Dodge Viper alive!

Wielbicielki Vipera wstrzymały na chwilę oddech. Ich obiekt uwielbienia miał przestać być produkowany. A przecież na sam widok takiej maszyny przyspiesza akcja serca! Na szczęście Chrysler poinformował, że utrzyma produkcję kultowego Dodge Viper SRT10.

Chrysler Group LLC utrzyma produkcję Dodge Viper SRT10 w Conner Avenue Assembly Plant. Zakład ten, będący od roku 1995 jedynym „domem” tego auta – przewidziany został do likwidacji w grudniu 2009. Tego rodzaju zmiana planów wiąże się z zaniechaniem sprzedaży produkcji Vipera przez Chrysler Group. 

A zaczeło się od…
Zaprezentowany po raz pierwszy w 1989 roku jako samochód koncepcyjny na międzynarodowym salonie samochodowym NAIAS w Detroit – Dodge Viper miał sprawdzić reakcję publiczności wobec idei bezkompromisowego, wyczynowego samochodu sportowego w limitowanej serii egzemplarzy. Powodzenie tej koncepcji przekroczyło wszelkie oczekiwania, a potencjalni klienci zaczęli składać zamówienia jeszcze przed zakończeniem targów. Po niecałych trzech latach, miesiącach intensywnych badań i testów, w maju 1990 roku ogłoszono decyzję o produkcji Vipera napędzanego 10-cylindrowym silnikiem widlastym wykonanym z lekkiego aluminium.

Agresor na torze. Czyż nie jest piękny?
fot. Dodge

Obiekt kultu
Auto zaczęło zjeżdżać z taśm zakładu New Mack Assembly Plant w maju 1992 roku, skąd w październiku 1995 linia produkcyjna została przeniesiona do fabryki Conner Avenue. Tam też od 2001 roku wytwarzane są silniki V10, montowane poprzednio w Mound Road Engine.

Rok temu Dodge wprowadził jeszcze mocniejszą, czwartą generację SRT10. Producent tym razem oferuje ponad 30 odmian kolorystycznych nadwozia i wnętrza, czyli liczne opcje fabrycznej indywidualizacji – zgodnie z oczekiwaniami chcących wyróżnić sie z tłumu entuzjastów.

Dodge Viper SRT10 napędza 600-konny silnik o pojemności 8,4 litra, który pozwala na sprint do setki  poniżej czterech sekund (test 0-160-0 km/h nieco powyżej 12 sekund).

Łączna produkcja samochodów Dodge Viper przekroczyła 25.000 egzemplarzy.

Amerykanin czy Włoch?
Firma Chrysler Group LLC została utworzona w tym roku jako efekt strategicznego aliansu z FIAT Group. Produkuje sammochody marki Chrysler, Jeep i Dodge oraz części zamienne i akcesoria pod marką Mopar. Sojusz z Fiatem polega na udostępnianiu rozwiązań technologicznych oraz platform i zespołów napędowych dla samochodów segmentu sub-kompaktowego i kompaktowego. Dla Chryslera oznacza to możliwość oferowania poszerzonej gamy produktów obejmującej m.in. pojazdy coraz bardziej przyjazne środowisku naturalnemu człowieka i bliższe przeciętnemu Europejczykowi.

Najnowsze

Kobiecy projekt dużego fiata zwyciężył!

Kobieta zwycięzcą interaktywnego konkursu dla miłośników tuningu – Autokrata Tuning Show! Należało podjąć trudne wyzwanie zaprojektowania niepowtarzalnego samochodu. Pani Julia stworzyła niecodziennego Fiata 125 p.

Shell Autokrata Tuning Show II to jeden z niewielu konkursów, w którym wirtualne marzenia dotyczące tuningu auta można zrealizować. Aby wziąć udział w konkursie wystarczyło zarejestrować się na stronie internetowej www.shell.o2.pl i podjąć wyzwanie zaprojektowania niepowtarzalnego samochodu. Interaktywna zabawa zaczynała się od wyboru auta. Internauci mogli zdecydować się na: sportowe Porsche 944, klasykę polskiej motoryzacji – Fiata 125p lub popularne Cinquecento. Przy wykorzystaniu mechanizmów dostępnych w internetowym garażu, należało stworzyć unikatowy samochód.

