Dopuścić auto do ruchu, czyli jakie elementy podlegają kontroli diagnosty?

Przegląd techniczny auta jest niezbędny, aby pojazd uzyskał prawo do poruszania się po drogach publicznych. Każdy samochód musi być regularnie poddawany tej procedurze, ponieważ zapewnia to bezpieczeństwo nie tylko kierowcom, ale także pieszym i innym uczestnikom ruchu drogowego. Jakie elementy podlegają kontroli diagnosty?

Właściciele samochodów, starszych niż pięć lat, są zobligowani przepisami do wykonywania przeglądu technicznego nie rzadziej niż raz w roku. Jedynie nowo wyprodukowane auta muszą trafić do Stacji Kontroli Pojazdów przed upływem trzech lat od daty pierwszej rejestracji, a ich kolejny przegląd powinien nastąpić nie później niż po dwóch latach. Wielu kierowców jest zdania, że przegląd techniczny to zabieg mający na celu przede wszystkim drenowanie portfeli właścicieli aut. Można się z nimi zgadzać lub nie, jednak coroczne sprawdzanie stanu technicznego pojazdu pozwala na diagnozę podstawowych usterek oraz precyzyjne badania prawidłowego funkcjonowania wielu systemów, które mogą mieć ogromny wpływ na bezpieczeństwo nasze i innych uczestników ruchu drogowego.

Właściwy sposób diagnozowania
Na ogół przegląd nie trwa dłużej niż 20-25 minut. Wydawać by się mogło, że to niewiele, jednak doświadczony diagnosta w tym czasie potrafi szczegółowo zbadać pojazd. W niektórych przypadkach diagnosta może zwrócić uwagę na poszczególne elementy, które obecnie są jeszcze sprawne, ale wkrótce będą musiały zostać naprawione.

Potwierdzeniem poprawnego funkcjonowania auta jest pieczątka wbijana do dowodu rejestracyjnego. Oczywiście po tym, gdy auto pozytywnie przejdzie test techniczny.

Opony i oświetlenie
Jednym z ważniejszych elementów sprawdzanych w czasie przeglądu jest stan ogumienia i oświetlenia. Opony są kluczowym elementem pojazdu, gwarantującym przyczepność na zakrętach oraz w znaczącym stopniu przyczyniającym się do skrócenia drogi hamowania. Dlatego też powinny być wolne od wad. Zgodnie z rozporządzeniem ministra infrastruktury w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia głębokość bieżnika nie może być mniejsza niż 1,6 mm. Jednak nawet przy zachowaniu takiej wartości diagnosta może zalecić wymianę opon, jeżeli widoczne będą inne ślady ich wyeksploatowania. Powszechnie przyjmuje się, że dla ogumienia letniego minimalna wysokość bieżnika to około 3 mm i wtedy należy je wymieniać na nowe. Z kolei zimowe trzeba podmieniać przy głębokości około 4–4,5 mm.

Na polskich drogach można spotkać mnóstwo pojazdów mających źle ustawione światła, co skutkuje złym oświetleniem drogi, nagminnym oślepianiem uczestników ruchu i ryzykiem stworzenia niebezpiecznych zdarzeń lub wręcz kolizji. O ile to, czy faktycznie wszystkie reflektory świecą można sprawdzić samemu, o tyle ich prawidłowym ustawieniem powinien zająć się już mechanik podczas przeglądu technicznego samochodu.

Zarysowane szyby i niesprawne hamulce
Zarysowane i pęknięte szyby mogą sprawić, że nasze auto nie uzyska pozytywnej opinii. Obowiązujące przepisy nakazują, że szyby muszą gwarantować kierowcy pełną widoczność i w żaden sposób nie mogą zniekształcać optyki zewnętrznej.

Kolejnym istotnym elementem, sprawdzanym na stanowisku rolkowym, są hamulce. Oceniana jest siła ich działania i jednocześnie stan całego układu hamulcowego. Pozytywny wskaźnik skuteczności hamowania postojowego musi przekraczać 25 proc., natomiast hamulca roboczego powyżej 50 proc. Minimalna wartość siły zależy od masy pojazdu. Z punktu widzenia badania technicznego najważniejszym wskaźnikiem jest różnica siły hamowania pomiędzy prawą, a lewą stroną danej pary hamulców. Nie może ona być wyższa niż 30%. Jeżeli chodzi o wartość samej siły hamowania, to zwykle odnosi się ją do ciężaru pojazdu i operuje się procentowym wskaźnikiem (WSH). W praktyce jednak wynik prawie zawsze jest wyższy niż wymagane 50%, a liczy się głównie wspomniana wcześniej różnica (prawy-lewy).

