Czy potrafisz dobrze wymówić nazwy marek samochodowych?

Często wydaje nam się, że nazwy marek samochodowych wymawiamy na całym świecie tak samo. Jednak nic bardziej mylnego. Co kraj, to obyczaj. Zobaczcie, jak powinno się to robić!

Bardzo często zdarza się, że nazwy marek są przekręcane w konkretnym języku i czasami mają niewiele wspólnego z oryginałem. W sieci pojawił się zabawny filmik, z którego możemy się dowiedzieć, że różnice w wymowie bywają naprawdę znaczne.

 

Najnowsze

Toyota C-HR w Polsce – znamy ceny

Japoński producent wprowadza na rynek nowego crossovera o nazwie C-HR. Samochód zadebiutował kilka dni temu w salonach, a tymczasem producent opublikował cennik.

C-HR to jeden z najważniejszych modeli w gamie Toyoty. Po raz pierwszy Toyota wprowadza na rynek samochód, który praktycznie nie różni się od wersji koncepcyjnej. Jest to zasługa szefa koncernu, Akio Toyody, który nakazał stylistom i inżynierom kierować się pełną swobodą w tworzeniu. Efektem tych prac jest futurystycznie wyglądający samochód, którego linie nadwozia opracowało studio Calty Design z Kalifornii. 

Crossover powstał na płycie podłogowej TNGA, którą wcześniej wykorzystano do budowy modelu Prius.  Kompaktowy crossover Toyoty jest pozycjonowany pomiędzy modelami Auris kombi a RAV4.

Na polskim rynku auto będzie dostępne w dwóch wersjach. Podstawowa to silnik benzynowy 1,2 turbo o mocy 116 KM i maksymalnym momencie obrotowym 185 Nm. Ten niewielki silnik pod maską zużywa średnio 5,7 l/100 km.
Drugi wariant to wersja hybrydowa, która ma pod maską technologie z modelu Prius. Auto rozwija 122 KM maksymalnej mocy, a jego średnie zużycie wynosi zaledwie 3,7 l/100 km.

Za podstawową wersję Toyoty C-HR trzeba będzie zapłacić w Polsce co najmniej 79 900 zł. Wersja hybrydowa będzie droższa. Trzeba będzie za nią zapłacić co najmniej 104 900 zł. Polski oddział Toyoty przewiduje, że to właśnie ta wersja będzie popularniejsza. 

Najnowsze

Rekordowa parada Smartów – ponad 1600 w jednym miejscu

Kilka dni temu w Niemczech odbyła się kolejna parada Smartów. W tegorocznej edycji wzięło udział ponad 1600 egzemplarzy, a wiele z nich to naprawdę unikatowe sztuki.

Pierwsza parada samochodów marki Smart odbyła się w 2001 roku. Impreza „Smart Times” odbywa się każdego roku w innym mieście. W tym roku organizatorami byli Niemcy, a rekordowa liczba małych samochodów pojawiła się w Hamuburgu. Zameldowało się tam aż 1635 przeróżnych egzemplarzy. Ta liczba pozwoliła na pobicie rekordu z 2014 roku. Wtedy w portugalskiej paradzie wzięło udział 1457 samochodów.

Podczas przejazdu ulicami miasta można było zobaczyć przeróżne  modele Smartów, które były produkowane. Pojawiły się limitowane edycje, tuningowane wersje, a nawet „papamobil” czy wersja obita drewnem lub wersja offroadowa.

Przyszłoroczna parada Smartów odbędzie się w hiszpańskim Salou. Organizatorzy zamierzają pobić tam kolejny rekord. Powinny tam dołączyć nowe modele jak choćby elektryczne odmiany ForTwo Coupe, FourTwo Cabrio czy FourFour.

Najnowsze

MV Agusta i Zagato odsłaniają F4Z

Po kilku miesiącach od pierwszych zapowiedzi MV Agusta przedstawia model, który powstał przy współpracy firmy Zagato, która do tej pory kojarzyła się wszystkim z samochodami. Oto model F4Z.

Początkowo premiera była zapowiedziana na 4 września. Jednak twórcy motocykla nie wytrzymali i wstawili pierwsze rendery do sieci na kilka dni przed. 

Projekt jest mocno awangardowy i bazuje na modelu F4. O samej maszynie nie wiemy zbyt wiele poza tym, że za wyglądem stoi studio Zagato. Od wersji koncepcyjnej do produkcyjnej może się jeszcze wiele zmienić. Prawdopodobnie nisko poprowadzony układ wydechowy pozostanie w tym samym miejscu, ale styliści na pewno zmienią tylne lampy. Uwagę zwracają duże wloty powietrza z boku oraz otwarta przestrzeń pod przednią lampą.

Więcej o nowym motocyklu dowiemy się dopiero na jesiennych targach branżowych w Mediolanie i Kolonii. Niektóre źródła mówią, że samochód pojawi się w sprzedaży już w przyszłym roku. Ma to być mocno limitowana seria.

Najnowsze

Nietypowe ogłoszenia o sprzedaży Fiata 126p podbijają Internet

Kilka dni temu na portalach ogłoszeniowych pojawiły się tajemnicze anonse. Ich autor sprzedaje kultowego Malucha. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie zabawny i kreatywny opis, w którym autor nazywa swój samochód „małym księciem polskiej motoryzacji” i „arystokratą polskich szos”.

W ciągu zaledwie kilku dni ogłoszenia umieszczone na OLX i Allegro odnotowały łącznie ponad 80 000 odsłon.

Tak oto autor ogłoszenia zachęca do zakupu swojego samochodu:

„Silnik – dzieło sztuki, które wyraża się niepowtarzalną, wręcz perfekcyjną pracą. Na dźwięk charakterystycznego kaszlnięcia kobiety wpadają w euforię, a rozmarzeni mężczyźni mówią – „oddałbym wszystko, żeby się nim przejechać „. Podobno, gdy Enzo Ferrari po raz pierwszy usłyszał Malucha, krzyknął: „Ten mały Fiat zawstydza wszystkie moje bolidy. Szatan nie samochód.”

Pikanterii ogłoszeniom dodają zdjęcia, na których widzimy Maluszka w stanie wręcz „gabinetowym”. Internauci podejrzewają, że chodzi tu nie tyle o prawdziwego Malucha, ale o model tego samochodu w skali 1:8.

Tutaj link do jednego z ogłoszeń: http://olx.pl/oferta/fiat-126p-arystokrata-polskich-szos-CID5-IDhdIXZ.html#f631c926d3;promoted

Najnowsze