Laureautka odbiera nagrodę
fot. Shell

Nagrodą w konkursie jest wierna kopia stuningowanego przez zwycięzcę auta. Jury konkursu uznało za najlepszy projekt tuningowy przygotowany przez Panią Julię Płońską, która do interaktywnego konkursu tuningowego wybrała samochód z czasów PRL’u klasykę ówczesnej motoryzacji, produkowany w FSO na Żeraniu  – Fiata 125 p.

„Jestem mile zaskoczona, że to właśnie mój projekt zdobył uznanie wśród jury konkursu. Udział
w konkursie był dla mnie wielką przyjemnością i jednocześnie wyzwaniem. Cieszę się, że moja wirtualna wizja Fiata 125p będzie jeździć po naszych drogach. Mam nadzieję, że zaproponowana przeze mnie opcja tuningu tego klasyka spodoba się wszystkim miłośnikom „Dużych Fiatów”. Chwilowo mogę jedynie podziwiać nagrodę, ponieważ właśnie jestem w trakcie kursu na prawo jazdy” – powiedziała Julia Płońska, zwyciężczyni konkursu.

Najnowsze

Kto smaruje, ten jedzie

Sezon wakacyjny to czas intensywnych podróży samochodem nad morze, Mazury czy w góry. To setki, tysiące kilometrów do pokonania w zmiennych warunkach pogodowych i drogowych. Jak przygotować samochód do wakacyjnych wypraw, aby ustrzec się nieplanowanych postojów i awarii? Jak zadbać o niezawodna pracę silnika?

Nadszedł czas długo oczekiwanych wakacji. Gdy już wszystko jest zaplanowane, wybrane i zarezerwowane miejsce, ekwipunek wakacyjny zakupiony, bagaże spakowane, wsiadamy do samochodu i ruszamy w drogę. Stop! A co z autem? Czy sprawdziliśmy jego stan przed wyjazdem w trasę? Nikt nie lubi w trakcie podróży niemiłych niespodzianek, przymusowych postojów czy awarii. Dlatego warto, a nawet trzeba sprawdzić nasz pojazd przed wakacyjnym wyjazdem na zasłużony odpoczynek!  

Kontrola na pierwszym miejscu
Zwykle pamiętamy o okresowych przeglądach samochodu, wymieniamy olej i dwa razy w roku opony. Jednakże dodatkowo przed każdą dłuższą wyprawą warto sprawdzić i przygotować nasz samochód. Koniecznie skontrolujmy stan opon, np.: czy nie są uszkodzone, czy poziom ciśnienia w oponach jest prawidłowy. W instrukcji obsługi pojazdu znajdziemy informację dotyczącą właściwego poziomu ciśnienia w oponach, należy szczególnie zwrócić uwagę na fakt, iż podróżować będziemy obciążonym autem. A jeśli już mowa o bagażu to jego równomierne rozłożenie i stabilne umocowanie, daje nam gwarancję komfortu i bezpieczeństwa jazdy. Wartość graniczna ładunku obejmuje zarówno masę bagaży jak i pasażerów. W pełni obciążony samochód będzie mniej zwrotny, a droga jego hamowania będzie dłuższa.

Warto się raz na jakiś czas upewnić, że poziom i stan oleju silnikowego jest w porządku
fot. Frendl

Uzupełnijmy również poziomy płynów: płyn w spryskiwaczu, płyn hamulcowy oraz płyn w chłodnicy. Kolejnym krokiem jest kontrola poziomu oleju silnikowego, który gwarantuje nam niezawodność i stałość pracy silnika, serca naszego samochodu.

Kontrola poziomu oleju silnikowego
Dbając o serce auta – silnik – pamiętajmy o oleju silnikowym, który jest dla samochodu jak kuracja oczyszczająca. Po pierwsze, należy regularnie sprawdzać jego poziom w silniku, nie tylko przed wyjazdem w dłuższą podróż, ale także w trakcie codziennej eksploatacji np. raz w miesiącu. Zbyt niski poziom oleju może spowodować uszkodzenie silnika, a to z pewnością nie uprzyjemni nam podróży na wakacyjny wypoczynek, ale może pociągnąć za sobą dodatkowe uszkodzenia silnika i znaczące wydatki związane z naprawą. Pamiętaj!!! Poziom oleju sprawdzamy na bagnecie, gdy silnik jest zimny. Najlepiej rano przed uruchomieniem pojazdu.

Kto smaruje ten jedzie!
Dokonując rozruchu auta bez oleju silnikowego lub z jego zbyt niskim poziomem, możemy mieć problem z uruchomieniem auta, a nawet możemy trwale uszkodzić silnik. Stare przysłowie mówi: „kto smaruje ten jedzie” i tego należy się trzymać. Olej w silniku samochodu pełni kilka zasadniczych funkcji, które gwarantują jego prawidłową pracę.

Funkcje oleju:
* Smaruje wszystkie ruchome elementy, wykonane ze stali lub stopów metali, ułatwiając ich poruszanie się i zmniejszając tarcie między elementami.
* Chroni ruchome elementy przed zużyciem oraz rdzewieniem czy korozją.
* Odprowadza ciepło z poruszających się części.
* Utrzymuje czystość powierzchni smarowanych.
* Umożliwia łatwe uruchomienie wszystkich zespołów w każdej temperaturze otoczenia.
* Tłumi drgania silnika odczuwalne przez kierowcę.

Stary olej nie spełnia swoich funkcji
Stary olej w silniku samochodu jest tak szkodliwy, jak niechciany cholesterol dla ludzkiego organizmu. Ma on szkodliwy wpływ na gospodarkę paliw, co może prowadzić do przedwczesnych awarii powstałych na skutek blokujących przepływ oleju zanieczyszczeń, uniemożliwiając prawidłową pracę silnika. Dlatego tak istotna dla długotrwałej eksploatacji silnika jest cykliczna wymiana oleju zgodnie ze wskazaniami producenta.

Zużyty olej może zanieczyścić środowisko i nie powinno się go nigdy wylewać do otoczenia. Zużyty olej, jak i opakowanie po nim należy dostarczyć do autoryzowanej firmy utylizacji odpadów.

Jaki olej wybrać?
Jeśli sprawdzając stan oleju silnikowego okaże się, że jego poziom jest niewystarczający – poniżej poziomu minimum zaznaczonym na bagnecie – należy dokonać tzw. „dolewki”. Kolejnym pytaniem, na jakie musimy sobie odpowiedzieć jest, jaki olej dolać? Najbardziej właściwym rozwiązaniem jest dolanie oleju zalecanego przez producenta auta. Tą informację znajdziemy w instrukcji obsługi auta czy na wklejce znajdującej się na silniku, warto także zapytać o to naszego mechanika. Na rynku istnieje wiele rodzajów olejów silnikowych, różniących się nie tylko ceną i jakością, ale przede wszystkim parametrami technicznymi. Wybierając odpowiedni olej należy zwrócić uwagę na typ auta, rodzaj paliwa stosowanego w samochodzie, styl jazdy kierowcy oraz warunki atmosferyczne, w jakich używane jest auto. W nowych samochodach stosuje się oleje syntetyczne (np. 5W30) lub półsyntetyczne (np. 10W-40). W starszych modelach aut z przebiegiem powyżej 100.000 kilometrów zalecane jest stosowanie oleju mineralnego (np. 15W-50).

Odpowiednio dobrany olej silnikowy oraz sposób w jaki eksploatujemy silnik wpływa na jego niezawodność i długi okres eksploatacji bez konieczności dokonywania kosztownych wymian części silnika. Dobra kondycja oleju w silniku naszego auta zapewni nam niezawodność jego pracy i gwarancję, że bezpiecznie i bez żadnych przygód dotrzemy zarówno na wymarzony urlop jak i bezpiecznie wrócimy do domu.

Gdy samochód jest już przygotowany i zapakowany, możemy ruszać w podróż. Letnie słońce i woda sprawiają, że w okresie wakacyjnym podróżujemy chętniej i częściej. Kilka prostych czynności pozwoli nam szczęśliwie i bez niemiłych przygód dojechać do celu i cieszyć się letnim wypoczynkiem.

Najnowsze

Pierwszy Rajd Baja w Polsce

Przygotowania do pierwszego w Polsce rajdu typu baja idą pełną parą. Już pod koniec lipca na terenie Podkarpacia odbędzie się BAJA POLONIA rozgrywana według regulaminu Międzynarodowego Pucharu Rajdów Terenowych FIA. Organizatorzy przygotowują dla zawodników 340 km tras odcinków specjalnych.

fot. Frendl

Rajdy typu baja wywodzą się z Meksyku, gdzie w roku 1967, na półwyspie Baja California, odbył się rajd samochodowy na trasie z Tijuana do LaPaz. Długość rajdu wynosiła około 1366 km, a każda załoga sama wybierała trasę przejazdu.

