Czy można zjeść hamburgera podczas jazdy rajdówką? Film

Czy można zjeść hamburgera w trakcie pokonywania odcinka specjalnego? Ramona Karlsson, kierowca rajdowy, postanowiła zmierzyć się z tym zadaniem w reklamie Burger Kinga.

Koniecznie zobaczcie film z Ramoną Karlsson i Calle Schumanem, w którym para jedzie rajdówką odcinkiem specjalnym rajdu, krętą drogą w lesie.

Ramona zgodziła się wziąć udział w kampanii reklamowej Burger Kinga, bo jej zdaniem to zabawne wyzwanie. W reklamie udało się połączyć rajdowe umiejętności zawodniczki z tak prostą czynnością jak jedzenie hamburgera.

– Śmiałam się do łez, jak zobaczyłam jego mimikę i jak wysmarował sosem cały kombinezon – mówiła Ramona o pałaszowaniu hamburgera przez Calle.

Jesteśmy pełne podziwu, że hamburger nie zdołał „zawrócić”, choć było momentami blisko.

Najnowsze

„Droga Wolna” nasza recenzja filmu

"Droga Wolna" to prawdziwy dokument o podróżowaniu motocyklem. Gdzie świat nie jest kolorowy, a często szary, brudny i zrujnowany. Gdzie liczy się przede wszystkim kontakt z drugim człowiekiem i droga do pokonania przez trójkę przyjaciół.

Plakat filmu „Droga Wolna”
fot. 360 stopni

W czasach, gdy wielokrotnie udowodniono, że ludzie potrafią przejść obojętnie obok kogoś wijącego się z bólu na chodniku, kiedy liczy się tylko własne ego i postawienie ściany wokół niego, a komunikacja międzyludzka polega na „fejsbukowych” wpisach – na ekranie kin zobaczyliśmy, jak można żyć inaczej. Nie kolorowo, nie łatwo, ale prawdziwie. W bezpośrednim kontakcie z otaczającym światem i z obcymi ludźmi (często bez porozumienia na płaszczyźnie językowej) – w kontakcie dusz, komunikacji uśmiechem i otwartością na to, co może przynieś nowy dzień.

Zwiastun filmu „Droga Wolna” oraz więcej informacji o bohaterach zobaczysz i przeczytasz tu.

Początek filmu nieco mnie zdziwił. Wiedziałam, że będzie to dokument finansowany ze środków własnych, ale oczekiwałam nieco lepszej jakości, szczególnie dźwięku. Potem było już tylko lepiej, nie dlatego, że akcja była wartka i sensacyjna – ale dlatego, że wyjątkowo wciąga. Trafne ujęcia, montaż i komentarze narratora, które miałam ochotę zanotować w głowie. Prawda, którą każdy czuje pod skórą, została wyartykułowana, wyśpiewana i zobrazowana. Każdy to zrozumie, kto ma naturę człowieka dążącego do wolności i do prawdziwego kontaktu ze światem.

To nie jest sztywna historia. Poczucie humoru chłopaków nie opuszcza nawet wtedy, gdy sytuacja jest „niekomfortowa”. Całość po prostu rozbraja! Ujmują ludzkie zachowania, takie szczere i otwarte. To ludzie podczas pokonywania drogi są tu najważniejsi, nie sama droga. A dzięki dokumentowi poznajemy ich wielu: takich, żyjących w wielkiej biedzie, takich z olbrzymią pasją, podróżników i jeszcze innych – z polskimi korzeniami. Duże wrażenie robi gościnność – mimo biedy, mimo wszystko oraz uśmiech i wiara (ta w złoty obraz Matki Boskiej i ta w wolność człowieka).

Sami bohaterowie motocyklowej podróży po Azji są tacy… prawdziwi. Oni tam nikogo nie grają, potrafią „prosto w oczy” (oko kamery) powiedzieć co myślą i podziękować tak, że miałam ciarki na plecach. Trzymają się razem i razem rozwiązują wszystkie problemy. A czasem są tacy… transparentni. Bo przez nich widzimy, jaki jest świat.

Z pewnością obejrzę ten film jeszcze raz. A komu go polecę? Nie tylko motocyklistom, a każdemu, kto potrzebę wolności i poznania świata ma pod skórą.

Najnowsze

Ziewanie – zaraźliwe niebezpieczeństwo w trakcie jazdy

Juergen Zulley, niemiecki profesor psychologii biologicznej i  badacz snu ostrzega pasażerów będących w długiej trasie przed nadmiernym ziewaniem lub zasypianiem. Może to być bowiem zgubne dla kierowcy.

Ziewanie za kierownicą może być niebezpieczne.

Pasażerowie powinni robić wszystko by nie zasnąć, bo drzemka lub ziewanie niosą za sobą bardzo duże ryzyko dla kierującego pojazdem. Najprościej rzecz ujmując – kierowca może wkrótce zasnąć.

Zulley twierdzi, że szansa zaśnięcia kierowcy za kółkiem jest dużo większa, gdy wiezie on śpiącego pasażera, niż gdy jedzie z pasażerem, który dotrzymuje mu towarzystwa, będąc ”na jawie”.

Dane dotyczące wypadków drogowych pokazują, że jeden na cztery wypadki drogowe na niemieckich drogach spowodowany jest tym, że kierowca przysypiając na chwilę, traci kontrolę nad pojazdem.

Zulley alarmuje pasażerów, by zwracali uwagę na to, jak zachowuje się kierowca, czy nie jest zmęczony, czy nie ziewa często. Pasażerowie powinni również nalegać na przerwy, w trakcie których kierowca może rozprostować nogi, zaczerpnąć świeżego powietrza, chwilę odpocząć. Oczywiście, jeśli jest to możliwe kierowcy w długiej trasie powinni się zmieniać.

