Cristiano Ronaldo kupuje najszybszy samochód na świecie

Jeden z najlepszych i najprzystojniejszych piłkarzy świata postanowił zrobić sobie prezent z okazji wygranego turnieju Euro 2016. Cristiano Ronaldo sprezentował sobie Bugatti Veyron 16.4 Grand Sport Vitesse.

W ostatnią niedzielę poznaliśmy zwycięzcę Euro 2016. Reprezentacja Portugalii pokonała w finale Francję wygrywając 1:0. Co prawda, Cristiano Ronaldo zakończył dość szybko mecz z powodu kontuzji, ale mimo wszystko miał duży wpływ na całą drużynę. Po kilku dniach świętowania piłkarz postanowił sprawić sobie dodatkową nagrodę za zwycięstwo w tym ważnym turnieju.

Na jego Instagramie pojawiło się zdjęcie nowego Bugatti Veyron 16.4 Grand sport Vitesse. Jest to limitowana wersja najszybszego samochodu na świecie. Auto kosztuje prawie 2 miliony dolarów, ale ta kwota raczej nie jest problemem dla dobrze zarabiającego piłkarza. Supersamochód wyposażony w silnik W16 dysponuje mocą 1184 KM, a do setki przyspiesza w 2,6 sekundy. Veyron jest najszybszym seryjnie produkowanym samochodem na świecie. Auto wpisano do Księgi Rekordów Guinessa z wynikiem 431,072 km/h.

Cristiano Ronaldo już wcześniej dał się poznać jako entuzjasta supersamochodów. W jego kolekcji znajdziemy modele Ferrari, Lamborghini czy Bentley.  

Najnowsze

Ekstremalny drift po japońsku

Odkąd driftowanie stało się popularną dyscypliną na całym świecie, odbiegło trochę od korzeni. W Japonii nadal funkcjonuje grupa entuzjastów, która balansuje na krawędzi podczas popisów na krętych drogach.

Przyzwyczailiśmy się, że driftowanie odbywa się na torach wyścigowych lub na zabezpieczonym odcinku w mieście. Mało kto pamięta, że jeszcze jakiś czas temu ta dyscyplina była zajawką kilku Japończyków, którzy sprawdzali swoje umiejętności panowania nad pojazdem na krętych, górskich drogach.

W sieci pojawił się klip, na którym możemy zobaczyć nieprawdopodobne sceny, które nie są częścią produkcji typu „Szybcy i Wściekli: Tokio Drift”. Zobaczymy tam stworzone do tego pojazdy, takie jak Nissan Skyline, Mazda RX8, Nissan Silva czy Toyota AE86. 

Jeżeli macie kilka wolnych minut żeby posłuchać świstu turbosprężarek i pisku palonych opon, to nie będziecie tego żałować!

 

Najnowsze

Pokemony na Nurburgringu i w Porsche 918 Spyder

Od kilku dni cały świat ogarnia szał związany z aplikacją Pokemon Go. Ludzie pojawiają się w różnych miejscach, aby za pomocą aplikacji łapać wirtualne stwory. Tym razem na poszukiwania wyjechał właściciel Porsche 918 Spyder.

Pierwsza fala popularności gry Pokemon miała miejsce w 1995 roku, gdy odbyła się premiera gry stworzonej przez Japończyka Satoshi Tajiri. Od kilku dni świat pokemonów jest ponownie dostępny, tym razem na smartfony, dzięki aplikacji Pokemon Go wykorzystującej rozszerzoną rzeczywistość. Telefon korzysta z GPS i aparatu, który pokazuje miejsca, gdzie pojawiają się stwory oraz inni użytkownicy gry.

Przez trzy dni od premiery grę ściągnęły setki tysięcy osób, a akcje firmy Nintendo, która stworzyła grę podskoczyły o ponad 63 procent. Okazuje się, że mania na łapanie pokemonów dopadła też właścicieli supersamochodów. Jeden z nich nagrał nawet film, na którym porusza się po mieście Porsche 918 Spyder.

W sieci pojawił się też film, na którym możemy zobaczyć poszukiwania Pokemonów na Nurburgringu przy pomocy „Ring Taxi”.

 

Najnowsze

Niedźwiadek buszuje w samochodzie

Podczas gdy stary niedźwiedź mocno śpi, młody buszuje w samochodzie. Tym razem miał jednak małego pecha i zatrzasnął się w Subaru Outback.

Kilka dni temu w Jefferson Country w stanie Kolorado, niedaleko parku pojawił się mały niedźwiedź. Ze stojących na parkingu samochodów upodobał sobie srebrne Subaru Outback. Dlatego zwierzak postanowił sprawdzić, czy jest coś ciekawego w środku. Po wejściu do środka nie potrafił się już wydostać.

Przechodzący obok ludzie widząc niedźwiedzia grasującego w samochodzie wezwali służby. Zwierzak został po chwili uwolniony poprzez otwarcie klapy bagażnika. Funkcjonariusze zastanawiali się, jak dostał się do środka, ponieważ żadna szyba nie została zbita. Okazało się, że właścicielka zapomniałą zamknąć samochód. 

Niechciany gość nie wybił szyby, za to dość poważnie zniszczył wnętrze samochodu. Po otwarciu bagażnika szybko się oddalił.

Najnowsze

Mercedes na pole golfowe

Oddział Mercedes Benz Style odpowiedzialny za niestandardowe projekty zaprezentował nowy gadżet dla majętnych pasjonatów gry w golfa. Oto wózek golfowy Garia Golf Car.

Pojazd wygląda trochę jak futurystyczna wersja Smarta ForTwo Cabrio. Zaprojektowano go przy współpracy firmy Garia, która na co dzień zajmuje się produkcją takich pojazdów. Specjaliści z Mercedesa zadbali o stylistykę, nowoczesną technologię i jakość materiałów.

W nowoczesnym wyglądzie nie zabrakło nawiązania do miejsca, w którym pojazd będzie pracował. Grill ma strukturę piłeczki golfowej. Maszynę wyposażono w światła w technologii LED, wykrzywioną szybę, karbonowy dach oraz pięcioramienne felgi. Z tyłu pojawił się również karbonowy dyfuzor, spojler, a także schowek na kije golfowe. 

Wnętrze wykończono luksusowo. Fotele i kierownice obszyto skórą, znajdziemy tam akcenty z drewna i karbonu. Na kokpicie zamontowano dotykowy ekran o przekątnej 10,1 cala prezentujący nie tylko informacje na temat samochodu, ale także pola golfowego i aktualnego wyniku. Poza tym można tam sprawdzić pogodę lub zamówić coś z baru czy restauracji. Urządzenie umożliwia przesyłanie dźwięku przez Bluetooth z telefonu komórkowego, a na pokładzie zainstalowano zestaw hi-fi. Pod siedziskiem znajduje się lodówka.

Pojazd Garia jest napędzany silnikiem elektrycznym, a za dostarczanie energii odpowiada bateria litowo-jonowa. Maksymalna moc jednostki to 14 KM. Wózek golfowy może się rozpędzić do 30 km/h. Jego zasięg to 80 km. 

Nowy produkt stworzony przez Mercedesa jest na razie w fazie koncepcyjnym. Jednak firma Garia zapowiedziała, że rozważy produkcję gdy znajdzie się odpowiednia liczba chętnych.

Najnowsze