Dębica – 80 lat minęło…

Dębicka fabryka opon obchodzi swoje 80. urodziny. Oficjalne uruchomienie zakładu, z udziałem ówczesnego wicepremiera Eugeniusza Kwiatkowskiego, miało miejsce 4 kwietnia 1939 roku. Zakład produkcyjny w Dębicy jest dziś jedną z największych fabryk opon w Europie, a marka z powodzeniem sprzedaje swoje produkty na całym świecie.

Geneza powstania dębickiego zakładu opon sięga czasów przedwojennych. W 1937 roku polski rząd podjął decyzję o budowie Centralnego Okręgu Przemysłowego, a jedną z ważniejszych inwestycji w ramach tego projektu została fabryka ogumienia w Dębicy. Prace budowlane wystartowały w lutym 1938 roku. Oficjalne otwarcie fabryki, wówczas pod nazwą Fabryka Gum Jezdnych „Stomil”, nastąpiło 4 kwietnia 1939 roku z udziałem Eugeniusza Kwiatkowskiego, ówczesnego Wiceprezesa Rady Ministrów i Ministra Skarbu. Początkowo produkcja była w całości przeznaczona na potrzeby polskiej armii. Rozwój zakładu pokrzyżowała wojna, ale wkrótce po jej zakończeniu fabryka zaczęła na nowo się rozwijać, by w kolejnych latach ugruntować swoją pozycję na rynku polskim i zagranicznym.

Ważny moment w rozwoju dębickiej fabryki nastąpił w 1995 roku. Strategicznym inwestorem zakładu został The Goodyear Tire & Rubber Company, obejmując większościowy pakiet akcji. Amerykański koncern w ciągu kolejnych 24 lat zainwestował w Dębicy kilkaset milionów złotych. Dzięki temu dębicka firma oponiarska stała się jedną z największych i najnowocześniejszych na świecie, a sama marka „Dębica” zyskała globalny zasięg w przemyśle motoryzacyjnym. Dzięki wykorzystywaniu nowoczesnych technologii i spełnianiu najwyższych standardów jakości, z linii produkcyjnych Dębicy schodzą obecnie zaawansowane technologicznie opony do samochodów osobowych, dostawczych i ciężarowych wiodących marek takich jak Dębica, Goodyear, Dunlop, Fulda oraz Sava. Wiele z nich dzięki swoim parametrom oraz rozmiarom jest dedykowana do stale rosnącego segmentu Premium. Część produkcji trafia także na pierwsze wyposażenie najbardziej rozpoznawalnych marek aut na świecie.

Firma Oponiarska Dębica S.A. idealnie łączy bogatą tradycję dębickiej fabryki z nowoczesnością. Zakład produkcyjny jest dziś jednym z największych pracodawców na Podkarpaciu i jednocześnie ważną częścią życia lokalnej społeczności. Dębica ma istotny wkład nie tylko w rozwój regionu, ale i całej polskiej gospodarki, co potwierdzają prestiżowe nagrody m.in. „Perły Polskiej Gospodarki”, „Konsumenckiego Lidera Jakości” oraz tytuł „Lidera Polskiej Transformacji”.

„Cieszę się, że jesteśmy jednym z największych pracodawców regionie i poprzez swoją działalność wspieramy rozwój gospodarczy Podkarpacia, angażując się jednocześnie w liczne aktywności na rzecz lokalnej społeczności. Nasze wieloletnie doświadczenia w połączeniu z nowoczesnym podejściem i najwyższymi standardami zarządzania pozwalają pozytywnie patrzeć na dalszy rozwój naszego zakładu” – mówi Leszek Szafran, Prezes Firmy Oponiarskiej Dębica S.A.

W związku z jubileuszem, Firma Oponiarska Dębica S.A. została mecenasem wystawy czasowej w Muzeum Regionalnym w Dębicy pt. „Narodziny przemysłu gumowego w Dębicy”, którą będzie można oglądać od 9 kwietnia do 27 września.

Najnowsze

Jutro dzień grzeczności za kierownicą!

Ponad 80 proc. kierowców deklaruje, że przynajmniej raz w tygodniu zdarza im się obserwować agresywne zachowania na drogach, a ponad 30 proc. przyznaje, że im samym zdarzają się takie reakcje. Niepokojące wyniki badań psychologicznych z 2016 roku, przeprowadzone przez Instytut Transportu Samochodowego, znajdują odzwierciedlenie również w najnowszej analizie ITS.

Dzień Grzeczności za Kierownicą to kampania o wieloletniej tradycji, zainicjowana we Francji, której celem jest zwrócenie uwagi na deficyt kulturalnych zachowań wśród wielu kierujących pojazdami.

– Z badań przeprowadzonych przed trzema laty przez Instytut Transportu Samochodowego wynika, że ponad 80 proc. kierowców deklaruje, że przynajmniej raz w tygodniu zdarza im się obserwować agresywne zachowania na drogach tj. oślepianie światłami, niebezpieczne zmiany pasa ruchu lub wyprzedzanie, zajeżdżanie drogi, jazdę na zderzaku, nadużywanie klaksonu, ruszanie z piskiem opon, krzyki, obelgi itp. Jednocześnie tylko niewiele ponad 30 proc. badanych przyznaje, że im samym zdarzają się takie reakcje, podkreśla dr Ewa Odachowska, psycholog z ITS.

Te negatywne zjawiska potwierdzają wstępne wyniki nowych badań Instytutu. Niestety wskazują one, że polscy kierowcy nadal mają dużą skłonność do podejmowania ryzykownych i agresywnych postaw. Wg analiz blisko 90 proc. badanych kierowców uważa krzyczenie na innych uczestników ruchu za wyraz agresji drogowej, ale tylko 40 proc. spośród nich wiąże takie postępowanie z ryzykiem. Pozostałe 50 proc. nie kalkuluje prawdopodobieństwa wystąpienia potencjalnego zagrożenia na skutek takiego zachowania.

Psychologowie potwierdzili także występowanie luki świadomości – kierowcy dostrzegają agresję u innych uczestników ruchu drogowego, ale własnej już niekoniecznie. Co ciekawe rezultaty badań ITS są także zbieżne z obserwacjami psychologów w innych krajach. Stopień agresji oraz występowanie luki świadomości, wpływające na sposób prowadzenia pojazdów wiążą się m.in. ze stylem życia w danym kraju.

Badacze zwracają również uwagę, że niezależnie od szerokości geograficznej agresja wywołana zachowaniem innych użytkowników dróg, będąca nierzadko wynikiem własnego zachowania, ma ten sam mianownik – może prowadzić do sytuacji bezpośrednio zagrażających życiu.

– Agresja na drodze może mieć wiele źródeł, począwszy od typu temperamentu predysponującego do takich zachowań, poprzez brak umiejętności radzenia sobie ze stresem i emocjami, a skończywszy na przeżywaniu osobistych napięć, dlatego nie tylko w Dniu Grzeczności za Kierownicą starajmy się okazywać życzliwość wobec innych użytkowników ruchu drogowego. Ustępujmy pierwszeństwa uprzywilejowanym, studźmy negatywne emocje uśmiechem, żartem i przyjacielskim gestem. Inni kierowcy odwdzięczą się nam tym samym, radzi dr Ewa Odachowska.

Najnowsze

Motocyklowa karetka wraca do Łodzi

8 kwietnia w Strykowie kolejny sezon pracy rozpoczyna motoambulans Fundacji Ratownictwo Motocyklowe Polska, który w ramach współpracy z Wojewódzką Stacją Ratownictwa Medycznego w Łodzi będzie wspierał pracę karetek w rejonie węzła autostradowego A1/A2.

„Motoambulans stacjonujący w Strykowie ma możliwość szybkiego udzielenia pomocy osobom rannym na obu autostradach. Wobec piętrzących się korków i kłopotów z utworzeniem „korytarza życia” ratownik na motocyklu dociera do poszkodowanych szybciej niż karetka” – Adam Stępka, rzecznik WSRM w Łodzi.

Motocykl ratunkowy wyposażony jest w automatyczny defibrylator zewnętrzny, zestaw do tlenoterapii, zestaw opatrunków oraz podstawowe przyrządy do unieruchomienia odcinka szyjnego kręgosłupa. Ratownik poruszający się motocyklem ma możliwość szybkiego udzielenia pierwszej pomocy przedmedycznej oraz stabilizacji stanu poszkodowanego do czasu przybycia karetki.

Czas dotarcia motoambulansu jest o połowę krótszy niż tradycyjnej karetki.  

Innowacyjność i współpraca mają moc
Projekt „Motoambulans w Pogotowiu” to przykład innowacyjnej współpracy, która w sytuacji braku mowy o motoambulansach w Ustawie o Państwowym Ratownictwie Medycznym pozwala wykorzystać motocykle ratunkowe w służbie Pogotowia niezależnie od finansowych możliwości lokalnych władz. Za wyposażenie i utrzymanie motocykla odpowiedzialna jest Fundacja Ratownictwo Motocyklowe Polska, która środki finansowe pozyskuje od darczyńców i sponsorów chcących wspierać ratowanie zdrowia i życia. Dyżury na motoambulansie pełnią nieodpłatnie ratownicy – wolontariusze Fundacji.

Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Łodzi już w poprzednim sezonie udowodniła, jak dobrze potrafi zorganizować pracę motoambulansu, aby zoptymalizować jego efektywność. Ogromna wiedza, doświadczenie i zaangażowanie WSRM w Łodzi pozwalają dysponować motocykl ratunkowy wszędzie tam, gdzie jest on potrzebny, i w razie potrzeby zmieniać miejsce stacjonowania motoambulansu.

Kolejne motocykle ratunkowe już wkrótce
Potrzeba wykorzystania motoambulansu jako wsparcia pracy Pogotowia Ratunkowego jest ogromna. Drugi motoambulans Fundacji wyruszy w tym roku do pracy w woj. śląskim, toczą się również rozmowy z kolejnymi jednostkami.

„Wiemy, jak ważna jest szybka pomoc, dlatego codziennie pracujemy nad znalezieniem finansowania na kolejne motocykle ratunkowe. Utrzymanie motocykla to około 35 tysięcy złotych na sezon na każdy z motoambulansów. Do końca nie mieliśmy pewności, czy uda nam się zagwarantować pracę dwóch już wdrożonych motocykli, jednak dzięki zaangażowaniu darczyńców i sponsorów wiemy, że motoambulans w Łodzi będzie do dyspozycji aż do października. Wciąż zbieramy środki na utrzymanie i wdrożenie pozostałych motocykli” – Emilia Ornat, prezes Fundacji Ratownictwo Motocyklowe Polska.


 

Najnowsze

Serwis samochodu w ASO – dlaczego warto?

Musisz oddać samochód do naprawy lub poddać go przeglądowi? Z góry odrzucasz autoryzowane stacje obsługi, bo świadczone tam usługi kojarzą się z wyższą ceną? Zanim zdecydujesz się na niezależny warsztat, mimo wszystko rozważ ASO. Poznaj kilka argumentów, które przemawiają za taką opcją.

ASO to autoryzowane stacje obsługi pojazdów, które związane są z konkretną marką, np. autoryzowany serwis Hyundai w Warszawie. Ich działalność koncentruje się głównie na serwisowaniu pojazdów oraz dokonywaniu przeglądów okresowych. Jednak nie wszyscy kierowcy decydują się na świadczone przez ASO usługi – głównym powodem jest wyższy koszt w porównaniu z ceną usług świadczonych w niezależnych warsztatach. Czasami jednak warto ponieść większy wydatek, mając na uwadze poniższe zalety ASO Hyundai czy innych marek.

ASO specjalizują się w konkretnej marce

Chociaż dobrzy fachowcy z autoryzowanego serwisu są w stanie naprawić pojazdy wszystkich marek, specjalizują się przede wszystkim w autach konkretnego producenta. Daje to gwarancję nie tylko precyzyjnej diagnozy, ale i prawidłowej naprawy usterki. Przykładowo, autoryzowany serwis Hyundai dysponuje odpowiednim sprzętem, który jest dedykowany konkretnym modelom pojazdów. Może także korzystać z dodatkowych informacji na temat poszczególnych aut, co ułatwia diagnostykę i skraca czas naprawy.

ASO dba o wysoki standard obsługi

Wybierając np. autoryzowany serwis Hyundai w Warszawie, można liczyć na wysoki poziom świadczonych usług. Jako że ASO stanowią integralną część danej marki, producent nie może pozwolić sobie na niski standard obsługi. Dlatego wszystkie serwisy spełniają restrykcyjne normy, zaś pracownicy podlegają stałej kontroli. W efekcie można liczyć więc na bardzo dobrą jakość wykonywanych prac.

Pracownicy ASO są systematycznie szkoleni

Aby autoryzowany serwis Hyundai czy związany z inną marką spełniał restrykcyjne normy narzucane przez producenta, pracownicy zobowiązani są do cyklicznego poddawania się szkoleniom. Dzięki zdobywaniu wiedzy i kształtowaniu umiejętności, są w stanie szybko dokonać rozpoznania i poradzić sobie z nawet najtrudniejszą usterką.

