Dlaczego zachowanie bezpiecznej odległości jest takie ważne

Nagranie dobrze obrazuje dlaczego w każdej sytuacji trzeba być gotowym do nagłego zatrzymania samochodu.

Autor filmu  sam przyznaje, że nie jechał odpowiednio ostrożnie. Tłumaczy, że przymierzał się do wyprzedzania, dlatego skrócił dystans do Peugeota. Trudno było przewidzieć, że jego kierowca nagle zahamuje awaryjnie. Autorowi udało się na szczęście zjechać na lewy pas i uniknąć zderzenia.

Niejasny jest powód tak gwałtownego zatrzymania. Jeden z samochodów skręcał w lewo i to on spowolnił ruch. Pozostałe pojazdy poruszały się jednak spokojnie – czyżby kierowca Peugeota zagapił się i to spowodowało, że musiał tak gwałtownie hamować?

Najnowsze

Wymuszenie pierwszeństwa i stek wyzwisk

Każdemu może zdarzyć się błąd na drodze, a kiedy do tego dojdzie pozostaje jedynie przeprosić. Zdarzają się jednak kierowcy, którzy w swoim zachowaniu nigdy nie widzą niczego złego.

Kierujący Skodą podczas wyjeżdżania z bocznej drogi mało co nie zderzył się z autem z kamerą. Nie poczuwał się jednak do winy i na trąbienie odpowiedział własnym klaksonem, po czym wysforował się do przodu.

Kilkadziesiąt metrów dalej obaj kierowcy zatrzymali się na światłach, a kierujący autem z kamerą zrównał się ze Skodą i opuścił szybę. Tylko po to, aby usłyszeć stek wyzwisk.

Najnowsze

Goodc

Motocaina w walce ze sztuczną inteligencją, czyli MC vs AI

Jest sztuczna, ale mądra. Czy na tyle mądra, by rozumieć różnice między kobietą zainteresowaną motoryzacją, a mężczyzną? Niestety nie. Dlatego ma wpływ na zasięg motocainy...

Przez wiele lat istnienia motocaina.pl tęgie głowy kombinowały, co w naszym serwisie tkwi, że trudno nam rywalizować zasięgiem z portalami motoryzacyjnymi kierowanymi do facetów. Poprawek, usprawnień, modyfikacji motocaina.pl nie było końca. Efekt? Liczbę unikalnych użytkowników, którą mają już kilkuletnie serwisy motoryzacyjne dedykowane mężczyznom, my mamy po 10 latach. Dopiero!

Od uruchomienia strony dbamy o świetny kontent, zdjęcia i ciekawy layout. Codziennie wrzucane są newsy z kraju i świata, testy samochodów i motocykli, unikalne wywiady, poradniki, felietony. Jest motoryzacyjnie, lifestylowo i społecznościowo (FB, IG, YT, Twitter). Wszelkie audyty programistyczno-seowe przechodzimy idealnie.

Piszemy do wszystkich, dla wszystkich. Piszemy my – kobiety. Nasz serwis nazwałyśmy dumnie „kobiecy portal motoryzacyjny”. I tu chyba leży pies pogrzebany…

O co chodzi? Być może, bo pewności nie mam, winna jest – nomen omen – też kobieta: sztuczna inteligencja, która w Internecie ukrywa się pod szyfrem AI. Niestety, mimo swojego rodzaju żeńskiego, działa przeciwko nam. No przecież dedykujemy nasz przekaz kobietom, to google, Facebook itp. pokazuje nasz kontent kobietom. Ale jakim? Tym kobietom, które są kobietami wg google. Trochę to zakręcone, ale niestety się potwierdza. Bo przecież ta, która interesuje się motoryzacją, czyta i odwiedza strony samochodowo-motocyklowe, czy wrzuca zdjęcia o tej tematyce, już kobietą wg AI nie jest. Sama prowadzę obserwacje, co mi google i reszta podpowiada, a przecież wiecie, że „siedzę w motoryzacji” po uszy. AI mnie zaszufladkowała jako faceta…

No właśnie – a mężczyźni? Nie mają szansy dotrzeć na motocainę, bo AI jej im nie pokazuje. Jeśli to robi, to zbyt rzadko. Muszą po prostu wiedzieć, że taka strona istnieje i wprowadzić jej nazwę bezpośrednio w przeglądarkę.

