Drugi trening F1 Susie Wolff
18 lipca na torze Hockenheim podczas treningów F1 przed Grand Prix Niemiec za kierownicą bolidu znów pojawiła się Susie Wolff. Niestety, początek sesji nie należał do łatwych.
Testerka Williamsa od czasu swojego debiutu na torze F1, intensywnie ćwiczyła do kolejnej próby – zarówno fizycznie jak i psychicznie. Niestety, pierwsze minuty treningu nie były szczęśliwe dla zawodniczki. Po połowie okrążenia instalacyjnego, kobieta poinformowała przez radio, że nie jest w stanie przełączać biegów oraz na wyświetlaczu kierownicy pojawiło się ostrzeżenie o zbyt wysokiej temperaturze oleju.
Pomimo tego, zawodniczce udało się bezpiecznie dojechać do boksu. Po kilkunastu minutach wymuszonej przerwy, Wolff wyjechała ponownie na tor, dzięki czemu mogła w pełni pokonywać kolejne kilometry niemieckiego toru.
„Samochód sprawował się dziś doskonale i dzięki temu mogłam pokonać znaczną ilość okrążeń. Z okrążenia na okrążenie poprawiałam czasy i miałam także możliwość przetestowania obu mieszanek w moim bolidzie. Byłam dobrze przygotowana a moi mechanicy wiedzieli co robić. Wiedziałam, że dziś będzie mój i pomimo porannych problemów dotarłam do boksu a po chwili znów byłam na torze. Teraz kolejna część mojej pracy w symulatorze i szukanie sposobności, by znów usiąść za sterami wyścigowego bolidu” – powiedziała Susie Wolff.
| Susie Wolff |
![]() |
| fot. Williams |
Najnowsze
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
Alpine otwiera właśnie zupełnie nowy rozdział swojej historii. I robi to samochodem, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie wywołałby u fanów marki niemałe zdziwienie. Oto Alpine A390 GT – elektryczny fastback, który ubiera sportowe emocje w elegancki garnitur. Alpine A390 GT – magnetyczne spojrzenie Już sam wygląd A390 pokazuje, że Alpine nie próbuje kopiować swoich […] -
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens

Zostaw komentarz: