Dostawczakiem pod prąd drogą ekspresową!

Czy tacy kierowcy w ogóle wiedzą, co robią? Są ślepi i sądzą, że wszystko jest ok, a może rozumieją swój błąd, ale zamiast zawrócić wolą stać się potencjalnymi mordercami?

Niedawno opisywaliśmy przypadek starszego kierowcy, który zawracał na dojeździe do drogi ekspresowej. Źle skręcił i chciał naprawić swój błąd ryzykując wypadek. W jego przypadku można próbować go tłumaczyć, że drogi nie znał, że skoro to starszy człowiek to pewnie nie ma doświadczenia z drogami szybkiego ruchu, a przecież w tym miejscu nie rozwija się dużych prędkości i choć rażąco złamał przepisy, to nie stworzył poważnego zagrożenia.

Ale co powiedzieć o tym kierowcy? Jedzie autem dostawczym, więc jest to tak zwany kierowca zawodowy, który powinien znać przepisy i wiedzieć co to droga ekspresowa. Tymczasem on pędzi pod prąd lewym pasem obwodnicą Nysy, niemal doprowadzając do potencjalnie śmiertelnego wypadku. Nie doszło do niego tylko dlatego, że kierowca tira widział co się dzieje i zrobił miejsce dla auta z kamerą, które cudem uniknęło zderzenia.

Najnowsze

Czerwone światło? Przecież pieszych nie dotyczy

„Przepisy przepisami, ale przecież mnie nie rozjedziesz, prawda?” - to chyba zdają się mówić piesi swoim zachowaniem na tym nagraniu.

Zapaliło się zielone światło, samochodu ruszają, a tu nagle na przejście dla pieszych, pomimo czerwonego światła, wchodzi piesza. Zapatrzona w telefon, idzie pewnym krokiem, bo przecież nikt jej nie rozjedzie na pasach, prawda?

W tym samym czasie jadący z naprzeciwka kierowca Toyoty zatrzymał się blokując ruch („Przecież nic się nie dzieje, prawda?”) i wysadzając kobietę. Czy wysiadła ona na chodnik? A po co, skoro ma przed sobą przejście dla pieszych. Co prawda świeci się czerwone światło, ale przecież jej nikt nie rozjedzie, prawda?

Ręce opadają.

Najnowsze

Agresywny pieszy zaczepia samochód

Data i godzina nagrania filmiku jasno podpowiadają dlaczego jego bohater zachowywał się tak dziwnie.

Kierowca auta z kamerą zwalnia na widok pieszego przechodzącego przez ulicę. Z kolei pieszy na widok samochodu odwraca się i zaczyna iść w jego stronę. Blokuje przejazd i biegnie za autem kiedy kierowca zaczyna cofać. Później uderza jeszcze kilka razy w odjeżdżający pojazd.

Film został nagrany pierwszego stycznia przed godziną czwartą rano. Co tłumaczy charakterystyczny krok pieszego i jego dziwne zachowanie. Autor napisał, że agresor uderzył tylko w szybę i niczego nie uszkodził, dlatego nie chciał się zatrzymywać i wdawać w szamotaninę z pijanym mężczyzną.

Najnowsze

Tego jeszcze nie grali – Matiz zawraca na wjeździe na drogę ekspresową

Coś w tym jest, że niektórzy polscy kierowcy nadal mają problemy ze zrozumieniem czym są drogi szybkiego ruchu. Inaczej nie spotykałoby się takich potencjalnych samobójców.

Kierowca auta z kamerą poruszał się wjazdem na drogę ekspresową S8, kiedy nagle zobaczył Matiza, który próbował zawrócić! Autor nagrania wysiadł ze swojego samochodu i próbował wytłumaczyć bezmyślnemu kierującemu jak wielką i niebezpieczną głupotę ten próbuje zrobić. Co usłyszał w odpowiedzi? „Nie jestem stąd”.

Czyli wszystko jasne. Prawdopodobnie kierowca Matiza nie zdecydowałby się na jazdę pod prąd małą uliczką gdzieś w mieście. Przecież nie jeździ się pod prąd. Ale co innego, kiedy podczas wjazdu na drogę ekspresową zorientuje się, że chyba źle pojechał. Ryzyko czołowego zderzenia z prawidłowo jadącym pojazdem nie wydaje się takie straszne? Może części kierowców po prostu brakuje wyobraźni i nie zdają sobie sprawy z tego, jakie konsekwencje mogą mieć ich czyny?

Najnowsze

Przez takich kierowców dochodzi do potrąceń pieszych

Nie raz podkreślaliśmy, że do wielu wypadków z udziałem pieszych dochodzi nie przez złe przepisy, tylko przez to, że uczestnicy ruchu zwyczajnie je lekceważą. Tak jak ten kierowca.

Kierujący autem z kamerą zbliża się do przejścia dla pieszych i widząc stojącego przed nim chłopaka, postanawia się zatrzymać. Nastolatek wchodzi na pasy i nagle się zatrzymuje. Zrobił dokładnie to, co powinien zrobić każdy rozsądny pieszy – cały czas obserwował sytuację na drodze.

A obserwować było co ponieważ kierowca Mercedesa ominął auto stojące przed przejściem i przejechał przez pasy, wymuszając na chłopaku pierwszeństwo. Całe szczęście tym razem skończyło się tylko na chwilowym stresie.

Najnowsze