W kolejnych latach impreza nieco się zmieniała, a trasa została dokładnie określona. Obecnie rajdy typu baja odbywają się na całym świecie. Biorą w nich udział motocykle, quady, buggy, samochody terenowe. Trasy rajdu wiodą zawsze drogami szutrowymi, kamienistymi i piaszczystymi.

Dla polskich zawodników, którzy rajdów z prawdziwego zdarzenia musieli do tej pory szukać za granicą będzie to na pewno oczekiwana impreza. Swój udział potwierdzili już m.in. Patryk Łoszewski z pilotem Rafałem Martonem (Orca BMW), którzy w ostatniej Italian Baja zajęli pierwsze miejsce w klasie diesel. Organizatorzy spodziewają się także zawodników spoza Polski, w szczególności z tych krajów, w których odbywają się rajdy typu baja.

Baja Polonia 2009 Intro. Autor: Michał Warda

Najbardziej zbliżoną do baja formułą są imprezy typu RMPST. Odbiegają one jednak znacznie od standardów baja w szczególności, jeśli chodzi o długość odcinków specjalnych. Aby sprostać wymaganiom FIA – Światowej Federacji Sportów Motorowych organizatorzy przygotowali pond 500 km tras w tym aż 340 km odcinków specjalnych.
Baja Polonia odbędzie się w dniach 17-19 lipca. Bazą rajdu będzie Rzeszów, a trasy przebiegać będą w okolicach Bojanowa, Kolbuszowej i Nowej Dęby.

fot. www.bajapolonia.pl

Świetnie znamy te tereny, bo już od paru lat odbywa się tutaj inna impreza, której jesteśmy organizatorem – Puchar Polski OFF-ROAD PL. W odróżnieniu od baji, będącej rajdem cross-country, Puchar jest imprezą przeprawową. Ogromna popularność Pucharu,  prawie setka załóg w Bojanowie, skłoniła nas do zrobienia kolejnej imprezy, która tym razem skierowana jest do licencjonowanych zawodników. – mówi jeden z organizatorów Grzegorz Surowiec, prezes Polskiego Stowarzyszenia OFF-ROAD i dyrektor wydawnictwa OFF-ROAD PL.  

Baja Polonia zaliczana jest do Rajdowych Mistrzostw Polski Samochodów Terenowych, a więc zdobyte podczas rajdu punkty liczone będą do klasyfikacji generalnej. Obowiązywać będzie nowa specyfikacja samochodów zgodna z klasyfikacją FIA. Będą to startujące m.in. w Dakarze klasy T1 oraz T2. W Baja Polonia mogą starować samochody, motocykle oraz quady.

Więcej informacji na stronie http://www.bajapolonia.pl/

HARMONOGRAM CZASOWY BAJA POLONIA

17.07. piątek
– odbiór administracyjny
– badania kontrolne
– start honorowy
– wszystko RZESZÓW

18.07. sobota
-prolog SS1 – KOLBUSZOWA
– SS2, SS3 – WILCZA WOLA
– parc ferme KOLBUSZOWA

19.07. niedziela
– SS4, SS5 – BOJANÓW
– meta/zakończenie – RZESZÓW
– bankiet

Najnowsze

Kasia Kędzior na torze w Moście

W niecałe dwa tygodnie od zakończenia wyścigowego weekendu w Brnie, Torn Racing Team i startująca w ich barwach Katarzyna Kędzior wyruszyli po raz drugi do Czech, tym razem na Autodrom Most.

Kasia na torze
fot. Torn Racing Team

W niecałe dwa tygodnie od zakończenia wyścigowego weekendu w Brnie, Torn Racing Team wyruszył po raz drugi do Czech, tym razem na Autodrom Most. Tor, jeden z najstarszych w Czechach i znany w całej Europie z wyścigów wielu prestiżowych serii, nie jest łatwym obiektem. Szykana po prostej start meta, układanka bardzo szybkich zakrętów, różnice poziomów, robią z niego obiekt, który wymaga 100% koncentracji ze strony kierowcy, jak i dobrego przygotowania maszyny.