Amortyzatory i silnik
Diagnosta przyjrzy się też amortyzatorom. W przeprowadzonym teście skuteczność tłumienia musi przekroczyć 40 proc., a dopuszczalna różnica pomiędzy poszczególnymi elementami w obrębie jednej osi wynosi 15 proc. W dalszej kolejności należy wychwycić ewentualne luzy w obrębie zawieszenia oraz układu kierowniczego. Robi się to przy pomocy tzw. szarpaków.

Oczywiście, diagności nie pomijają kontroli płynów eksploatacyjnych. Auto ze stwierdzonymi wyciekami z pewnością nie przejdzie badania technicznego, dlatego wszystkie elementy, w których mogą pojawić się nieszczelności poddawane są szczegółowym oględzinom.

Niekiedy sprawdzany jest także silnik. Jego kontrola polega na pomiarze emisji spalin. Analizuje się ich skład m.in. pod względem tlenku węgla i tlenku azotu. W zależności od typu silnika kontrolowane są różne współczynniki. Zawartość tlenku węgla jest najważniejsza, w przypadku gdy samochód napędzany jest benzyną. Zgodnie z przepisami auta zarejestrowane do czerwca 1995 r. muszą mieć do 3,5% CO. Auta zarejestrowane po 1 lipca 1995 r., ale przed 1 maja 2004 r., mają limit emisji CO na poziomie 0,5%. Jeżeli chodzi o samochody z silnikiem Diesla, to mierzone jest tzw. zadymienie spalin (ilość sadzy). W praktyce jednak metoda pomiarowa jest na tyle niezdrowa dla silnika (przewiduje wciśnięcie pedału gazu do końca i trzymanie go na nieobciążonym silniku), że rzadko który diagnosta się na nią decyduje.  
Obecnie standardy narzucone przez UE dotyczące emisji tlenków azotu (NOx), węglowodorów (HC), tlenków węgla (CO), a także cząstek stałych są ustalone dla większości samochodów osobowych, ciężarówek czy autobusów. Jeśli pojazd nie spełnia danych limitów, nie można go sprzedawać na terenie krajów UE z tym, że obowiązująca od 1 września 2009 roku norma EURO 5 (CO – 1,5 g/kWh, HC – 0,46 g/kWh, NOx – 2,00 g/kWh, PM – 0,02 g/kWh) nie jest wymagana wobec samochodów już jeżdżących.

Niezdolny do jazdy? Co wtedy?
Jeśli Twoje auto nie przejdzie przeglądu technicznego diagnosta, ma prawo zatrzymać dowód rejestracyjny i samochód nie będzie przez niego dopuszczony do ruchu. Wtedy kierowca powinien zlecić naprawienie wykrytych usterek. Po ich usunięciu można ponownie udać się na przegląd techniczny, który pozwoli na odebranie dowodu rejestracyjnego.

Źródło: Total Polska

Najnowsze

Alfa Romeo Giulia: ruszają zamówienia na wersje 200 KM i 510 KM!

Nowa Alfa Romeo Giulia wzbudza mnóstwo emocji nie tylko w fanach włoskiej marki. Właśnie dziś ruszają zamówienia na ten piękny samochód. Ile kosztują poszczególne warianty?

Od 25 lipca 2016 można już zamawiać nową Alfę Romeo Giulię wyposażoną w nowy silnik 2.0 Turbo benzyna o mocy 200 KM z 8-stopniową automatyczną skrzynią biegów i napędem na tylną oś. Dodatkowo silnik 2.9 Bi Turbo benzyna o mocy 510 KM dostępny jest już z 8-stopniową automatyczna skrzynią biegów dla wersji Giulia Quadrifoglio.{{ download(149) }}

Silnik 2.0 Turbo benzyna dostępny jest w wersjach wyposażenia Giulia i Giulia Super, a cena rozpoczyna się już od 149 000 złotych. Nowa jednostka napędowa, obok dostępnych już jednostek wysokoprężnych 2,2 JTD o mocach 150 KM-180 KM, wzbogaca gamę Giulii.

Przeznaczony tylko i wyłącznie do sportowego sedana Alfa Romeo, nowy silnik 2.0 Turbo benzyna ma cztery cylindry w rzędzie i w całości wykonany jest z aluminium. Rozwija moc 200 KM przy 5000 obr./min i maksymalnym momencie obrotowym równym 330 Nm przy 1750 obr./min. Cechą charakterystyczną tego silnika jest elektrohydrauliczny system kontroli zaworów MultiAir, system turbodoładowania „2-w-1″ (2-in-1) oraz bezpośredni wtrysk z systemem wysokiego ciśnienia 200 barów.

Gama Giulii, której cena w Polsce rozpoczyna się od 139 000 złotych, ma trzy wersje wyposażenia: Giulia, Giulia Super i Giulia Quadrifoglio z topowym silnikiem 510 KM (3,9 s do setki). Dodatkowo planowana jest wersja Giulia Business (dostępna w Polsce od września).

Pojawiają się również nowe pakiety Lux z elementami z drewna dębowego lub orzechowego. Fotele pokryte naturalną skórą „Pieno Fiore”, dostępne są w 4 kolorach (czarnym, beżowym, brązowym i czerwonym), deska rozdzielcza i panele drzwi pokryte są skórą, podgrzewane fotele przednie mają 8-płaszczyznową regulację elektryczną. Jest tu też podgrzewana kierownica, do wyboru elementy z drewna dębowego i orzechowego w desce rozdzielczej, tunelu środkowym oraz panelach drzwi, zewnętrzne chromowane obramowania szyb bocznych oraz regulowane elektrycznie lusterka boczne.

Najnowsze

Nowy Biuletyn „Kobiety w motorsporcie” nr 9 do pobrania!

Niezależnie od dyscyplin sportów motorowych, w których pojawiają się kobiety, niezależnie od budżetu na ich starty, czy budowę pojazdu do uprawiania ulubionego sportu, ale też niechęci ze strony rodziny czy znajomych, pań na mecie przeróżnych zawodów jest coraz więcej i o nich traktuje najnowszy Biuletyn!

Aby pobrać Biuletyn „Kobiety w Motorsporcie PZM” nr 9 kliknij poniżej i zapisz plik pdf na dysku swojego komputera.

{{ download(148) }}

Najnowsze

Honda odświeża CBR1000RR

Potwierdzają się plotki na które czekało wielu miłośników tego kultowego motocykla. Honda CBR1000RR Fireblade zostanie poważnie odświeżona. Znamy już pierwsze doniesienia.

Prezentacja ostatniej odsłony modelu Fireblade wzbudziła sporo kontrowersji. Fani motocykla zarzucali producentowi, że zmienił tylko malowanie nadwozia i kilka detali. 

Nowe wieści mówią, że Honda zamierza odświeżyć technicznie swój flagowy model. W nowej wersji wzrośnie moc do 180-190 KM, ale jednostka spełni wymagania Euro 4. Nie jest to poważny wzrost, ale maszyna ma być lżejsza, chociażby dzięki rezygnacji z systemu C-ABS na rzecz rozwiązania Bosch 9.1 MP ABS, które jest prawie trzy razy lżejsze. Nowy model będzie wyposażony w układ Bosch Inertial Measurement Unit, który kontroluje wszystkie systemy na pokładzie motocykla wraz z półaktywnym zawieszeniem marki Ohlins. 

Odświeżony Fireblade nie jest ostatnim słowem japońskiego producenta. Honda chce wypuścić na rynek model RVF1000. Plotki na temat tej maszyny przewijają się od trzech lat, ale już niebawem może ujrzeć światło dzienne. W takim układzie CBR1000RR będzie maszyną do jazdy po ulicy, a RVF1000 do szaleństw na torze.

Najnowsze

Klasyczny Peugeot dla najmłodszych

Lato to najlepszy okres żeby dzieci mogły realizować motoryzacyjną pasję. Peugeot przygotował przy współpracy firmy Baghera zabawkowe auta nawiązujące do klasycznych modeli.

Francuski producent przygotował dla najmłodszych pojazd napędzany na pedały, który nawiązuje do modelu 402 coupe. Auto jest dostępne w kolorze niebieskim (nawiązuje do egzemplarza z Le Mans) i beżowym. Niestety nie jest tani. Rodzice będą musieli zainwestować 149 euro.

Jeśli poszukujecie czegoś mniejszego to w najnowszej kolekcji francuskiego producenta znajdują się mniejsze modele. Zabawka o nazwie L45 jest dostępna za 39,90 euro. Upamiętnia wyścig Indianapolis 500 z 1916 roku. Ma minimalistyczny wygląd i jest wykonana z drewna. Za tą samą cenę można kupić pomniejszoną wersję modelu 402 coupe.

W ofercie jest jeszcze trochę nowszy model nawiązujący do modelu 205 GTI. Oklejony w barwach Peugeot Sport kosztuje 19 euro. Wszystkie zabawki są dostępne w sklepie internetowym marki Peugeot.

Najnowsze