Tę hipotezę potwierdza ekspertka, Kasia Maria Kramnik – specjalistka od marketingu w branży technologicznej.

„(…) Sztuczna inteligencja to fantastyczna sprawa, ale za wcześnie na fajerwerki. Jako technologia stworzona przez człowieka, sama w sobie nie uchroni się przed powielaniem błędów. Niestety, dotkliwe błędy poznawcze algorytmów dotyczą nas, kobiet. Sztuczna inteligencja powiela, a nawet wzmacnia stereotypy płciowe. Udowadniają to różne badania, np. mechanizmów samouczących się rozumieć tekst („mężczyzna” i „lekarz” mają się do siebie tak, jak „kobieta” i „pielęgniarka”), rozpoznawać obrazy (na zdjęciach osób znajdujących się w kuchni zdarzyło się, że mężczyzna był oznaczany jako kobieta) i inne. Czy AI jest kobietą? Można odpowiedzieć pytaniem na pytanie: czy AI powinno w ogóle mieć płeć? To pytanie nie do końca trafia w sedno biorąc pod uwagę, co możemy osiągnąć dzięki algorytmom przetwarzającym dane o potencjalnym kliencie – obiektywne i indywidualne podejście do każdego.”

„(…) Wczoraj na konferencji Women Power Day opowiadałam o tym, jak algorytmy AI uczą się od nas (smuteczek) stereotypów płciowych. Przede mną wiele cudownych, mądrych kobiet opowiadało o tym, jak fantastycznym miejscem byłby świat bez seksizmu i uprzedmiotowienia w reklamie. Pokazują przykłady firm, które to rozumieją i wcielają w życie.”

Dociera do mnie – lepiej późno niż później – że pewnych zjawisk nie przeskoczę. Stereotypowego podejścia mężczyzn do kobiet w motoryzacji, algorytmów, które pisze się kierując utartymi od wieków schematami, AI, którą uwielbiam w autach, motocyklach, czy smartfonach, a która tak psuje mi krew w biznesie… Pozostaje tylko robić swoje. I robić to dobrze. Żywić nadzieję, że może coś się zmieni!

Ten wpis dedykuję naszym potencjalnym reklamodawcom, partnerom biznesowym, marketingowcom – wyjdźcie przed szereg i przejrzyjcie na oczy. Warto inwestować w to, co prawdziwe, sztucznie nie „napompowane” i kierowane do wyjątkowej grupy docelowej. Statystyki, algorytmy i AI to nie wszystko.

PS. Polecam też fajny wpis na blogu Rzeczovnik

Najnowsze

Kampania społeczna „Wyprzedzamy nowotwór!” – na rajdowo

Organizator kampani - Fundacja Pomocy Dzieciom z Chorobą Nowotworową oraz Polski Związek Motorowy, automobilkluby i zawodnicy Historycznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski stworzyli wspólnie bardzo ciekawą akcję, której celem jest poprawa wczesnej diagnostyki choroby nowotworowej u dzieci i uświadomienie, że choroba może dotknąć dziecko w każdym wieku, ale nowotwór wcześnie wykryty w większości przypadków jest wyleczalny.

Celem kampanii jest poprawa wczesnej diagnostyki choroby nowotworowej u dzieci i uświadomienie, że choroba może dotknąć dziecko w każdym wieku, ale nowotwór wcześnie wykryty w większości przypadków jest wyleczalny. Jesteśmy w stanie wyleczyć ponad 80% dzieci, których dotyka choroba.

Kampanię kierujemy do rodziców oraz pediatrów i  lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej.

Skąd pomysł na rajdy?
Załoga rajdowa musi być doskonale wyszkolona, aby podczas zawodów błyskawicznie podejmować właściwe decyzje. O sukcesie często decydują ułamki sekund.