Kasia Kędzior tak podsumowała swój start:
– Cóż, łatwo nie było, starałam się jechać jak najszybciej, jednak siadły mi zupełnie przedramiona i nadgarstki, dałam się wyprzedzić kilku zawodnikom, finalnie dojechałam na dwunastej pozycji w Pucharze Polski i zyskałam 4 punkty do generalki. Zaczynam powoli czuć motocykl i walczyć w wyścigu, a to mnie bardzo cieszy.

Trudne zadanie miał najmłodszy z członków zespołu, będący w czołówce klasyfikacji Pucharu Polski w klasie do 600ccm, Artur Wielebski. O ile w Brnie znacznie łatwiej przyszło mu uczyć się toru i ścigać, o tyle w Moście zadanie utrudnione było przez krótki czas dzielący wolne treningi, kwalifikacje i wyścig. Dla pucharowych klas otwartych były to jedynie dwa dni, czwartek i piątek. W piątkowe popołudnie zawodnicy klas pucharowych wyjechali na pola startowe. Zgasło czerwone światło, rozpoczął się wyścig.

Kasia Kędzior przed startem
fot. Torn Racing Team

Artur Wielebski: „Miałem szczere nadzieje i myślę, że szanse, na lepsza pozycję końcową. Niestety, szykana na pierwszym okrążeniu, to miejsce, gdzie trzeba być bardzo skupionym i mieć oczy wokół głowy, a i tak nie zawsze uda się uniknąć wszystkich niespodzianek. Zaraz na wstępie zostałem wypchnięty z toru, powstało spore zamieszanie , przeleciałem przez żwir i sporo straciłem już na początku wyścigu. Później był już tylko pościg, walka o pozycję i punkty. Dojechałem, jako piąty w klasyfikacji Pucharu Polski, trochę poniżej swoich oczekiwań, ale 11 punktów zdobyte. Niestety, w klasyfikacji generalnej, spadłem na drugą pozycję. Przed nami runda w Poznaniu, oraz testy nowych opon, które dostałem dzięki uprzejmości polskiego importera Pirelli. Zobaczymy, jak dalej rozwinie się sytuacja. Będę w dalszym ciągu walczył o pozycję, a rundy w Czechach nauczyły mnie, że walka na torze potrafi być naprawdę bezpardonowa.”

Olaf Popanda: „Nareszcie, zero awarii motocykla, czy to mojego, czy któregoś z kolegów i potrzeby przekładania czy pożyczania silnika. Zacząłem się lepiej czuć na motocyklu, chociaż wyniki treningów kwalifikacyjnych nie były najlepsze, to podczas wyścigu czułem się świetnie, jechało mi się znakomicie, w szykanie trafiło się zamieszanie, kiedy dwóch zawodników z Czech zderzyło się i jeden z motocykli zablokował tor jazdy. Później starałem się jechać szybko i chociaż trochę odrobić stratę pozycji wywalczonej zaraz po starcie. W dużej mierze udało się, ale na ostatnich okrążeniach, kiedy miałem zamiar powalczyć o jeszcze lepszą pozycję, skutecznie zablokował mnie dublowany zawodnik. Zabrakło mi kilku metrów, żeby zyskać jeszcze lepszy wynik, ale śmiem twierdzić że trzynastka na moim motocyklu jest prawdziwą Lucky 13. Rozpocząłem sezon wyścigowy, dojechałem cały i zdrowy, mój motocykl ma niesamowity potencjał – czego chcieć więcej? No, może kilku kółek więcej w wyścigu, po zakończeniu czułem prawdziwy niedosyt!”

Mniej szczęścia miał Maciej Kubacki, który w niedzielę startował w wyścigu klasy Superstock 1000. Już na starcie silnik w Kawasaki Maćka zaczął wydawać dziwne dźwięki, coś mocno stukało. „Zdecydowałem się wystartować, jednak wyścig dla mnie zakończył się wraz z hamowaniem na końcu prostej startowej. Silnik odmówił posłuszeństwa i wyścig moglem obejrzeć z pozycji kibica. Cóż, to sport, wszystko może się zdarzyć.”

Już niedługo kolejna, IV runda WMMP, tym razem wracamy na macierzysty Tor Poznań, gdzie w dniach 1-2 sierpnia odbędą się kolejne wyścigi klas mistrzowskich oraz Pucharu Polski.

Najnowsze