Szerokiej drogi! Zarówno na fotelu pasażera, jak i kierowcy.

Najnowsze

Suzuki Moto Szkoła 125 dla kierowców kat. B

Dzięki nowym przepisom osoby mające prawo jazdy kat. B od trzech lat, mogą jeździć motocyklem lub skuterem o pojemności do 125 cm3. Wszystkich, którzy właśnie rozpoczynają swoją dwukołową przygodę, wyjeżdżając z salonu Suzuki nowym jednośladem, marka zaprasza do udziału w bezpłatnych szkoleniach techniki jazdy.

Suzuki od wielu lat organizuje szkolenia mające na celu podniesienie umiejętności i poprawę techniki jazdy motocyklistów. Teraz polski importer marki zaprasza posiadaczy nowych motocykli i skuterów Suzuki o pojemności do 125 cm3 do udziału w „Suzuki Moto Szkole 125”.

Wszyscy początkujący kierowcy jednośladów z pewnością wyniosą ze szkolenia wiele cennych umiejętności. Każdy kurs obejmie część teoretyczną i ćwiczenia praktyczne w zakresie manewrowania, bezpiecznego pokonywania zakrętów, omijania przeszkód i awaryjnego hamowania.

Doświadczeni instruktorzy zadbają o to, by przekazać wiedzę w ciekawy sposób, a nieduże grupy szkoleniowe (liczące od 6 do 10 osób) i starannie przemyślany program zapewnią komfort nauki. Szkolenia będą odbywać się w całej Polsce w wybrane piątki w godzinach 17:30-21:00.

Suzuki Moto Szkoła 125
fot. Suzuki

Najnowsze

Tadeusz „Taddy“ Błażusiak zwycięża Red Bull 111 Megawatt

Kilkaset zawodników na starcie, niepowtarzalna trasa wytyczona w dotychczas niedostępnym dla motocykli terenie oraz megaenergetyczna walka o ukończenie wyścigu. Największe zawody hard enduro w Polsce - Red Bull 111 Megawatt – przeszły właśnie do historii.

W niedzielę (7 września), zakończyła się dwudniowa rywalizacja Red Bull 111 Megawatt. Sobotnie kwalifikacje, decydujące o udziale w głównym wyścigu, zdołało zaliczyć 476 uczestników.  Finaliści równocześnie wystartowali na spektakularną trasę, wymagającą od nich doskonałych umiejętności i hartu ducha. Wytyczona przez dyrektora sportowego Bartosza Obłuckiego trasa na terenie Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów, spotkała się z dużym uznaniem zarówno amatorów, jak i profesjonalistów. Uczestnicy zgodnie przyznawali, że stanowiła dla nich duże wyzwanie, ale i dawała niezapomnianą frajdę z jazdy.

Red Bull 111 Megawatt 2014
fot. Red Bull

Zawodnicy musieli pokonać 45-kilometrową trasę, wiodącą po kamieniach, piachu, specjalnych przeszkodach i uskokach. Wszyscy z zapałem mierzyli się z kolejnymi jej etapami, dostarczając licznie przybyłej publiczności spektakularnego widowiska. Najwięcej emocji wywołał pojedynek światowej klasy zawodników – Błażusiaka i Walkera. Obaj przyjechali do Bełchatowa z ogromną nadzieją i determinacją, by zdobyć najwyższe miejsce podium. W finałowym wyścigu jechali łeb w łeb, do końca nie mogąc być pewnym zwycięstwa. Ostatecznie pierwszy na mecie pojawił się Polak, wielokrotny Mistrz Świata super enduro, Taddy Błażusiak:

Red Bull 111 Megawatt 2014
fot. Red Bull

„Starałem się nie popełniać błędów i trzymać się swojej strategii. Dałem z siebie wszystko i choć wiedziałem, że wygrana nie przyjdzie łatwo, to bardzo zależało mi, by triumfować przed rodzimą publicznością. To był zaszczyt startować, będąc dopingowanym przez tak liczne grono kibiców. Jestem dumny, że udało się zorganizować takie zawody w naszym kraju!“ – powiedział tuż po wjeździe na metę Błażusiak.

Red Bull 111 Megawatt 2014 – zwyciężył Taddy Błażusiak
fot. Red Bull

Wydarzenie zorganizowane na terenie Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów komplementował także zdobywca drugiego miejsca, 23-letni Jonny Walker:

„Uczestniczyłem w wielu zawodach i muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem wspaniałej atmosfery, którą zgotowali tu kibice.“ – powiedział sympatyczny i niezwykle utalentowany zawodnik z Wielkiej Brytanii.

Red Bull 111 Megawatt 2014
fot. Red Bull

Jednym ze wskazywanych faworytów był także Andreas Lettenbichler. Doświadczony zawodnik z Niemiec wywalczył trzecie miejsce. Tuż poza podium znalazł się Łukasz Kurowski, wielokrotny Mistrz Polski motocross oraz Mistrz Europy enduro. Stawkę najlepszych pięciu uczestników zawodów zamknął Sylwester Jędrzejczyk, Wicemistrz Polski enduro.

Red Bull 111 Megawatt to zawody, które z pewnością zapiszą się w motosportowej historii, nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Polacy pokazali, że nie tylko potrafią jeździć w każdym terenie, ale i zagwarantować wspaniałe sportowe emocje!

Red Bull 111 Megawatt 2014
fot. Red Bull

Najnowsze