Czy wiesz do czego służą yellow boxy?
Skrzyżowanie zablokowane przez samochód, który nie zdążył przez nie przejechać np. przed zmianą świateł, to częsty widok. Perspektywa mandatu nie zawsze wystarczy, by zapobiegać takim zachowaniom kierowców. W Szczecinie testowane są tzw. yellow boxy, na które nie można wjechać, jeśli nie ma możliwości opuszczenia tego miejsca.
Przepisy zakazują wjazdu na skrzyżowanie, jeśli na skrzyżowaniu lub za nim nie ma możliwości kontynuowania jazdy. Wielu kierowców nic sobie jednak z tego nie robi. Wjeżdżanie na skrzyżowanie mimo braku możliwości zjazdu z niego to niestety częsta praktyka. Kierowcom wydaje się, że dzięki temu w krótszym czasie dotrą do celu, ale w rzeczywistości w ten sposób przyczyniają się do powstawania korków i niebezpiecznych sytuacji na drodze – mówi Zbigniew Weseli, ekspert Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.
Za blokowanie skrzyżowania w ten sposób grozi mandat w wysokości 300 zł, nie na wszystkich kierowców działa to jednak odstraszająco.
Z tego powodu w Szczecinie testowane są obecnie tzw. yellow boxy. To nic innego jak namalowane na skrzyżowaniu żółte linie tworzące kratownicę. Na wyznaczone przez nie pole nie wolno wjechać, jeśli nie ma możliwości opuszczenia tego miejsca. Rozwiązanie sprawdziło się już za granicą, m.in. w Wielkiej Brytanii. W Szczecinie yellow boxy pojawiły się na razie na pięciu skrzyżowaniach.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: