Karolina Chojnacka

Ciężarówka pchała osobówkę przez kilkaset metrów! Kierowca twierdzi, że nie widział samochodu osobowego

To była wyjątkowo niebezpieczna sytuacja. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Kilka dni temu w mediach społecznościowy pojawił się film z Toronto, na którym widać jak ciężarówka przez kilkaset metrów pcha samochód osobowy marki Mini.

Kierująca Mini Courtenay Erhardt jest pielęgniarką i tego dnia jechała do ośrodka szczepień przeciwko COVID-19, aby podawać zastrzyki osobom bezdomnym. W rozmowie z lokalnymi mediami kobieta opisała zdarzenie ze swojej perspektywy:

Czekałam na światłach przed wjazdem na drogę ekspresową. Byłam przed nim. Ciężarówka po prostu uderzyła w mój tył i samochód obrócił się bokiem. Ciężarówka dalej jechała, jak gdyby nic się nie stało.

Pamiętam tylko, że trzymałam klakson i kierownicę i po prostu krzyczałam. Wrzeszczałam. Pamiętam, że zastanawiałam się „Dlaczego on się nie zatrzymuje? Dlaczego nadal jedzie?”.

Przeczytaj też: Patologiczny przejazd, czyli młodzież bawi się za kierownicą

Para w samochodzie jadącym za ciężarówką zauważyła dym wydobywający się z przodu ciężarówki i stwierdziła, że coś chyba jest nie tak.  Zobaczyli, co się dzieje i zmusili kierowcę ciężarówki do zatrzymania się. Potem pomogli Erhardt wydostać się z samochodu.

Kierowca ciężarówki wyskoczył ze swojej kabiny i powiedział młodej kobiecie, że jej nie widział. Poprosił ją także, żeby nie dzwoniła na policję i zaproponował, że zapłaci za szkody.

Policja jednak pojawiła się na miejscu zdarzenia i kierowca został oskarżony o popełnienie przestępstwa.

Policjant Murray Campbell wydał oświadczenie dla telewizji CTV, w którym stwierdził, że kierowca faktycznie mógł mieć problem z dostrzeżeniem tak małego samochodu jak Mini. Poradził też innym kierowcom, by ci zawsze upewniali się, że kierowcy ciężarówek ich widzą i są świadomi ich obecności na drodze.

Courtenay Erhardt na szczęście nic się nie stało. Kobieta jest wdzięczna swojemu Mini Cooperowi, że ten uratował jej życie.

Przeczytaj też: Tak doszło do ostatniego karambolu tirów na autostradzie A4

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Najstarszy Aston Martin na świecie, czyli A3. Jest wyjątkowa okazja, by zobaczyć go na żywo!

Lionel Martin i Robert Bamford założyli w 1913 roku firmę Bamford and Martin Limited, która rok później zmieni swą nazwę na Aston Martin. Kilka dekad później samochody tej marki będą synonimem luksusu i sportowego charakteru. A3 jest najstarszym Astonem Martinem na świecie.

Aston Martin w wielkim stylu będzie obchodził 100. urodziny najstarszego znanego i wciąż istniejącego samochodu swojej marki! Sędziwy A3 z 1921 roku spędzi swoje urodziny na Concours of Elegance, jednym z najbardziej prestiżowych pokazów samochodów na świecie. Impreza odbędzie się we wrześniu 2021 na przedmieściach Londynu.

Aston Martin A3

Jak sama nazwa wskazuje, A3 to to trzeci samochód zbudowany przez Astona Martina i jest napędzany silnikiem typu A, czterocylindrowym bocznozaworowym, dostrojonym do mocy około 11 KM.

Na początku lat 20. XX wieku A3 ustanowił kilka rekordów prędkości! Między innymi osiągnął prędkość ponad 138 km/h podczas 100-milowego wyścigu odbywającego się na torze Brooklands

Po szeroko zakrojonych testach Aston Martin sprzedał A3 w 1923 roku. Przez jakiś czas wędrował z rąk do rąk kolejnych właścicieli, aż kupił go mężczyzna imieniem R.W. Mallabar, który odesłał go z powrotem do siedziby Astona Martina z powodu awarii korbowodu. I zniknął. Światu objawił się ponownie dopiero w 2002 roku, kiedy pojawił się na aukcji i odkryto jego historyczne znaczenie.

Przeczytaj też: Aston Martin AMR21, czyli powrót brytyjskiej legendy do Formuły 1

Aston Martin otrzymał A3 jako hojną darowiznę w 2003 roku i zlecił firmie Ecurie Bertelli wykonanie pełnej – i bardzo długiej – renowacji historycznego modelu. Jego szkielet został odbudowany od podstaw z drewna jesionowego i otrzymał reprodukcję korpusu wykonaną z ręcznie tartych paneli. Podczas kapitalnego remontu jego silnik również został przebudowany, więc staruszek porusza się o własnych siłach.

Czy to oznacza, że A3 przyjedzie na Concours of Elegance o własnych siłach? Nie wiadomo. Niezależnie od tego, jak i kiedy tam dotrze, będzie wygrzewał się w słońcu obok gwiazdorskiej gamy samochodów wyścigowych w barwach Gulf i Martini oraz innych maszyn o historycznym znaczeniu.

Przeczytaj też: Aston Martin Vantage V12 Zagato Heritage TWINS – wyjątkowa para kolekcjonerskich egzemplarzy

Entuzjaści, którzy chcą osobiście zobaczyć Astona Martina A3, będą musieli udać się do Pałacu Hampton Court między 3 a 5 września 2021 roku. Bilety są już dostępna w sprzedaży na oficjalnej stronie Concours of Elegance.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Motocykl elektryczny. Znany producent zapowiada nowy model z napędem EV

Producent opublikował szkice, przedstawiające potencjalny wygląd elektrycznego motocykla oraz zdjęcia układu napędowego, by zilustrować ścieżkę, którą planuje podążać w świecie elektryfikacji.

Triumph przygotowuje się do wprowadzenia na rynek elektrycznego motocykla – Triumph TE-1. Prototyp przedstawiony na szkicach wygląda dość sportowo i o dziwo, nic w nim nie krzyczy „Spójrz na mnie, jestem elektryczny!”. Wystarczy dorysować układ wydechowy i z łatwością mógłby uchodzić za motocykl napędzany benzyną.

Triumph TE-1

Przeczytaj też: Triumph Infor Rocket Streamliner – najszybszy na świecie

To oczywiście zamierzone. Triumph chce, by TE-1 spodobał się entuzjastom motocykli obecnie jeżdżącym na modelu z napędem benzynowym i przekonał ich do przejścia na „zieloną stronę mocy”. Jeśli to się uda, to TE-1 może okazać się jednym z bardziej interesujących jednośladów napędzanych silnikiem elektrycznym.

Moc TE-1 ma pochodzić z silnika elektrycznego, który ma generować 107 KM podczas normalnej jazdy, ale w razie konieczności, na przykład podczas przyspieszania, możliwe będzie osiągnięcie 174 KM. Motocykl wyposażono w akumulator o pojemności 15 kWh. Na jednym ładowaniu będzie można przejechać ponad 190 kilometrów. Technologia szybkiego ładowania ma zapewnić naładowanie akumulatora od 0% do 80% w około 20 minut.

W opracowaniu technologicznych rozwiązań dla TE-1 pomógł Triumphowi między innymi Williams Advanced Engineering. Razem z innymi partnerami stworzyli system, który podobno zapewnia idealną równowagę między mocą a energią.

zdj

Przeczytaj też: Nicki i Moe – razem dookoła świata!

W najbliższych miesiąc Triumph rozpocznie testowanie prototypu TE-1.

Niestety, na drogach Triumph TE-1 nie zadebiutuje zbyt szybko. Producent wyznał, że czeka na obniżenie kosztów produkcji akumulatorów, aby cena motocykla była akceptowalna dla potencjalnych klientów.

Najnowsze

Autonomiczne pojazdy Nuro zastąpią… lokalnych kurierów?

Woven Capital zainwestował w spółkę Nuro, która opracowała innowacyjne autonomiczne pojazdy wyspecjalizowane w dostarczaniu towarów indywidualnym odbiorcom.

Toyota powołała niedawno Woven Capital, fundusz o wartości 800 mln dolarów, w ramach tworzenia nowej grupy firm Woven Group, skupiającej się na technologiach przyszłości. Fundusz specjalizuje się we wspieraniu start-upów, których technologie są bliskie komercjalizacji.

Autonomiczne pojazdy Nuro zastąpią... lokalnych kurierów?

W pierwszej kolejności Woven Capital zakupił udziały spółki Nuro. Pozyskany kapitał zostanie przeznaczony na opracowanie seryjnych pojazdów, które przekształcą rynek lokalnych przesyłek. Pojazdy Nuro są w pełni autonomiczne i bezzałogowe. Mogą dostarczać zakupy, jedzenie na wynos czy leki z okolicznych sklepów i restauracji, robiąc to szybko, tanio i bezpiecznie.

Firma nawiązała już współpracę m.in. z Kroger, Domino's, Walmart i CVS. Fundusz Woven Capital został założony przez Toyotę w styczniu 2021 roku jako inwestycyjne ramię Woven Planet Group, która powstała po przekształceniu firmy badawczo-rozwojowej Toyota Research Institute-Advanced Development.

Zespół Nuro dowiódł, że są liderami autonomicznych pojazdów do lokalnego rozwożenia przesyłek. Dzięki świetnej technologii i szerokiej współpracy z największymi amerykańskimi markami zrewolucjonizują działanie lokalnego handlu. W postpandemicznym świecie Nuro jest skazane na sukces – klienci będą potrzebowali szybkich, bezpiecznych i przyjaznych dla klienta dostaw. Profil tej firmy doskonale wpisuje się w wizję mobilności, którą rozwija i wspiera Woven Planet Group. – powiedział George Kellerman, dyrektor zarządzający Woven Capital.

Autonomiczne pojazdy Nuro zastąpią... lokalnych kurierów?

Woven Capital skupia się na bezpiecznej mobilności i nowych technologiach, a co więcej, został założony przez Toyotę. Dzięki temu jest to dla nas idealny inwestor. Zespół Woven Capital dobrze rozumie i docenia naszą pracę nad funkcjonalnymi autonomicznymi pojazdami do transportu przesyłek. Z ich wsparciem będzie nam łatwiej współtworzyć przyszłość mobilności i poprawiać jakość życia ludzi. – dodał Dave Ferguson, prezes i współzałożyciel Nuro.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Kobiety rządzą! Zgadniecie, u którego producenta samochodów w zarządzie zasiada więcej kobiet niż mężczyzn?

Czasy się zmieniają i kobiety coraz śmielej poczynają sobie w branżach i zawodach tradycyjnie uznawanych za męskie, co nas niezwykle cieszy. W zarządzie jednego z producentów samochodów kobiet jest więcej niż mężczyzn. Zgadniecie, gdzie rządzą kobiety?

General Motors poinformował w czwartek, że rozszerza swój zarząd do 13 osób. Siedem z nich to kobiety.

GM wyznaczył dwóch nowych dyrektorów, Meg Whitman i Marka Tatuma. Whitman i Tatum dołączają do zarządu największego amerykańskiego producenta samochodów, w momencie, gdy ten zajmuje się głęboką transformacją swoich produktów i linii biznesowych.

Przeczytaj też: Elektryzującą reklama General Motors z okazji Super Bowl. W roli głównej Will Ferrell i samochody elektryczne!

64-letnia Meg Whitman jest znaną bizneswoman i wieloletnią dyrektor ds. technologii i byłą republikańską kandydatką na gubernatora Kalifornii. Wcześniej była dyrektorem generalnym Hewlett Packard Enterprise i Hewlett-Packard Co, a w latach 1998-2008 pełniła funkcję dyrektora generalnego i członka zarządu w serwisie eBay. Whitman jest także dyrektorem u giganta produktów konsumenckich Procter & Gamble, którego 13-osobowa rada obejmuje sześć kobiet.

Dyrektor generalna General Motors, Mary Barra, powiedziała, że ​​zróżnicowany zarząd producenta samochodów „stanowi przewagę konkurencyjną dla GM, ponieważ pracuje nad stworzeniem lepszego, bezpieczniejszego i bardziej zrównoważonego świata”.

Przeczytaj też: General Motors stawia sobie ambitne cele. Chodzi między innymi o produkcję samochodów elektrycznych

Oprócz Meg Whitman i Mary Barra w zarządzie General Motors zasiadają też Linda Gooden, Jane Mendillo, Judith Miscik, Patricia Russo i Carol Stephenson.

Najnowsze