Praca zbiorowa motocyklistek z forum

Czego nie dowiesz się na kursie motocyklowym?

17 września 2009
Kurs na motocykl zdany i jazda do miasta! Ale coś tu nie gra... Ciuchy chyba nie właściwe, zajeżdżające drogę auta, wprawione w jeździe koleżanki oddalają się coraz szybciej. Coś tu nie gra... Niestety wielu rzeczy nie dowiesz się na kursie na prawo jazdy motocyklowe, za to u nas uzyskasz kompedium potrzebnej wiedzy. Zaczynamy od porad w czym i z czym jeździć.
Taki strój kobiety na motocyklu podoba się mężczyznom, ale pamiętaj - skórę masz tylko jedną.
fot. motocycliste.info

Podczas kursu na kategorię A uczą nas przede wszystkim przepisów i pokonania motocyklem trasy egzaminu. Niby o to właśnie nam chodzi, gdy zapisujemy się do szkoły nauki jazdy - w końcu chcemy normalnie jeździć (choć praktyka mówi, że wiele z nas zaczynało zdecydowanie wcześniej swoje doświadczenie z jednośladami). Jak już mamy wymarzony "plastik" w ręku, zaczyna się druga część zabawy - sztuka przetrwania w miejskiej (i nie tylko) dżungli.

 

O wielu rzeczach dowiadujemy się w momencie, gdy nam się przydarzą, lub opowie o nich ktoś znajomy. Razem z uczestniczkami forum „Dziewczyna i motocykl" dzielimy się z Wami doświadczeniem i zachęcamy do przesyłania problemów z jakimi się borykacie na motocyklu na adres redakcja@motocaina.pl

Właściwy, bezpieczny ubiór na motocykl to podstawa.
fot. Motocaina

Dzieło naszej „burzy mózgów" można podzielić na kilka głównych kategorii. Każdy podpunkt zawiera cenne informacje dla motocyklistki. Zaczynamy cykl porad od tego

 

w czym i z czym jeździć?

Ubiór na motocykl.
Skórę masz tylko jedną, zatem pamiętaj, że warto ją skrzętnie zakrywać, nawet w największy upał. Ideałem jest profesjonalny kombinezon, lub kurtka i spodnie motocyklowe; przecież nie muszą być z najwyższej półki. Tego typu ubiory kupisz w każdym sklepie lub salonie motocyklowym, a te używane dostaniesz na tzw. motobazarach, które odbywają się regularnie w różnych miejscach w Polsce.

Jeśli jednak nie masz funduszy na dedykowany motocyklistkom strój, załóż chociaż długie spodnie (gołe nogi są absolutnie nie na miejscu!), porządną kurtkę, rękawice (chociażby takie bez palców) i koniecznie obuwie, które jest odporne na warunki atmosferyczne i wykonane z materiału, który wytrzyma wycieranie górej części buta dźwignią zmiany biegów (najlepiej skóra). Jeśli uprawiasz różne sporty, być może posiadasz też jakiekolwiek ochraniacze (na kolana, łokcie itp); nawet na dżinsy warto je założyć.

Buzzer przydaje się nie tylko w sporcie, ale także dla początkujących motocyklistek
fot. Wulf

Weź pod uwagę, jaką jazdę preferujesz - jeśli w terenie - buty powinny być sztywne, wysokie, sięgające kolan, jeśli sportową na szosie, powinnaś wybrać te do połowy łydki, również mocno usztywniane, z odpowiednimi ochraniaczami na bokach. Najlepiej powiedz sprzedawcy, że jeździsz na określonym rodzaju motocykla i poproś o właściwy dobór ubioru do charakteru jazdy na tym jednośladzie. Jeśli będziesz mieć z tym problem, napisz do nas.

Jeśli jeździsz na prawdę hard core'owo, zainwestuj w porządny buzzer (naszyte na lekkiej siatce ochraniacze na klatkę piersiową, łokcie i barki - zwykle używany pod kurtkę motocyklową) i / lub "żółwik" - zakładany na kręgosług usztywniacz.

Motocyklistki "praktyczne" zamiast jeździć w skórze, wolą ubiory z gore-texu.
fot. Motocaina

 

Warto wspomnieć przypadki, kiedy widzimy na ulicach kogoś na motocyklu w krótkich spodenkach, klapkach i T-shircie. W razie wypadku, takiemu delikwentowi (-tce) wygrzebuje się ze skóry przeróżnych części ciała asfalt, kamienie, trawę, a czasem cząsteczki szkła np. z samochodu. Podobnie nieprzyjemnie jest, gdy skóra stapia się z dżinsami.

Na dłuższe trasy warto zaopatrzyć się w przeciwdeszczówkę - zwiększy to komfort jazdy w deszczu. Na rynku dostępne są zarówno zestawy - kurtka, spodnie, jak i całe kombinezony (które polecamy) gwarantujące dojechanie "sucho" do celu.
Patent: jeśli czujesz, że przemakają Ci buty (zalecamy oczywiście kupno wodoodpornych), owiń je reklamówką plastikową. Może nie będziesz wyglądać trendy, ale się nie zaziębisz.

Kask - warto zainwestować w bezpieczny kask z certyfikatem, koniecznie ściśle dopasowany - ta część naszego stroju często ratuje nam życie. Kasku się nie pożycza - jest jak bielizna, a ponadto dopasowuje się do układu naszej twarzy. Przyciemniana szybka wygląda może efektownie, ale znacznie pogarsza widoczność i sprawdza się jedynie podczas jazdy w słońcu. Lepiej zainwestować w wymienne szybki i przekładać je wedle potrzeby. Jeśli jeździsz w okularach 

W terenie używa się kasków bez szybki, aby mogły się zmieścić gogle.
fot. Motocaina

koniecznie mierz kask razem z nimi. Rozejrzyj się także za jednodniowymi soczewkami. Podczas jazdy na długich dystansach, kiedy ryzyko deszczu jest spore, przyjrzyj się przed wyjazdem ofercie szybek zapobiegających parowaniu tworzywa. To na prawdę działa!

Dobór kasu również jest uzależniony od charakteru motocykla i Twojej jazdy: w terenie przyda Ci się ten z daszkiem i wydłużonym "ryjkiem", który bardzo często w ogóle pozbawia się szybki (ze względu na jadę w goglach). Zastanów się, czy bardziej odpowiada Ci kask integralny, czy szczękowy. Ten pierwszy jest zdecydowanie bardziej bezpieczny i stosowany przez zawodników na całym świecie. Drugi rodzaj jest preferowany ze względu na komfort i wygodę kierowcy turystycznego.

Ważne jest, żeby nie jeździć z niczym ostrym w kieszeniach, bo w razie wypadku taki przedmiot może wbić się w ciało.

Aby długo cieszyć się z jazdy motocyklem pamiętaj, żeby zadbać o ważne szczegóły ubioru.
fot. Motocaina

Warto mieć przy sobie apteczkę - chociażby wersję mini - i wiedzieć co nieco o pierwszej pomocy. Są w tym względzie specjalne kursy dla motocyklistów. Wiadomo, że nie każdy ma tyle szczęścia, żeby karetka jeździła zawsze 50 m za nim, dlatego naucz się chociaż, jak prawidłowo zdejmować kask (zwłaszcza szczękowy, który uwielbia się zakleszczać) z głowy rannego motocyklisty - to najczęściej popełniany błąd przez "życzliwych" i chętnych pomagać ofiarze wypadku z udziałem osób jeżdzących na jednośladach.

Kamizelka odblaskowa to nie obciach i warto ją mieć, bo dzięki temu jesteśmy bardziej widoczne na drodze. Jeżeli jednak kamizelka nie mieści się w waszym kanonie piękna i „image" motocyklistki, dobrze jest mieć kurtkę z odblaskowymi elementami.

    Komentarze

    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!