Clarkson w końcu tłumaczy się z całego zajścia
Od kilku tygodni cały świat obserwuje zamieszanie wywołane przez Clarksona, gdy uderzył asystenta producenta. Po raz pierwszy tłumaczy się ze swojego zachowania.
W ostatnim numerze Sunday Times pojawił się felieton Jeremiego Clarksona. Brytyjski showman skomentował w końcu całą sytuację. Na początku podziękował wszystkim fanom za wsparcie. Petycje w jego obronie podpisało na całym świecie ponad milion ludzi, a w centrum Londynu pojawił się w tej intencji czołg. Do tego dochodzą miliony komentarzy w mediach społecznościowych.
Clarkson wytłumaczył w końcu, dlaczego taka błahostka jak brak ciepłego posiłku doprowadziły go do furii. Okazało się, że kilka dni wcześniej dowiedział się, że na jego języku pojawił się guz, który mógł być nowotworem. Dlatego następne dni były dla niego bardzo stresujące. Koniec końców okazało się, że guz jest niegroźny, ale niesmak i konsekwencje po całej sytuacji pozostały.
Jeremy przyznał, że w ostatnich latach program Top Gear to było całe jego życie i poświęcił się jemu całkowicie. Dodał też, że będzie za nim tęsknić. Na koniec dodał jednak, że nie odchodzi jeszcze na emeryturę. Jak tylko się pozbiera, zrobi kolejny program motoryzacyjny. Jednak nie wiemy jeszcze w jakiej formie. Wiadomo tylko, że nie pojawi się on na BBC.
Najnowsze
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
Mercedes-AMG E 53 wraca w nowej odsłonie – tym razem jako hybryda plug-in. Brzmi groźnie? Spokojnie. To jeden z tych przypadków, w których elektryfikacja wcale nie zabiera charakteru, a wręcz potrafi dodać temu samochodowi nowy wymiar. Sprawdziłam, jak E 53 Hybrid 4MATIC+ radzi sobie w codziennej jeździe, na trasie i wtedy, gdy chce się po […] -
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
-
Opony to za mało. Te 2 płyny w aucie decydują o bezpieczeństwie zimą. Sprawdź przed wyjazdem!
-
Niebezpieczne „mikołajki” pod maską: na 8 z 10 płynów do spryskiwaczy nie można polegać
-
Świąteczny prezent od Forda: hybrydowy van, który ratuje zwierzęta. Zobacz, jak działa „112 dla zwierząt
Zostaw komentarz: