Czekał, czekał, aż wymusił

Są kierowcy, którzy wjeżdżają na główną drogę na ślepo, wymuszając pierwszeństwo. Ten wymusił spokojnie i metodycznie.

Kiedy na głównej drodze w obu kierunkach jedzie sznur samochodów, trudno jest wyjechać z drogi podporządkowanej. Zwykle trzeba liczyć na uprzejmość innych kierowców, ale przede wszystkim zachować jak największą ostrożność. Tutaj tego zabrakło.

Kierowca z prawej strony długo czekał na okazję wjechania na główną drogę. Kiedy wreszcie ruszył wjechał prosto w przejeżdżające BMW.

Najnowsze

Kolizja, czyli jak nie jeździć po rondzie

Nietrudno wskazać sprawcę tego zdarzenia. Zwróćcie jednak uwagę na zachowanie obu kierowców.

Zasady jazdy po rondzie są proste – możemy jechać po nim dowolnym pasem, ale opuszczamy prawym, ustępując miejsca pojazdom, które nim się już poruszają. W celu upłynnienia ruchu zaleca się zajmowanie pasa prawego podczas skręcania w prawo lub jazdy na wprost oraz lewego przy skręcie w lewo lub zawracaniu.

To teraz obejrzyjcie nagranie. Kierowca auta z kamerą zajął prawy pas, chociaż nie zamierzał skręcać w prawo, ani jechać prosto, a kierujący Renault jechał lewym, chociaż zamierzał opuścić rondo już drugim zjazdem. Gdzie tu logika?

Najnowsze

Agresywne zachowanie na drodze zakończone użyciem gazu

Każdy rozumie, że na drodze mogą zdarzyć się stresujące sytuacje, po których puszczą komuś nerwy. Emocje są jednak zawsze złym doradcą.

Autor nagrania nie zamieścił nic w jego opisie, a tytuł ograniczył do jednego słowa – „kozak”. Musi więc uważać za kozaka kierowcę, któremu zajechał drogę podczas próby wyprzedzenia ciężarówki i omal nie doprowadził do kolizji. Zdenerwowało to na tyle „kozaka”, że zaczął zajeżdżać drogę autorowi filmu, co oczywiście jest zachowaniem karygodnym.

Po chwili zatrzymał się na drodze, wysiadł z samochodu i robiąc prowokujące pozy podszedł do auta z kamerą. Nie wiemy jak przebiegała rozmowa, ponieważ nagranie nie ma dźwięku. Po chwili widzimy jak mężczyzna odchodzi na bok i zachowuje się jakby został spryskany po oczach gazem pieprzowym. Ciekawe czy w trakcie tej rozmowy zdrowie lub życie autora nagrania znalazło się w niebezpieczeństwie, ponieważ tylko w takiej sytuacji mógł on użyć gazu.

Jak oceniacie zachowanie obu kierowców?

https://www.youtube.com/watch?v=r0RC4irrhMY

Najnowsze

Partyzancka wycieczka po legendarnym polskim zakładzie

Historia polskiej motoryzacji nie napawa optymizmem i sporo w niej niewykorzystanych szans oraz rozpalonych nadziei. Prawdziwym symbolem tego są wielkie, opuszczone hale, do których nikt już nie zagląda. Prawie nikt.

Niewiele jest w historii naszego kraju prawdziwie rodzimych konstrukcji. To chyba dlatego za swoje uważamy również te, które zaadaptowaliśmy na potrzeby naszego rynku. Mieliśmy więc model 125p z dumnym znaczkiem na grillu z napisem „Polski Fiat”, mieliśmy też 126p, w którym również litera „p” znalazła się nieprzypadkowo. Mieliśmy wreszcie Poloneza, którego projekt specjalnie kupiliśmy od Włochów, ale budowaliśmy go na podzespołach „Dużego Fiata”.

Mimo tego Fabryka Samochodów Osobowych była nasza, polska. A pracujący tam inżynierowie starali się wykrzesać jak najwięcej ze starzejących się konstrukcji. Później przyszedł czas aliansu z Daewoo, który nie skończył się dobrze, a nasza rodzima fabryka ostatecznie upadła.

Autor filmu „Zapomniana legenda polskiego przemysłu” nie zdradza hale i biura jakiego zakładu potajemnie zwiedza. Można jednak się domyślić, że wybrał się on na wycieczkę na Żerań.

Najnowsze

Ana Carrasco pokazała jak można walczyć z dyskryminacją na torze wyścigowym

Dużo się ostatnio mówi w motoryzacji o seksizmie i równouprawnieniu. Znana zawodniczka wyścigów motocyklowych postanowiła wpisać się w ten dyskurs i zaangażowała dla siebie „grid boya”.

Niedawno pisaliśmy dłuższy artykuł na temat zatrudniania kobiet przy okazji salonów motoryzacyjnych oraz wyścigów i ich przedmiotowego tam traktowania. O tym, że coraz większy jest nacisk na rezygnowanie z tego typu „oprawy” wydarzeń, nie tylko motoryzacyjnych. A także o tym, że godzi to w interesy samych kobiet, które przez lata dobrze zarabiały jako modelki i nie narzekały na swoją pracę, a teraz coraz trudniej jest im znaleźć zlecenia.

Skoro mówimy o równouprawnieniu, a więc dawaniu wszystkim równych szans i równym traktowaniu, a nie ograniczeniu możliwości, to bardziej przemawiają do nas takie oto sytuacje. Ana Carrasco – utytułowana, hiszpańska zawodniczka wyścigów motocyklowych, wystartowała w zawodach, gdzie tradycją jest, że specjalnie zatrudnione dziewczyny (hostessy) trzymają parasole nad zawodnikami przed startem. Ona natomiast, w myśl równouprawnienia, ma od tego „odpowiednio zbudowanego” chłopaka. I to się nazywa brak dyskryminacji.

Najnowsze