„Dla piratów nie ma kwiatów” – nietypowa akcja policji

Z okazji Dnia Kobiet straż miejska w Szczecinie wręczała pieszym i kierowcom tulipany, zawieszki do samochodu i opaski odblaskowe. Jednak nagroda dotyczyła tylko tych osób, które przestrzegały przepisów drogowych.

Rzeczniczka prasowa straży miejskiej w Szczecinie Joanna Wojtach powiedziała, że każda okazja jest dobra, żeby przypominać o przepisach ruchu drogowego. Dlatego wszystkie panie przestrzegające przepisy ruchu drogowego w Dniu Kobiet będą nagradzane odblaskami i upominkami w postaci tulipanów. 

Joanna Wojtach dodaje, że najlepsze życzenia dla kobiet-uczestniczek ruchu drogowego, to życzenia bezpieczeństwa i rozwagi. Dodaje też, żeby „nie malować oka na przejściu dla pieszych”, ponieważ takie sytuacje miały miejsce w przeszłości. Nagrodę w postaci zawieszki zapachowej do samochodu mogli otrzymać również mężczyźni. Warunkiem było zachowanie zasad ruchu drogowego przed przejściem dla pieszych.  

Upominki rozdawali przy ul. Mickiewicza w Szczecinie strażnicy miejscy, inspektorzy ruchu drogowego oraz pracownicy urzędu miasta i policjanci. W ramach akcji „Dla piratów nie ma kwiatów” rozdano 150 tulipanów, kilkaset zapachowych zawieszek oraz opasek odblaskowych. 

Najnowsze

BMW uderzyło w taksówkę – pasażerka wypadła z auta

W ubiegły weekend doszło do bardzo groźnego wypadku w Warszawie na ulicy Batorego. Zderzyły się dwa samochody osobowe, a uderzenie było tak mocne, że z jednego auta wypadła pasażerka.

Do wypadku doszło po godzinie 1 z piątku na sobotę. Samochód osobowy marki BMW uderzył w taksówkę marki Renault. Pasażerka taksówki wypadła z auta i w ciężkim stanie trafiła do szpitala.

Oprócz pasażerki nikt inny nie został poszkodowany, a kierowcy obu samochodów byli trzeźwi.  Policjanci z komendy na Mokotowie prowadzą postępowanie w tej sprawie. 

Najnowsze

Amerykański gigant z branży moto zainwestuje w Krakowie

Tesla, Jaguar, Bentley, Range Rover, Volkswagen, Skoda - to niektórzy klienci firmy Varroc Lightning Systems, która niebawem uruchomi nowe centrum badawczo-rozwojowe nad Wisłą.

W Małopolsce powstanie nowe, międzynarodowe centrum badawczo-rozwojowe. Firma Varroc chce zatrudnić 60 inżynierów – głównie stawia na ludzi po AGH i Politechnice – kilka miesięcy temu rozpoczęła oficjalną współpracę z uczelniami. W zamian za wykształconą kadrę pomoże uczyć kolejne roczniki krakowskich specjalistów, a także zapewni staże i kursy dla studentów.

Centrum chce zatrudniać najlepszych lokalnych specjalistów, którzy będą projektować systemy oświetlenia i wyposażenia dla branży samochodowej – od fazy koncepcyjnej, aż do przekazania gotowego projektu do produkcji w fabrykach. Inwestycja ruszy już na początku przyszłego roku, a tymczasem trwa rekrutacja.

Firma Varroc Lighting Systems jest światowym dostawcą rozwiązań oświetleniowych dla samochodów i jednośladów. Centrala firmy znajduje się w Plymouth w Stanach Zjednoczonych. Firma zatrudnia obecnie ponad 7,2 tys. pracowników w terenie Europy, Azji, w Ameryce Północnej i Południowej.

Najnowsze

#TheGirlsOnTrack, czyli wyrównanie szans na partycypację kobiet w motorsporcie

7 marca, w przededniu Dnia Kobiet, Międzynarodowa Federacja Samochodowa FIA zainaugurowała w Genewie podczas Geneva Motor Show program The Girls On Track Karting Challenge. Celem projektu jest wyrównanie szans na partycypację kobiet w motorsporcie.

