Edyta Wrucha

Daria Dziwisz podsumowuje GSMP Sienna - galeria z wyścigu

31 lipca 2012
51
Weekend w Siennej Daria może zaliczyć do udanych tylko w połowie. Z sobotniej rywalizacji wykluczył ją rozbity samochód, a w niedzielę mogła już spokojnie nadrabiać zaległości.
Daria Dziwisz
fot. archiwum zawodniczki

Wyścigi górskie w Siennej rozgrywane są już od 10 lat. Licząca 2770 metrów trasa uznawana jest za jedną z najkrótszych w cyklu GSMP, ale i najtrudniejszych technicznie.

Podczas IX rundy GSMP na drugim podjeździe treningowym Daria Dziwisz uderzyła w barierę i uszkodziła samochód na tyle, że potrzebował interwencji serwisu.

- Pierwszego dnia nie stanęłam na starcie, gdyż zabrakło nam 15 minut do poskładania samochodu - byliśmy już na etapie zakładania chłodnicy. Trochę szkoda, że do startu zabrakło tak mało… Bardzo dziękuje moim mechanikom, a także mechanikom od Piotra Soji za wspólne starania. Najważniejsze dla mnie było to, że już wtedy mogłam być pewna startu podczas drugiego dnia zawodów.

Rozbita Honda CRX na sobotnich treningach.
fot. Jakub Kaczyński

W niedzielę zawodniczka poprawiała uzyskiwany czas z każdym, kolejnym podjazdem. Na treningu uzyskała czas 02:16,277, na pierwszym podjeździe 02:08,170 i drugim - 02:04,001. Ostatecznie zajęła w X rundzie GSMP miejsce 44 w klasyfikacji generalnej i 2 w klasie HS/J-1600:

- Podczas drugiego dnia z przejazdu na przejazd była poprawa, ale zabrakło mi tych pojazdów z dnia pierwszego - tego nie da się nadrobić... Ze swojego wyniku nie jestem zadowolona, aczkolwiek patrząc na czasy mojego kolegi z klasy „USS Wozowicz” - nie było tak źle (śmiech). Nie ukrywam, że lubię jeździć po mokrym, a od rana padało, więc byłam trochę rozczarowana, że podczas podjazdów wyścigowych jechałam już na sliku. Co do trasy, to była zdradliwa - miejscami bardzo szybko, a miejscami bardzo technicznie. Zakręty pojawiały się znikąd. W tym miejscu chciałabym pozdrowić mojego klubowego kolegę Karola Kołpaka, który po dachowaniu stwierdził: "fotel z uszami piękna sprawa" (śmiech). Atmosfera jak zwykle w górach była super, tak samo jak organizacja – podsumowuje zawodniczka.

Daria Dziwisz była jedyną kobietą na trasie w Siennej, a kolejne rundy GSMP już w najbliższy weekend na Słowacji.

 

    Komentarze

    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!