Chris Evans oficjalnie w Top Gear!

Kilka godzin temu poznaliśmy człowieka, który zastąpi legendarnego Clarksona, jako główny prezenter telewizyjnego show Top Gear. Nie będzie to jednak nikt z trójki sugerowanej kilka tygodni temu. Pieczę nad programem przejmie dobrze znany w Wielkiej Brytanii Chris Evans.

Kilka godzin temu stacja BBC ujawniła informacje o tym, że podpisała trzyletnią umowę z Chrisem Evansem, który będzie głównym prowadzącym Top Gear. Sam zainteresowany oświadczył, że bardzo cieszy się z możliwości tworzenia programu, który uwielbia. Obiecał również uszanować osiągnięcia swoich poprzedników, a zarazem wnieść program na jeszcze wyższy poziom. Co ciekawe, zaraz po zwolnieniu Clarksona z BBC zarzekał się, że nigdy nie przejmie po nim programu.

Nie wiadomo jeszcze co z pozostałymi prezenterami. Przedstawiciele stacji BBC poinformowali, że na pewno nie będzie to Hammond i May. Jednocześnie nie ustosunkowali się do wcześniejszych doniesień, w których występowali Jodie Kidd, Guy Martin czy Philip Glenister. W komunikacie BBC poinformowało jedynie, że koncepcja programu może ulec zmianie w stosunku do tego, co było do tej pory.

Chris Evans poinformował na swoim Twitterze o nowym miejscu pracy, podziękował kolegom, którzy wcześniej prowadzili show. Dodał też, że nie zamierza rezygnować z porannej audycji radiowej w BBC Radio 2. 49-latek jest znanym miłośnikiem motoryzacji, a także posiadaczem całkiem sporej kolekcji zabytkowych samochodów.

Najnowsze

Range Rover sterowany smartfonem – film

Temat autonomicznych samochodów rozwija się bardzo dynamicznie. Podczas, gdy jedni testują je na autostradach, inni bawią się w terenie. Land Rover zaprezentował prototyp sterowany przy pomocy telefonu komórkowego.

Wygląda na to, że sterowanie samochodem przy pomocy smartfona jest już tylko kwestią czasu. Inżynierowie koncernu Jaguar Land Rover sprawdzali ostatnio system, który pozwala na zdalne sterowanie samochodem.

Wykorzystano do tego Range Rovera Sport sprzężonego ze specjalną aplikacją, która pozwalała na sterowanie kierownicą, gazem, hamulcem oraz układem napędowym. Takie rozwiązanie ma pozwolić kierowcom pokonywanie trudnego terenu w bezpieczny sposób, obserwując samochód będąc oddalonym. Inny sposób na wykorzystanie tego rozwiązania, to parkowanie samochodu, gdzie jest bardzo ciasno. Stojąc obok samochodu kierowca będzie miał doskonały widok na całą sytuację. Pozostanie tylko opanowanie sterowania na wyświetlaczu telefonu.

Zobaczcie, jak wygląda sterowanie samochodem przy pomocy nowego rozwiązania.

https://www.youtube.com/watch?v=QjJ2wKCMq5w

Najnowsze

Przyjaciel Paula Walkera przywłaszczył jego samochody

Nadal nie milkną kontrowersje związane ze śmiercią Paula Walkera. Podobno w ciągu 24 godzin od jego śmierci zniknęło kilka jego samochodów. Za wszystkim stoi jego były współpracownik i przyjaciel.

Amerykańskie media od kilku dni mówią o tym, że zaraz po śmiertelnym wypadku Paula Walkera z jego posesji zniknęło kilka samochodów. Podejrzanym o to jest jeden z jego współpracowników i bliskich przyjaciół, Richard Taylor.

Amerykański aktor znany fanom motoryzacji przede wszystkim z serii „Szybcy i Wściekli” miał całkiem sporą kolekcję samochodów. Okazuje się, że w ciągu 24 godzin od wypadku ludzie Taylora wkroczyli do przechowalni aut i przeprowadzili je do bliżej nieokreślonych lokalizacji. Prawdopodobnie niektóre z tych aut zostały już sprzedane.

Zarządzający majątkiem Paula Walkera po jego śmierci twierdzą, że brakuje siedmiu samochodów z oficjalnej listy trzydziestu aut opublikowanej jakiś czas temu przez Richarda Taylora. 

Wśród nich znajdują się takie rarytasy jak Porsche 911 GT3 RS. Przedstawiciele zmarłego tragicznie aktora będą teraz dochodzić na drodze sądowej zwrotu zajętych nielegalnie aut, a także ewentualnych odszkodowań  w razie ich uszkodzenia w trakcie transportu.

Najnowsze

Unia Europejska zadba by ściągnąć nogę z gazu

Europejska Rada Bezpieczeństwa Transportu (ETSC) zapowiedziała, że w samochodach powinny się pojawić obowiązkowo urządzenia inteligentnego dostosowania prędkości. Co to oznacza w praktyce?

W autach już od jakiegoś czasu w ramach wyposażenia opcjonalnego lub standardowego pojawiają sie rozwiązania, które mają nam przypominać o obowiązujących limitach prędkości na drodze. Niektóre ostrzegają wizualnie o przekroczeniu dozwolonej prędkości, a inne robią to dźwiękowo. W niedalekiej przyszłości coraz częściej będą pojawiać się rozwiązania, które automatycznie zmniejszą prędkość, jeśli zostanie przekroczona. Na tym ostatnim aspekcie zamierza się skupić europejska organizacja.

W temacie bezpieczeństwa na drogach wytycznymi są statystyki. Organizacja zajmująca sie bezpieczeństwem drogowym w Europie ujawniła, że na Starym Kontynencie w 2013 roku śmierć poniosło 7600 pieszych (w tym rowerzystów). W ostatniej dekadzie statystyki w tym zakresie poprawiły się o połowę, ale Unia naciska żeby zmniejszyć te liczby jeszcze o połowę.

Dlatego komisja Europejska przygotowuję nowelizację przepisów dotyczących bezpieczeństwa, które ustalą wymogi dla nowych aut sprzedawanych na rynku europejskim. W ramach tego pojawi się rekomendacja by wprowadzać urządzenia chroniące pieszych. Jednym z takich rozwiązań jest system inteligentnego dostosowania prędkości, który wymusi na kierowcy, żeby nie przekraczał dozwolonej prędkości, a nie tylko informował o limicie.

Dodatkowo organizacja rekomenduje lokalnym władzom wprowadzanie limitów prędkości do 30 km/h. na osiedlach i drogach używanych przez dużą ilość pieszych i rowerzystów. 

Tak więc zapowiada się, że Unia Europejska nie tylko będzie ustalać limity prędkości, ale będzie również pilnować, czy ich przestrzegamy. 

Najnowsze

Nowe zmiany w przepisach to bubel prawny!

Za chwilę minie miesiąc od wprowadzenia nowych przepisów pozwalających między innymi na zatrzymywanie prawa jazdy przez policjantów podczas kontroli. Z dnia na dzień pojawia się wokół tego tematu coraz więcej kontrowersji.

Eksperci w zakresie prawa mocno krytykują nowe przepisy. Kilka dni temu twórca serwisu internetowego anuluj-mandat.pl złożył do Rzecznika Praw Obywatelskich wniosek zaskarżający nowe przepisy do Trybunału Konstytucyjnego. Organ ten zbada ich konstytucyjność. Swój komentarz do tej sprawy udzieliła także Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która podkreśliła fakt podwójnego karania za wykroczenie oraz przejmowanie przez policjanta roli sądu, nie pozostawiając jakiejkolwiek drogi odwoławczej dla kierowcy.

Do komentowania sprawy włączył się nawet zarząd Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”. Oto jego treść:

Zarząd Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” popiera w całej rozciągłości wniosek Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka o zaskarżenie do Trybunału Konstytucyjnego ustawy z dnia 20 marca 2015 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw, w szczególności art. 4 ww. ustawy.

Powyższa ustawa wprowadziła przepisy, które w naszej ocenie są niezgodne z konstytucją. Zmianą ustawy – prawo o ruchu drogowym nadano funkcjonariuszom Policji uprawnienie zatrzymania prawa jazdy na okres trzech miesięcy w razie popełnienia przez kierowcę określonego wykroczenia. Zatrzymanie owo jest obowiązkowe, nie podlega kontroli sądu, jest natychmiast wykonalne, a kierowcy nie przysługują żadne środki odwoławcze poza ewentualną skargą do sądu administracyjnego, który może badać tylko zgodność decyzji z prawem, a nie jej merytoryczną zasadność. Co ważne, siłą rzeczy zdoła rozpoznać sprawę dopiero po upływie okresu, na który prawo jazdy zostanie zatrzymane.

Zatrzymanie prawa jazdy jest w istocie orzeczeniem zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Zakaz taki jest środkiem karnym, który zgodnie z przepisami kodeksu karnego i kodeksu wykroczeń orzekać może wyłącznie sąd. Osobie, której zakaz dotyczy, przysługują przewidziane prawem środki odwoławcze, a środek karny podlega wykonaniu dopiero wtedy, gdy orzeczenie jest prawomocne.

Mamy podstawy sądzić, że wprowadzenie wskazanego przepisu jest skutkiem faktu, iż po wydaniu w 2014 r. w Policji wewnętrznego zalecenia, aby szeroko stosować zatrzymywanie praw jazdy, większość decyzji o zatrzymaniu praw jazdy była uchylana przez sądy jako bezzasadna. Powyższe dane statystyczne były szeroko nagłaśniane przez prasę. Ustawodawca postanowił zatem odebrać sądom możliwość uchylania tych decyzji, gdy stwierdził, że orzeczenia sądów są zbyt korzystne dla obywateli. Pozbawił w związku z tym obywateli konstytucyjnego prawa do sądu.

Ponadto powyższy przepis wprowadza podwójną karalność za to samo wykroczenie. Karę, w tym zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, powinien bowiem orzekać sąd na podstawie kodeksu wykroczeń, ale najpierw tę samą karę zakazu prowadzenia pojazdów wymierza policjant bez możliwości odwołania się. Trybunał Konstytucyjny niejednokrotnie już stwierdzał, że wprowadzanie podwójnej karalności za ten sam czyn – administracyjnej oraz sądowej – jest niezgodne z konstytucją.

Nie negujemy potrzeby wprowadzania przepisów, które zwiększą bezpieczeństwo na drogach. Przepisy te jednak powinny być wprowadzane w sposób zgodny z konstytucją i przy uwzględnieniu opinii prawników, w tym sędziów, czego w tym przypadku zaniechano. Populistyczne decyzje wywołane określonymi, nagłośnionymi wydarzeniami na polskich drogach nie są właściwym sposobem poprawy bezpieczeństwa ruchu.

Najnowsze