Clarkson zostanie pozwany. Zapłaci za swoje zachowanie?
Wygląda na to, że Jeremy Clarkson zostanie pociągnięty do odpowiedzialności za swoje zachowanie i na zmianie pracodawcy się nie skończy. Pozew o odszkodowanie złożył były producent Top Gear, Oisin Tymon.
Cała afera rozpoczęła się kilka miesięcy temu, gdy niezadowolony Jeremy Clarkson wyzwał producenta programu telewizyjnego Top Gear, a następnie uderzył go w twarz. Jeremy Clarkson został zawieszony, a w efekcie wyrzucony z Top Gear. W międzyczasie Oisin Tymon poinformował, że wybaczył Clarksonowi, ale wygląda na to, że zmienił zdanie.
Producent, który nadal jest zatrudniony w stacji BBC postanowił pozwać nie tylko Clarksona, ale także swoją firmę. Domaga się ponad 100 tys. funtów odszkodowania. Udowodnienie winy byłemu już gwiazdorowi Top Gear nie powinno być trudne. Jeremy Clarkson jest znany ze swoich kontrowersyjnych wypowiedzi, a także porywczego charakteru.
Jeżeli producent udowodni, że stacja BBC wiedziała o zachowaniu swojego gwiazdora i tolerowała je, z uzyskaniem odszkodowania nie powinno być problemu. Sprawa powinna trafić na wokandę na początku przyszłego roku. Będziemy informować na bieżąco o jej postępach.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: