Dziennikarze recenzowali 27. sezon „Top Gear” podczas… jazdy ze Stigiem!

Z okazji premiery 27. sezonu „Top Gear”, pięciu polskich dziennikarzy motoryzacyjnych podjęło się zadania zrecenzowania nowej odsłony kultowego show podczas jazdy po torze wyścigowym ze Stigiem! Rozpoznawalny na cały świecie tajemniczy kierowca w białym kombinezonie nie ułatwiał im zadania, korzystając w pełni z mocy drzemiącej pod maską auta.

„Top Gear” to telewizyjny fenomen, który od ponad 40 lat dostarcza widzom niezapomnianych wrażeń. To również miejsce narodzin jednej z ikon świata motoryzacji – Stiga. Nawet wśród osób kategoryzujących samochody po kolorach karoserii trudno znaleźć kogoś, kto nie kojarzyłby anonimowego kierowcy w białym kombinezonie. Samo spotkanie z żywą legendą najbardziej kultowego programu motoryzacyjnego na świecie to zapierające dech w piersiach przeżycie, a co dopiero możliwość zajęcia miejsca pasażera w prowadzonym przez niego samochodzie?!

Są jednak osoby, w żyłach których płynie olej napędowy, a tak bliskie obcowanie ze światem motoryzacji to w teorii dzień jak co dzień… Czy oznacza to, że przejazd ze Stigiem budzi u nich mniejsze emocje? Z okazji premiery 27. sezonu „Top Gear” BBC Brit zaprosiło Tomasza Korniejewa (moto.pl), Mateusza Lubczańskiego (WP Autokult), Łukasza Walkiewicza (Business Insider Polska), Łukasza Grzegorczyka (naTemat) oraz Michała Adamiuka (Radio Zet) do zrecenzowania nowej serii podczas dwóch okrążeń na torze wyścigowym przy prędkości dochodzącej do 160 km/h! Aby utrzymać wątek, mierzyli się z ostrymi zakrętami, wciskającymi w fotel przyspieszeniami i bezlitosnymi przeciążeniami. Pełnej koncentracji na wykonywanym zadaniu nie sprzyjał również fakt, że za kółkiem zasiadł owiany legendą,  milczący mistrz kierownicy – Stig – choć oczywiście nie dlatego, że rozpraszał ich rozmową.

Dlatego jeśli kiedykolwiek zachodziliście w głowę, jak ogląda się najlepsze motoryzacyjne show na świecie z pierwszego rzędu i jakich emocji potrafi dostarczyć na torze Stig, koniecznie obejrzyjcie tę relację! To jednak nie wszystko! Przy okazji swojej wizyty w Polsce Stig spotkał się na torze również z polskim youtuberem – Rezim – znanym z zamiłowania do szybkich aut i szalonych pomysłów. Rezi postanowił zmierzyć się z najsłynniejszym kierowcą rajdowym rzucając Stigowi wyzwanie pokonania toru wyścigowego z czasem lepszym, niż on! 

Warto też pamiętać, że kolejna porcja show prowadzonego na najwyższym biegu czeka w najnowszych odcinkach 27. sezonu „Top Gear”. Drugi odcinek serii, który zobaczymy już w najbliższy piątek o godz. 22:30 na BBC Brit, poświęcony jest samochodom elektrycznym, a Chris, Freddie i Paddy podejmują próbę zbudowania własnego samochodu zasilanego bateriami, starając się jednocześnie zmieścić w określonym budżecie. Chris testuje na torze Teslę Model 3, podczas gdy gośćmi odcinka są  Danny Boyle (reżyser m.in. filmów „Trainspotting” oraz „Slumdog. Milioner z ulicy” ) oraz Himesh Patel (odtwórca główej roli w filmie “Yesterday”).

Najnowsze

Trudny czas dla kierowców. Z jakimi trudnościami muszą mierzyć się zawodowi kierowcy latem?

Na polskich trasach robi się tłoczno i niebezpiecznie. Kto na tym może stracić? Zawodowi kierowcy, którzy na co dzień pokonują setki kilometrów, by dostarczyć towar na czas. Z jakimi utrudnieniami mierzą się trakerzy w wakacje?

Lipiec i sierpień to zdecydowanie najbardziej intensywne miesiące urlopowe Polaków, a kierunek podróży to w dużej mierze nadmorskie kurorty, polskie góry lub Mazury. Przy wyborze zagranicznych wycieczek nadal często pojawiają się takie kraje jak Chorwacja, Bułgaria czy Włochy. Co łączy te kierunki? Środek transportu, ponieważ najczęściej Polacy decydują się na podróż własnym samochodem oraz trasa, przez którą nierzadko biegnie szlak tranzytowy. Skutek? Wzmożony ruch na drogach, zakorkowane przejazdy i strata cennego czasu, szczególnie odczuwalna dla branży transportowej.

Największy problem dotyczy tras prowadzących do kurortów wypoczynkowych nad polskim morzem. Chodzi m.in. o budowaną drogę ekspresową S6, czyli najważniejszą trasę Pomorza, łączącą miasta Polski Północnej od Szczecina po Gdańsk. Jednocześnie stanowi ona połączenie polskich portów morskich, a także trasę dojazdu do dróg obsługujących obszary turystyczne w tym rejonie. Nowy szlak ma być kluczową zmianą na mapie tego regionu, a czas przejazdu ze Szczecina powinien się skrócić o niemal godzinę. Trasa ta umożliwi wyprowadzenie ruchu tranzytowego z wielu miejscowości położonych blisko DK6, jednocześnie wpłynie na rozładowanie korków, szczególnie w okresie letnim. Zanim jednak to się stanie, polscy kierowcy muszą jeszcze podczas tych wakacji zmierzyć się z utrudnieniami na drodze.

Podobne utrudnienia czekają na polskich kierowców na drodze ekspresowej nr 7, która dopiero za kilka lat ma się stać najdłuższą trasą szybkiego ruchu w Polsce czy na odcinkach autostrady A1 prowadzącej znad morza do kurortów wypoczynkowych w polskich górach. Polacy podróżują tamtędy do zagranicznych krajów, jak Chorwacja czy Bułgaria. Jeśli dodamy do tego trwające remonty na odcinku Tuszyn – Piotrków Trybunalski i obowiązującą nową organizację ruchu, przejazdy w tych rejonach mogą przysporzyć wiele problemów.

Często zastanawiamy się, dlaczego ciężarówki z załadunkiem decydują się wyprzedzać inne pojazdy ciężarowe. Jeśli weźmiemy pod uwagę 90 godzin pracy, jakie do swojej dyspozycji mają kierowcy w dwóch następujących po sobie tygodniach, a także różnicę w prędkości dwóch pojazdów na przykład 3-6 km/h, to okazuje się, że jeden z przewoźników może stracić na tej różnicy od 270 do 540 km – czyli od 3-6 godzin jazdy. Jedni mogą sobie pozwolić na taką stratę lub są po prostu zobligowani do poruszania się z prędkością 84 km/h, dla innych te kilka km może warunkować powrót do domu na czas lub nadrobienie okresu, kiedy stali w korkach.

Kolejnym utrudnieniem, z którym muszą zmierzyć się polscy przewoźnicy, są zakazy ruchu ciężarówek obowiązujące w okresie letnim w całej Europie. W Polsce, w każdy wakacyjny piątek, samochody o dopuszczalnej całkowitej masie przekraczającej 12 ton nie będą mogły poruszać się po drogach od godziny 18:00 do 22:00. W soboty zakaz ten dotyczyć będzie godzin od 8:00 do 14:00, natomiast w niedziele od 8:00 do 22:00. Należy również pamiętać o dniach ustawowo wolnych od pracy, jak np. zbliżający się 15 sierpnia. Zakaz ruchu ciężarówek obowiązuje wtedy w godzinach 8:00-22:00, natomiast w dniu poprzedzających święto – auta te nie mogą poruszać się w godzinach 18:00-22:00. Jeśli kierowcy nie dostosują się do określonych wymogów, przewoźnik może zapłacić łącznie nawet 3 500 zł kary.

Wakacyjna pogoda i wysokie temperatury często usypiają czujność kierowców i choć z punktu widzenia statystyk jest lepiej, bo w ciągu ostatnich lat liczba poważnych wypadków drogowych z udziałem ciężarówek zmalała prawie o połowę, to nadal problem ten jest widoczny. Szacuje się, że każdego roku na drogach UE dochodzi do ok. 26 000 zdarzeń drogowych, z czego w 15 proc. przypadków biorą w nich udział pojazdy ciężarowe.[2] W samej Polsce, według danych Komendy Głównej Policji – kierowcy tirów są sprawcami zaledwie 6,5 proc. wszystkich wypadków. Ponad połowa wypadków jest spowodowana przez kierowców samochodów osobowych.

Najnowsze

Po polskich drogach jeździ już ponad 6 tysięcy samochodów elektrycznych!

Po polskich drogach jeździ już 6 092 samochodów elektrycznych. Zobaczcie licznik elektromobilności - jak wygląda stan ogólnodostępnej infrastruktury ładowania takich samochodów w Polsce?

Pod koniec czerwca 2019 r. w Polsce zarejestrowane były 6 092 elektryczne samochody osobowe, z których dwie trzecie stanowiły pojazdy w pełni elektryczne (BEV, ang. battery electric vehicles) – 3 855, a pozostałą część hybrydy typu plug-in (PHEV, ang. plug-in hybrid electric vehicles) – 2 237. Podział rynku między BEV a PHEV w Polsce niezmiennie wynosi 63% do 37%. Park elektrycznych pojazdów ciężarowych i dostawczych na koniec maja br. zwiększył się do 337 szt., a elektrycznych skuterów i motocykli – do 4 604 szt. W porównaniu do danych z maja br., liczba autobusów elektrycznych utrzymała się na tym samym poziomie i wynosi 198 szt. 

Wraz ze wzrostem liczby pojazdów, rozwija się również ogólnodostępna infrastruktura ładowania. Na koniec czerwca br. w Polsce funkcjonowały 752 stacje ładowania pojazdów elektrycznych (1 395 punktów). 33% stanowiły szybkie stacje ładowania prądem stałym (DC), a 67% wolne ładowarki prądu przemiennego (AC) o mocy mniejszej lub równej 22 kW. 

Licznik elektromobilności, aktualizowany przez PZPM i PSPA, dostępny jest na stronach internetowych organizacji. Dzięki niemu, każdy zainteresowany może się dowiedzieć, ile pojazdów elektrycznych porusza się aktualnie po polskich drogach i ile działa stacji ładowania. Wszystkie dane zostały opracowane przez PZPM i PSPA na podstawie złożonych analiz danych pochodzących m.in. z Centralnej Ewidencji Pojazdów, a także własnych badań i prowadzonych ewidencji.

 

Najnowsze

Awaria skrzyni automatycznej – jak rozpoznać objawy i co zrobić dalej?

Zadowolonych użytkowników samochodów z automatyczną skrzynią biegów stale przybywa. Są one szczególnie chętnie wybierane przez kobiety. Chociaż skrzynie automatyczne mają wiele zalet, charakteryzują się wyższymi kosztami naprawy niż skrzynie manualne. Jak rozpoznać objawy uszkodzonej skrzyni automatycznej i jak sobie z tym poradzić?

Dbałość o samochód i stosowanie się do zaleceń producenta pozwala przemierzać kolejne kilometry, ciesząc się komfortowym jego użytkowaniem. Jednak nawet w najlepiej utrzymanych autach może dojść do awarii – zapach spalenizny wewnątrz pojazdu może być jej pierwszą oznaką. Choć nie jest to jednoznaczne z awarią skrzyni, można przypuszczać, że olej przekładniowy ma zbyt wysoką temperaturę.

Taka sytuacja może być spowodowana jego zbyt niskim poziomem lub zbyt długą eksploatacją, która prowadzi do utraty m.in. właściwości smarnych oleju. Czynnikiem mogącym prowadzić do przegrzania może być także źle dobrany olej. W instrukcji obsługi każdego samochodu z automatyczną skrzynią biegów znajduje się informacja o rekomendowanym typie oleju. Aby utrzymać skrzynię w dobrej kondycji, należy przestrzegać zaleceń producenta. 

Jedną z najczęstszych przyczyn awarii prawidłowo serwisowanych automatycznych skrzyń biegów jest wyciek oleju, który może być spowodowany uszkodzeniem mechanicznym obudowy lub uszkodzeniem uszczelki. Olej przekładniowy krąży w cyklu zamkniętym i nie jest częściowo przepalany jak olej w silniku. Jeżeli wyciek jest niewielki, może pozostać niezauważony przez długi okres, jednak po pewnym czasie może doprowadzić do całkowitego zniszczenia przekładni. Jeśli skrzynia nie działa prawidłowo i jest widoczny wyciek nie wolno odpalać auta.

Należy wezwać pomoc i  najlepiej na lawecie przetransportować auto do warsztatu samochodowego, w którym przyczyna wycieku zostanie zlikwidowana, a olej przekładniowy uzupełniony. Zarówno w trakcie dynamicznej, jak i spokojnej jazdy zmiana biegów powinna odbywać się płynnie.

  • Jeżeli tak nie jest i kierowca zauważy niepokojące wstrząsy, przeciąganie biegów lub zbyt gwałtowne zmiany przełożenia, olej może być zużyty i nie trzymać już parametrów lub sama skrzynia może być uszkodzona. Na takim etapie trudno zdiagnozować, co konkretnie się stało, należy jednak wstrzymać się od dłuższej jazdy i jak najszybciej umówić wizytę w warsztacie. W przeciwnym wypadku problem będzie się pogłębiał, a naprawa może okazać się znacznie bardziej kosztowna. 
     
  • Gdy zapali się kontrolka informująca kierowcę o awarii silnika, może to również zwiastować problemy ze skrzynią biegów. W takiej sytuacji niezbędny jest zestaw diagnostyczny, który po podłączeniu do samochodu wykrywa usterki. Na podstawie tych danych mechanik może stwierdzić, czy wystąpiły problemy ze skrzynią biegów, czy też kontrolka zaświeciła się z innego powodu. 

Choć autem z poszarpującą skrzynią da się jeździć, nie warto czekać, aż objawy awarii się pogłębią doprowadzając do całkowitego unieruchomienia skrzyni. Im szybciej usterka zostanie zdiagnozowana, tym większa szansa na niższy koszt naprawy. Dlatego tak istotne są regularne przeglądy i baczne obserwowanie swojego auta.

Najnowsze

Debiut Porsche Cayman GT4 i 16-letniej Marceliny Czepiel w Wyścigowych Samochodowych Mistrzostwach Polski

Debiut Porsche Caymana GT4 i 16-letniej nadziei z kartingu w Kii Picanto, a także pierwsze starty uznanych zawodników z rallycrossu i wyścigów górskich. Lipcowe rundy Wyścigowych Samochodowych Mistrzostw Polski po raz trzeci zagoszczą na Torze Poznań.

Zawodnicy ani myślą robić sobie wakacji od ścigania. Do lipcowych rund WSMP na Torze Poznań zarejestrowano blisko 130 zgłoszeń, z czego większość zobaczymy w cieszących się wielkim zainteresowaniem pucharach markowych, czyli Toyota Racing Cup, OMM Super S Cup, 318IS Cup PL oraz Maluch Trophy. Najliczniej obsadzony jest OMM Super S Cup, gdzie pościga się 15 aut.

W wyścigach „miniaków” zobaczymy dwóch nowych zawodników, którzy od lat osiągają świetne wyniki w innych konkurencjach. Na start zdecydowali się zwycięzca dwóch ostatnich rund rallycrossowych mistrzostw Polski w Słomczynie oraz Toruniu Robert Mazurkiewicz oraz specjalista od wyścigów górskich Jarosław Adamiak. W klasie DN1 warto obserwować debiut 16-letniej Marceliny Czepiel, która imponowała jazdą w kartingowym programie Girls On Track, a teraz sprawdzi się za kierownicą Kii Picanto.

Usatysfakcjonowani powinni być też fani najmocniejszych aut. W wyścigach sprinterskich do trzech Porsche 911 GT3 i Lamborghini Huracana dołączą dwa Porsche Caymany GT4, których w tym sezonie WSMP jeszcze nie widzieliśmy. Jeden z Caymanów pojedzie też w dwugodzinnym wyścigu długodystansowym, który jest punktem kulminacyjnym soboty.

W lipcu fani motoryzacji zostaną zabrani w podróż w przeszłość, bo zaplanowano starty historycznych wyścigówek z niemieckiej serii ADAC Haigo Historic Cup i to w dwóch wydaniach: formuł oraz samochodów turystycznych. Entuzjaści pojazdów elektrycznych będą mogli obserwować rywalizację ekowyścigówek z cyklu Greenpower. Zarówno w sobotę jak i niedzielę zaplanowano parady wszystkich aut oraz otwartą pitlane, czyli będzie można z bliska przyjrzeć się garażom czołowych zespołów.

Najnowsze