sportowe CV zawodnika czyli jego wyścigowy staż, mieliśmy również rozmowy kwalifikacyjne. Ogromnie cieszę się, że ze 165 aplikacji znalazłam się w szczęśliwej 18-tce. Z niektórymi zawodnikami miałam okazję rywalizować podczas gościnnego występu w Scirocco R Cup na Red Bull Ringu. Nigdy wcześniej nie jeździłam wyścigowym Audi TT. Na pewno poznanie auta będzie nowym wyzwaniem, jest to jednak przedni napęd z którym zaznajamiam się co raz bardziej. Cieszą się też, że będę mogła połączyć występy w Audi TT Cup z  drugim sezonem w  Volkswagen Golf Cup. Znam już wyścigowego Golfa, tory też nie są mi obce. Będzie to świetne zweryfikowanie  nabytych w zeszłym roku umiejętności. Będę robiła co w mojej mocy aby ukończyć sezon w pierwszej 5.

Zawodników wybierało specjalne jury, w którego składzie znaleźli się m. in. trener Audi Sport TT Cup Markus Winkelhock, zwycięzca z Le Mans  Marco Werner i były kierowca rajdowy Sepp Haider.

Najmłodszy zawodnik to 16-letni Fin Joonas Lappalainen. Josh Caygill z Wielkiej Brytanii ukończył właśnie 25 lat i jest najstarszy. Średni wiek zawodników wynosi 20 lat.

„Mieliśmy 165 zgłoszeń zawodników 30 narodowości” – mówi Rolf Michl, kierownik tego projektu. „Dokładnie przeanalizowaliśmy każde zgłoszenie i w kilkuetapowym postępowaniu klasyfikacyjnym wybraliśmy osiemnaścioro kierowców – mężczyzn i kobiet – którzy otrzymają teraz szansę sprawdzenia się w pucharze Audi Sport TT Cup. Naszym celem był wybór składu startowego o możliwie międzynarodowym składzie, i to osiągnęliśmy. Wybranych zawodników poznamy bliżej na początku marca, podczas zgrupowania i pierwszych jazd testowych.“ 

W sezonie 2015, podczas każdego z sześciu wyścigów serii DTM zaplanowano po dwa wyścigi Audi Sport TT Cup. Obok osiemnaściorga stałych zawodników, w pucharze wystartuje sześciu kierowców – gości. Wszystkie 24 wystawione na start samochody zostały przygotowane przez quattro GmbH. 

Lista zawodników Audi Sport TT Cup na sezon 2015

Mikaela Åhlin-Kottulinsky, Szwecja (ur. 13 listopada 1992)
Levin Amweg, Szwajcaria (ur. 11 września 1994)
Josh Caygill, Wielka Brytania (ur. 22 czerwca 1989)
Marc Coleselli, Austria (ur. 27 sierpnia 1993)
Lucile Cypriano, Francja (ur. 2 września 1996)
Loris Hezemans, Holandia (ur. 26 maja 1997)
Christoph Hofbauer, Niemcy (ur. 15 lipca 1991)
Jan Kisiel, Polska (ur. 14 lipca 1994)
Sebastian Landy, USA (ur. 14 grudnia 1995)
Joonas Lappalainen, Finlandia (ur. 1 marca 1998)
Emil Lindholm, Finlandia (ur. 19 lipca 1996)
Anton Marklund, Szwecja (ur. 9 grudnia 1992)
Dennis Marschall, Niemcy (ur. 15 sierpnia 1996)
Nicolaj Møller Madsen, Dania (ur. 10 marca 1993)
Kaan Önder, Turcja (ur. 10 stycznia 1997)
Dominik Peitz, Niemcy (ur. 20 listopada 1991)
Gosia Rdest, Polska (ur. 14 stycznia 1993)
Shaun Thong, Hongkong (ur. 1 listopada 1995)

Najnowsze