Debiut Lejdis Team
Katarzyna Kiewrel podczas rajdów zwykle dyktuje trasę swojemu mężowi, a tym razem postanowiła sama wypróbować swoich sił za kierownicą. Na prawy fotel zaprosiła Katarzynę Serafin i tak powstał Lejdis Team! Premierowy występ dziewczyn miał miejsce podczas I Rajdu Transportowca.
Katarzyna Kiewrel potraktowała ten występ treningowo, ponieważ nie jeździła tym autem i z tą pilotką zbyt wiele:
– Nie miałyśmy okazji wspólnie potrenować przed rajdem, a co gorsze nie miałam czasu w tym sezonie nawet przejechać kilometra naszym „Garfieldem” (rajdówką). Co prawda na tym rajdzie jechałyśmy zachowawczo, ale w kolejnych (miejmy nadzieję, że rozgrywanych na suchej nawierzchni) rajdach, pokażemy nasze kobiece pazurki – obiecuje zawodniczka.
Trasa debiutu i warunki na niej nie były też łatwe:
– Dojechałyśmy do mety mimo ciężkich warunków atmosferycznych i wcale nie łatwych oesów. W takich warunkach bardziej przydało mi się doświadczenie z łyżwiarstwa figurowego (było bardzo ślisko), niż z Rajdowego Pucharu Polski. To był nasz pierwszy wspólny start i na pewno nie ostatni. Mimo, że czasami miałyśmy wrażenie małej improwizacji organizatorów i tak uważam ten rajd za bardzo udany, i rozegrany w miłej, sportowej atmosferze. Podziękowania dla organizatora szczególnie, że potrafił przyznać się do niedociągnięć. Dziękujemy także mechanikom z Ingram Garaż za przygotowanie auta i teamowi Piotrka Witkowskiego za pomoc na rajdzie i przygarnięcie nas pod namiot serwisowy – mówi Kasia podsumowując rajd.
| Debiut Lejdis Team. |
![]() |
|
fot. Z. Bury
|
Katarzyna Serafin podkreśla trudne warunki na rajdzie, którym dziewczyny musiały sprostać:
– Długie proste na odcinkach zwiastowały szybkie przejazdy i wymagały od zawodników skupienia i doświadczenia. Niestety pogoda nie dopisała. Odcinki były bardzo śliskie i tym samym trzeba było je pokonywać technicznie i uważać na dohamowaniach. Przy najmniejszym błędzie samochód tracił przyczepność i ślizgał się jak na lodzie. Os Ligota był bardzo dziurawy i były pewne obawy przed złapaniem kapcia czy uszkodzeniem zawieszenia ale na szczęście samochód nie odmówił posłuszeństwa i meta została osiągnięta. Dodatkową atrakcją było Kryterium Korfantego, na którym zgromadziło się najwięcej widzów. Mimo majowego śniegu przyszli Oni kibicować wszystkim zawodnikom. Dziękujemy za doping i wesołą atmosferę na rajdzie – mówi pilotująca Kasia.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element

Zostaw komentarz: