Doprowadził do kolizji i uciekł

Nie zawsze sprawca stłuczki jest w niej poszkodowany, co niektórych skłania do ucieczki z miejsca zdarzenia.

Kierujący Fordem podczas zmieniania pasa ruchu zajechał drogę kierowcy Peugeota, który chcąc uniknąć zderzenia otarł się o autobus. Winowajca nie zatrzymał się jednak, tylko pojechał dalej.

Jak sądzicie? Kierowca Forda umyślnie zbiegł z miejsca kolizji, którą spowodował? Czy może tak słabo rejestruje to, co się wokół niego dzieje, że nie zauważył co zrobił?

Najnowsze

Jazda przedłużonym Hummerem nie jest łatwa

Marzy wam się przejażdżka przedłużaną limuzyną? Czemu nie, tylko nie siadajcie za kierownicą!

Absurdalnie długie limuzyny to popularny pomysł na urozmaicenie sobie wyjątkowego wieczoru i przeżycie czegoś niezwykłego. Taka przejażdżka może być „przeżyciem” również dla kierowcy.

Kamera samochodowa uchwyciła przedłużonego Hummera, który miał spore problemy z pokonaniem skrzyżowania. Czteroosiowa bestia okazała się zbyt duża, żeby móc skręcić w lewo i konieczne były poprawki.

Najnowsze

Kierowca BMW ma w nosie przepisy

Na temat właścicieli BMW krąży wiele niepochlebnych stereotypów, ale stereotypy mają to do siebie, że jest w nich ziarno prawdy.

Od samego początku materiału w tylnej kamerze widać białe BMW, którego kierowca zachowuje się, jakby przygotowywał się do wyprzedzania. W obrębie skrzyżowania i na wąskich uliczkach nie jest to jednak możliwe.

Dla tego kierującego BMW nie ma jednak „rzecz niemożliwych”. Wyprzedza klika samochodów kompletnie ignorując przepisy.

Najnowsze

Fiat Concept Centoventi – auto niczym z klocków Lego

Prototyp Fiata, którego nazwa oznacza „sto dwadzieścia”, ma być jubileuszowym odzwierciedleniem filozofii projektowania samochodów, wyróżniającą tą włoską markę. I trzeba przyznać, że faktycznie jest to wyjątkowo oryginalny pojazd.

Fiat Concept Centoventi przedstawiany jest jako „czyste płótno”, które można pomalować zgodnie z życzeniem właściciela. Produkowany w jednej wersji kolorystycznej nadwozia, które może być „pomalowane” za pomocą programu „4U” – klient ma do wyboru cztery rodzaje dachu, cztery zderzaki, cztery rodzaje kołpaków i cztery folie zewnętrzne.

Samochód ten można swobodnie i dowolnie „aktualizować”, jeśli chodzi o kolory, konfigurację wnętrza, konfigurację dachu, system multimedialny, a nawet zasięg akumulatora. Właściciele nie muszą już czekać na nowe edycje specjalne czy face liftingi, ponieważ mogą „zmienić” swój samochód w dowolnym momencie.

Oprócz sześciu elementów wyposażenia (zderzaki, dach z poliwęglanu, folie zewnętrzne oklejające nadwozie, zestaw wskaźników Lingotto, akumulatory i klapa bagażnika z wyświetlaczem LED), które można zamontować tylko w salonach sprzedaży, pozostałych 114 akcesoriów zaprojektowanych specjalnie przez Mopar, w tym system nagłośnienia, schowki na deskę rozdzielczą i drzwi, siedziska foteli itp., klient może zakupić w internecie i zamontować samodzielnie. Ponadto, niektóre akcesoria o prostej konstrukcji, na przykład uchwyt na kubek lub uchwyt na dokumenty można wydrukować za pomocą drukarki 3D. Poszczególne części wnętrza są stworzone w konfiguracji typu „plug and play„. Deska rozdzielcza ma małe otwory, w których można zamontować wiele dodatkowych elementów, o dowolnym kształcie i funkcji, dzięki opatentowanemu blokującemu systemowi mocowania, podobnemu do klocków Lego.

To samo podejście odnajdujemy na panelach drzwi, zainspirowanych drzwiami lodówki, które można w pełni dostosować do własnych potrzeb: charakteryzują się one płaską powierzchnią, minimalistycznym wzornictwem i mogą być wyposażone w razie potrzeby w kieszenie, uchwyty na butelki i głośniki.

Nietypowe są również fotele, z odkrytą konstrukcją, natomiast poduszki i zagłówki foteli można z łatwością wymienić, zmieniając ich kolory i materiały. W miejsce przedniego fotela pasażera można w razie potrzeby wstawić organizer lub fotelik dziecięcy. Fotele tylne składają się z wysuwanej kanapy, a oparcie fotela można obrócić, tworząc „bagażnik” o wyjątkowej pojemności.

Siedzenie wykonane jest z tworzywa, charakteryzującego się nowym składem opartym na żywicach poliolefinowych, wyprodukowanego w trakcie opatentowanego procesu produkcyjnego. W efekcie powstał materiał trzy razy lżejszy, niż inne formowalne tworzywa, jak np. pianki, a co więcej, jest on barwiony bezpośrednio w masie, to znaczy nie ma zewnętrznej powłoki, wygląda atrakcyjnie i jest miękki w dotyku. Ponadto, to tworzywo ma właściwości przeciwbakteryjne, jest odporne na promieniowanie i całkowicie zmywalne, nie mówiąc już o tym, że może być barwione w nieskończoną ilość odcieni, w tym na metalik i perłę o intensywnych i nasyconych pigmentach.

Niezwykła jest również, wykorzystująca w 100% włókno z recyklingu, technologia „3D knit” oparć siedzeń i zagłówków. Technologia ta była z powodzeniem wykorzystywana nie tylko w branży sportowej, do produkcji na przykład sneakersów czy też odzieży techniczno-sportowej, ale również we wnętrzach, do tworzenia, siedzeń. Oprócz tego, ten konkretny proces pozwala wytworzyć sploty tkanin o różnym przekroju, co zapobiega wytwarzaniu odpadów wymagających utylizacji.

Zestaw wskaźników dostępny jest w dwóch wariantach: w pierwszym sercem systemu jest smartfon w zestawieniu z 10-calowym ekranem, natomiast drugi, bardziej tradycyjny przewiduje dodatkowy zintegrowany wyświetlacz dając łączną wielkość 20 cali.  W samej obudowie wyświetlacza zintegrowane są funkcje związane z bezpieczeństwem i wsparciem podczas jazdy, jak nawigacja, system monitorowania martwego pola, system automatycznego hamowania oraz stan naładowania akumulatora. Nie można zapomnieć również, że część zestawu wskaźników „Lingotto” skierowana w stronę szyby przedniej ma dodatkowy wyświetlacz, idealny do pokazywania informacji o car-sharingu.

W standardzie Fiat Centoventi produkowany jest z otwartym dachem. Ma on oczywiście możliwość zamknięcia. Tak jak w przypadku innych elementów, również dach może zostać zindywidualizowany, wybierając jedną z dostępnych opcji: dwukolorowy dach z poliwęglanu, otwierany miękki, zintegrowany cargo box, a nawet dach z wbudowanym, panelem słonecznym. 50 Watt wygenerowanych przez ten panel pozwala zarówno na utrzymanie chłodnego wnętrza samochodu, kiedy ten jest zaparkowany, jak i na zasilenie innowacyjnego cyfrowego wyświetlacza umieszczonego na klapie bagażnika, zamykającą bryłę od tyłu.

Duża tylna klapa bagażnika może pomieścić wyświetlacz, na którym mogą być udostępniane wiadomości. Kiedy samochód jest w ruchu, ze względów bezpieczeństwa, na wyświetlaczu będzie pokazywane tylko logo Fiata, ale po zatrzymaniu, kierowca będzie mógł przełączyć tryb „messenger”. Ponadto, cyfrowa pokrywa tylna z łatwością może przekształcić się w „billboard reklamowy”, który można wynająć reklamodawcom.

Swoboda indywidualizacji jest widoczna również poprzez zastosowane źródło energii elektrycznej, która napędza Fiata Concept Centoventi. W standardzie, samochód oferuje zamontowaną fabrycznie baterię o zasięgu 100 km. Jednak w razie potrzeby jego zwiększenia, można zakupić lub wypożyczyć nawet 3 dodatkowe akumulatory, zapewniające wzrost zasięgu o 100 km każda. Dodatkowe akumulatory są montowane przez sieć serwisową pod podłogą samochodu. Wyjątkowa łatwość i szybkość ich montażu i demontażu jest zapewniona przez przesuwną szynę, która podtrzymuje i łączy akumulatory. Istnieje również możliwość dodatkowego akumulatora, wkładanego pod siedzenie, który może zostać odłączony i naładowany bezpośrednio w domu lub garażu. W sumie można uzyskać całkowity zasięg 500 kilometrów.

Najnowsze

Infiniti znika z Europy! Ale czy z Polski?

Japoński producent premium, należący do Nissana, ogłosił oficjalnie, że wycofuje się z rynków Europy Zachodniej. Nie będzie go również w Polsce, ale jest pewna nadzieja.

Wszystkiemu winne normy emisji spalin?

Infiniti Motor Company ogłosiło plan restrukturyzacji, który zakłada skupienie się na największych i najdynamiczniej rozwijających się rynkach – amerykańskim i chińskim. W związku z tym marka zapowiedziała zakończenie sprzedaży swoich samochodów w krajach Europy Zachodniej po 1 kwietnia 2020 roku, przy jednoczesnym pozostaniu na rynkach Europy Wschodniej.

Jednym z głównych powodów takiej decyzji, co przyznają sami przedstawiciele Infiniti, są europejskie normy w zakresie emisji CO2. Nowych norm WLTP nie osiąga nawet nowatorski silnik o zmiennym stopniu sprężania VC-Turbo. W konsekwencji model QX50, który jest weń wyposażony, byłby na przykład we Francji obłożony dodatkowym podatkiem w wysokości 10 tys. euro.

Co to oznacza dla dotychczasowych klientów?

Przed końcem roku ogłoszone zostaną szczegóły planu, który ma zapewnić kontynuację obsługi posprzedażnej w zakresie usług serwisowych i gwarancyjnych. Z punktu widzenia obecnych właścicieli samochodów Infiniti ma się nic nie zmienić. Gwarancja będzie honorowana do końca jej trwania, a serwis pogwarancyjny, oparty o dostawy części zamiennych poprzez europejską sieć Renault-Nissan i ogólnopolską sieć serwisów Infiniti, będzie funkcjonował tak jak dotychczas.

Do 31 marca 2020 r. sieć sprzedaży pozostaje aktywna, a w ofercie marki w naszym kraju nadal oferowane będą modele Q30, QX30, Q50, Q60 a także wprowadzony do sprzedaży w Polsce, poza siecią Infiniti Europe, SUV QX60. Polskie przedstawicielstwo wraca jednak uwagę, że z czasem mogą pojawić się problemy z dostępnością samochodów.

Infiniti jeszcze wróci do Polski?

Japończycy wycofują się z Europy Zachodniej, ale we Wschodniej ich auta nadal będą oferowane. Dlaczego jest to ważne? Grzegorz Szczypior, prezes Grupy IP, wyłącznego przedstawiciela marki w Polsce, komentując decyzję centrali Infiniti, jednocześnie zdradził rozpoczęcie starań o włączenie polskiej sieci sprzedaży do struktur funkcjonujących właśnie w Europie Wschodniej.

Producent zapowiada także wprowadzenie swoich pierwszych modeli z napędem elektrycznym już w 2021 roku. Takie samochody mogłyby być bez przeszkód oferowane w całej Europie, więc jest bardzo prawdopodobne, że Infiniti wcale nie opuszcza Europy Zachodniej, a jedynie zawiesza na pewien czas swoją w niej działalność.

Najnowsze