Podobnie jest w przypadku diagnozowania choroby nowotworowej u dzieci. Czas reakcji jest jednym z najważniejszych czynników decydujących o efektach leczenia! Dlatego kluczowe jest pogłębianie wiedzy i zachowanie czujności onkologicznej, tak aby nie przeoczyć pierwszych objawów choroby, szybko podjąć właściwą decyzję i skierować dziecko do odpowiedniego ośrodka specjalistycznego.

Opis sytuacji
Nowotwory u dzieci należą to tzw. chorób rzadkich czyli dotykają niedużą liczbę osób w porównaniu do całej populacji (ok. 1200 nowych przypadków rocznie). Jednak alarmujące jest to, że nowotwory stanowią (po wypadkach, urazach i zatruciach) drugą przyczynę śmierci dzieci, ponieważ wciąż mamy problem z diagnozą choroby nowotworowej u dzieci.

Rozpoznanie niektórych typów nowotworów u dzieci jest stawiane najczęściej w zaawansowanych stadiach klinicznych (III i IV). Szanse na wyleczenie są wtedy bardzo małe, proces leczenia jest zdecydowanie dłuższy, trudniejszy, mocniej obciąża dziecko i całą jego rodzinę, powoduje też więcej skutków ubocznych i – pomimo pozytywnego zakończenia leczenia – dziecko w wyniku choroby może być dotknięte niepełnosprawnością do końca życia.

Musimy zmienić tę sytuację i poprawić wczesną diagnostykę choroby nowotworowej tak aby dziecko trafiało do onkologa zanim choroba będzie zaawansowana.

Co powinno nas zaniepokoić i skłonić do wizyty u lekarza:

  • Stopniowo nasilający się ból przeszkadzający w codziennych czynnościach
  • Bóle kończy występujące z niewielkimi przerwami lub bez przerw, także w nocy, wymagające podania leków przeciwbólowych
  • Zaburzenia zarysu kończyny często nie związane z urazem
  • Gorączka, podwyższone parametry stanu zapalnego, bóle narządu ruchu, nawracające lub utrzymujące się pomimo leczenia antybiotykiem
  • Powiększenie obwodu brzucha, zaburzenia w oddawaniu moczu i stolca
  • Niepoddające się leczeniu objawowemu infekcje (np. utrzymujący się wysięk z ucha, uporczywy kaszel)
  • Niepoddające się leczeniu nietypowe zmiany skórne
  • Długo utrzymujące się, nieustępujące wraz z upływem czasu objawy urazu, zwłaszcza nieproporcjonalne do zdarzenia

Pamiętajmy!
Wczesne rozpoznanie choroby nowotworowej u dziecka oraz skuteczne leczenie to mniejsze zaawansowanie choroby, mniej intensywne leczenie, lepsze rokowanie, mniejsze ryzyko wystąpienia zarówno wczesnych, jak i późnych powikłań, krótsze hospitalizacje, niższe koszty leczenia, a przede wszystkim większa liczba wyleczonych dzieci.

Co robimy, aby poprawić sytuację
Rozpoznanie nowotworu u dziecka w początkowym stadium rozwoju może być bardzo trudne, gdyż objawy są często niespecyficzne i mogą przypominać powszechnie występujące choroby wieku dziecięcego. Dlatego też bardzo ważne jest pogłębianie w tym zakresie wiedzy lekarzy, a także rodziców.

Dla rodziców, w ramach akcji, przygotowujemy filmik animowany na temat wczesnych objawów nowotworów u dzieci. Animacja ma uświadamiać jakie objawy powinny nas zaniepokoić i spowodować wizytę u lekarza i dalszą diagnostykę.

Pediatrów i lekarzy podstawowej opieki medycznej organizatorzy namawiają do korzystania z bezpłatnych szkoleń umieszczonych na Medycznej Platformie Edukacyjnej. Autorem kursów jest prof. dr hab. n. med. Jerzy R. Kowalczyk z Kliniki Hematologii, Onkologii i Transplantologii Dziecięcej UM w Lublinie.