Podczas targów motoryzacyjnych Geneva Motor Show, FIA przedstawiła swój nowy program The European Young Women Programme, w obecności Jeana Todta, prezesa FIA oraz Michèle Mouton, przewodniczącej Komisji ds. Kobiet w Motorsporcie (WIMC). W wydarzeniu uczestniczyły również ambasadorki programu – Susie Wolff i Tatiana Calderón, a także ambasador Peter Sørensen, dyrektor delegatury Unii Europejskiej przy ONZ w Genewie. Program „The Girls On Track – Karting Challenge”, współfinansowany przez Komisję Europejską i wspierany przez firmę Yokohama Rubber, ma na celu promocję motorsportu wśród dziewcząt w wieku 13-18 lat.

O programie Erasmus+ pisałyśmy wcześniej tu.

The Girls On Track ma promować i rozwijać udział młodych kobiet w sportach motorowych na poziomie lokalnym, wykorzystując slalom kartingowy – ekonomiczny i łatwy do zorganizowania format współzawodnictwa. Ten dwuletni projekt otrzymał finansowanie ze środków EU w ramach programu Erasmus+, dzięki czemu Komisja FIA WIMC może rozpocząć jego realizację w marcu 2018 r. Nowy projekt odpowiada zamierzeniom Komisji – stworzeniu kultury, która ułatwia i docenia pełny udział kobiet we wszystkich aspektach motorsportu. W ciągu ośmiu lat swojej działalności Komisja stworzyła i rozwinęła szereg programów i imprez, obejmujących projekty sportowe, promocyjne i edukacyjne na całym świecie.

„Z dumą witamy inaugurację tego ambitnego, europejskiego współzawodnictwa dla młodych kobiet. Cieszę się, że Komisja Europejska, przez udzielone finansowanie, doceniła nasze zaangażowanie w dalszą popularyzację motorsportu wśród kobiet. Jeśli chodzi o nas, to FIA od wielu lat popiera równe szanse uczestnictwa mężczyzn i kobiet w motorsporcie” – powiedział Jean Todt.

W pierwszym roku będą organizowane w centrach miast wydarzenia kartingowe – próby sprawnościowe, przeznaczone dla dziewcząt w wieku 13-18 lat, w ośmiu krajach współpracujących federacji (ASN) – w Belgii, Finlandii, Niemczech, Holandii, Polsce, Portugalii, Słowacji i Szwecji. Na tym etapie oczekujemy udziału ponad 3000 dziewcząt.

W marcu 2019 troje dziewcząt wybranych na podstawie imprez krajowych zmierzy się w Europejskim Finale w Le Mans, ubiegając się o miejsca wśród szóstki kierowców w Zespole Europejskim. Szóstka zwycięzców weźmie udział w Obozach Szkoleniowych dla Kierowców FIA, gdzie otrzymają wsparcie FIA w postaci programu sportowego i edukacyjnego. Program zakończy impreza podsumowująca, która odbędzie się w Brukseli jesienią 2019 roku.

„Ten projekt stanowi ogromne wyzwanie, którego musimy jednak się podjąć, aby zwiększyć popularność motorsportu wśród dziewcząt i znaleźć wśród nich kobiety, które będą wygrywać wyścigi w przyszłości. Program The Girls On Track stanowi świetną okazję zaprezentowania motorsportu nowemu pokoleniu” – powiedziała Michèle Mouton.

Ponadto, należący do Uniwersytetu w Limoges, ośrodek CDES-PROGESPORT przeprowadzi analizę socjologiczną, której celem będzie ocena wyników programu oraz dostarczenie organizacjom sportowym i władzom publicznym (np. UE i ONZ) rekomendacji w sprawie zwiększania udziału kobiet w sporcie i walki ze stereotypami płciowymi.

W imieniu Yokohama Europe, David Oliva – dyrektor ds. komunikacji – oświadczył: „Jesteśmy bardzo zadowoleni z udziału w tak ambitnym i ważnym programie. W pełni popieramy tę inicjatywę, która przyczyni się do zwalczania stereotypów i zapewni kobietom większy udział w sportach motorowych”.