W ASO można liczyć na montaż oryginalnych części

W autoryzowanych stacjach obsługi pojazdów płaci się przede wszystkim za wiedzę oraz umiejętności. Niemałe znaczenie ma również montaż oryginalnych części zamiennych. Są one znacznie droższe niż nieoryginalne zamienniki, z których korzysta większość niezależnych warsztatów.

Wyższa cena usług w ASO oznacza jednak większą gwarancję niezawodności wymienionych elementów. Są one dedykowane konkretnemu modelowi pojazdu. Charakteryzują się przy tym większą wytrzymałością oraz odpornością na zużycie.

Może i za naprawę w niezależnym serwisie zapłacisz mniej. Jednak istnieje ryzyko, że w przyszłości problem z pojazdem ponownie powróci – szczególnie w przypadku montażu nieoryginalnych części. Dlatego czasem lepiej zapłacić więcej jeden raz niż kilkakrotnie za tą samą usługę.

W ASO można liczyć na coś więcej niż tylko naprawę

Oddając pojazd np. do ASO Hyundai, możesz skorzystać z kompleksowej oferty. Usługi obejmują nie tylko serwis mechaniczny, ale również serwis blacharsko-lakierniczy. Ponadto w wielu miejscach wymienisz opony oraz bez problemu przechowasz ogumienie – aż do następnego sezonu.

Ciekawą opcją jest usługa „home to home” proponowana przez NordAuto – serwis Hyundai w Warszawie. W ramach programu można liczyć na bezpłatny odbiór / dostarczenie auta przed lub po naprawie gwarancyjnej / przeglądzie.

Pamiętaj, że dużo łatwiej sprzedać samochody regularnie serwisowane w ASO. Potencjalni klienci chcą mieć pewność, że wszelkie dokonywane naprawy były realizowane rzetelnie i profesjonalnie.

Najnowsze

Nissana kupisz przez internet – w Paryżu

Firma Nissan zaprezentowała pierwszy Nissan City Hub - nowe podejście łączące e commerce i sklep koncepcyjny, które debiutuje w centrum handlowym Vélizy 2 nieopodal Paryża.

Według badania Bain & Company 2017, w 50% przypadków zakup samochodu rozpoczyna się w Internecie, a 60% konsumentów wybiera markę, model i cenę jeszcze przed przyjściem do salonu. Aby dostosować się do nowych wymagań i nawyków konsumentów Nissan uruchamia koncepcję sieci dystrybucji  online i offline w nowych formatach i technologiach, przekazując klientom pełną kontrolę nad procesem zakupu i wsparcie za pośrednictwem ekspertów ds. produktów. W projekt włączył się dealer Nissana – Groupe Altaïr.

Nissan City Hub w centrum handlowym Vélizy 2 łączy w sobie cyfrowy ekosystem z atrakcyjnym sklepem koncepcyjnym: 88 m2 powierzchni ekranów i wyświetlaczy, 5 miejsc do przekazywania samochodów do jazd testowych i planowana rozbudowa po jesieni 2019 roku. Rozwiązania z zakresu e-commerce zostały opracowane tak, aby zapewnić szerokie możliwości personalizacji oraz wygodnego zakupu samochodów bezpośrednio w trybie online. Wystarczy kilka kliknięć, aby kupić np. model Leaf czy Qashqai. Klientów witają ambasadorowie Nissan Intelligent Mobility – doradcy klienta z szerokim doświadczeniem w dziedzinie sztuk kreatywnych, muzyki i nowych technologii, którzy kierują potencjalnych klientów w odpowiednie meandry zakupów.

Po planowanej rozbudowie, Nissan City Hub będzie również okazją dla konsumentów do odkrycia xStorage Home – rozwiązania do magazynowania energii, które wykorzystuje nowe lub używane akumulatory z samochodów elektrycznych Nissana, oraz pierwszej we Francji sieci szybkiego ładowania pojazdów elektrycznych.

W dalszej kolejności, klienci Nissan City Hub będą mieli możliwość odbioru swoich samochodów bezpośrednio w Vélizy lub w innym salonie Groupe Altaïr, a nawet we własnym domu.

Nowy filar przyszłej strategii dystrybucji detalicznej koncernu Nissan będzie realizowany także w innych metropoliach, takich jak Berlin, Tokio czy Szanghaj.

Najnowsze