Tytuły kursów:

1. Lekarz POZ w opiece nad dzieckiem z chorobą nowotworową.

2. Nowotwory u dzieci. Epidemiologia, etiologia, wczesne objawy.

Patronat honorowy
Kampania społeczna „Wyprzedzamy nowotwór” otrzymała honorowy patronat Instytutu Matki i Dziecka.

Patron merytoryczny
Patronem merytorycznym kampanii jest prof. nadzw. dr hab. n. med. Anna Raciborska, kierownik Kliniki Onkologii i Chirurgii Onkologicznej Dzieci i Młodzieży w Instytucie Matki i Dziecka:

Choroby nowotworowe są rzadkimi schorzeniami u dzieci i młodzieży – w krajach rozwiniętych stanowią 0,5-1% wszystkich zachorowań w tej grupie wiekowej. Pomimo tego, schorzenia te są drugą, po wypadkach, urazach i zatruciach, przyczyną zgonów u dzieci powyżej 1. roku życia.

W Polsce rocznie rozpoznaje się ok. 1100 – 1200 nowych przypadków. Najczęściej występują nowotwory układu krwiotwórczego (białaczki, chłoniaki), kolejno nowotwory ośrodkowego układu nerwowego. Najczęstszym guzem litym u dzieci zlokalizowanym poza ośrodkowym układem nerwowym jest nerwiak zarodkowy współczulny (neuroblastoma). Nowotwory narządu ruchu, do których zaliczamy mięsaki tkanek miękkich i pierwotne nowotwory kości, stanowią ok. 16% wszystkich nowych zachorowań u dzieci rocznie. 

Rokowanie w chorobie nowotworowej w tej grupie wiekowej jest zazwyczaj zdecydowanie lepsze niż w populacji dorosłej. Zależy ono m.in. od rodzaju nowotworu, stopnia zaawansowania, a także indywidualnej wrażliwości na stosowane metody terapeutyczne. Obecnie w niektórych nowotworach możliwe jest nawet ponad 96% wyleczeń. Niestety im choroba bardziej zaawansowana i im później rozpoczniemy leczenie, tym szanse na całkowite wyleczenie są mniejsze – dla porównania mogą spaść nawet do 10-15%. Dlatego też tak ważne jest szybkie postawienie rozpoznania i włączenie adekwatnej terapii.

Nierzadko podłożem sukcesu w leczeniu chorób nowotworowych jest wnikliwość, skrupulatność i wiedza lekarza pierwszego kontaktu, dzięki któremu dziecko zostanie szybko skierowane na właściwy tor diagnostyczno – terapeutyczny. Z tego względu celem naszego działania jest przybliżenie zagadnień onkologii dziecięcej oraz uwrażliwienie lekarzy na możliwość występowania chorób nowotworowych u dzieci i młodzieży, pamiętając, iż wczesne rozpoznanie jest jednym z podstawowych czynników warunkujących powodzenie leczenia, wpływającym nie tylko na rokowanie, ale też na jakość życia pacjenta po zakończonej terapii.

Wyprzedzamy nowotwór – plan rajdowy 2019
Wyprzedzamy nowotwór podczas każdej rundy Historycznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski:

  • 26-28 kwietnia – Rajd Świdnicki-Krause
  • 31 maja-2 czerwca – Rajd Nadwiślański
  • 28-30 czerwca – Rajd Polski
  • 8-10 sierpnia – Rajd Rzeszowski
  • 5-7 września – Rajd Śląska
  • 4-6 października – Rajd Dolnośląski

Rajdówka w barwach akcji pojedzie jako samochód „0” lub w klasie „Gość”.  Wszyscy zawodnicy, wyrażając symbolicznie swoje wsparcie, nakleją na samochodach logo kampanii.

Załoga:

  • Wojtek Sroczyński – dziennikarz motoryzacyjny, posiada licencje sportu samochodowego R i BC.
  • Emilia Kotarska – członek zarządu Fundacji Pomocy Dzieciom z Chorobą Nowotworową, posiada licencję sportu samochodowego RN.  

Najnowsze

Top 7 wiosennych porad dla kierowców

Kiedy wymienić opony na letnie? Jak sprawdzić stan opon po zimie? Kiedy kontrolować ciśnienie? Jaki warsztat wybrać, by nie uszkodzić kół? Czy czujniki w oponach są niezawodne? Gdzie oddać zużyte opony? Jak uniknąć mandatu za niewłaściwy stan opon? Oto siedem wiosennych porad dla kierowców!

Za bezpieczną jazdę odpowiadają nie tylko umiejętności kierowcy, ale także odpowiedni stan auta, a zwłaszcza jakość opon i ich stan techniczny. To one są jedynym punktem styku pojazdu z drogą. Regularne sprawdzanie kondycji ogumienia znacząco wydłuży jego żywotność – a gdy dojdzie do nagłej niebezpiecznej sytuacji na drodze, może zadecydować o długości drogi hamowania samochodu przed przeszkodą czy pieszym. Niestety aż 58% kierowców zbyt rzadko sprawdza ciśnienie w oponach[1]. Właściwe dla sezonu i dobre opony są podstawą bezpieczeństwa drogowego – mówi Piotr Sarnecki, dyrektor generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego.

Jak zadbać o opony na wiosnę?

  1. Nie spiesz się z wymianą opon na letnie

Dopiero, gdy temperatura rano i wieczorem przekracza 7°C można wymienić opony zimowe na letnie, bez niebezpieczeństwa poślizgu lub wydłużonej drogi hamowania. Warto pamiętać, że wiosną jezdnie często są mokre – a w takiej sytuacji, przy temperaturach niższych niż 7°C, wciąż lepiej reagują dobrej jakości opony zimowe.

  1. Masz opony całoroczne? Skontroluj ich stan po zimie!

Jeśli jeździmy na oponach całorocznych, nie powinniśmy unikać wizyty w dobrym serwisie. Po zimie warto sprawdzić wyważenie kół oraz stan opon – czy nie mają pęknięć lub wybrzuszeń, zwłaszcza w wewnętrznych warstwach i od wewnątrz nadkola. Niektóre uszkodzenia trudno zdiagnozować gołym okiem – warto udać się do dobrego warsztatu. Pamiętaj – uszkodzona opona może pęknąć w czasie jazdy!

  1. Nie korzystaj z przypadkowych warsztatów

Tylko w sprawdzonym warsztacie można uzyskać fachowy serwis naszych opon – to znaczy przy użyciu profesjonalnych i regularnie serwisowanych narzędzi, dokonany przez wykwalifikowany zespół mechaników. Dzięki temu mamy pewność, że nasze ogumienie i felgi nie zostaną uszkodzone przez zużyte narzędzia oraz nieumiejętne zdejmowanie czy zakładanie opon, a koła będą prawidłowo i z odpowiednią siłą przykręcone do piast – nie za słabo, ani nie za mocno. Profesjonalna obsługa zadba także o odpowiednie wyważenie wszystkich kół i sprawdzi stan hamulców oraz zawieszenie po zimowym sezonie – zwiększy się komfort jazdy, unikniemy również drgań kierownicy oraz nadwozia.

  1. Pamiętaj o ciśnieniu!

Jest to jeden z najważniejszych parametrów zapewniających właściwą kontrolę nad autem. Zbyt niski poziom ciśnienia w oponach wydłuża drogę hamowania, pogarsza przyczepności auta, przyspiesza zużycie opon oraz zmniejsza efektywność paliwową. Gdy ciśnienie jest o 30-40% za niskie, opona rozgrzewa się do temperatury, przy której następują poważne uszkodzenia wewnętrzne – co może doprowadzić do jej rozerwania w trakcie jazdy. Kierowcy powinni mieć nawyk sprawdzania poziomu ciśnienia w oponach przynajmniej raz w miesiącu – należy to robić na zimnych oponach lub po jeździe nie dłuższej niż 2 km.