Unia Europejska promuje równouprawnienie płci na całym świecie. Uznajemy wzmocnienie pozycji dziewcząt i kobiet za podstawę naszej polityki i wspieramy je różnymi sposobami. Rozpoczęty dzisiaj projekt, który otrzymał wsparcie finansowe Komisji Europejskiej, jest przykładem tego globalnego zaangażowania” – powiedział  ambasador Peter Sørensen, kierujący delegaturą Unii Europejskiej przy Biurze Organizacji Narodów Zjednoczonych w Genewie.

Program będzie promowany w mediach społecznościowych za pomocą hasztaga  #GirlsOnTrackPL oraz #TheGirlsOnTrack. W serwisie internetowym FIA jest dostępna specjalna strona programu: www.fia.com/TheGirlsOnTrack

Informacje o eliminacjach w Polsce
W Polsce eliminacje organizuje Polski Związek Motorowy (PZM). Będą polegały na jak najpłynniejszym i najsprawniejszym pokonaniu toru slalomu kartingowego. Dzięki takiemu formatowi szansę na zakwalifikowanie do europejskiego finału będą miały nie tylko dziewczyny, które już miały jakąś styczność z kartingiem, ale też osoby początkujące. Eliminacje odbędą się w dwóch terminach:

  • 26 i 27 maja 2018 przy Gemini Park w Tychach
  • 11 i 12 sierpnia 2018 przy CH Nowy Świat w Rzeszowie

Konieczna jest wcześniejsza rejestracja za pomocą formularza on-line na stronie www.pzm.pl, który dostępny będzie około miesiąc przed eliminacjami. Będzie również możliwość zarejestrowania się na miejscu tuż przed imprezą. Niepełnoletnie uczestniczki muszą uzyskać pisemną zgodę opiekunów.

„Polski Związek Motorowy od wielu lat wspiera kobiety w motorsporcie, tym bardziej cieszymy się, że zostaliśmy wybrani jako jedna z federacji do przeprowadzenia krajowych eliminacji projektu The Girls on Track. Jestem przekonany, że tego typu projekty są potrzebne, aby docierać do młodych kobiet i zachęcać je do udziału w motorsporcie.” – powiedział Michał Sikora – prezes Polskiego Związku Motorowego.

Ambasadorem polskiej odsłony programu został Rafał Sonik, najlepszy polski quadowiec, zwycięzca rajdu Dakar oraz sześciokrotny zdobywca Pucharu Świata FIM. W filmie, który Rafał nagrał specjalnie na tę okazję, powiedział: „Nie ma lepszego dnia, ani lepszego miejsca, by rozpocząć ten projekt! (…) Jestem bardzo szczęśliwy, że zostałem wybrany ambasadorem projektu, który nie tylko daje szanse rozwoju młodym zawodniczkom, ale pomaga również wyrównywać szanse na aktywne uczestnictwo kobiet w motosporcie oraz pokonanie społecznych barier, mówiących że ta dyscyplina jest dedykowana mężczyznom.”

Informacje o Komisji FIA ds. Kobiet w Motorsporcie
Organizacja Fédération Internationale de l’Automobile (FIA) została założona w 1904 roku. Pełni rolę organu zarządzającego światowym sportem motorowym i jest federacją czołowych organizacji motorsportowych. Łączy ponad 227 krajowych związków motorowych i sportowych ze 138 krajów, na pięciu kontynentach.

Dnia 11 grudnia 2008 r. Światowa Rada Sportów Motorowych pod przewodnictwem prezesa FIA Jeana Todta zatwierdziła projekt powołania Komisji ds. Kobiet w Motorsporcie (Women in Motorsport Commission – WIMC). Od czasu jej powstania Komisja otrzymała wiele wsparcia ze strony krajowych federacji sportowych (ASN) i całej branży motoryzacyjnej w świecie sportów motorowych.

#TheGirlsOnTrack #GirlsOnTrackPL #FIAWIM

Najnowsze

Test Mitsubishi Eclipse Cross – rodzinnie w góry!

Mitsubishi bardzo długo kazało czekać klientom na ten samochód. Wreszcie jest. Zupełnie nowy przedstawiciel rodzinnych crossoverów. Auto na co dzień i na wypady za miasto. Samochód, który swym charakterem ma zachęcać do aktywnego wypoczynku, a w tygodniu bezpiecznie wozić dzieci do szkoły. Sprawdziłam, jak w rzeczywistości spisuje się samochód, zwłaszcza górskiej rzeczywistości.

Agresywny przód i mocne przetłoczenia boczne nadają mu niezwykle energetycznego charakteru. Konstruktorzy odrobili lekcje i zaprojektowali dynamiczne w formie auto, które zdecydowanie może się podobać. Niech was jednak nie zmyli jego nazwa. W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku model Eclipse był rasowym, sportowym coupe, którym można było pojechać szybko i sportowo. Dzisiaj, do nazwy Eclipse, producent dodał bardzo modny człon Cross. Innymi słowy, poza opływowym wyglądem, sportu jest w nim niewiele, a model skierowany jest do kierowców jeżdżących raczej spokojnie, np. z rodziną. Ja wybrałam się Eclipse Cross w Beskid Śląski, gdzie czekały na mnie nie tylko niesamowite widoki, ale i przepiękne górskie drogi.

Wnętrze tego Mitsubishi jest bardzo przestronne. Duże są fotele z przodu, wygodne w dłuższej trasie i dobrze wyprofilowane, więc nie wypadamy z nich na zakrętach. Z tyłu miejsca jest równie dużo – zarówno na przestrzeni przed kolanami, jak i nad głową. Siedzi się tu na kanapie z podziałem na stanowiska – całość jest dość mocno pochylona, więc ma się wrażenie siedzenia jak na leżaku. Jest to przyjemne, zwłaszcza dla wszystkich tych, którzy nie znoszą siedzieć w samochodzie „pionowo” (oparcie tylnych kanap bywa przesadnie wyprostowane), lub lubią się zdrzemnąć podczas jazdy. Idealnie wyprofilowany zagłówek sprzyja komfortowemu położeniu głowy, zatem każda drzemka na tylnych siedziskach będzie udana. Pomiędzy skrajnymi fotelami można rozłożyć podłokietnik, kryjący dwa pojemniki na napoje, a przed nami można włożyć sporo szpargałów do kieszeni w fotelach przednich. W naszej wersji wyposażenia można było z tyłu korzystać z podgrzewanych siedzeń – cudownie! No i sądzę nawet, że trzem osobom będzie tu względnie wygodnie, a z pewnością zmieszczą się tu dwa, sporej wielkości foteliki dziecięce.

Ciekawie jest też zaprojektowana deska rozdzielcza. Wszystko rozmieszczono w intuicyjnych miejscach – takie nieskomplikowane rozwiązanie przekłada sie na spokój użytkowania. Co prawda cała konsola środkowa jest nieco zbyt szeroka i osobom wysokim może trochę ograniczać miejsce na kolana, ale ta to narzekał wyłącznie mój partner – mi, przy wzroście 170 cm nie sprawiało to żadnego problemu.

Bagażnik może nie jest wielkości boiska, ale spokojnie upchniecie w nim wózek dziecięcy, bagaże dla dwóch dorosłych osób. Bagaż dziecka trzeba będzie jednak w takiej sytuacji wrzucić do środka auta. Bez wózka spokojnie zmieścicie się na tygodniowy wypad.

Nasz egzemplarz wyposażony został w benzynową, doładowaną jednostkę o pojemności półtora litra i mocy 163 KM. Silnik współpracuje z bezstopniową skrzynią CVT, która w trybie sportowym ma zaprogramowane 8 wirtualnych przełożeń. Zaraz powiecie, że skrzynia bezstopniowa to samo zło, że silnik wyje, a przyspieszenia są żadne. Otóż inżynierowie znaleźli wreszcie rozwiązanie, dzięki któremu CVT ma rację bytu, a jazda jest przyjemna i cicha. Zasada działania jest prosta. Skrzynia utrzymywać ma maksymalny moment obrotowy silnika. Gdy łączona była z silnikami wolnossącymi, w których maksymalny moment przypadał na 4500 obrotów i więcej, efekt był taki, że silnik wył i wrażenia słuchowe nie były korzystne. Teraz, gdy producenci stosują motory doładowane, sprawa ma się zupełnie inaczej. Maksymalny moment obrotowy silnika przypada zwykle w okolicach 1500 obrotów na minutę, czyli bardzo nisko. Przebiega on liniowo do maksymalnie 3500 obrotów, zapewniając autu dynamikę podczas przyspieszania. Wtedy skrzynia wrzuca kolejny wirtualny bieg i obniża prędkość obrotową silnika znów do 1500 obrotów. Silnik nie wyje – nawet podczas wjeżdżania pod stromą górkę – a jazda przy prędkości do 120 km/h jest cicha i przyjemna. Nowy Eclipse, szczególnie z dodatkiem Cross nie jest autem sportowym, odważę się na stwierdzenie, że połączenie doładowanego silnika benzynowego ze skrzynią CVT, jest opcją optymalną.

Nowe Mitsubishi zostało dodatkowo wyposażone w napęd na wszystkie koła Super-All-Wheel-Control. Producent zapewnia, że przeniesienie napędu jest identyczne z tym, stosowanym w modelu Lancer Evo. Moment obrotowy rozdzielany jest pomiędzy obie osie, przy czym tylna oś nie dostaje nigdy mniej niż 20% momentu obrotowego. Jazda jest przyjemna, dopóki nie przesadzimy w ciasnym zakręcie. Samochód staje się wtedy  podsterowny – lepiej nie przesadzać! Na drogach krajowych nie powinniście narzekać na wyciszenie Eclipsa. Do 120 km/h będzie przyjemnie i komfortowo. Jeśli wjedziecie na autostradę i będziecie pędzić 140 km/h, to pojawią się wtedy głośne szumy opływowe. Jest wewnątrz nieco głośniej niż w przeciętych autach tej klasy. Ale to jest nic przy tym, że silnik staje się paliwożerny. Uzyskanie użycia paliwa na poziomie 11-12 litrów na 100 kilometrów nie jest wielkim wyczynem. Wniosek? Mitsubishi Eclipse Cross jest samochodem na wycieczki bocznymi drogami, w górach, najlepiej przy ekonomicznych prędkościach (50-100 km/h). Wtedy poczujecie się w nim doskonale.

Na liście opcji tego modelu nie znajdziecie nawigacji. W ogóle. Tu producent postawił na sprawdzone rozwiązanie, czyli smartfony, w których nawigacja satelitarna pracuje najlepiej. Należy tylko połączyć telefon z systemem za pomocą Apple CarPlay lub Android Auto. Trzeba to jednak zrobić za pomocą kabla. Na szczęście bateria telefonu jest wtedy ładowana.

Cennik Mitsubishi otwiera się kwotą 93990 złotych za podstawową wersję benzynową 1,5 l, manualną skrzynię biegów i  napęd na przednią oś. Topowa wersja z napędem na wszystkie koła kosztuje 147990 złotych.

Podsumowując, Mitsubishi stworzyło samochód, który może się podobać. Daje sporo przyjemności z jazdy, pod warunkiem, że pozbędziemy się skojarzeń ze sportowym charakterem tego modelu. Użytkując go głównie w mieście, zużycie będzie oscylować na akceptowalnym poziomie 8 l /100 km. Zyskacie za to bardzo przyjemne, ładne i komfortowe auto na co dzień.

NA TAK
design;
– połączenie doładowanego silnika ze skrzynią CVT;
– obszerne i przemyślane wnętrze;
– dobre wyposażenie.

NA NIE
– hałas podczas szybkiej jazdy;
– lekka podsterowność podczas pokonywania ciasnych zakrętów.

Dane techniczne Mitsubishi Eclipse Cross

Silnik:

Benzynowy, doładowany R4

Pojemność skokowa:

1499 cm3

Moc:

163 KM przy 5500 obr./min

Maksymalny moment obrotowy:

250 Nm przy 1800-4500 obr./min

Skrzynia biegów:

CVT z 8-biegowym trybem sport

Prędkość maksymalna:

200 km/h

Przyspieszenie 0-100 km/h

 9,3 s

Długość/szerokość/wysokość:

4405/1805/1685 mm

Najnowsze