  1. Czujniki ciśnienia nie zwalniają z czujności

W nowych samochodach homologowanych po listopadzie 2014 roku obowiązkowo montuje się TPMS[2] – system monitorowania ciśnienia w oponach alarmujący o spadkach poziomu tego parametru w trakcie jazdy. Polski Związek Przemysłu Oponiarskiego rekomenduje, by nawet w takich samochodach regularnie kontrolować ciśnienie opon – niezależnie od wskazań czujników. Przewidziane przez producenta samochodu wartości poziomu ciśnienia w oponach znajdują się w instrukcji obsługi pojazdu oraz na nalepce wewnątrz auta (najczęściej na dole środkowego słupka od strony kierowcy).

  1. Zużyty bieżnik to jedna z najczęstszych wad w oponach – uważaj na mandat!

Prawo jest jasne – głębokość rzeźby bieżnika, w przypadku braku tzw. wskaźników zużycia na oponie, nie powinna być mniejsza niż 1,6 mm[3]. Lekceważąc ten przepis ryzykujemy zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego przez policję i mandatem w wysokości nawet 500 zł – ale co gorsze narażamy siebie oraz innych na niebezpieczeństwo. Starty bieżnik sprawia, że znacznie pogarsza się przyczepność pojazdu, przez co łatwiej wpaść poślizg, a podczas jazdy w deszczu gwarantuje wystąpienie zjawiska niekontrolowanej jazdy na poduszce wodnej – tzw. aquaplaningu, czyli utraty przyczepności po wjechaniu w kałużę.

  1. Kupujesz nowe opony? Zadbaj o utylizację zużytych

Polski Związek Przemysłu Oponiarskiego przypomina, że odpowiedzialnością kierowcy jest również zadbanie o utylizację zużytych opon. Najlepiej oddać je do dobrego warsztatu, który przekaże je do profesjonalnych firm zajmujących się ich recyklingiem. Używane opony do samochodów osobowych nie nadają się do powtórnej sprzedaży, ponieważ mogą narazić kierowców na niebezpieczeństwo – gdy dojdzie do ich rozerwania w czasie jazdy. Dzięki legalnemu obiegowi zużytych opon, zapewnianemu m.in. przez Centrum Utylizacji Opon, mamy pewność, że po kilku latach dawania poczucia bezpieczeństwa nam i naszym rodzinom, będą one przetworzone w procesie recyklingu i powtórnie wykorzystane do innych celów – zamiast psuć krajobraz łąk i lasów, kiedy wybierzemy się latem na łono natury.

Rocznie na drogach na całym świecie traci życie 1,35 mln ludzi w skutek wypadków[4]. Polska, pośród 175 państw, znajduje się na 52. pozycji, ze wskaźnikiem 9,7 zabitych na 100 tys. mieszkańców – a ogólna liczba zabitych wynosi 3 698. Są to jedne z najgorszych danych w Unii Europejskiej, które pokazują, że jako kierowcy musimy więcej uwagi zwracać na stan techniczny naszych samochodów. Mamy coraz lepsze drogi i infrastrukturę, a liczba wypadków i ofiar nie maleje. Zły stan techniczny auta, w tym opon, jest bezpośrednią przyczyną 1/3 wypadków na drodze[5]. Po sezonie zimowym warto zrobić przegląd w profesjonalnym serwisie o dobrej renomie – dzięki temu możemy wcześniej wykryć wady i uniknąć niebezpiecznych sytuacji podczas wiosennych i letnich wypraw – dodaje Piotr Sarnecki.

 


[1] Moto Data 2017 – Panel użytkowników samochodów

[2] Od listopada 2014 roku wszedł w życie przepis wprowadzający wymóg zaopatrzenia każdego nowego samochodu sprzedanego na terenie Unii Europejskiej w system TPMS.

[3] § 11 ust. 7 pkt 4 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia

[4] Światowa Organizacja Zdrowia (WHO); dane za 2016 r.

[5] Raport PZPO – „Wpływ opon na bezpieczeństwo drogowe”, listopad 2018

Najnowsze